Dodaj do ulubionych

Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go...

IP: 139.149.31.* 01.10.13, 11:50
Eeee a po co dzieciom w przedszkolu angielski, balet i lepienie garnków? Pytam poważnie. Mam wrażenie, że to tylko taka moda, żeby rodzice się dobrze czuli, że dbają o rozwój swoich dzieci. A dla dzieci ważne jest, żeby rodzice mieli czas dla nich.
Obserwuj wątek
    • Gość: fi Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 11:58
      Dlatego własnie teraz zaczną być bardziej oblegane przedszkola niepubliczne.. jak podliczę ile miałam płacić za dziecko w publicznym to nie wiele więcej wychodzi mi zapisać dziecko do przedszkola niepublicznego,a mam przynajmniej pewność, że dziecko będzie rozwijać się w dobrych warunkach. Za 750 zł mam już wszystko, wyżywienie, 2 x w tyg angielski, tance, zajęcia sportowe codziennie, rytmikę, zajęcia artystyczne, wycieczki itp. Przedszkole wyszło na przeciw i jako jedno z nie wielu nie pobiera już dodatkowych opłat na kredki, na ksero, na wycieczki - za co płaciłam w państwowym przedszkolu. A przynajmniej dziecko ma wszystkie zajęcia dodatkowe w normalnych godzinach.. Bardzo dziękuje za "bezpłatne" przedszkole publiczne i reformy Pani Szumilas!
    • Gość: as Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.13, 12:18
      Nie rozumiem o co ten cały szum. W przedszkolu do którego chodzi moja córka zajęcia dodatkowo płatne odbywają się w normalnych godzinach.
      Pani Dyrektor się nie przejmuje jakimiś wytycznymi z MEN. Przecież każdy nauczyciel oferujący dodatkowe zajęcia (ceramiki, angielskiego czy tańca) odpala jakąś dolę przedszkolu. Biznes to biznes.

      Swoją drogą zgadzam się z tym, że to raczej moda niż rzeczywista potrzeba a cena za te zajęcia jest dość wysoka...
        • gervee Re: Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł 01.10.13, 23:17
          No i dotyka ... dzisiaj miały odbyć się zajęcia dla moich dzieciaków a nie odbyły się. WTF? Co za menda wymyśliła całe to zamieszanie?
          Komu to szkodzi, że dzieci chodzą na zajęcia dodatkowe, za które płacą rodzice? Przedszkola nie oferują takich zajęć w ramach 5 godzin więc o co biega? O równanie do zera? ... no ale kto by chciał równać do premiera?
            • gervee Re: Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł 02.10.13, 09:13
              Gość portalu: aster napisał(a):

              > A nie przeszkadza Ci to, że te zajęcia nie są w ramach podstawowego programu?
              > Dlaczego panie nauczycielki nie prowadzą ciekawych zajęć plastycznych tylko "ho
              > dują" nasze dzieci?
              > To jest równie bulwersujące jak problem o którym piszesz Ty.

              Stawiasz zajęcia po godzinach w opozycji do tego co jest w przedszkolu. Czy zatem nie może być ciekawie w przedszkolu i po godzinach jeśli rodzice chcą?

              Robi się kretynów z ludzi oferując im tylko 5 "darmowych" godzin i jeszcze dodatkowo obcinając możliwości rozwoju zainteresowań dzieci po tym czasie.
              • Gość: wenge Re: Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 13:42
                "Robi się kretynów z ludzi oferując im tylko 5 "darmowych" godzin".
                Właśnie, za pozostałe godziny płacisz 1zł, a resztę dopłaca państwo! I to paskudne państwo oczekuje, że w ramach subwencji w tych godzinach, w przedszkolach zorganizowane zostaną dzieciom zajęcia- wszystkim dzieciom, a nie będzie to tylko przechowalnia, w dodatku pod "drogim" nauczycielskim nadzorem.
                • gervee Re: Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł 02.10.13, 20:30
                  To państwo zaczyna być żmiją, którą wyhodowaliśmy na swoich piersiach. Żmiją, która kąsa przy każdej nadarzającej się okazji. Minęło prawie 25 lat od '89 roku i zamiast Państwa mamy potworek państwopodobny, który działa przeciwko obywatelom tego państwa.

                  Mówisz Państwo dopłaca? ... Tak! Dopłaca do stadionów, ochrony baranów tłukących się na trybunach. Dopłaca do tzw. "reprezentantów" narodu w parlamencie i ich chorych wytworów.

                  W człowieka/ludzi inwestuje się ... szczególnie młodych.

                  Dopłaca się do stada politykierów, którzy wmawiają nam, że są potrzebni ... a nie są. Dopłaca się do LOT-u, dopłaca się do prywatnych firm typu OFE (dając im żyć z naszych pieniędzy). Tu są problemy a nie w przedszkolach .... w zajęciach, za które płacą rodzice.

                  Popieprzyło się w głowach części ludzi, część już nawet tego nie zauważa jaki dookoła nas stworzył się bajzel .... z wierzchu niby pięknie ("Wersal" wg słów pewnego politykiera) a pod spodem smród.
                  Koniec ery styropianu! To co było dobre w '89 nie przystaje do czasów obecnych. Te "koniki", które ciągnęły wtedy wóz już się nie nadają ... tym razem to "konie" trzeba zmienić a "baba" może zostać.
                  • Gość: wenge Re: Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.13, 00:39
                    Państwo od września dopłaca też do przedszkoli. Dopłaca różnicę pomiędzy 1zł a tym co dotychczas każdy rodzic płacił. Płacąc oczekuje "właściwego wykonania usługi", w myśl zasady płacę to wymagam. W odróżnieniu od rodzica, który do tej pory "płacił bo musiał" i się cieszył, że kwota jest jak najniższa, nie patrząc już na to, że jest kiwany, bo płacił za zajęcia przedszkolne, a otrzymywał "przechowalnię", jak chciał coś więcej to musiał zapłacić (a jakże!) za "zajęcia dodatkowe".
                    Twoja wypowiedź, nie na temat.
      • Gość: Hajmdal Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: 80.50.127.* 01.10.13, 14:43
        Nie przedszkolu ale dyrektorce osobiście. Tyle, że to nie są jakieś nieziemskie kokosy ale dodatkowa pensja na semestr się pewnie uzbiera.... Nie do pogardzenia w dzisiejszych czasach! Pytanie dlaczego lepienia ma uczyć zewnętrzna firma? Przecież to żadna filozofia, a osoby mające wykształcenie przedszkolne muszą się wykazać talentem artystycznym podczas rekrutacji na studia, przynajmniej kiedyś tak było.....
      • Gość: fi Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 12:35
        o ile język chiński i fizyka to przegięcie, to np angielski moim zdaniem jest ważny, jeżeli jest dobrze prowadzony to dziecko może się zaprzyjaźnić z językiem, w tym wieku dziecko bez problemu jest się w stanie uczyć 2 języków(ojczysty i obcy).

