Czego Wam brakuje w Krakowie?

17.03.05, 12:52
Postanowiłam coś zrobić ze swoim życiem i założyć własną firmę. Tylko nie mam kompletnie pojęcia co mogłoby pójść w Krakowie. Oczywiście dochodzi do tego strach, że to nie wypali i utopię oszczędności naszego życia. Może podpowiecie mi gdzie czegoś ewidentnie brakuje. Aha, środki, które mogłabym w tym ulokować niestety też nie są nieograniczone. Zastanawiam się nad otworzeniem czegoś już rok i jak rasowa waga nie mogę się zdecydować. Mój mąż to niestety też... waga! Jak macie jakieś pomysły podzielcie się proszę. Jestem gotowa również na ewentualną współpracę. Z góry pięknie dziękuję i pozdrawiam wszystkich mniej i bardziej zdecydowanych. Monika
Mój mail: monazaba17@poczta.onet.pl
    • renka14 Re: Czego Wam brakuje w Krakowie? 17.03.05, 15:36
      w Krakowie jesli chodzi o tzw. mniejsze usługi brakuje pomysłu i odwagi. W
      mojej okolicy rozmiar tego jest przerażajacy, jeżeli gdzieś jets salon
      fryzjerski zaraz powstają dwa kolejne. zgodnie z moimi przewidywaniami ten
      trzeci upadł, a zamiast niego ... powstał sklep spozywczy trzeci z kolei. I
      takie kwiatki. Kiedy powstał sklep rybny pomyślałam - super, ale cóż wkrótce
      zatruli parę osób, potem zaczeli sprzedawać z tymi rybami warzywa i owoce -
      zgroza - juz ich nie ma. Można mnozyć przykłady.
      Życzę wam super pomysłu. Mnie w mojej okolicy brakuje sklepu mięsno -
      wędliniarskiego (dobrego!!!!!!), rybnego, knajpki z jedzonkiem na wynos, ale
      żeby to wszystko było z prawdziwego zdarzenia.
      A może taka pralnia dla studentów jak w amerykańskich filmach, z
      bistrem...wiecei, pralki, suszarki, czyta się gazety i czeka na pranie. Tak w
      miasteczku studenckim na przykład. Może cos takiego już jest, ale ja nie
      spotkałam.
    • marzek2 Re: Czego Wam brakuje w Krakowie? 17.03.05, 17:53
      A mnie brakuje... spotykalni dla mam z dziećmi, jakiegoś połączenia kawiarni z
      miejscem do zabaw dla dzieci, ale nie takie molochy jak Anikino itp, coś małego,
      z klimatem. Żeby można przyjść z dzieckim małym (w wieku przedprzedszkolnym np),
      poznać inne mamy, pogadać.... Ale nie wiem, czy kokosy by z tego były, może to
      raczej jakaś społeczna inicjatywa.
      • cesarus Re: Czego Wam brakuje w Krakowie? 17.03.05, 19:19
        no, gdyby kazda mama przychodzila nie tylko pogadac, ale zamowilaby sobie
        kawke, dziecku soczek, a zeby rozmowa byla bardziej zyczliwa ciasteczko, to
        moglby to byc interes. problem tylko w tym, ze trudno o lokal w miejscu
        odpowiednim na taka dzialalnosc. (dobry do dojscia, wjechania z wozkiem,
        niekoniecznie zaraz przy drodze, dobrze by bylo, gdyby byl ogrodek przed itd).
        ja juz o tym myslalam i ciagle mysle, tzn. bardziej szukam wlasnie lokalu, ale
        nigdzie nic nie ma, albo jest okropnie drogi.
        pozdrawiam
        ania
        • mama_hipka Re: Czego Wam brakuje w Krakowie? 18.03.05, 09:12
          Fajnego parku, placu zabaw pod dachem np. mógby byc płany. W Warszawie mnóstwo
          a u nas bieda. Pożądnych kulek, z miejscami dla rodziców. Fajnej restauracji z
          placem zabaw, takiej pod rodziny.
          Mothercare mi brakuje.

      • anndelumester Marzek popieram! Brakuje knajpy dlamatek z dziećmi 18.03.05, 13:19
        żeby było zarcie dla dorosłych, mozliwość podgrzania /kupienia dla dzieci i
        żeby był absolutny zakaz palenia i jakieś miejsce do szaleństw dla dziecic
        nieco starszych niż oseski a młodszych od przedszkolaków..
        acha i żeby byłu krzesełka dla dzieci smile
        • anax2 Re: Marzek popieram! Brakuje knajpy dlamatek z dz 19.03.05, 16:19
          A mi brakuje w mojej okolicy( wielicka os.kabel) smile)) fitness z cenami w
          granicach rozsądku.Tez sklepu z wedlinami i mięsem ładnym.Dużego
          przedszkola,szkoły,taniej apteki.I przyzwoitego placu zabaw dla dzieci gdzie
          psy nie sikają i sra...ją.To chyba tyle.
          • mopek1 Re: Marzek popieram! Brakuje knajpy dlamatek z dz 22.03.05, 11:21
            Miłej knajpki, gdzie będzie więcej niż dwa foteliki dla dzieci, będą czyste i
            będzie kącik dla większych dzieci i będzie "niepaląco", i bez obrusów, i z
            balonikami, i z przewijakiem w wc, i gdzie nikomu nie przeszkadza, że dzieci
            krzyczą, spiewają, płaczą itd. Byłam w takim miejscu w Warszawie, był tłum,
            musielismy rezerwowac stolik, do tego bardzo dobre jedzenie- knajpka włoska,
            ale nie tylko pizza.
            • kas2 popieram knajpka 24.06.05, 20:05
              tez o tym yslałam niestety brak funduszy
              bylo by super bo narazie to tylko ikea
              • jessia Re: popieram knajpka 25.06.05, 10:17
                Oj ja tez sie dolaczam do glosow popierajacych knajpe dla rodzin z malymi
                dziecmi. Koniecznie z przewijakiem (plus wezel san., moze nawet nocniczki itp,
                czy nastawki na sedes), no i z zarciem, ktore chcielibysmy, zeby nasze dzieci
                jadly, a nie same batoniki, czipsy itp. Ostatnio bylam po raz pierwszy w
                Smykolandzie i zaskoczylo mnie, ze wybor jedzenia dla zglodnialego dzieciaka
                jest strasznie marne, a co dopiero jezeli dziecko jest alergikiem (skazowe) tak
                jak w naszym przypadku...
                Z tablica ogloszen typu oddam/sprzedam/poszukuje tez. no i samo by sie
                rozkrecilo moim zdaniem - jakies imprezki mikolajowe/swiateczne, moze warsztaty
                dla maluchow a mamy w tym czasie zasluzony odpoczynek... mozliwosci jest
                multum, potrzeba tylko kogos takiego jak Ty!
                Zycze powodzenia
                jessia
                • bgoralska Re: popieram knajpka 25.06.05, 16:48
                  Na pocieszenie powiem wam, ze są teraz bezpłatne kursy w ramach UE prowadzone
                  min na AE, a potem po otworzeniu interesu przez pół roku dostaje sie dopłatę
                  700,00 i jest szansa na 5000 EURO bezpłatnej pożyczki. Warto o tym pomyśleć.
                  • kas2 niestey kupe forsy tzreba 29.06.05, 08:23
                    wiecie ile na cos takiego trzeba kasy my z mezem myslelismy ze to prostsze
                    po 1 lokal nie moze byc na zadupiu tylko gdzies blizej centrum ew jakis park
                    (jordana jest okropny zdezelowany)
                    po2 pozwolenia
                    po3 wyposazenie a nie na odwal sie bo tak juz mamy suchy basen bujaki stoliczki
                    przewijaki zjezdzalnie zabawki to min
                    po 4 mi sie marzylo aby bylo i w wew i na zew np piaskownica itp
                    po5 aby ktos mial oko na dzieci aby mozna bylo spokojnie wypic kawe czyli
                    odpowiednia kadra podsumowanie 200000tys to malo
    • amb25 Re: Czego Wam brakuje w Krakowie? 04.07.05, 12:03
      ja też o czymś myślę smile)
      Wydaje mi się, ze kanjapka dla ludzi z dziećmi w centrum na pewno by się w
      Krakowie przydała, ale Dziewczyny - na czym by ona miała zarabiać? Na kilku
      rodzinach, ktore spędziłyby tam czas do godziny 20 (albo i krócej) bo dzieci
      muszą iść spać? Jakoś mi się nie widzi...
      Co do pytania z temtu - mnie najabrdziej brakuje w Krakowie ciepłego morza.
      To co zrobisz to chyba w gównej mierze zależy od tego ile możesz zainwestować i
      co potrafisz lub chciałabyś robić. Nie ma sensu kierować się opinią innych.
      Jeśli nie masz jeszcze dobrego pomysłu to nikt Ci nie podpowie. To ty przede
      wszystkim musisz chcieć to coś zorganizować.
      • lulla1 Re: Czego Wam brakuje w Krakowie? 04.07.05, 13:12
        wiaj, myśle że taka kawiarenka jak najnardziej miała by na czym zarobić,
        powinna być sala zabaw z kimś dorosłym do opieki /takie miniprzedszkole/ i salka
        dla rodziców z barem. Płaci sie za porzucenie dziecięcia na sali zabaw + każdy
        rodzic pewnie chęnie coś przekąsi /wypije/. Pozatym na owej sali można
        zorganizować np gimnastyke dla mam w godz mniej atrakcyjnych dla dzieci
        /wieczór/, przyjęcia urodzinowe, mikołajki itp. możliwości jest wiele...
Pełna wersja