Opieka po CC- Ujastek

19.09.06, 19:05
Mam szczere pytanie do mam . Poradzcie czy po planowanym CC warto i mozna
oplacic polożna/pielegniarke na pie rwsze doby po?
DZiekuję bardzo i pozdrawiam
    • mada06 Re: Opieka po CC- Ujastek 19.09.06, 22:44
      dwa lata temu miałam CC w klinice na ujastu. nie było to CC na życzenie, ale
      nie ukrywam że ten fakt przyjęłam z ulgą (bardzo bałam się porodu). i miałam
      racje mój syn urodził się z wagą 4750 i 62cm - więc do małych nie należał smile po
      CC czułam się dobrze i szczególnej opieki nie potrzebowałam. obok mnie na sali
      leżała dziewczyna która miała pielęgniarkę. jej obecność polegała na tym że
      dżemała koło łóżka i w razie potrzeby dała zastrzyk p/bólowy. moim zdaniem jest
      to zbyteczne, jeżeli poprosisz każda pielęgniarka przyjdzoe i taki zastrzyk
      zrobi. dzieci przez dwie noce zabierano do osobnej sali więc można się wyspać,
      dopiero w trzeciej dobie zostawiają dziecko na noc przy matce. ale położne w
      każdej chwili służą pomocą (przy łózku masz telefon). można mieć kilka
      zastrzeżeń do personelu, ale już w późniejszych dobach.
      jeżeli chcesz coś jeszcze wiedzieć napisz na priv.
      pozdrawiam
      • tasza.n Re: Opieka po CC- Ujastek 20.09.06, 07:10
        Co jest nie tak z opieką w późniejszych dobach? Pytam, bo samą mnioe czeka ten
        zabieg w tym szpitalu i zaniepokoiłaś mnie.
    • ps29 Re: Opieka po CC- Ujastek 20.09.06, 08:25
      Mialam cesarke i opieke na Ujastku rewelacyjna. Jesli umiesz prosic o pomoc,
      nie wstydzisz sie poprosic o srodki znieczulajace - nie potrzebna Ci oplacana
      pielegniarka. Ze mna przez dzien byl maz, on duzo pomogal, ale wiem, ze
      kobiety, ktore nie mialy meskiego wsparcia, dostawaly takie wsparcie od
      poloznych - tylko tez trzeba o to czasem poprosic. Pielegniarki i polozne -
      WSZYSTKIE! - sa swietne! Ale zabiegane... Powodzenia!
    • mama007 Re: Opieka po CC- Ujastek 20.09.06, 08:37
      rodzilam tam 3 lata temu, lezala ze mna na sali dziewczyna po CC, strasznie
      umeczona, bo rodzila cala noc, na koniec zrobili jej CC. i moim zdaniem bylo
      ok, ona sama nie narzekala. jak chcialao to zabierali dziecko, pomagali.
      mysle, ze dodatkowa opieka jest zbyteczna smile
      pozdrawiam
      • connie1 Re: Opieka po CC- Ujastek 20.09.06, 09:10
        Własnie dlatego,ze rozumiem zabieganie i limity personelowe ,myslalam o takiej
        opcji!
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi i czekam na dalsze!
        • sofi76 Re: Opieka po CC- Ujastek 20.09.06, 10:12
          Miałam cc 9 czerwca w Ujastku i też uważam że opłacanie położnej jest
          zbyteczne. Wystarczy podnieśc słuchawkę i poprosić o coś, a przyniosą. Poza tym
          same przychodzą i się interesują, nawet w nocy, jak juz maluszka ze sobą
          sprawdzają jak sobie radzicie. Są zabiegane to fakt, ale trzeba dzwonić na
          dyżurkę i poprosić. Z lekami przeciwbólowymi nie ma problemu, dostajesz ile
          chceszsmile Polecam.
    • catalinka Re: Opieka po CC- Ujastek 22.09.06, 23:03
      ja też jestem po CC na Ujastku. Nie opłacałam żadnej położnej, a opieka była
      dobra. Podrawiam
      Kasia
      • annka78 Re: Opieka po CC- Ujastek 25.09.06, 10:19
        tez mialam cc na ujastku (nieplanowana, po 16 godzinach normalnego porodu) i
        opieka po jest super, zupelnie nie wiem co pielegniarka mialaby przy mnie
        robic. Dostawalam na zyczenie srodki przeciwbolowe, nie musialam na nie czekac
        ani chwili, wprost przeciwnie, poniewaz nie prosilam (dobrze sie czulam)
        pielegniarki same przychodzily i pytaly czy aby nie chce srodka
        przeciwbolowego, pomagaly mi wstawac, wziac prysznic, rozmawialy ze mna,
        pomagaly przy dziecku,
    • maltez Re: Opieka po CC- Ujastek 27.09.06, 18:36
      Mialam cc 1 wrzesnia - planowane - i wspominam jak najlepiej, pomimo
      komplikacji, znieczulenia ogolnego wstalam na drugi dzien i sama przeszlam do
      sali. Prosilam o leki, kiedy bolalo, o pomoc, kiedy malenstwo plakalo. Nikt nie
      odmawial niczego. Naprawde polecam opieke tam. Wszystko zalezy od podejscia, ja
      sie naczytalam przed na forum i mialam wrazenie, ze nikt do mnie nie przyjdzie,
      ze nie bede mogla wstac, a dziecko obok bedzie plakalo. Tymczasem polozne
      przychodza kilka razy dziennie same, zmieniac kroplowke, zmierzyć temp, w
      pierwszej dobie obmyja krwawiace krocze. Pozniej mozna poprosic wspołlokatorke
      o pomoc, meza, salowa, zeby kogos poprosila. Przy łozku jest telefon. Pacjentki
      po cc sa inaczej traktowane jak po sn. Naprawde nie ma sensu placic, bo
      pielegniarki sie wkolko zmieniaja, a nie ma moziwosci, zeby jakas byla z Toba
      przez 4 doby wink. Nie boj sie! Grunt to usmiech i pozytywne nastawienie. Nawet
      polozne lubia pogodnych pacjentow, jak wydzierajace sie baby z fochami. Nie
      spotkalam sie tam z zadna ignoracja, chociaz sama upomnialam sie o wyjecie
      wenflonu czy zmiane pustej kroplowki. Same polozne prosily, aby im to zglaszac.
      ALe to drobiazgi - naprawde! Ujastek, to naprawde dobry wybor.
      • connie1 Re: Opieka po CC- Ujastek 16.10.06, 13:21
        Dziekuję za wszystkie rady i prosze o więcej!
        • jezzmam Re: Opieka po CC- Ujastek 16.10.06, 15:04
          Ja też mialam cc na ujastku 09.06.05 i jak widze nic się tam nie zmienilosmile)
          I bardzo dobrze bo bardzo milo wspominam pobyt w tym szpitalusmile
          Leżalam tam po cc 3 tygodnie--tak 3 tygodnie ponieważ po cc ujawnila się u mnie
          zakrzepica żylnasad
          Blyam pierwszą pacjentką z zakrzepica w tym szpitalu i biedni lekarze nie
          wiedzieli co mi jest bo nawet środku p/bólowe nie dzialalysad bylam 2 tygodnie na
          morfiniesad
          Ale poiekę mialam super!!
          Synka zabierano na noc bo nie bylam w stanie sie nim sama zając(nie moglam się
          ruszać,żeby skrzep się nie urwal i nie zatamowal przeplywu krwi),synka
          przystwiano mi do piersi i podawano i przekladano gdy ręka mi zcierpla,myto mi
          zęby,podmywano,zmieniano basen i i i i i nie wiem czy w innym szpitalu mialabym
          taką opiekę.
          Rok po cc bylam z moim synkiem w szpitalu w odwiedzimy u PAŃ pielęgniarek i
          polożnych z tortem Roczkowym i kawką i poznali nas od razu jak tylko
          powiedzialam jak mój synek ma na imięsmile
          Jednym slowem szpital wart uznaniasmile
          Personel bardzo zagoniony,ale jak już pisala któraś z dziewczyn jeśli się
          poprosi normalnie a nie z fochami w nosie o coś to chętnie to personel
          przyniesie,poda,pomożesmile Tylko trzeba też być czlowiekiem dla nich.
          Bo te dziewczyny naprawdę się nabiegają,napomagają a czasem ktos im się
          odwdzięcza fochami i krytykowaniemsad
          Ja polecam ten szpital jak najbardziejsmile)
          • jezzmam i jeszcze zapomnialam napisać 16.10.06, 15:06
            że sprowadzali specjalistów dla mnie z Warszawy ,żeby wiedzieć dokladnie co mi
            jest i jak pomóc.
            Dzękuję im za to bardzosmile)
Pełna wersja