        Moja córcia uwielbia tańce i ruch, dlatego wybrałam dla niej przedszkole sportowe. Każdy robi to co lubi, jeśli rodzice chcą tworzyć roboty, które w wieku 6 lat będą już wypalone to tylko pogratulować..
      • Gość: ilpino piszesz bzdury IP: *.mp.pl 01.10.13, 13:09
        takie zajęcia jak plastyka, matematyka, taniec i angielski są fajnym uzupełnieniem dnia. mój syn rwał się sam do wszystkich i do tego były zawsze najpóźniej do 15. teraz dopytuje się o zajęcia - a ich nie ma. powoli organizuje się taniec i angielski ale jak bezie o 18 to kanał. osiągnięto szczyt debilizmu. świat się zmienił - dzięki temu że od małego dzieciaki obcują z angielskim w wieku 18 lat będą mówiły perfekt jak większość młodych w Europie.
    • Gość: mama Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.13, 12:35
      A ja nie rozumiem, dlaczego jest takie parcie na to, żeby wszystkie dzieci koniecznie we wszystkich zajęciach uczestniczyły. Moje dziecko po prostu samo NIE CHCE chodzić na żadne judo, ani balet, ani szachy, ani nawet angielski. Akceptuje rytmikę i na to go zapisałam. I wcale nie czuło się pokrzywdzone, kiedy ponad połowa grupy szła na angielski. Nie narzekał, świetnie się w tym czasie bawił ze swoją panią. Żeby nie było - zawsze proponowałam, brał udział w zajęciach pokazowych. Ale sam decydował, że nie chce.
      • Gość: aster Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.13, 16:05
        U mnie podobnie ale ponieważ poszło 25 z 27 dzieci w tamtym roku to w tym był nacisk ze strony nauczycielek, żeby wszystkie dzieci poszły na angielski itd itp..
        Inne zajęcia dodatkowo płatne typu lepienie z gliny w ogóle nie podlegają negocjacjom - są bo tak zadecydowało przedszkole - rodzicu, płać!
        A płatne zajęcia taneczne (swoją drogą od czego jest rytmika - też nie całkiem bezpłatna??) reklamowano dzieciom przez bezpłatne spotkanie i obiecanki naklejek oraz słodyczy za ładne tańczenie. Nikt nie pytał rodziców czy zgadzają się na taką prezentację zajęć dodatkowych. Dzieci potem same bardzo chciały iść bo im w głowie zamieszano sad

        Przedszkole 105 na osiedlu Spółdzielczym - nie polecam!
    • Gość: susanee Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go... IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.13, 13:02
      Chodziłam kiedyś dawno temu do przedszkola i pamietam,że rytmika była za darmo dzieci świetnie się bawily ,latem duzo biegalo sie po polu ,a zimą były gry i zabawy i uwierzcie mi ,że moje pokolenie wcale nie jest przez to głupsze. Nie było komputerów i języków a dzieci miały większą wyobrażnie i swobodę niż dzisiejsze ,które od małego dzięki ambicjonalnym rodzicom stają w wyścigu szczurów.Tak proszę panstwa w wyscigu.Dlatego mądry rodzic ,ktory kocha dziecko pozwala mu być tworczym ale tylko wtedy gdy ono chce a nie bo to modne.A tak na marginesie to zastanawiam się czego uczą na studiach panie przedszkolanki,ze trzeba zatrudniac dodatkowo innych do nauki rytmiki etc.Dziecko w przedszkolu powinno się bawić i miec to wspaniałe dzieciństwo .Babcia 60latka.
    • Gość: wenge Znowu dyskusja o niczym! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 13:27
      MEN wyraźnie wskazuje, że przedszkola to nie "przechowalnie" dzieci i jeśli do tego dopłaca to wymaga. Tym bardziej, że w przedszkolach pracują nauczyciele do tej funkcji przygotowywani, a zajęć z racji posłania 6 latków do szkół ubędzie. Nawet pani redaktor zauważyła niechęć do dokształcania się na dodatkowych kursach, które z powodzeniem pozwoli na prowadzenie "dodatkowych" zajęć z dziećmi. "Dodatkowe" nie powinny być "dodatkowymi" tylko w ramach działalności przedszkola powszechne. To, że
      samorządy oszczędzają, a nauczyciele nie są przygotowani, to już inna "para kaloszy". Mylimy tutaj pojęcie, przedszkole jest publiczne, więc wszystkie zajęcia powinny być powszechnie dostępne, a dotychczas było inaczej. Chiński, karate, lepienie w glinie, balet proszę bardzo, ale w prywatnym toku nauczania (prywatnym przedszkolu?), jeżeli ktoś dostrzega taką potrzebę. W publicznym wystarczy angielski, lepienie z masy solnej (bądź papierowej), rytmika, gimnastyka wyrównawcza, itd. Zajęcia których prowadzeniem z powodzeniem zajmie się nauczyciel wychowania przedszkolnego, bo jest do tego przygotowywany i to od niego zależy jak one będą wyglądały.
      W innym przypadku, do opieki nad dziećmi wystarczyłby ochroniarz po pedagogicznym kursie.
      Oczywiście MEN nie określiło obowiązkowego zakresu tych zajęć, więc jak nie trzeba to "po co się wysilać", lepiej ubrać to w ładną formę (garncarstwo, balet) i określić takie zajęcia jako dodatkowe (czytaj płatne z kieszeni rodzica).
      Jakież zdziwienie budzi fakt, że MEN odpowiada: dobrze, ale "po godzinach" funkcjonowania i prowadzenia powszechnych zajęć w przedszkolu.
    • Gość: eua Tu chodzi o biznes IP: 188.213.216.* 01.10.13, 13:41
      Albo w tych przedszkolach pracują jakieś buble edukacyjne, które nic po swoich studiach nie potrafią, albo tu chodzi o biznes ich koleżanek, które za dodatkową kasę wszystko potrafią. To jest jakaś ściema dla niekumatych rodziców rozpowszechniana przez dyrektorów przedszkoli. Wystarczy wymienić dyrektorów przedszkoli, którzy mówią, że nie da się zapewnić zajęć dodatkowych bez firm zewnętrznych, i powołać nowych, którzy pogonią do pracy te leniwe przedszkolanki, albo wymienią je na lepsze „modele”. I tyle.
    • Gość: ojciec Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go... IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.13, 15:17
      czytając polowe przemądrzałych postow chciałbym powiedzieć grzecznie - wara wszystkim od tego czy chce posyłać dziecko na zajęcia dodatkowe czy nie. Stać mnie, dziecka nie zmuszam, samo się rwie, widać ma lepsze geny niż leniwce których szczytem szczęścia jest mcdonald ...
      A zajęcia po 18 to jest kpina, współczuję rodzicom, na szczęście moje dzieci do publicznego nie chodzą ...
      • Gość: miau Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.13, 16:56
        Szanowny Panie! Ależ nikt Panu nie broni posyłać dziecka na zajęcia dodatkowe! Proszę przejrzeć ofertę MDK-ów, klubów malucha czy prywatnych szkółek. Zapewniam, że pękają w szwach, od garncarstwa, przez tańce, sztuki walki, po języki obce, i co se Pan tam jeszcze upierdzisz! Jeśli Panu zależy na dobru swojej latorośli, to przecież poświęci Pan na jej rozwój swój CZAS, a nie tylko pieniądze. Zajęcia tam prowadzone są o niebo bardziej profesjonalne i dostosowane do potrzeb i możliwości dziecka, niż te przedszkolne spędy, które jedyne co dają, to zaspokojone ego i wyrzuty sumienia rodziców ("jejku, nie mam czasu!"). Niestety, proszę Pana, jak się chce w dziecko inwestować i zapewniać mu świetlaną przyszłość, to same pieniądze nie wystarczą, czas własny ma znacznie większą wartość, bo przekłada się na JAKOŚĆ zajęć, na które dziecko uczęszcza. Proszę sobie porównać umiejętności dzieci z profesjonalnych tańców i języków, z umiejętnościami przedszkolaków po "parazajęciach" dodatkowych. Się Pan zdziwi, a i mam nadzieję, ze zastanowi. Jak nie masz Pan czasu dla własnego dzieciaka, albo się Panu nie chce, to powiedz to Pan otwarcie, a nie pompuj se Pan ego, że po balecie w przedszkolu wyrośnie z dziecka Barysznikow czy inna Isadora Duncan. Najwyraźniej "leniwcem" to jest Pan, bo zamiast zawieźć dzieciaka na porządne zajęcia, to się woli oszukiwać, że za 70zł/semestr w przedszkolu funduje mu Pan jakieś lepsze życie i wszechstronny rozwój.
        • Gość: hau Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.13, 12:37
          A tu nie chodzi o zaspokojenie ego.. tu moja droga plująca jadem przedmówczyni chodzi o to że po powrocie do domu o 17.00 dziecko będące w przedszkolu od 7.00 jest po prostu przemęczone i nie ma ochoty na żadne zajęcia dodatkowe.. a w czasie tych 10 godzin, które spędziło w przedszkolu chciałoby jakiejś odmiany, czegoś nowego, choćby odmiennego stylu prowadzenia zajęć niż ten który ma ze strony swoich (ukochanych zresztą) nauczycielek.. Anglistka/anglista, pani od tańców.. to są ludzie którzy wnoszą trochę nowości i świeżości w tygodniowy monotonny tryb dnia.. I tu wcale nie chodzi o to że dziecko się jakoś wybitnie rozwinie, wybitnie wyuczy.. tylko spędzi fajnie czas, pozna coś nowego.. może zagustuje w angielskim i powie że chce wiedzieć więcej, znać lepiej.. jestem gotowa na takie zajęcia popołudniu zawieźć, bez problemu.. Nie liczę, że po angielskim w przedszkolu zostanie od razu filologiem, ani że po tańcach zostanie Barysznikowem.. ale może dzięki tym zajęciom odnajdzie swoje zainteresowania.. Moja córka (już trzecioklasistka) w przedszkolu wybijała się talentem do rysunku.. więc chodziła (popołudniu) na rysunek do domu kultury, bo chciała.. ale to nie ja zdecydowałam tylko ona.. Młodsza córka w przedszkolu próbuje dzięki tym zajęciom dodatkowym, na które tu wszyscy psioczą, w czym mogłaby być dobra.. nie zamierzam jej zapisywać popołudniu (kiedy ma czas na odpoczynek po całym dniu, na zabawę własnymi zabawkami) na żadne zajęcia 'przymusowe' dodatkowe...
      • gervee Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po 01.10.13, 23:47
        Gość portalu: ojciec napisał(a):

        > czytając polowe przemądrzałych postow chciałbym powiedzieć grzecznie - wara wsz
        > ystkim od tego czy chce posyłać dziecko na zajęcia dodatkowe czy nie. Stać mnie
        > , dziecka nie zmuszam, samo się rwie, widać ma lepsze geny niż leniwce których
        > szczytem szczęścia jest mcdonald ...
        > A zajęcia po 18 to jest kpina, współczuję rodzicom, na szczęście moje dzieci do
        > publicznego nie chodzą ...

        O to właśnie biega ... chce dziecko, chcę ja i jeśli mamy możliwości to staramy się realizować "chęci". Nie mamy możliwości to świat się przez to nie skończy. Takie jest życie i małego i dorosłego. Po co do tego wpieprzają się ministerialni geniusze?
    • nie_z_rzeczownikami Angielski... litości 01.10.13, 16:28
      Z tym angielskim to jakaś żenada. Dzieciom w ogóle to nie jest potrzebne i niczego sensownego się nie nauczą, to jest chyba tylko "wyrównywanie" ego pod czaszkami rodziców. Natomiast zdecydowanie szkoda zajęć, które dzieci mogą lubić - czy to plastyka, czy taniec, chodzenie na jedne z takich zajęć bądź niechodzenie, wcale nie świadczy o poziomie zamożności. Moje nie chodzi na basen, bo nic z takiego chodzenia nie ma poza infekcjami (w semestrze zimowym).
      • gervee Re: Angielski... litości 01.10.13, 23:22
        nie_z_rzeczownikami napisał:

        > Z tym angielskim to jakaś żenada. Dzieciom w ogóle to nie jest potrzebne i nicz
        > ego sensownego się nie nauczą, to jest chyba tylko "wyrównywanie" ego pod czasz
        > kami rodziców. Natomiast zdecydowanie szkoda zajęć, które dzieci mogą lubić - c
        > zy to plastyka, czy taniec, chodzenie na jedne z takich zajęć bądź niechodzenie
        > , wcale nie świadczy o poziomie zamożności. Moje nie chodzi na basen, bo nic z
        > takiego chodzenia nie ma poza infekcjami (w semestrze zimowym).


        Z tym angielskim to mam podobne spostrzeżenia. Co do plastyki, tańca itp ... polecam w ciemno! Widzę, że to są dobre zajęcia i warto posyłać na nie dzieciaki.
        Czy o poziomie zamożności nie świadczy to, że dziecko przywożone jest dobrym samochodem lub to, że ma markowe ciuchy? To znaczy wszystkie mają "na piechotę" i w mundurku biegać?
        Koreę Północną wprowadzać w tym kraju będzie bardzo trudno ... tak z przekory większość się będzie opierać.
    • Gość: /// Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go... IP: *.devs.futuro.pl 01.10.13, 19:59
      Nawet zajecia z angielskiego moga poprowadzic osoby po "zwyklych" studiach przygotowyjacych do pracy w przedszkolach. Przeciez maluchom, ktore ledwo co opanowaly jezyk polski, nie potrzeba angielskiego na poziomie pozwalajacym plynnie zdac mature itp. To sa zajecia poprzez zabawe, a nie wkuwanie gramatyki, kazdego z 16 czasow itd.

      A dyrektorzy przedszkoli po prostu szukaja/wyciagaja kase od rodzicow:
      - rytmika 50zl za semestr (u nas OBOWIAZKOWA - SZOK! - bo nie moze sie "wylamac" chocby jeden rodzic, bo wtedy zajec nie bedzie dla calego przedszkola - SZOK!!)
      I dlaczego panie nauczycielki nie moga SAME prowadzic tej rytmiki??? 25maluchw grupie, dwie panie na grupe - czy to takie trudne?? Jedna "plumka" na pianinie, a druga z dziecmi prowadzi zajecia. Czy to taaakie trudne???
      A moze, skoro panie nauczycielki NIE POTRAFIA - trzeba pomslec o zmianie kadry????
      A nie wspierac kolko wzajemnej adoracji ("Pani Iksinska i Pzryjacioleczki")


      - religia10zl (oczywiscie nieobowiazkowa, ale po co siosrze 10zl od kazdego malucha??? 25maluchow w grupie)

      - komitet rodzicielski (KAZDY PLACIĆ MUSI - NIE MA ZMILUJ ZE SIE NIE CHCE, BO SIE TEJ IDEI NIE POPIERA)

      - art plastyczne - na kazdy semestr 50zl (razy 25 osob ---> robiac zakupy w hurtowni mozna by za te 1250zl chyba zlote kredki kupic. Poza tym przeciez -NA LOGIKE- z semstru na semestr zostaje czesc przyborow, dzieci po prostu ich nie zuzywaja, zwlaszcza, jesli czesc semestru po prostu choruja czyli nie chodza do przedszkola czy nie zuzywaja tych wszytskich rzeczy)

      -art higieniczne, ktore trzeba dostarczyc (papier toaletowy 8 rolek, mydlo w plynie, husteczki higieniczne 200tki wydzierane, serwetki) Tu sprawa ma sie podobnie jak z artykulami plastycznymi. Na uwage zasluguje fakt, ze po powrocie ze spaceru, z placu zabaw, dzieci nie myja rak ("bo nie trzeba"), ida od razu do zabawy....

      No i na koniec - wisienka na torcie: oplata za art.plastyczne, religie, za rytmike czy angielski i za komitet rodzicieslki --------> pieniazki "do ręki" !!!!!! Zadnych wplat na konto, paragonow/rachunkow/faktur, zadnych zadnych "śladów".

      Pozdrawiam "dyrektorow" przedszkoli publicznych i "panie nauczycielki" w tych przedszkolach....

      A JAK SIE "PANIOM PRZEDSZKOLANKOM" NIE CHCE DOKSZTALCAC (SIADLY NA LAURACH???? ), TO MOZE NAJWYZSZA PORA ZMIENIC SOBIE PRACE??????????
      • gervee Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po 01.10.13, 23:31
        SZOK! Jak można być takim ... jakby to delikatnie ująć ... "delikatnie korzystającym z możliwości umysłu"? Dopitalasz się do przedszkoli ... masz tam dziecko? Jeśli masz to po co? Po to, żeby się "hodowało" czy rozwijało?
        Bredzisz co do "pieniążków do ręki" ... od kilku lat płacę, zawsze na konto.

        Co do idei komitetu rodzicielskiego ... to wiesz na co idzie ta kasa? Na dzieci, które z pieniędzy otrzymują w ostatnim roku zajęć np. piórniki jak o prezent przed pójściem do szkoły. Na dofinansowanie Mikołaja, na Dzień Dziecka. Myślisz, że wszyscy płacą .... nie wszyscy - ale pierwsi w krzykach "ze ich dziecko nie dostało" byliby Ci rodzice, którzy nie płacą.

        Zapewne idealnie nie jest, ale takie "pomyje" jak te lejące się z Twojego postu, mógłbyś wylewać gdzie indziej i przy innej okazji.

        • Gość: aster Re: Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.13, 08:26
          Bzdury sam piszesz, ja tez mam dziecko w przedszkolu. I zgadzam się z Twoim przedmówcą. Opłatę za przedszkole wpłacam na konto ale już wszystkie dodatki idą do ręki - angielski, rytmika, wyprawka itd.
          I nikt nigdy nie robi rozliczenia ile wydano na zakup pomocy plastycznych.
          Piórniki? Bua ha ha. Chiński piórnik kosztuje 10 zł, z wyposażeniem. Ja komitetu nie płacę.
          Rodzice są zastraszeni bo karmi się ich wizją, że jak coś nie pasuje to można dziecko zabrać do innego przedszkola.
    • Gość: il_pino i jest efekt IP: *.mp.pl 02.10.13, 11:01
      jeszcze wczoraj mój syn się cieszył że dzisiaj ma pierwsze zajęcia z angielskiego a w przyszłym tygodniu z tańca a tu dzisiaj rano niespodzianka - wszystko odwołane! Panie i Panowie decydenci udało się Wam, nie warci jesteście nawet tego żeby Wam podać nogę
      • gervee Re: i jest efekt 02.10.13, 20:35
        Gość portalu: il_pino napisał(a):

        > jeszcze wczoraj mój syn się cieszył że dzisiaj ma pierwsze zajęcia z angielskie
        > go a w przyszłym tygodniu z tańca a tu dzisiaj rano niespodzianka - wszystko od
        > wołane! Panie i Panowie decydenci udało się Wam, nie warci jesteście nawet tego
        > żeby Wam podać nogę

        Warci są ... warci są tego by im tą nogę podać w formie kopniaka na zady. Kopniaka tak mocnego by "ruszyć bryłę z posad świata".

        O wstrząs "musku" kopanych nie musimy się obawiać bo w większości przypadków nic tam nie ma do wstrząsania ... wszak "po owocach ich poznacie".
    • Gość: gosc Zajęcia dodatkowe w przedszkolach dopiero po go... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 13:42
      To poślijcie dzieci do przedszkoli niepublicznych! Zapłacicie trochę więcej a macie przynajmniej wykwalifikowaną kadrę i wiecie za co płacicie i w jakich godzinach bez płaczu. Przedszkola niepubliczne tak samo spełniają warunki kuratorium oświaty i sa przez nie sprawdzene (niepubliczne, nie prywatne) a i warunki często są niebo lepsze. Przedszkole niepubliczne do którego przenosze dziecko znajduje sie 10 metrów od publicznego, a spełnia wszystkie warunki sanitarne i ppoz, czego nie mozna powiedziec o przedszkolu publicznym które znajduje sie w akademiku i nawet nie ma zgody strazy a i tak działa!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka