gelsemium
11.12.05, 15:12
Mój 5-letni synek ma przesyt zabawek. Dokładnie. Od kilku lat nieustannie
proszę Jego Dziadków by się trochę opanowali, przystopowali, zastanowili, czy
wszystko jest potrzebne. Na nic. Wszelkie prośby powodują obrazę. Ale nie w
tym problem - mam wrażenie, że sami spełniają swoje marzenia z dzieciństwa.
Chodzi o to, że mój synek SAM zaproponował, by część zabawek, w większości
NIEUŻYWANYCH zupełnie, oddać innym dzieciom. Wśród znajomych sytucja jest
podobna, więc pomyślałam, że... może na przykład Dom Dziecka? Nie wiem, czy
to dobry pomysł, czy przyjmują takie rzeczy... no i co, po prostu zadzwonić?
Zabawki naprawdę są w idealnym stanie (jeśli czegoś brakuje wyrzucam), a ja
już nie mam gdzie tego trzymać. Proszę, powiedzci, czy to dobry pomysł i czy
znacie może jakieś konkretne miejsce w Krakowie, gdzie mogłyby się sprzydać?
-----------------------------------------------------------------------------
Pozdrawiam ciepło i czekam na Wasze rady

W.