Czy Zuza to na pewno fryzjerka?...

18.07.06, 22:45
...bo stylistką to ona na pewno nie jest. Nie wiem dlaczego tak ją
zachwalacie. Była u mnie, obcięła mnie, zafarbowała włosy. Chciałam balejage,
ale przekonała mnie do farby na całe włosy. Gwarantowała, że to fajny
kolor.Niestety ani jedna osoba nie powiedziała mi, że Ladnie mi w tej
fryzurze, wręcz przeciwnie- pytali kto mi to zrobił. Mężowi próbowałam wmówić,
że się nie zna i tak ma być, ale nie nabrał się. Kolejna była mama i siostra i
ciocia. No ale jak mój tata stwierdził, że muszę coś zrobić z tymi włosami, to
mnie trafiło. Poszłam więc do zakładu fryzjerskiego, prosząc o zmianę koloru.
Fryzjerka nie mogła się nadziwić, że moje włosy są tak obcięte.Powiedziała, że
nawet jakby się bardzo starała, to nie potrafiłaby tak sknocić fryzury. Jakieś
strzępki wisiały po bokach nie wspominając już o tyle głowy. Jednym słowem-
"asymetria pełną parą". Przez tydzień nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze,
bo moja nowa fryzura, którą zrobiła mi Zuza w ogóle nie pasowała do mojej
twarzy, a kolor do karnacji. Na szczęście dziś wyglądam jak człowiek, a w
salonie za balejage i obcięcie zapłaciłam o 20zł.więcej niż Zuzie za obcięcie
i nałożenie farby. Teraz wiem, że byłam naiwna słuchając Zuzy, która wmówiła
mi, że super mi będzie w takich włosach, a przekonywująca to ona jest, i to
bardzo!Ogólnie rzecz biorąc- Zuza- nigdy więcej!!!Pozdrawiam.
    • latouche Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 19.07.06, 01:00
      bania23 napisała:

      > ...bo stylistką to ona na pewno nie jest. Nie wiem dlaczego tak ją
      > zachwalacie. Była u mnie, obcięła mnie, zafarbowała włosy. Chciałam balejage,
      > ale przekonała mnie do farby na całe włosy. Gwarantowała, że to fajny
      > kolor.Niestety ani jedna osoba nie powiedziała mi, że Ladnie mi w tej
      > fryzurze, wręcz przeciwnie- pytali kto mi to zrobił.
      Zuza strzygla mnie trzy razy i raz farbowala, i jak na razie caly czas jestem
      zadowolona, dlatego zachwalam. I tak, jestem pewna ze jest fryzjerka, i na pewno
      lepsza stylistka niz moja poprzednia pani. Ma tez doskonale podejscie do dzieci,
      jest pierwsza osoba, ktorej udalo sie bezproblemowo ostrzyc mojego 5-latka.
    • kmkasia Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 23.07.06, 22:07
      no to nie jestem samasmile bo myślałam, że tylko mnie Zuza źle zafarbowała włosy.
      Bardzo jest miła i generalnie głupio mi cokolwiek pisać, ale ja też miałam na
      głowie coś okropnego i też dobił mnie mój tato , który nigdy nie zwracał uwagi
      na zmiany moich fryzur, a jak mnie zobaczył to powiedział "Boże a coś Ty z tymi
      włosami zrobiła?!"smile) Zamiast balejażu miałam białe włosysad( Niestety nie jest
      łatwo coś z tym zrobić ,bo każda farba się zmywa dość szybko, muszę czekać aż
      odrosnąsad( Może miała kiepski dzień...
      • weronka77 Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 23.07.06, 23:05
        Ja bym nie ryzykowała żadnej fryzjerki do domuwink)Może dlatego że
        połowy "operacji" na moich włosach nie da się zrobić nigdzie indzej jak tylko w
        salonie.
    • bertafree Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 24.07.06, 22:23
      no to ja też sie przyłącze-Z NUDÓW-bo wy dziewczyny chyba też z nudów
      piszecie ...czytałam poprzednie relacje na temat tej fryzjerki i przyznam
      szczerze ,że jestem zainteresowana...to ,że jakaś częśc nie jest zadowolona to
      chyba znaczy ,że rozpoczęła sie tu dyskusja o gustach -A O GUSTACH SIE NIE
      DYSKUTUJE...ja spróbuje sie z nią umówić -nie spotkałam sie jeszcze z taką
      ilością żywych reakcji na temat fryzjera.chyba jest warta "grzechu".
      • latouche Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 24.07.06, 23:37
        ona jest teraz na urlopie smile ale pewnie odbiera komorke
        w kazdym razie ja bede konsekwentnie i bezinteresownie zachwalac smile
        chociaz moj szwagier tez wybrzydzal jak moglam sie tak krotko ostrzyc... ale
        szczerze powiedziawszy czniam na jego opinie, zwlaszcza ze sam nosi wasy,
        ktorych u facetow nie znosze ;-P
        a od Zuzy mam pierwsza w zyciu krotka fryzure tak dobrze wycieniowana, ze nie
        trzeba jej mozolnie ukladac smile teraz bedziemy zapuszczac - moze ona wynajdzie
        jakis sposob zeby bylo mi dobrze we wlosach dluzszych niz tzw. poldlugie?
        • bania23 Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 25.07.06, 15:55
          Gdybym widziała, że dobrze mi w tych włosach, a innym by się nie podobało- rzecz
          gustu, ok. Ale skoro ja nie mogłam na siebie patrzec- fryzura kompletnie do mnie
          nie pasowała- to już chyba o czymś świadczy.Zuza nie potrafiła dobrać
          odpowiedniej fryzury i już.Poza tym jest miła i jeśli komuś zależy na
          pogaduchach w czasie strzyżenia, no to polecam.
    • kmkasia Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 25.07.06, 22:25
      u mnie to nie była rzecz gustu . .. to była katastrofa. Ale rzeczywiście bez
      sensu o tym gadać.
      • jezzmam Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 28.07.06, 13:30
        A czy Wy kobitki mówicie fryzjerowi czego oczekujecie?? czy poprostu oddajecie
        swoje glowy w jego-jej ręce??
        Pytam ,ponieważ ja zawsze mówię czego oczekuję na glowie i jeśli mi sknoci fryz
        to ma przechlapane a jeśli nie mówię i mi sknoci to sama jestem sobie winna a
        nie jeżdżę po Bogu ducha winnym fryzjerze.
        Mnie Zuza obcina i farbuje,ale to ja mówię czego chcę i tak mam.Jestem z niej
        bardzo zadowolona.
        Najlepsza fryzjerką jest moja kuzynka,ale ona ma zaklad fryzjerski z Zakopanem i
        z Krakowa z malym dzieckiem nie chce mi się jeździć na zrobienie fryzury do
        Zakopca.A Zuza jest nie mniej lepsza niż Renia jeśli się wie czego się chce i to
        powie się Zuzi.
        • bania23 Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 28.07.06, 21:01
          No to jaka z niej stylistka???Pisałyście, że Zuza świetnie dobiera fryzurę. Ja
          powiedziałam mniej więcej co chcę, ale ona stwierdziła, że będzie mi lepiej
          inaczej. No i wyszło jak wyszło...
    • tynia3 Na pewno ;) i to bardzo dobra. 28.07.06, 21:17
      Nie będę się z Tobą sprzeczać, czy Cię ładnie czy nie obcięła - skoro Ci się nie
      podoba, ok, bywa wink. Pewnie masz swoje przyzwyczajenia a o tym trudno dyskutować.
      Jak dla mnie Zuzka jest nadal bardzo godna polecenia. Dobiera fruzury moim
      znajomym i za każdym razem są baaaaardzo zadowoleni. Zresztą, większość osób jak
      sądzę nie raz do niej wróci. Warto.
      Ilekroć obetnie mi włosy czy zrobi pasemka, spotykam się z bardzo miłymi
      opiniami, nawet od obcych.
      Ilość pozytywnych wpisów w poprzednim wątku mówi sama za siebie.
      pzdr wink
      • zaino Re: Odradzam!!! 31.07.06, 16:44
        Dla mnie ta Zuza to beznadziejna fryzjerka. Taka jest prawda. Zawsze mówie
        fryzjerowi cego od niego oczekuję, niestety ta dziewczyna nie ma pojęcia o
        obcinani8u. Obecnie jestem na etapie zapuszczania wlosów, więc podcięcie jest
        minimalne, ale musi być fachowe, by włosy sie układały, tak jak nalezy. Ta
        kobieta nawet nie raczyła użyć nozyczek do degazowania. Odnosnie farbowania, to
        nie ryzykuję, bo jak przeczytałam cenę i fidziałam efekt na zdjęciach
        bodajże "jezzman" to nic ciekawego. Ja za dwukolorowy balejaż ze strzyzeniem i
        modelowaniem włosów średniej długości płacę 65 zł. Balejaż jest supertrwały i
        co najważniejsze wciąż jestem pytana gdzie taki wyastrzałaowy kolorem
        zrobi.lam wink A ja mówię, że w hucie mam fryzjerkę. Zrestą terminy sa tam
        dwutygodniowe.
        • latouche balejaz 08.08.06, 00:03
          zaino napisała:
          Ja za dwukolorowy balejaż ze strzyzeniem i
          > modelowaniem włosów średniej długości płacę 65 zł. Balejaż jest supertrwały
          balejaz zawsze jest trwaly, bo to przeciez farba. Tylko niestety odrosty sie
          robia -chyba ze Twoje wlosy po balejazu nie rosna
          a cenowo faktycznie taniocha. Taniej niz moja eks - pani Maja, ktora brala 70
          PLN za dwukolorowy.

          • zaino Re: balejaz 13.08.06, 21:34
            Moje włoski rosną bardzo szybko, ale jestem jasną blondynką i balejaz robię 2-3
            razy w roku. Z odsrostami wszystkie kolorki mi sie na włosch mienią wink
    • aniael Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 31.07.06, 20:04
      Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkich zadowoliłsmile
      Ja - przyznam szczerze - jestem baaardzo wybredna, jesli chodzi o fryzjerów.
      Naprawdę cięzko mnie zadowolić, bo i z moimi włosami też cięzko coś zrobić.
      Oddałam się w ręce Zuzy - zachęcona pozytywnymi komentarzami - i posłuchałam
      jej w kwestii doboru fryzury, koloru także. Byłam zaskoczona tak radykalną
      zmianą, jednakże fruzura budziła zachwyt otoczenia. Nie omieszkał jej pochwalić
      także mążsmile
      Mam nadzieję, że kolejne razy będę również zadowolona, bo na razie nie
      zamierzam z niej rezygnowaćsmile
      POzdrawiam
    • fruz3 Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 01.08.06, 12:35
      hej witam tu zuza .pisze w tym miejscu ,bo ten wątek jest "żywszy" niż
      tamten .chciałabym jedynie przeprosić ,ze nie m ze mną teraz kontaktu .nadal
      nie ma mnie w krakowie mam dziecko w szpitalu i nie wiem dokładnie ,kiedy
      wrócimy.pozdrawiem wszystkich "za a nawet przeciw" no i kobitki .pa!
      • latouche Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 07.08.06, 23:59
        fruz3 napisała:

        > hej witam tu zuza .pisze w tym miejscu ,bo ten wątek jest "żywszy" niż
        > tamten .chciałabym jedynie przeprosić ,ze nie m ze mną teraz kontaktu .nadal
        > nie ma mnie w krakowie mam dziecko w szpitalu
        zuza, mam nadzieje, ze nie ospa z komplikacjami???
        bo wiesz, moj Dzidek jednak zachorowal dzien po Twojej wizycie u nas - ale teraz
        juz wszystko ok, mam nadzieje, ze u Was tez
        Duzo zdrowka
        Agnieszka
        • fruz3 Re: Czy Zuza to na pewno fryzjerka?... 08.08.06, 07:40
          nie ,nie to nie ospa -to paskudne złamanie ,a raczej roztrzaskanie stawu
          łokciowego,na wczasach...ale z dnia na dzień zauważamy poprawę...a twój laluś
          już ok?
          • jezzmam Zaino 08.08.06, 13:34
            zaino napisała:

            >Odnosnie farbowania, to
            > nie ryzykuję, bo jak przeczytałam cenę i fidziałam efekt na zdjęciach
            > bodajże "jezzman" to nic ciekawego. Ja za dwukolorowy balejaż ze strzyzeniem i
            > modelowaniem włosów średniej długości płacę 65 zł.

            Zaino,ale wiesz co?? Ja nie mam na glowie balejażu.
            Nie napisalam nigdy,że mam balejaż.Mi Zuza ufarbowala wlosy moim ulubionym
            kolorem plus od siebie dodala dwa pasma innych kolorów,ale to nie balejaż.
            A obcina Zuza super i mi się bardzo podoba.Moja kuzynka o której wcześniej
            pisalam pochwalila Zuzę ostatnio jak spotkalyśmy się na pogrzebie jej mamy a
            mojej cioci.
            Więc naprawdę JESZCZE SIĘ TAKI NIE URODZIŁ ŻEBY WSZYSTKIM DOGODZIŁ.

            Zuziu dużo zdrówka dal dzieckasmile
          • latouche zuza 08.08.06, 17:30
            juz ok, tylko slady ma na razie paskudne. Lekarka byla w szoku ze takiego
            malucha az tak wysypalo.
            Wspolczuje strasznie tego zlamania sad to duzy czy maly?
            i szybciutkiej rekonwalescencji zycze
            do zobaczenia,
            Agnieszka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja