Dodaj do ulubionych

Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego

02.01.06, 20:22
Jeśli szukacie dla swojego dziecka niani lub przedszkola to gorąco polecam
prywatne przedszkole na ul. Pachońskiego.
Moja córcia poszła tam kiedy skończyła 2,5 roku. Byłam pełna obaw ponieważ
często chorowała i posłanie jej do przedszkola mogło wiązać się z ciągłymi
choronami. Na szczęście od września opuściła tylko dwa dni. Panie
przedszkolanki dbają aby dzieci na spacerku były dokładnie ubrane, jedzenie
gotowane jest na miejscu,podawane co dwie godziny dlatego jest pewne, że
dziecko zje wszystko, po posiłakch są myte ząbki, dzieci uczą się piosenek,
które znam ze swojego dzieciństawa dlatego mogę śpiewać z córcią w domu.
Uważam, że nawet najlepsza niania nie zapewni dziecku takiej doskomałej
opieki jak panie w tym przedszkolu.
Przedszkole czynne jest od 6.30 do 20.00
Cena napewno podobna do tej, którą musicie zapłacić Niani - 5 zł godzina lub
460 zł za cały miesiąc.
Mogłabym dużo pisać pozytywów na temat NASZEGO przedszkola, ale jeśli chcecie
mogę odpowiedzieć Wam na pytania na priva lub forum
Pozdrawiam Ewa
Obserwuj wątek
    • anulla1 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 05.01.06, 00:28
      Niewątpliwym minusem tego przedszkola jest, jest budynek stary pokryty blachą
      pawilon handlowy. Poza tym nie ma tam miesjca do zabaw na powietrzu,
      przedszkole nie ma ogródka, a w pobliżu też nie ma dużego placu zabaw ani parku.
      Rozumiem że dla rodziców pracujących dłużej duży atutem są godziny pracy
      przedszkola, ale dla dzieci to jest bardzo niekorzystne spędzanie tyle czasu-
      i mam nadzieję że liczba godzin pobytu w przedszkolu jest ograniczona np.8 do
      17 albo od 11-20. Nie wnikam w to jaki pozom merytoryczny mają tamtejsze
      zajecia, ale obawiam sie ze nauczycielki nie maja za wiele czasu na
      przygotowywanie sie do przacy skoro pracuja po 8godzin.
      To moja opinia oparta na obserwacjach i własnym doświadczeniu.
      Ania

      • ewa1008 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 05.01.06, 20:33
        Niestety muszę się z Tobą niezgodzić.
        Początkowo również myślałam, że brak placu zabaw będzie dużym minusem, ale
        okazało się, że tak nie jest. Często przechodzę obok przedszkola gdzie dzieci
        bawią się na placu zabaw i widzę Panie Przedszkolanki zajęte ze sobą rozmową, a
        dzieci biegają po całym placu. Później wszyscy są zdziwieni dlaczego dzieci tak
        często chorują. Odpowiedź jest prosta. Panie nie zawsze zauważą, że Kasi
        wyszedł sweterek ze spodni i ją zawiało, a Asi spadała czapeczka.
        U nas dzieci idą na spacerek, na którym uczą się zawsze czegoś nowego, dla
        mojej córeczki to zawsze element dnia, o którym zawsze opowiada.
        Co do Przedszkolanek to zawsze są doskonale przygotowane o czym świadczą coraz
        to nowe umiejętności mojego dziecka oraz wszystkie prace, które przynosi do
        domu.
        Oczywiście szanuję Twoją opinię i przypuszczam, że posyłałaś tam swoje dziecko
        skoro tak wiele o nim wiesz.
        • anulla1 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 05.01.06, 22:09
          Nie posyłam tam dziecka bo moje dziecko ma 2 miesące : )
          A wiem wiele, bo mieszkam na tym osiedlu, wiec wiem gdzeie jest przedszkole. A
          jesli chodzi o godziny pracy nauczycielek - to widzałam ogłoszenie- poszukiwali
          nauczycielek do pracy w wymiarze 40 godzin tygodniowo(było akutalne przez cały
          zeszły rok- więc chyba warunki pracy nie są tam za ciekawe skoro tak trudno
          było znaleźć kogos do pracy).
          Ja jestem też przedszkolanką, powiem ci że oprócz spacerów, w programie
          nauczania są też zabawy dowolne na powietrzu- tego panie nie mogą dzieciom
          zapewnić. A co do wychodzenia i zabaw w ogrodzie, myśle ze myslisz tendencyjnie-
          że panie stoją i gadają a dzieci niedokładnie poubierane biegają. Jeśli chodzi
          o choroby z mojego doświadczenia mogę powedzieć ze 80% chorób jest z winy
          rodziców, przez całą jesień z zime nie możemy prztłumaczyc rodzicom żeby
          chorych- przeiębionych dzieci nie przyprowadzać- tym sposobem dzieci sie
          zarażają- być moze niektóre dzieci może zawiać na polu ale takie samo
          prawdopodobieństwo jest na spacerze.
          Ania
          • anulla1 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 05.01.06, 22:12
            Acha a jeszcze wracając do tych ośmiu godzin pracy- ja raczej bym wolała zeby
            nauczycielka mojego dziecka krócej pracowała- bo urzymanie uwagi na najwyzszych
            obrotach przez tak długi czas jest kolosalnie trudne- a w yej pracy nie można
            sobie powolić na przerwę!
            Ania
            • eleanorrigby Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 12.01.06, 09:49
              To przedszkole tylko pozornie wygląda dobrze.Chodziły tam moje dzieci,na
              szczęście krótko.
              Jedzenie co 2 godziny dla moich dzieci bylo za często,w zasadzie niewiele
              zostawało czasu na jakieś sensowne zajęcia,to jednak mniejszy problem.Parę razy
              zadarzyło mi się przyjść do przedszkola o nietypowej godzinie-i byłam
              świadkiem,jak "ciocie"szarpią i krzyczą na dzieci.Nie zapomnę widoku
              małego,zapłakanego chłopczyka,który siedział na nocniczku,a jedna z pań
              krzycząc,na siłę ściągała z niego sweterek,którego mały nie chciał
              zdjąć.Pomysłem na wychowanie było też nie dopuszczanie niegrzecznego dziecka na
              zajęcia np.z angielskiego,zamykanie w drugim pokoju i oczywiście krzyk.Tak
              postąpiła pani-córka dyrektorki z moim synkiem,który nie chciał zjeść obiadu-i
              jeszcze chwaliła się przede mną,jak to ona sobie świetnie poradziła!!!!
              Dyrektorka sprawia wrażenie fachowej,miłej,dbającej o dzieci,przy czym wyrazem
              tego dbania jest (a przynajmniej było) podawanie dzieciom Biovitalu i mydełko
              antybakteryjne w łazience.Wypisałam stamtąd dzieci bardzo szybko i nikomu nie
              polecam tego miejsca!
              I jeszcze jedna historia-pani dyrektor opowiadała,z dumą oczywiście,jak to
              przez pół roku przychodził do nich chłopiec,który był przyprowadzany na siłę,i
              cały dzień siedział na ławce i nie odzywał się do dzieci."I wie pani,"-
              powiedziała ta świetna pani pedagog- "po pół roku udało nam się go wreszcie
              złamać!" .
                • eleanorrigby Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 13.01.06, 18:02
                  Zrezygnowałam z przedszkola definitywnie,do państwowego nie chciałam a
                  prywatnych nie ma w okolicach Krowodrzy zbyt wiele.Dzieciaki poszły dopiero do
                  zerówki,wcześniej chodziły do "Kangura" na Dietla,na basen,na
                  angielski,córeczka też do "Akademii pięciolatka".Teraz najmłodszego synka
                  zamierzam posłać do Scherzo,od lutego w nowej siedzibie na Korzeniaka-córka
                  chodzi tam do szkoły i jesteśmy bardzo zadowoleni.
                    • eleanorrigby Re: Do Eleanorrigby 14.01.06, 11:46
                      Scherzo to prywatna szkoła podstawowa i przedszkole,o profilu
                      artystycznym.Dzieci mają zajęcia teatralne,muzykę,taniec i plastykę w ramach
                      normalnych zajeć szkolnych,nie jako dodatkowe.Jest to jedyna znana mi
                      szkoła,gdzie w klasach 1-3 nauczanie jest w pełni zintegrowane,tzn.jeden temat
                      omawiany jest we wszystkich aspektach na wszystkich zajeciach,nawet na
                      religii.Dzieci nie uczą sie z 1 podręcznika,ale według programów autorskich.Dla
                      chętnych jest nauka gry na instrumentach,już od przedszkola,z tym,że to płatne
                      dodatkowo.Przyjmowane są wszystkie dzieci,nie tylko te szczególnie uzdolnione
                      artystycznie.Link do szkoły:

                      www.scherzo.krakow.pl/
              • marzenaw10 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 05.03.06, 20:10
                Drodzy rodzice, gorąco polecam przedszkole przy ul. Pachońskiego.Nie rozumiem
                jaki cel macie drogie Panie w tym, zeby tak oczerniać przedszole przy
                ul.Pachońskiego.Moje dziecko uczęszczało tam przez 4 lata.Musze dodać ,że
                odwiedziłam prawie wszystkie przedszkola w Krakowie. Syn jest nadpobudliwy
                psycho-ruchowo,więc zależało mi na dobrym przedszkolu tzn.nie tylko duza ilośc
                zajęć, ale przedewszystkim na odpowiednim podejściu do dziecka ,po 4 latach
                moge powiedzieć ,że Dziękuje za szczególną opieke,indywidualne podejście i
                fachową wiedze,które Panie tam pracujące zdołały przekazać synowi.Jako matka
                jestem szczęśliwa ,że syn uczęszczał do tego przedszkola gdzie kieruje taka
                wspaniała Dyrekcja dla ,której najważniejsze jest dobro dziecka!!!
                Z poważaniem Marzena Woźniak
                P.S Śmiem twierdzić,że osoby które piszą takie kłamstwa to albo konkurencja
                albo pracownicy,którzy nie sprostali poziomowi który tam panuje.
    • olga32 Re: Polecam przedszkole... - a ja nie! 23.01.06, 01:14
      Też odnoszę wrażenie, że to darmowa reklama. I wcale mnie to nie dziwi. A przedszkole to wcale nie
      jest tak rewelacyjne jak to jest opisane a wręcz przeciwnie. To co napiszę miało miejsce jakiś czas
      temu, ale nie sądzę by wiele się zmieniło o czym świadczą odpowiedzi na post. Ale po kolei. Pani
      dyrektor rzeczywiście wydaje się być doświadczonym pedagogiem (choć nie posiada takiego
      wykształcenia) i osobą dbającą o dobro dzieci, ale... no właśnie - nie ma problemu jeśli dziecko jest
      grzeczne i posłuszne. Jeśli jednak pojawia się problem, to znika uśmiech i cierpliwość ( każde dziecko
      po pewnym czasie da się "złamać"). Krzyki i szarpanie - to była norma. Na moich oczach jeden z
      rodziców zabrał natychmiast dziecko z przedszkola, gdy wrócił się o coś zapytać i zobaczył swoje
      dziecko zapłakane i krzyczącą "ciocię". I myslę, że byłoby więcej takich przypaków gdyby rodzice
      przychodzili o "nietypowej" porze.
      Wiele do życzenia dawały też warunki lokalowe i sanitarne. Pomieszczenia małe, sala gdzie bawiły się
      dzieci była bez dużego okna (jedynie małe okienko pod sufitem), często ciemno i duszno. Łazienka to
      jedno pomieszczenie z jedną umywalką na wysokości dostosowanej do dorosłego człowieka) i jedną
      ubikacją. Z łazienki tej korzystały wszystkie dzieci i oczywiście cały personel.
      Jeśli chodzi o jedzenie to faktycznie jest przygotowywane na miejscu (gotowała pani dyrektor i jej
      córka), ale i tu pojaiwa się problem. Mianowicie dzieci nie miały zakazu wstępu do kuchni, a wręcz
      przeciwnie, czasem część zajęć tam się właśnie odbywała, podczas gdy obok na kuchence stały garnki
      z gotującym się obiadem.A na pewno codziennie podczas jedzenia zupki dzieci przechodziły koło
      kuchenki, gdzie przygotowane było gorące drugie danie. Druga sprawa to fakt, że np. wypisana na
      jadłospisie mielonka na kolację nie rzadko okazywała się zwykłą konserwą (to tylko jeden przykład).
      A skąd to wiem? Pracowałam tam i wspominam ten okres bardzo przykro. Byłam świeżo "upieczonym"
      pedagogiem, zaraz po studiach. Cieszyłam się, że mam pracę ale nie za długo. Godziny pracy
      przedszkola to jednoznacznie godziny pracy nauczyciela, czyli min. 40 godz. tygodniowo. Piszę
      minimum, ponieważ przedszkole faktycznie było czynne do "ostatniego dziecka". Zdarzało się, że
      wychodziłam z pracy ok. 21 ( od 10.00) a o 7.30 musiałam być z powrotem. A kiedy odpoczynek i czas
      na przygotowanie zajęć? Doszły do tego pretensje o wiele rzeczy, wtym o brak profesjonalizmu,
      krzyczano i zwracano mi uwagę nawet w obecności dzieci. Szybko zaczęłam psychicznie wysiadać, co
      zauważyła moja rodzina. Sytuacja się pogorszyła, kiedy poszłam na 5 dni zwolnienia, ponieważ miałam
      anginę i lekarz zabronił mi kontaktu z dziećmi. Okazało się, że w moim miejscu pracy jest zasada, że
      się na zwolnienie nie chodzi, a nawet jeśli ma się gorączkę to należy przyjść i najwyżej ktoś pomoże w
      zajęciach. Ja na to zwolnienie poszłam i od tej pory byłam traktowana bardzo "urzędowo". Pani dyrektor
      odzywała się do mnie tylko w sytuacji kiedy musiała, podobnie jej córka i dobra koleżanka, która była
      zatrudniona jako pomoc wychowawcy, a w rzeczywistości kierowała pracą wychowawczą przedszkola.
      Ręce mi opadły kiedy po zajęciach plastycznych okazało się, że muszę wykonać kilka prac plastycznych
      za dzieci, które nie miały ochoty malować, bo przecież rodzice muszą zobaczyć prace swoich dzieci na
      gazetce. Powiem tak: straciłam wiarę w siebie jako pedagoga. To co widziałam i co niekiedy musiałam
      robić kłóciło się z moimi zasadami i tym czego mnie uczono, a jednocześni niemal uwierzyłam , że się
      nie nadaję do pracy z dziećmi. Może zabrzmi to mało skromnie, ale okazało się to nieprawdą. Od
      tamtego czasu pracuję jako pedagog, przez 2 lata nawet kierowałam świetlicą terapeutyczną i daje mi
      to olbrzymią satysfakcję. Jestem lubiana i doceniana i cieszę się, że nie dałam się wtedy złamać. A dla
      rodziców mam radę: sprawdzajcie dokładnie przedszkola, do których posyłacie dzieci. Dotyczy to
      zwłaszca przedszkoli prywatnych, bo jakby nie patrzeć dużą rolę odgrywają tu pieniądze. Mój syn
      chodzi do przedszkola prowadzonego przez siostry i je wprost uwielbia, a mnie to wiele nie kosztuje
      (115 zł miesiecznie). Wszystko zależy od tego czym kierują się osoby prowadzące placówkę.
      To tak w skrócie, co chciałam powiedzieć na temat wychwalanego przedszkola.
      • mgosz do Olgi 23.01.06, 18:54
        Witam,
        Strasznie sie ciesze, ze jest tu mama ktora posyla dziecko do siostr w
        Czyzynach smile
        Zapisalam juz tam swojgo synka w wakacje, przyznam ze tak troche asekuracyjnie,
        zreszta caly czas nie jestem do konca zdecydowana (znam tylko jedna opinie o
        tym przedszkolu - wlasciwie dobra).
        Bylabym Ci bardzo wdzieczna, gdybys mogla cos mi o nim napisac.
        Podoba mi sie bardzo, ze jest takie male.
        Wydaje mi sie, ze latwiej jest tam dzieciom sie zaaklimatyzowac.
        Bardzo dobre wrazenie wywarla na mnie siostra (nie wiem czy jest tylko jedna),
        ktora opiekuje sie dziecmi. Wychowawczyni jest chyba swiecka osoba.
        pozdrawiam
        Magda
        • olga32 Re: do Magdy 23.01.06, 20:45
          Naprawdę POLECAM!!! Mój Paweł chodzi tam już drugi rok i jest zachwycony. Dziś rano płakał, że nie
          pójdzie, ale niestety nie miałby go kto odebrać, ponieważ mieszkamy 3 przystanki od przedszkola i ja
          codziennie po niego jeżdżę z wózeczkiem a dziś taki mróz. Ale warto. W przedszkolu jest bardzo miła
          atmosfera, nauczycielką jest osoba świecka (pani Agatka) i pomagają jej siostry. Cały czas coś się
          dzieje. Jest gimnastyka korekcyjna i rytmika. Co miesiąc przyjeżdża teatrzyk z przedstawieniem. W
          pażdzierniku dzieci były w teatrze Groteska. Wlistopadzie był policjant na pogadance, w grudniu
          odwiedził ich Mikołaj (siostry przygotowały dla wszystkich dzieci takie same drobne upominki). Teraz
          jesteśmy świeżo po Jasełkach, które były połączone z Dniem BAbci i Dziadka. Było super! W lutym
          czeka nas zabawa karnawałowa. Na co dzień dzieci rysują, malują i uczą się piosenek. Istotną sprawą
          jest też religia ( co zrozumiałe) ale nie ma w tym przesady.
          Okazjonalnie dzieci przygowują różne ciekawe upominki , np. na Dzień Mamy same sadziły w
          doniczkach nasionka i przez miesiąc pięlęgnowały sadzonki, by dać potem swoim mamom kwiatuszki smile
          Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem, mogę też na maila przesłać parę zdjęć smile
          • mgosz Re: do Magdy 23.01.06, 21:12
            Dzieki za odpowiedzsmile
            Interesuje mnie jeszcze;
            - jak Twoim zdaniem wplywa na rozwoj dziecka fakt ze nie ma tam grup wiekowych
            (tylko jedna grupa), mnie (tak teoretycznie) wydaje sie ze jest to kapitalna
            sprawa, ale jak to sie sprawdza w praktyce?
            - czy jest w tym przedszkolu jakis program wychowawczy, tzn. dzieci maja jakies
            ksiazeczki dostosowane do wieku (pewnie jestsmile, mi chodzi o to jak to jest
            realizowane w praktyce?
            - czy slyszalas cos moze o przedszkolu prowadzonym tez przez siostry na ul.
            Zwirki - Wigury (mamy blizej bo mieszkamy na ul. Fiolkowe)
            - ogromnym plusem (dla mnie) przedszkola w Czyzynach jest mala liczba dzieci,
            nie wiem jak twoj Pawelek, ale moj Mikolaj to straszny lobuz i wydaje mi sie,
            ze latwiej go bedzie "zdyscyplinowac" w takiej grupie, jak Twoim zdaniem
            siostry i p. Agatka radza sobie z "zywymi" dziecmi?
            pozdrawiam
            Magda
            • mgosz do Olgi 25.01.06, 14:31
              --------------------------------------------------------------------------------
              Dzieki za odpowiedzsmile
              Interesuje mnie jeszcze;
              - jak Twoim zdaniem wplywa na rozwoj dziecka fakt ze nie ma tam grup wiekowych
              (tylko jedna grupa), mnie (tak teoretycznie) wydaje sie ze jest to kapitalna
              sprawa, ale jak to sie sprawdza w praktyce?
              - czy jest w tym przedszkolu jakis program wychowawczy, tzn. dzieci maja jakies
              ksiazeczki dostosowane do wieku (pewnie jestsmile, mi chodzi o to jak to jest
              realizowane w praktyce?
              - czy slyszalas cos moze o przedszkolu prowadzonym tez przez siostry na ul.
              Zwirki - Wigury (mamy blizej bo mieszkamy na ul. Fiolkowe)
              - ogromnym plusem (dla mnie) przedszkola w Czyzynach jest mala liczba dzieci,
              nie wiem jak twoj Pawelek, ale moj Mikolaj to straszny lobuz i wydaje mi sie,
              ze latwiej go bedzie "zdyscyplinowac" w takiej grupie, jak Twoim zdaniem
              siostry i p. Agatka radza sobie z "zywymi" dziecmi?
              pozdrawiam
              Magda
              • olga32 Re: do Olgi 25.01.06, 16:33
                Moim zdaniem brak grup to plus, ponieważ dzieci uczą się wzajemnego współzycia nie tylko z
                rówieśnikami ale też z dziećmi młodszymi (to że czasem trzeba ustąpić, pomóc) lub starszymi
                (podglądając uczą się wielu rzeczy). A zajęcia w grupach są, bo oprócz dużej "wspólnej" sali są 2
                mniejsze salki, gdzie dzieci mają zajęcia dydaktyczne (łatwiej się tam skupić). Mają książeczki
                (odpowiednio "Moje 3-...4-...5-...lat"), które są zamawiane na początku roku. Jedne dzieci mają zajęcia
                a drugie w tym czasie np. rytmikę, czy gimnastykę i potem zmiana.
                O wspomnianym przez Ciebie przedszkolu niestety nic nie wiem sad
                A co do łobuzowania to mój Pawełek do grzecznych nie należy. Miał też duże problemy z
                zaklimatyzowaniem się i włączeniem do grupy, ponieważ trafił do przedszkola w pażdzierniku. Nikt go
                jednak tam do niczego nie zmuszał i powolutku sam zaczął się włączać do wspólnych zabaw. Teraz jest
                super. Nawet niedawno wychowawczyni mi mówiła, że jak go pamięta na początku a teraz - to
                ogromna zmiana. Zdarzy mu się nabroić, ale najsurowsza kara to taka, że pani lub siostra sadza
                dziecko na chwilę przy stoliczku, to wystarczy by trochę ochłonęło i opadły emocje. Przez 1,5 roku nie
                słyszałam, by któreś dziecko było skrzyczane.
                Mam nadzieję, że pomogłam
      • motka1 Re: Polecam przedszkole... - a ja nie! 03.03.06, 20:49
        Chciałabym odpowiedzieć Pani, która pracowała w tym przedszkolu i najwyraźniej
        nie dopasowała się do wysokich wymogów pracodawcy, który szczególną uwagę
        przykłada do profesjalizmu, dobrych stosunków przedszkola z rodzicami i
        wzajemnych relacji.
        Znam tam wszystkie nauczycielki, które uczyły i uczą do tej pory przez 5 lat,
        ponieważ moje dziecko poszło do przedszkola od 2,5 roku życia, a teraz kończy
        edukacje w tym samym przedszkolu w zerówce. Myślę, że pomawiając publicznie
        przedszkole, znane z adresu, o niestosowne,a wręcz nieodpowiednie zachowania
        wobec dzieci, liczy się Pani z odpowiedzialnością za swoje słowa w myśl KK Art.
        212. § 1 i § 2. Konflikty z bylym pracodawcą powinna Pani rozwiązywać
        bezpośrednio z nim, a nie poprzez publiczne forum.
        Wdług mnie jest to przedszkole godne polecenia. Moje dziecko chodzi tam z
        wielką chęcią i radością. Mam do tego przedszkola pełne zaufanie, bo moje
        dziecko rozwija sie prawidłowo psychicznie i fizycznie, jest śmiałe, radosne i
        bardzo lubi obecne Panie w przedszkolu.
        Dziecko moje jest wielkim alergikiem, miało podejrzenie o celiakię, miało
        wszelkie możliwe alergie pokarmowe. Dieta mojego dziecka w tym przedszkolu
        została dostosowana do jego indywidualnych potrzeb, Co więcej, mój niejadek i
        alergik zaczął normalnie jeść, a jedzenie zaczęło smakować. Jestem wdzęczna za
        troskę w opiece nad moim dzieckiem i specjalne indywidulane podejście.
        • isma Re: Polecam przedszkole... - a ja nie! 06.03.06, 15:27
          Jak juz ktos straszy kodeksem karnym, to powinien go czytac w calosci wink)). O
          ile pamietam, art. 213 paragraf 2 mowi, ze jesli zarzut jest prawdziwy, a jego
          upublicznienie slucy interesowi spolecznemu, przestepstwa nie ma wink)). Tak,
          ze, dopoki sad nie orzekl w tej sprawie (rozumiem, ze przedszkole autorke
          krytycznej wypowiedzi pozwie?), to, chcac byc w zgodzie z prawem, domniemujemy
          niewinnosc autorki krytycznego posta wink)).

          Co do "wszelkich mozliwych alergii". Z ciekawosci: na co dziecko bylo uczulone
          i jak konkretnie przedszkole sobie z tym radzilo? Co np. przedszkole
          zaproponowaloby bezglutenowcowi uczulonemu na mleko i jaja kurze? kto
          wprowadzal nowosci do jego diety, skoro poszlo do przedszkola jako niespelna
          trzylatek? Przedszkole?
      • martab80 Re: Polecam przedszkole... - a ja nie! 07.03.06, 10:13
        Nie rozumiem Panstwa, jaki cel macie opisujac takie bzdury dotyczace
        przedszkola przy ul. Pachonskiego. Jestem mama 4-letniej Klaudii i poslalam ja
        rok temu do tego przedszkola. Moja opinia w tym momencie jest dla mnie najmniej
        istotna (choc ja nie zuwazylam zadnych negtywnych rzeczy), moja corka odkad
        chodzi do tego przedszkola stala sie bardzo zaradna i samodzielna osoba.
        Ciocie, ktore tam pracuja i opiekuja sie dzieciakami sa widac bardzo
        kompetentnymi osobami, moje dziecko juz samo potrafi wypowiedziec sie o
        Ciociach i wrecz je uwielbia. Bardzo czesto zdarza sie sytuacje, dzie coreczka
        prosi mnie, aby mogla zostac dluzej do kolacji w przedszkolu, co jest
        najlepszym dowodem na to iz czuje sie tam jak u siebie w domu.
        Pani Dyrektor przedszkola jest faktycznie doswiadczonym pedagogiem i osoba
        dbajaca o dobro dzieci. To wlasnie Pani Dyrektor polecila mi tabletki
        udporniajace organizm dziecka, gdyz corka czesto mi wczesniej chorowala. Jest
        teraz rewelacyjna poprawa po nich i corka od wrzesnia chorowala mi tylko jeden
        jedyny raz od wrzesnia. Jezeli chodzi o warunki sanitarne to lazienki sa
        dostosowane dla dzieci, sa trzy sale, w ktorych w zaleznosci od wieku dzieci sa
        prowadzone zajecia ( angielski, tance, ceramika rozwijajaca bardzo manualne
        zdolnosci dzieci, gimnastyka, religia). Bardzo czesto obserwuje jak spaceruja
        dzieci, sa zawsze dopilnowane, aby kazde z nich bylo dokladnie ubrane. Apropo
        kuchni, w ktorej przygotowywane sa na miejscu posilki, moja corka opowiada mi
        bardzo czesto czesto, jak chca sie "zakrasc" do kuchni, aby zrobic jakiegos
        psikusa, a Wujek im nie pozwala i sa pilnowane, aby nic im sie nie stalo.
        Ja jestem bardzo zadowollona z Domowego Przedszkola i kazdemu z Rodzicow
        polecam to miejsce, dla swojej pociechy.
    • olga32 Re: Polecam przedszkole... - a ja nie! 23.01.06, 01:14
      Też odnoszę wrażenie, że to darmowa reklama. I wcale mnie to nie dziwi. A przedszkole to wcale nie
      jest tak rewelacyjne jak to jest opisane a wręcz przeciwnie. To co napiszę miało miejsce jakiś czas
      temu, ale nie sądzę by wiele się zmieniło o czym świadczą odpowiedzi na post. Ale po kolei. Pani
      dyrektor rzeczywiście wydaje się być doświadczonym pedagogiem (choć nie posiada takiego
      wykształcenia) i osobą dbającą o dobro dzieci, ale... no właśnie - nie ma problemu jeśli dziecko jest
      grzeczne i posłuszne. Jeśli jednak pojawia się problem, to znika uśmiech i cierpliwość ( każde dziecko
      po pewnym czasie da się "złamać"). Krzyki i szarpanie - to była norma. Na moich oczach jeden z
      rodziców zabrał natychmiast dziecko z przedszkola, gdy wrócił się o coś zapytać i zobaczył swoje
      dziecko zapłakane i krzyczącą "ciocię". I myslę, że byłoby więcej takich przypaków gdyby rodzice
      przychodzili o "nietypowej" porze.
      Wiele do życzenia dawały też warunki lokalowe i sanitarne. Pomieszczenia małe, sala gdzie bawiły się
      dzieci była bez dużego okna (jedynie małe okienko pod sufitem), często ciemno i duszno. Łazienka to
      jedno pomieszczenie z jedną umywalką na wysokości dostosowanej do dorosłego człowieka) i jedną
      ubikacją. Z łazienki tej korzystały wszystkie dzieci i oczywiście cały personel.
      Jeśli chodzi o jedzenie to faktycznie jest przygotowywane na miejscu (gotowała pani dyrektor i jej
      córka), ale i tu pojaiwa się problem. Mianowicie dzieci nie miały zakazu wstępu do kuchni, a wręcz
      przeciwnie, czasem część zajęć tam się właśnie odbywała, podczas gdy obok na kuchence stały garnki
      z gotującym się obiadem.A na pewno codziennie podczas jedzenia zupki dzieci przechodziły koło
      kuchenki, gdzie przygotowane było gorące drugie danie. Druga sprawa to fakt, że np. wypisana na
      jadłospisie mielonka na kolację nie rzadko okazywała się zwykłą konserwą (to tylko jeden przykład).
      A skąd to wiem? Pracowałam tam i wspominam ten okres bardzo przykro. Byłam świeżo "upieczonym"
      pedagogiem, zaraz po studiach. Cieszyłam się, że mam pracę ale nie za długo. Godziny pracy
      przedszkola to jednoznacznie godziny pracy nauczyciela, czyli min. 40 godz. tygodniowo. Piszę
      minimum, ponieważ przedszkole faktycznie było czynne do "ostatniego dziecka". Zdarzało się, że
      wychodziłam z pracy ok. 21 ( od 10.00) a o 7.30 musiałam być z powrotem. A kiedy odpoczynek i czas
      na przygotowanie zajęć? Doszły do tego pretensje o wiele rzeczy, wtym o brak profesjonalizmu,
      krzyczano i zwracano mi uwagę nawet w obecności dzieci. Szybko zaczęłam psychicznie wysiadać, co
      zauważyła moja rodzina. Sytuacja się pogorszyła, kiedy poszłam na 5 dni zwolnienia, ponieważ miałam
      anginę i lekarz zabronił mi kontaktu z dziećmi. Okazało się, że w moim miejscu pracy jest zasada, że
      się na zwolnienie nie chodzi, a nawet jeśli ma się gorączkę to należy przyjść i najwyżej ktoś pomoże w
      zajęciach. Ja na to zwolnienie poszłam i od tej pory byłam traktowana bardzo "urzędowo". Pani dyrektor
      odzywała się do mnie tylko w sytuacji kiedy musiała, podobnie jej córka i dobra koleżanka, która była
      zatrudniona jako pomoc wychowawcy, a w rzeczywistości kierowała pracą wychowawczą przedszkola.
      Ręce mi opadły kiedy po zajęciach plastycznych okazało się, że muszę wykonać kilka prac plastycznych
      za dzieci, które nie miały ochoty malować, bo przecież rodzice muszą zobaczyć prace swoich dzieci na
      gazetce. Powiem tak: straciłam wiarę w siebie jako pedagoga. To co widziałam i co niekiedy musiałam
      robić kłóciło się z moimi zasadami i tym czego mnie uczono, a jednocześni niemal uwierzyłam , że się
      nie nadaję do pracy z dziećmi. Może zabrzmi to mało skromnie, ale okazało się to nieprawdą. Od
      tamtego czasu pracuję jako pedagog, przez 2 lata nawet kierowałam świetlicą terapeutyczną i daje mi
      to olbrzymią satysfakcję. Jestem lubiana i doceniana i cieszę się, że nie dałam się wtedy złamać. A dla
      rodziców mam radę: sprawdzajcie dokładnie przedszkola, do których posyłacie dzieci. Dotyczy to
      zwłaszca przedszkoli prywatnych, bo jakby nie patrzeć dużą rolę odgrywają tu pieniądze. Mój syn
      chodzi do przedszkola prowadzonego przez siostry i je wprost uwielbia, a mnie to wiele nie kosztuje
      (115 zł miesiecznie). Wszystko zależy od tego czym kierują się osoby prowadzące placówkę.
      To tak w skrócie, co chciałam powiedzieć na temat wychwalanego przedszkola.
      • eleanorrigby Re: Polecam przedszkole... - a ja nie! 23.01.06, 11:11
        Cieszę się,że napisałaś,bo to potwierdza moje obserwacje.Do dziś mam
        niesmak,jak przypomnę sobie to miejsce.Było tak,jak napisałaś,córka nie
        sprawiała problemów i wszystko było OK,ale synek jest indywidualistą,nie
        najlepiej się czuje w dużej grupie,nie zawsze miał ochotę bawić się z
        dziećmi,czasem wolał być sam-więc dowiedziałam się od p.dyrektor,że
        jest "strasznie pokrzywiony" i że dobrze,że go do nich przyprowadziłam,bo oni
        go "wyprostują"...Mogę tylko współczuć innym dzieciom,poddanym tego typu
        zabiegom wychowawczym.
            • anulla1 Re: do anulla1 23.01.06, 14:49
              A to dobrze, ja pracowałam u sióstr na Biały prądniku i odradzam to przedszkole
              wszystkim- też mni ewykańczała psychicznie dyrektorka- sieostra. Byłam wtedy w
              ciąży ale ona to miała głęboko gdzieś! Ale to juz historia na odrębny wątek!
              Ania
              • doris74 Re: do anulla1 25.01.06, 08:04
                a moglabys mi napisac, co w tym przedszkolu u siotr na Bialym Pradniku jest nie
                w porzadku? zastanawialam sie nad tym przedszkolem, bo fajna lokalizacja, cisza
                i spokoj, ale teraz mam watpliwosci.A nie ma to jak opinia osoby, ktora miala
                kontakt z tym przedszkolem. Mozesz do mnie napisac na maila gazetowego.

                dziekuje i pozdrawiam

                Doris
    • anndelumester Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 23.01.06, 16:47
      Odnosze wrazenie, że miałam okazję poznać panią dyrektor, co prawda nie na
      Pachońskiego ale na Szuwarowej i zrobiła na mnie fatalne wrażenie.
      Najpierw wzięła mnie za niańke mojego syna (no tak matka nie może tak wygladać -
      w rybaczkach i sandałach, z plecakiem kamykami i bukietem "zdobyczy po-
      spacerowych" rotfl> i wyglosiła mowe jak to oni dzieci "krotko trzymają", bo
      inaczej to by tu zwariowali.. a potem nie zrażona tym, że odpowiedziałam, ze ja
      raczej nie trzymam swojego dziecka tylko wychowuje opowaidała, że owszem oni
      tez oczywiście wychowuja..
      Natomiast kompletnie zalamala i ostatecznie odstraszyla mnie jej reakcja na
      to, że moje dziecko bardzo dobrze mowiło i zadwalo pytania...a po co to, a co
      dzieci tu robia...i jakby wyprzedzają "uświadomila mnie" że dziecko moze mnie
      oklamywać i zmyślac na temat przedszkola!!!!!...????????????????
      Przygnebiajace wrażenie robia bardzo ciasne salki...
      No cóż biznes to biznes,
      teraz ogladajac stronkę i motto tego "przedszkola" chce mi sie śmiać, że moożna
      sie zlapać na taką pedagogike..
    • malgosia402 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 03.03.06, 14:35
      Ludzie!

      Co Wy tu wypisujecie za bzdury? Do tego przedszkola posyłam dwójkę dzieci...
      6.5 oraz 3 letnie a starsze dziecko zaczęłam posyłać w wieku 2 lat. Przyjeżdżam
      o różnych porach, ponieważ dziecka nigdy nie udało mi się tam zaprowadzić ani
      odebrać o stałej porze i nigdy nie zauważyłam podobnych bzdur jak bicie,
      szarpanie itd... itp...
      A jeżeli ktoś mówi o za częstym jedzeniu - czyli posiłkach co 2h, gratuluję
      matce, której dwu-trzylatek jest w stanie jeść śniadanie (zupa mleczna +
      kanapka) i dwudaniowy obiad. Jestem matką trójki dzieci i moje nie były w
      stanie tak właśnie jeść.
      Uważam że takie rozłożenie posiłków gwarantuje że dzieciak nie jest głodny.
      Wiem też ile dobrego zrobiło to własnie przedszkole dla moich dzieci - nigdy
      nie pracuję z dziećmi w domu, a dziewczynki są mądre i dobrze rozwinięte - na
      dodatek mają bardzo dobrze ukształtowaną osobowość - nigdy i w żadnych
      sytuacjach ani miejscach nie musiałam się obawiać, iż dziewczynki przyniosą mi
      wstyd lub nie będą umiały się zachować...
      Dzieci przebywają w przedszkolu od Pn-Pt od godz 10-11 do godz 17-19 więc nie
      bardzo mam wpływ na kształtowanie ich osobowości.
      Na dodatek zaznaczam że to moje dziecko "walczy" z "ciociami" a nie "ciocie z
      dzieckiem".

      Zatem przestańcie wypisywać rzeczy z palca wyssane, bo nie ten głupi kto robi
      plotki tylko ten kto je powtarza.. a chyba to my rodzice - posyłając tam
      dzieci - mamy coś do powiedzenia.

      A co do tych konserw to powiem tak: Lepsza konserwa w przedszkolu, niż szynka w
      domu!

      Z poważaniem
      Mama Kingi i Moniki
      • an_ki Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 03.03.06, 14:48
        malgosia402 napisała:


        > ...nigdy
        > nie pracuję z dziećmi w domu, a dziewczynki są mądre i dobrze rozwinięte - na
        > dodatek mają bardzo dobrze ukształtowaną osobowość - nigdy i w żadnych
        > sytuacjach ani miejscach nie musiałam się obawiać, iż dziewczynki przyniosą mi
        > wstyd lub nie będą umiały się zachować...


        > A co do tych konserw to powiem tak: Lepsza konserwa w przedszkolu, niż szynka w
        >
        > domu!
        >
        > Z poważaniem
        > Mama Kingi i Moniki


        Po prostu te fragmenty rozłożyły mnie na łopatki!!!!!!!!!!!!!!!

        Ok nie masz dużo czasu bo pracujesz ale Ty przenosisz całą odpowiedzialność za
        zachowanie swoich dzieci na przedszkole!!!!
        A stwierdzenie o szynce i konserwach zostawię bez komentarza...
      • anndelumester Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 03.03.06, 18:16
        Jezeli to kolejna reklama tego miejsca to wyjątkowo kiepska...takich
        nieskladnych bzdzin dawno nie czytalam..
        a jezeli to prawda i jesteś faktycznie mamą, to..
        > Wiem też ile dobrego zrobiło to własnie przedszkole dla moich dzieci - nigdy
        > nie pracuję z dziećmi w domu, a dziewczynki są mądre i dobrze rozwinięte - na
        > dodatek mają bardzo dobrze ukształtowaną osobowość - nigdy i w żadnych
        > sytuacjach ani miejscach nie musiałam się obawiać, iż dziewczynki przyniosą
        mi
        > wstyd lub nie będą umiały się zachować...
        Kobieto,
        czy możesz rozwinąc temat ze nigdy nie pracujesz z dziewczynkami w domu?
        Czy to oznacza, ze co sie same wychowują? Chyba nie masz bladego pojęcia o
        rozwoju dziecka,żadna instytucja, nawet przedszkole na Pachonskiego nie bedzie
        miala na dziecko wiekszego wplywu niz dom, chyba że Twoje dzieci w ogole w domu
        nie bywają..



        > A co do tych konserw to powiem tak: Lepsza konserwa w przedszkolu, niż szynka
        w
        >
        > domu!
        ROTFL
      • eleanorrigby Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 04.03.06, 14:20
        Czytać ze zrozumieniem też nie umiesz,bo jakoś Ci umknęło,że piszą w tym wątku
        osoby,które posyłały swoje dzieci do tego przedszkola,bądź tam pracowały.
        No,ale jak ktoś "nie pracuje" w domu ze swoimi dziećmi,to z nim pewnie też nikt
        nie pracował i teraz mu wszystko jedno,gdzie chodzą,co robią,co jedzą i kto je
        wychowuje.
        • martab80 jak najbardziej polecam to przedszkole 16.03.06, 13:28
          Wiesz, nie rozumiem jaki masz cel w obrazaniu mamy Kini i Moniki, ale powiem
          jedno na przedszkole prywatne decyduje sie glownie ludzie dosc zapracowani i
          gdyby mieli tylko mozliwosc i czas nad praca dydaktyczne nad wlasnym dzieckiem
          napewno by to uczynili!!!!
          Popieram jak najbardziej zdanie Malgosi, to przedszkole jest dla mojego dziecka
          jak drugi dom i takie chore rzeczy i bzdury jakie wypisujecie tutaj na forum to
          az przykro czytac!!!
          Ja rozumiem, ze na rynku konkurencja jest duza, ale najpierw przejdzcie sie w to
          miejsce, zobaczcie, zaobserwujcie zajecia prowadzone w ciagu kazdego dnia,
          porozmawiajcie z przemila Pania Dyrektor, a pozniej wypisujcie takie
          pierdoly!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • motka1 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 05.03.06, 22:36
      Pod wszelkimi dobrymi słowami na temat tego przedszkola, podpisuję sie dwa
      razy. Ja i moje dziecko, jesteśmy bardzo zadowolone z jego pracy, organizacji,
      elastycznosci i życzliwości, która nas tam spotkała.
      Nie zgadzam sie z żadnymi krytycznymi uwagami na jego temat, uważam, że są
      wyssane z palca. A skoro jakimś osobom nie pasuje, taka dobra opieka, to
      pozostaje mi polecić jedynie prywatne nianie z habilitacjąi ceną 35 zł za
      godzinę.
    • peter100 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 06.03.06, 14:04
      Czytam to forum i włosy mi się jeżą... Jestem ojcem 7 letniego Maćka. Junior chodzi do tego przedszkola od 3 roku życia i jest zadowolony, uśmiechnięty i szczęślowy. To jest dla mnie wymierna ocena "Domowego Przedszkla" na ul. Pachońskiego. Rozwój intelektualno ruchowy mojej pociechy został ostatnio oceniony bardzo pozytywnie przez zewnętrznego psychologa który rozmawiał z synen przed przyjęciem go do szkoły podstawowej. Dla wszystkich rodziców stojących przed dylematem wyboru odpowiedniej placówki oświatowej dla swoich milusińskich mam jedną radę, proponuję pofatygować się samemu i sprawdzić osobiście atmosferę panującą w przdszkolu, popytać dzieciaków i ich rodziców. Bazowanie na opiniach przedstawionych na takich forach internetowych jest często nieobiektywne a obraz zafałszowany. Nie łudźcie się że po przeczytaniu tych wszystkich, często krzywdzących, opini cokolwiek wam się rozjaśni a wybór bedzie prostszy. Zaręczam że tak nie będzie.
      Pozdrawiam
      Ojciec Szczęśliwego Przedszkolaka PIOTR
    • agamoka Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 06.03.06, 21:32
      witam,
      do Domowego Przedszkola chodziła dwójka moich synów, Maciek i Przemek i nie
      zdarzyło się żeby byli niezadowoleni. Panie podawały ziółka i jak przytrafaiała
      się choroba to zawsze sugerowały aby się wykurować w domu - to chyba dobrze
      świadczy o dbaniu o zdrowie podopiecznych. Prawda, że dużo wychodziły na
      spacer, ale to źle czy dobrze? Zwłaszcza, że ktoś wyżej narzekał na ciasnotę
      lokalową itp., choć niedawno przecież znacznie powiększono lokal Przedszkola...
      Wg. mnie regularne spacery raczej poprawiają odporność. Co do rzekomego
      niepedagogicznego podejścia, łamania itp. Przemek wcześniej nie przyjął się w 2
      przedszkolach państwowych, a tu jak odbierałam go po 5 h to żal mu było że musi
      wracać. Młodszy Maciek kiedyś odprowadzając ze mną starszego powiedział "ja się
      zostawiam w pećkolu" - został i był całkiem zadowolony. Kiedy potem po naszej
      przeprowadzce za jakiś czas stwierdziliśmy, że bez samochodu trudno przewozić
      młodszego na Pachońskiego z oś Oficerskiego i spowrotem, i wysłaliśmy go do
      tamtejszego - cieszącego się dobrą sławą - przedszkola na Bema, to słyszeliśmy
      tam więcej i głośniejszych krzyków niż w DP, ale na litość ... każdy czasem do
      własnych dzieci traci cierpliwość, a co dopiero przy kilkunastu/kilkudziesięciu
      nie-swoich, za które ponosi się odpowiedzialność! Czasem i święty by się
      zdenerwował a bywa, że podniesiony głos to jedyna droga dotarcia do malucha.
      Nie zauważyłam przy tym, i dzieci się nie skarżyły, żeby wykraczało to poza
      cywilizowane formy. Osławione łamanie... Maciek, jak wszystkie dzieci tańczyły
      a on nie, to mówił Pani wprost "jak to, ty nie wiesz? Ja jestem Maciek - ja
      obserwuję!" i do niczego nikt go nie zmuszał - zaczynał uczestniczyć kiedy
      czuł się gotowy. Przemek, poza tym, że po zerówce w Dom. Przedszk. 2 lata w
      szkole podstawowej się nudził, wyrósł na chłopaka bardzo pewnego siebie, a
      nawet wygadanego, choć niegdyś wydawał się nieśmiały. Teraz w III klasie SP
      wychowawczyni z uśmiechem uskarża się że Przemek lubi z nią 'podyskutować',
      ale - jak sama twierdzi - to dobrze.
      4-letnie doświadczenie w DP każe mi nie zgodzić się z w/w krytyką.
      Aha, zatrudnienie pracownika to zawsze trochę loteria. Raz pracownik bywa
      zawiedziony, raz pracodawca. Jedni odchodzą, inni są zwalniani, ale trzon kadry
      za czasów naszych dzieci - zapewne działając wg. zaleceń Dyrekcji - pomógł nam
      wyprowadzić pociechy na ludzi (co prawda narazie wciąż młodych ludzi).

      Agnieszka Motylewska-Kawalec
    • konrad1964 Re: Polecam przedszkole na ul. Pachońskiego 07.03.06, 06:36
      Moge sie tylko przychylic do tej informacji, to naprawde dobre przedszkole.
      Niestety jak widać w innych odpowiedziach, forum to wykorzystywane jest jako
      miejsce do biznesowej walki i bezkarnego oczeniania groźnych dla swojego
      bisznesu firm.
      Mozna by sie bylo rozpisywać wiele na temt tego przedszkola na temat jego
      profesjonalizmu, warunków itp.
      Mozna my
      Ale ja napisze jedno: MOJ MATEUSZ CHETNIE DO NIEGO CHODZI.
      A tp chyba najlepsza reklama
      Pozdrawiam
      Konrad

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka