Czy ktos poleci Szpital Narutowicza?

IP: *.* 19.01.03, 13:43
Czy któraś z Was może polecić Szpital Narutowicz. Bardzo mi zależy na Waszych opiniach. Pozdrawiamsmile Monika
    • Gość edziecko: Agós Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 19.01.03, 21:00
      Osobiscie mam bardzo mieszane odczucia co do tego szpitala. Okazalo sie ze prawdopodobnie przez blad polozenej, mam teraz powiklania bardzo dla mnie uciazliwe :(.Za tym szpitalem przemawia dla mnie obecnosc mojej lekarki prowadzacej, ktora niestety nie bywa specjalnie na porodach swoich pacjentek. Polozne i pielegniarki bardzo rozne, caly przekroj od chodzacych aniolow, po delikatnie mowiac niesymatyczne. Na samym oddziale jest czystko i schludnie, choc przyznam, ze widzialam tez spacerujace "cos".W sumie nie wiem czy drugi raz zdecydowalabym sie tam rodzic. Prawda jest taka, ze jak wszystko przebiega dobrze to nie ma sie powodow do narzekan. A jak Cie boli i jest Ci zle to mozna miec zastrzezenia.Zycze dobrego wyboru. Agus
    • Gość edziecko: irenapodolak Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 20.01.03, 16:55
      Serdecznie odradzam!!Totalny syf!Zgłosiłam sie tam z 3 tygodniowym synkiem z zagrozeniem zycia-na oddział noworodków,miał ciezka żołtaczkę,wyzucono mnie na pysk!Nie udzielono pomocy,W Żeromskim jak sie o tym dowiedzieli to proponowano mi założyc im sprawe do sadu!Koleżanka tam rodziła i była nie zadowolona,po za tym ,nie wiem czy słyszałas o ostatnich badaniach sanepidu?!Właśnie tam znalezli tę nieszczesna bakterię!(chwała Bogu ze tam go w koncu nie przyjeli)Teraz sa dwa najlepsze szpitale w hucie..Żeromski i Ujastek,ktOre serdecznie CI polecam.Pozdrawiam!!
    • Gość edziecko: Dorota619 Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 21.01.03, 09:01
      Ja rowniez mam mieszane uczucia w stosunku do tego szpitala choc urodzilam tam dwoje dzieci. Rodzilam w 98 r. i byl to totalny koszmar, glownie dlatego, ze mialam dlugi i bolesny porod a personel byl okropny. Po porodzie nie moglam sie ruszac (mialam podejrzenie pekniecia zeber, bo pan doktor zbyt intesnsywnie wyciskal ze mnie Matylde), a wiekszosc poloznych robila laske jak sie je o cos poprosilo. Poza tym TRAGICZNA toaleta, tak mala, ze drzwi musialy zostac podciete, zeby w ogole mozna je bylo zamknac. Po porodzie, kiedy kazde wyproznienie jest koszmarem, to naprawde wazne.Zdecydowalam sie tam jednak rodzic po raz drugi (w 2001)bo:moj lekarz tam pracujezaplanowalam porod w znieczuleniu z.o.slyszala dobre opinie od kolezanek, ze podobno szpital odremontowany, personel mily itp.a poza tym ten szpital juz przynajmniej znalam.Szpital rzeczywiscie zostal w miedzyczasie odremontowany, a jesli chodzi o personel to po prostu NIEBO A ZIEMIA w porownaniu z 98r. Oczywiscie dalej zdarzaja sie niemile polozne, ale ogolny poziom byl naprawde zadowalajacy. A porod w znieczuleniu (niestety platnym, zalatwianym prywatnie) to po prostu bajka.Tak wiec nie potepiam ale mysle, ze obecnie sa lepsze miejsca do rodzenia.pozrawiam dorota
      • Gość edziecko: Edie Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 12.03.03, 14:05
        Rodziłam w zeszłym roku. Polecam mimo tego, że moja córka miała gronkowca, ale ją wyleczyli i to jest najważniejsze !!!Pozdrawiam i życzę powodzenia,Edie
    • Gość edziecko: Zosia Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 22.01.03, 13:24
      A ja polecam. Rodzilam tam w 1999 roku i jestem bardzo zadowolona. Nie wiem, bo nie mam porownania, moze gdzies indziej byloby jeszcze lepiej :). Ale tak jak pisala poprzedniczka, znam ten szpital i teraz chyba tez tam bede rodzic. Bardzo kusi mnie Ujastek, tam jest naprawde slicznie, ale czytalam gdzies, ze maja kiepski oddzial noworodkowy i jak cos sie dzieje z maluchem wysylaja do Prokocimia :(.Pozdrawiam i napisz co zdecydowalas.
      • Gość edziecko: joanah Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 22.01.03, 21:17
        W razie czego to z kazdego szpitala wioza do Kliniki Uniwersyteckiej lub na Pokocim jesli jest bardzo zle. Joanna
    • Gość edziecko: Zosia Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 23.01.03, 11:06
      Jak jest bardzo zle to oczywiscie, ze w kazdym przypadku wioza do Prokocimia. Ale slyszalam wlasnie o tych wszystkich prywatnych klinikach taka opinie. Ze jak cokolwiek nie tak sie dzieje, nie maja sprzetu, lekarzy, ba nawet inkubarota!! Ja juz tutaj nie mowie o Ujastku, bo jak pisalam sama mam chetke tam rodzic :D. Tam naprawde wszystko wyglada jak nie z tego swiata :crazy: w porownaniu z innymi szpitalami. Wszedzie czysto, schludnie, firanki, dywaniki. Pokoje dwuosobowe z lazienka, w ktorych moze przebywac rodzina, do dyspozycji kuchnia. Jedzenie zamawiane z restauracji. Takze same plusy. Ale wazne tez jest co potem, po porodzie. Dla mnie to nawet wazniejsze niz moj osobisty komfort. Bo w Narutowiczu faktycznie dwie lazienki na caly oddzial, jedzenie, ech szkoda gadac :) ale za to oddzial noworotkowy, lekarze, pielegniarki, pierwsza klasa!! Ja moze troche sie pomeczylam (choc sama porodowka tez super), ale bylam spokojna o malenstwo. Moze ktos ma jakies pewniejsze informacje niz "slyszalam" (tak jak nie ukrywajac ja) na temat Ujastka?Pozdrawiam.
      • Gość edziecko: joanah Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 23.01.03, 13:10
        W Ujastku maja inkubatory (4 jestem sobie w stanie przypomniec :) ). Dyzuruje neonatolog, anestezjolog itp. Mnie tez straszono prywatnymi klinikami, bo miesiac przed porodem w tv byl film (nie o Ujastku) w ktorym opisano krytyczne przypadki (nie byl lekarza, ktory moglby przeprowadzic znieczulenie itp).Ujastek to wlasciwie sprywatyzowany oddzial w szpitalu. Tuz obok jest szpital Zeromskiego, ostatnio podobno na rownie dobrym poziomie (sprzet, atmosfera itp). O tym, ze z wszystkich szpitali "wioza", wiem z kilku zrodel: szkola rodzenia, lekarz, ogloszenia kasy chorych w GW na temat opieki zdrowotnej. Wyspecjalizowane oddzialy sa w klinice Uniwersyteckiej i na Prokocimiu. Jezeli ciaza wysokiego ryzyka, to pewnie lepiej rodzic w klinice uniwersyteckiej, jezeli nie, to polecam Ujastek. We wtorek zobacze sie z kolezanka ktora wlasnie urodzila w szpitalu Zeromskiego, wiec zobacze, na ile jego fama pokrywa sie z rzeczywistoscia. A Ujastek polecam.Joanna
    • Gość edziecko: asiaka Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 23.01.03, 18:45
      Odradzam. Rodziłam w lipcu - nie płaciłam żadnemu lekarzowi, chociaż moim prowadzącym lekarzem był jeden z zastępców ordynatora. Niestety był na urlopie. Rodziłam przez 20 godzin, dziecku zanikało tętno na KTG, odeszły zielone wody płodowe, miałam potworne bóle i nie było rozwarcia. Mimo to nikt nie podjął decyzji o cięciu cesarskim, chociaż już o nie błagałam ze strachu o dziecko - mój mąż też to sugerował - poród był rodzinny. W efekcie rodziłam przy minimalnym rozwarciu i traciłam przytomność z bólu. Na szczęście Bartek jest już dzisiaj prawie zdrowy, ale miał drobne krwawienie w czasie porodu. Cudem nie ma porażenia mózgowego. W karcie mam wpisane tylko 7 godzin porodu i zawyżoną punktację Apgar.
    • Gość edziecko: Megann_ Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 23.01.03, 22:25
      Rodziła w lipcu i byłam bardzo zadowolona. Owszem jakby ocenuiać wg kryteriów akcji "rodzić po ludzku" to nie było najlepiej ale miałam zaufaną lekarkę i cudowną położną (mój Bartuś jest 6 dzieckiem z moojej rodziny które przywitała na tym świecie, więc to taka nasza rodzinna położna :) ). Zresztą mój poród opisywałam jakiś czas temu na forum Ciąża i poród, post"jak rodziłam po ludzku", jakbyś miała za dużo czasu to możesz przeczytać :grin:Owszem firanek i dywaników nie ma ale były, tylko przyczepiło się do nich coś w stylu sanepidu i kazali wszystkie przyjemne akcenty z porodówki usunąć :(Po porodzie leżałam tam dwa tygodnie i narzekać mogę tylko na jedzenie, ale rodzinka mnie dokarmiała :grin: Położne były serdeczne, opiekowały się mną i dzidziusiem naprawdę wspaniale. Ogólnie gorąco polecam właśnie ze względu na personel. (Nigdy nie zapomnę jak jedna położna pokazywała młodym bezradnym rodzicom podejrzewającym u swojego dziecka kolkę, ciężkie boleści i Bóg wie co jeszcze, jak dzidziusia uspokaja się przytulaniem :) ):hello:
      • Gość edziecko: Elvis Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 16.02.03, 23:32
        Wiecie co, im więcej to czytam, tym bardziej głupieje...Ja myślałam, że może urodzę w Narutowiczu... Słyszałam już mnóstwo opinii o różnych miejscach prywatnych i państwowych (ha! sama w jednym pracuję) ale mam kompletny mętlik w głowie( zwłaszcza, że prawdopodobnie czeka mnie cesarka. Gdzie są i ładne firanki i fachowy personel???????
        • Gość edziecko: eeee Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 21.02.03, 14:02
          Czytajac Wasze posty jestem troche zdziwiona.Rodziłam w Narutowiczu cztery miesiace temu.Spedziłam tam z mała dwa tygodnie i blogosławie chwile kiedy zedcydowałam sie na panstwowy szpital a nie na prtwatna klinike.Poród był bardzo długi,mała rodziła sie "na sucho".Natychmiast znalazła sie pod opieka pediatry,który na bierzaco informował mnie o przeprowadzanych badaniach i stanie zdrowia dziecka(miała infekcje bakteryjna).Na oddziale połozniczym i noworodkowym wspaniałe i bardzo pomocne Panie polozne.Słuza rada i nie tylko rada o kazdej porze dnia i nocy.Sa oczywiscie chyba trzy Panie,które nie sa zbyt miłe(zawsze musza byc czarne owcesmile)Warunki sa przyzwoite-oddział jest po remoncie.Nie ma co prawda firanek w oknach ale wydaje mi sie,ze wazniejsza jest kompetentna opieka.Ale jest to tylko moje zdanie,a "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia"smile. Zycze optymizmu i trafnego wyboru szpitala.
    • Gość edziecko: gosiabych Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 24.01.03, 19:02
      Hej,Rodziłam w Narutowiczu pod koniec września - osobiście nie polecam.Przyszłam tydzień po terminie na sprawdzenie czy wszystko jest ok -odsyłali mnie z góry na dół i spowrotem przez 3h. Potem kilku lekarzy debatowało czy mnie odesłać do domu, czy zostawić na wywoływanie - jeden wpadł na genialny pomysł - USG. No i okazało się, że stare łożysko, mało wód i przewidywana waga dziecka 5 kg !!!Lekarz robiący USG poradził zostać – duże zagrożenie dla dziecka. No i zaczęło się – jeden lekarz wysyła mnie na porodówkę – inny wrzeszczy co ja tu robię a mojego męża to dosłownie równali z poziomem ziemi (miałam opłacony poród rodzinnywink.I tak dosłownie 4 x przenosiłam się z wszystkimi betami i oooogromniastym brzuchem z porodówki na patologię i z powrotem – na nic było moje oburzenie.Z tego wszystkiego przed 16.00 dostałam skurczów, łaskawie o północy pozwolili mi przejść na porodówkę – wcześniej nie było wolnego pokoju do rodzinnych porodów…No i w skrócie męczarnia – o 5 rano ja już miałam dość skurczów, dziecko nie schodziło, ja się nie rozwierałam i wysłałam męża aby za wszelką „cenę” załatwił cesarkę – ja już byłam nieprzytomna (prosiłam położną kilka razy wcześniej o interwencję, że coś jest nie tak – a ona na to, że o 8.00 będzie obchód i ordynator zadecyduje, czy ciąć czy oksytocyna – w medycynie jestem laikiem, ale oksyt. jest przecież na wywołanie skurczów, które ja miałam już co 1 min!!!)Mąż załatwił co było trzeba  i o 6.00 miałam cesarkę (ja i dzidzi zdrowi) i to prawie wszystko.Na sali pooperacyjnej leżało nas 6 – zakaz wstępu na salę dla odwiedzających – tylko była jedna protegowana, do której mogli wejść wszyscy i na ile chcieli…Potem znów problem z przeniesieniem na inną salę – mimo, iż ta protegowana przyszła ostatnia (i nie płaciła za rodzinny) to i pierwsza wyszła i to w dodatku na małą salę – jak zrobiłam wtedy burę, że tak się nie robi, to i mnie szybko przenieśli na salę, gdzie mogli przychodzić odwiedzający (tylko że ze mną na sali było jeszcze 5 mam!!!) No i potem znowu przenosiny na mniejszą salę……….Szkoda gadaćNajbardziej dotknęło mnie to, że dopiero w domu przy przeglądaniu książeczkę dzidzi dowiedziałam się, że miał owiniętą pępowinę dookoła szyi i nóżki – ktoś nad moim maluszkiem czuwał, że był brak postępu porodu...Małgorzata Bychowska
    • Gość edziecko: Zosia Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 17.02.03, 16:44
      Wiecie, ja tez juz mam metlik w glowie :crazy: . Tak jak pisalam wczesniej rodzilam 3 lata temu w Narutowiczu i bardzo milo wspominam zarowno patologie, porod, jak i oddzial poporodowy. Teraz jestem w ciazy i tez tam zamierzalam rodzic, ale po Waszych opiniach naprawde zwatpilam... :(. Sama juz nie wiem co robic. Myslicie, ze powinnam pomyslec o zmianie szpitala? A jak tak to na jaki?
    • Gość edziecko: mama_dwóch Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 21.02.03, 15:09
      Ja mogę polecić. Rodziłam tam obydwu swoich synków - jednego w 1999, drugiego w 2001. Porody rodzinne - obydwa. Tyle, że w moim przypadku wszystko poszło gładko - pierwszy poród trwał niecałe 2 godziny (od momentu przyjęcia na Izbie przyjęć), drugi (choć juz przyjechałam odpowiednio wcześniej) - też cos koło tego. Po porodach rodzinnych leży sie w dwuosobowych salach, z dzieciaczkami (chyba, że się nie chce). Opieka ok - bez większych zastrzeżeń. Zresztą człowiek jest wtedy tak "zajawiony" i wpatrzony w Maleństwo, że niewiele poza tym widzi(tak było przynajmniej w moim przypadku). Nie wiem, jak jest "normalnie" - bez opłaty za poród rodzinny (nota bene wynoszącej wtedy 500zł), widziałam mamy leżące na salach wieloosobowych, ale nie rozmawiałam jakoś z nimi. Jak juz mówiłam - moja percepcja ograniczała sie do małego zawiniątka obok mnie :)))
      • Gość edziecko: maminka Re: Czy ktos poleci Szpital Narutowicza? IP: *.* 12.03.03, 11:41
        Opinia na temat szpitala często zależy od tego, czy wszystko przebiega gladko, czy nie. Padlo tutaj bardzo wiele trafnych spostrzeżeń. Ja rodziłam stosunkowo dawno, 2 razy. Na te czasy warunki dla porodow rodzinnych nazwać moznaby ekskluzywnymi. Ale na tym niejednokrotnie fachowa opieka nad rodzacą się kończy. Dla mnie rownież w jednym przypadku o mały włos nie skończyłoby się tragicznie. Czytając poprzednie maile aż byłam zdziwiona, że inne dziewczyny miały niemalże identyczne odczucia jak ja. Najwiekszą wdzięczność po dziś dzień zywię dla praktykantek i ich przełożonej (dotyczy już połogu).
Pełna wersja