Gość edziecko: Martuchab IP: *.* 17.02.03, 11:36 Czy ktoś zna dr Biedę oraz szpital im. Rydygiera? Jakie tam są warunki, położne, lekarze? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: Ola.P Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 19.02.03, 00:16 Dr. Biedy nie znam, ale rodziłam w Rydygierze w lipcu 2001 r. i wspominam bardzo miło. Warunki co prawda nie dorównują Ujastkowi, ale poza tym jest OK. Personel miły, fachowa opieka. Dodam,że nie płaciłam nic poza opłatą za poród rodzinny (150 zł). Planujemy już drugiego Bobasa i wiem, że urodzi się właśnie w Rydygierze.PozdrawiamOla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: monyczka Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 25.02.03, 23:45 Osobiście nie prowadził mojej ciąży dr Bieda ale spędzając prawie 9 miesięcy w Rydygierze poznałam opinie o nim i jego samego.Specjalista fantastyczny a jako lakarz i podejście do kobiet cudowne.Wiem, że przyjmuje prywatnie w Bieżanowie w przychodni,ale nie wiem czy zawsze jest przy porodzie.Jeśli chodzi o sam szpital i personel jestem 3 razy na tak.Położne są bardzo pomocne(a tak na dobrą sprawę to nie miałam zielonego pojęcia na czy tak naprawdę polega poród.Bo co innego przeczytać w książce a co innego gdy pierwszy ból cię dopada i wiesz,że nie ma odwrotu),żadne krzywe miny, w najtrudniejszych momentach trzymają za ręke.Warunki jak w amerykańskim filmie,osobne pomieszczenia zasówane kotarki przyciemnione światło...Ja także nie płaciłam za poród rodzinny a mąż stał pod drzwiami,mógł wejść(wszedł ale jak mnie zobaczył to wyszedł).Zaraz po porodzie kiedy Karlę zważyli,zmierzyli i opatulili położna wyszła do mężą pokazała mu córę i mógł wejść do mnie.Ja na łóżku porodowym przykryta kocykiem,dzidzia przy cycusiu,mąż obok nas i na całe dwie godziny zostawiły nas położne z przyciemnionym światłem i cicho grającym radiem...Więc jak widzisz z całym sercem polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: alehm Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 27.02.03, 00:01 Od razu serduszko mi mocniej zabiło, jak zobaczyłam nazwisko Bieda. Myślę, że o tym panu mowa, który był przy porodzie mojego synka. Wprawdzie to było nieco ponad rok temu i nie w szpitalu Rydygiera, lecz na Siemieradzkiego. Nie znam tego człowieka jakoś bardziej wnikliwie, ale na tyle, że mogę potwierdzić, iż ma bardzo wesołe podejście do ludzi. Przyznam, że jestem zadowolona z jego pomocy.Jakby co, proszę kierować się na GG 1997196. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ASKAB Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 02.03.03, 14:49 znam doktora Biede osobiście był moim sąsiadem i zanim zaczełam myśleć o dziecku wiedziałam,że chce żeby prowadził moją ciąże. Mimo że był moim sąsiadem nie krępowałam się odwiedzić jego gabinetu jak zaszłam w ciąże miałam do niego całkowite zaufanie. Jest bardzo miły i woli dmuchać na zimne dlatego na poczętku ciąży spędziłam 3 tygodnie w szpitalu chociaż miałam tylko lekkie bule pleców. Wszyscy w rodzinie uważali że panikuje ale ja twierdze że byćmoże uratował w ten sposób moje dziecko. Mimo że nie umawiałam się z nim żeby był przy moim porodzie to sam przyszedł bo rodziłam przed południem i akurat wszyscy lekarze byli obecni na obchodzie zapowiedział lekarce która odbierała poród że ma go zawołać jak zacznę rodzić. Warunki w szpitalu dobre chociaż jak rodziłam to był dopiero otwarty oddział. polecam gorąco i jego i szpital. Myślę że jak będę drugi raz w ciąży też oddam się pod jego opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ipb Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 06.03.03, 09:43 Pięć dni temu urodziłam synka w szpitalu na Siemiradzkiego, dr Bieda był przy moim porodzie, gdyż wystąpiły pewne komplikacje. Niesamowity człowiek, szkoda, że Go nie spotkałam na początku ciąży( mój lekarz prowadzący był beznadziejny). Poza tym dwa dni przed porodem spędziłam w szpitalu i miałam okazję zobaczyć jak dr opiekuje się pacjentkami, które prowadzi. Gorąco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: weronikaS(*) Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 06.03.03, 10:33 Trafiłam do tego szpitala w trakcie poronienia. Tuż przed łyżeczkowaniem badał mnie Bieda. Zapytał wtedy lekarki, która mnie prowadziła, czy pacjentka jest przygotowana do łyżeczkowania. Ona odpowiedziała: "Tak, pacjentka jest na czczo i wymyta." Na co Bieda kąśliwie: "Nie o takie przygotowanie mi chodzi. Czy pacjentka jest przygotowana psychicznie do zabiegu? Czy ktoś z nią rozmawiał?" TO pytanie mnie zszkowało. Nie sądziłam, że ktoś w polskim szpitalu interesuje się tym, czy pacjentka jest przygotowana psychicznie do zabiegu. Zszokowała mnie również odpowiedź lekarki prowadzącej: "Tak, pacjentce zostało wszystko wyjaśnione" - co było bzdurą, nikt ze mną nie rozmawiał, i gdyby nie moja mama, nie wiedziałabym w ogóle co to znaczy łyżeczkowanie. Ale zostałam już wtedy wywałana do sali zabiegów, więc nie zdążyłam zaprzeczyć tej bzdurze. Pointa jest taka, że Bieda jest słodki. Aha, czy orientujecie się, gdzie on dokładnie przyjmuje prywatnie i ile bierze za wizyte? Chciałabym, żeby opiekował się mną w następnej ciąży. weronika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ASKAB Re: Szpital im. Rydygiera i dr Bieda IP: *.* 08.03.03, 11:35 Dr Bieda ma prywatny gabinet w przychodni w Nowym Bieżanowie na ul.Heleny jak ja do niego chodziłam w 2001 r to wizyta kosztowała 50 zł. Jak poszłam po urodzeniu to mówili że pacientki w ciąży płacą po 50 zł a inne które przychodzą jednorazowo 70 zł nie wiem czy teraz się coś zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś