han_ia
30.04.06, 19:44
Pytam czysto orientacyjnie (maluch jeszcze na świat nie przyszedł), ale
ostatnio starłam się na ten temat z moją szwagierką. Wegług niej o tanszym
niż 500 zł mozna zapomniec, mnie jednak to hasło nie przekonuje. Nie chce
najdrozszego w miescie, z wszystkimi bajerami typu ceramika, taniec
towarzyski i jezyk frnacuski. Zwykłe, normalne. Słyszałam też, ze jest
mozliwosc dopłaty przez panstwo (samorząd). Oswiećcie nieoswieconą

H.