Michalowice- jak sie mieszka?

13.05.07, 22:16
dziewczyny, zastanawiamy sie nad kupieniem domu w Michalowicach-Maslomiacej,
stad moje pytanie jak mieszka sie w tej miejscowosci? urzekly mnie widoki,
spokoj...ale jak z dojazdem, opieka lekarską, zapleczem spozywczym?
Odsniezaniem drog zima? Pracujemy w Krakowie i to sie nie zmieni,ale co z
synkiem pewnie konieczny bedzie dowoz do krakowskiego przedszkola, bo nie
znlazlam informacji o takowym w Michalowicach, podzielcie sie spostrzezeniami
dzieki
    • sieborowice Re: Michalowice- jak sie mieszka? 14.05.07, 11:47
      Wita, mieszkam ok 3 km jeszcze za Masłomiącą od ok 7 lat, odpowiadając w
      skrócie na Twoje pytania:
      1. dojazd: do Michałowic na krzyżówkę dużo różnych busów i autobusów, a dalej
      przez Masłomiącą tylko 1 autobus(267) i jeździ ok co 2h., ale z Michał. do
      Masł. na nogach nie daleko
      2. opieka lekarska: w Michałowicach jest ośrodek zdrowia,gdy nie pracuje opiekę
      prawdopodobnie przejmuje "skanmed" ale sprawdź,
      3. zaplecze spożywcze: dla mnie świetne, sama kupuję w sklepiku w
      Masłomiącej "Nad Stawem", czynny długo - 21.00 i w niedziele, zaopatrzenie:
      może nie duży wybór ale wszystko smaczne i świeże, pieczywo pycha, no i maja
      płatnośc kartami płatniczymi, obok świetna pizzernia podobno nawet z dowozem
      4.odśnieżanie: od sławetnej zimy gdzie wszystkich zasypało,odsieżają bardzo
      dobrze, oczywiście nie ma czarnych dróg,trzeba mieć opony zimowe, ale drogi są
      przejezdne
      5. przedszkole: w Michałowicech jest przedszkole (chyba czynne do 17,00)ja
      jednak swoje dziecko woziłam do Krakowa, to z uwagi na czas pobytu dziecka w
      przedszkolu (jednak dojazd troszkę czasu zajmuje)
      pozdrawiam
      • kawb Re: Michalowice- jak sie mieszka? 14.05.07, 13:30
        dzieki bardzo za odpowiedzi, jestesmy mlodymi ludzmi i juz marzymy
        o "wyniesieniu"z Krakowa, za duzo halasu, gwaru i ludzi, a po drugie marzy mi
        sie zeby synek mial wiecej swobody we wlasnym ogrodku niz pod blokiem.... mysle
        ze oferta Saritoru, ktory zaczyna budowe osiedla domkow w Maslomiacej jest
        ciekawa...jeszcze raz dzieki i moze ktos napisze cos jeszcze?pozdrawiam
    • agas99 Re: Michalowice- jak sie mieszka? 14.05.07, 19:40
      Ja mieszkam w centrum Michałowic (dawnych michałowicach II). Dojazd autobusami
      mpk są trzy linie 257,267,277. Oprócz tego busy i Pks.Troszkę zatłoczone w
      godz. szczytu. , ale da się dojechać. jest przedszkole "promyczek" w
      Michałowicach czynne od 7-17 godz. Z przyjecie dzieci nie ma problemu.W tym
      roku mają zrobic osobną grupę dla 2,5 latków.Ponadto otwierają
      przedszkole "montesori" ,widziałam ogłoszenie kiedys na stronach internetowych
      Michałowic.Oprócz sklepu w masłomiacej jest tez sklep w samym centrum i w
      dawnym bbudynku mleczarni. Słyszałam że stara się o otwarcie
      oddziału "biedronka " byc moze bedzie ona na komorze tam gdzie wysypują teraz
      ziemię. W Wilczkowicach i w Masłomiącej jest stadnina koni.W samym centrum
      Michałowic będzie powstawać rynek .Troszke mozna poczytać o tym na stronach
      Michałowic :michalowice.malopolska.pl/
      W zimie raczej pilnują odsniezania. Krajowa 7 jest lepiej odsniezona niz drogi
      w Krakowie.Ogólnie Michałowice polecam, byle nie w samym cetrum ,niestety.
      Jak masz jakies pytania pisz na adres gazetowy
      • cirrii Re: Michalowice- jak sie mieszka? 14.05.07, 21:12
        bardzo dziekuje za spostrzezenia, strone Michalowic przegladalam zaraz jak padl
        pomysl zamieszkania tam, przedszkole Montesori bardzo mnie zainteresowalo, bo
        sama jestem nauczycielem przedszkolnym.....pozdrawiam
        ps. swietna sprawa z ta stadnina koni!!
    • agatina8 Re: Michalowice- jak sie mieszka? 18.05.07, 13:56
      Witam,
      od ponad roku mieszkam w Michalowicach I. Pracuje w Krakowie i dojezdzamy z
      mezem, racze "wsiami" nie E7, bo tam niestety bywa tloczno i czasami stoi sie w
      korkach. Zakupy robimy w miescie, dziecko zapisalam do Krakowa do Przedszkola i
      ciesze sie, ze bedzie mial rozrywke, bo mieszkanie na peryferii moim zdaniem
      nie sluzy bardzo dziecku. Zorientowalismy sie dopiero po
      przeprowadzce...mielismy to samo podejscie co Ty, fajnie, podworko, zielen,
      swieze powietrze, ale oprocz tego dzeicko potrzebuje bodzcow. Nasz maly siedzi
      calymi dniami z niania w domu, badz ogrodzie, w tygodniu cieszy sie jak
      przychodzi hydraulik....(widzi kogos innego poprostu). Na spacer poza obejscie
      trudno wyjsc, bo samochody jezdza jak szalone a nie ma chodnika, a dziecko lubi
      sie przemieszczac. W zimie pozostaje siedzenie w domu, bo ile mozna cieszyc sie
      sniegiem. W sumie dla nas ok, ale dla dzieci chyba niewielka atrakcja zycie na
      peryferii.Staramy sie wiec w weekend zawiesc go do miasta... Pozostaje kwestia
      jakis kolek muzycznych, basenow, czy kursow tanca, czegokolwiek....jezeli chce
      sie, zeby dziecko uczestniczylo, no to niestety trzeba do Krakowa zawiesc...i w
      Krakowie poczekac.
      W lecie jest cudownie, grile w ogrodzie, kocyk na trawce, poprostu wakacje ..
      Jednak zastanowcie sie dobrze, czy nie bedziecie czuc sie samotni i Wasze
      dziecko takze, czy dzieci..
      Gdybym miala wybierac, to pewnie kupilabym mieszkanie a na wiec wyprowadzila
      sie dopiero jak dzieci poszlyby na studia, ale nie ma zlotego srodka i kazdy
      sam powinien zdecydowac....sugestie moga sie jedynie przydac.
      Pozdraiwam i zycze udanego wyboru, w koncu to bardzo odpowiedzialna decyzja!
      Aga
      • cirrii Re: Michalowice- jak sie mieszka? 18.05.07, 21:51
        dzieki Aga, zwerbalizowalas wszystkie moje obawy. To juz bardziej moj maz jest
        wiekszym entuzjasta tego domu, mnie troche zal opuszczac Krakowa, wszedzie mam
        blisko....Budowa ukonczy sie dopiero za 2 lata, ale decyzje trzeba podjac juz..
        • balbinka01 Re: Michalowice- jak sie mieszka? 19.05.07, 15:35
          a z ciekawości - ile taki domek kosztuje?
          • cirrii Re: Michalowice- jak sie mieszka? 19.05.07, 16:18
            sprawdz na www.saritoripark.pl cena zalezy od ilosci arow na ktorych stoi
            domek, a domow sa 3 typy 145, 160, 230metrow i kazdy w 2 typach , pozdrawiam
        • agatina8 Re: Michalowice- jak sie mieszka? 21.05.07, 12:43
          Witam ponownie,
          dokladnie moj maz takze byl wiekszym entuzjasta....teraz zrozumial o co mi
          chodzilo i tez troche zaluje....najgorsze jest to, ze cokolwiek
          zrobicie...bedziecie zalowac. Bo nie przkonacie sie na wlasnej skorze jak to
          byloby naprawde w przypadku domku, jezeli sie nie zdecydujecie. A jezeli sie
          zdecydujecie i Wam sie spodoba jednak, no to bedzie najlepiej...
          Ciezko doradzic.
          Pozdrawiam raz jeszcze.
          Aga
    • ebabka Jeszcze kilka pytań 09.07.07, 15:46
      Podciągam wątek, bo sama jestem zainteresowana - być może niedługo zamieszkamy
      w Masłomiącej.

      Czy w okolicy jest jakiś żłobek?
      Jaką opinię ma szkoła podstawowa w Michałowicach? Czy warto tam posłać dziecko?
      Czy w gminie jest możliwość posłania dziecka na jakieś dodatkowe zajęcia?
      Oprócz jazdy konnej smile Np. gra na instrumentach, taniec, teatrzyk, jakieś inne
      kółka zainteresowań?

      Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

      Saritor Park - przyszłych sąsiadów zapraszam na
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48425
      • anials strona nie działa? 12.07.07, 15:39
        Nie działa strona Saritoru? Jakaś przebudowa czy coś nie tak z firmą?
        • michalowice Działa, działa czemu nie miałaby działać? 12.07.07, 16:48
          anials napisała:

          > Nie działa strona Saritoru? Jakaś przebudowa czy coś nie tak z firmą?

          www.saritorpark.com/
    • wandalina Re: Michalowice- jak sie mieszka? 10.07.07, 11:11
      Moj maz tez planuje zakup dzilaki pod dom w Michalowicach, konkretnie
      naprzeciwko cmenatrza. CZy to jest centrum wsi? CZy ktos meiskza w poblizu i
      moze napisac, jak tam jest?
      • moniaskor Re: Michalowice- jak sie mieszka? 11.07.07, 07:10
        Witam, ja co prawda nie mieszkam w Michałowicach, ale rok temu byliśmy bliscy
        kupienia tam domu. Burzę mózgów przeszliśmy wówczas konkretną, i zdecydowaliśmy,
        ze jednak zostajemy w Krakowie. A to dlatego, że sami wychowaliśmy się w domach
        poza miastem (do tej pory źle wspominam codzienne dojazdy do szkoły) i wiemy, ze
        to wcale nie taka sielanka, jak obrazują ją deweloperzy reklamując sprzedawane
        domy, bo oprócz mieszkania w domku jeszcze trzeba pracować, dzieci muszą się
        uczyć, itd. No i właśnie dzieci przesądziły - dopóki będą się uczyć, niech mają
        wszystko (szkołę, zajęcia dodatkowe, wszelkie atrakcje) w zasięgu ręki. No i co
        z wyjazdami na wakacje, czy na ferie zimowe? Trochę ciężko zostawić sam dom, a
        mieszkanie zamyka się na klucz, sąsiedzi mają na nie oko i można jechać na ile
        się chce.
        To oczywiście nasze zdanie. Tak mi się wydaje, że jeżeli ktoś nigdy nie mieszkał
        w domu ma inny pogląd niż my. Sami musicie rozważyć wszystkie za i przeciw. My
        dom owszem, ale może na emeryturę, chociaż też nie wiem. Pozdrawia i życzę
        podjęcia takiej decyzji, której nigdy nie będziecie żałować (no może prawie nigdy)smile
        • michalowice Do Moniaskor 11.07.07, 19:51
          A w jakiej wsi mieszkałaś? Bo nasza to znowu nie taka wieś, chociaż powierze na
          pewno dużo zdrowsze od tego w Krakowiesmile
          • moniaskor Re: Do Moniaskor 11.07.07, 22:53
            No tak u Was nawet ulice się jakoś nazywająsmile Z powietrzem to pewnie różnie w
            zależności od tego w jakiej odległości od "siódemki" się mieszka. Ja mieszkałam
            w łódzkiem, ale uczę w wiejskiej szkole 15 km od Krakowa i widzę jaka jest
            przepaść (o dzieciach mówię). Pozdrawiam serdecznie i udanych wyborów życzę.
            • michalowice Re: Do Moniaskor 12.07.07, 10:17
              moniaskor napisała:

              > No tak u Was nawet ulice się jakoś nazywająsmile

              Nosmile W Masomiącej też będąsmile Jest nawet Na wspólnejsmile

              > Z powietrzem to pewnie różnie w
              > zależności od tego w jakiej odległości od "siódemki" się mieszka.


              Zawsze to lepiej niż przy Alejach Krakowie a tak naprawdę to najciekawsze
              rejony są z lewej strony jadąc w stronę Warszawy pod górę. Człowiek się czuje
              jak w górachsmile

              > Ja mieszkałam w łódzkiem, ale uczę w wiejskiej szkole 15 km od Krakowa i
              widzę jaka jest
              > przepaść (o dzieciach mówię).

              A jaka to wieś w której uczysz? Myślę, że w Michałowicach pozimom w szkole
              będzie się z roku na rok podnosił coraz więcej nowych miastowych mieszkańców
              będzie tam posyłało dzieci i one będę ten poziom podnosić. Myślę, że już teraz
              połowa mieszkańców to "nowi" a odsetek ten będzie wzrastał.
              • moniaskor Re: Do Moniaskor 12.07.07, 15:50
                >coraz więcej nowych miastowych mieszkańców
                będzie tam posyłało dzieci i one będę ten poziom podnosić<

                hmmm... akurat nie poziom miałam na myśli, bo i też nie jestem przekonana, że
                "miastowy" znaczy "mądrzejszy" lub "na wyższym poziomie". Mówiąc przepaść miałam
                na myśli to, że 90% dzieci nie widziało Rynku w Krakowie - o innych miejscach,
                czy możliwościach jakie daje miasto nie wspomnę.
                Pozdrawiam i "miastowych" i "niemiastowych"smile, a do Michałowic owszem zaglądam,
                bo mam tam znajomych (ich dzieci niestety nie podnoszą poziomu w miejscowej
                szkole, bo dalej są wożone do krakowskich szkół i przedszkola.
                • michalowice Re: Do Moniaskor 12.07.07, 16:50
                  moniaskor napisała:

                  > bo mam tam znajomych (ich dzieci niestety nie podnoszą poziomu w miejscowej
                  > szkole, bo dalej są wożone do krakowskich szkół i przedszkola.

                  I jak znoszą te dojazdy? Poważnie pytamsmile

                  Michałowice to będzie taka dzielnica Krakowa jak Kliny czy nowy Ruczaj, są tam
                  jakieś rozrywki dla dzieci?smile
                  • moniaskor Re: Do Moniaskor 12.07.07, 20:27
                    No cóż, rozrywką chyba ma być niby ten kawałek działki wokół domu. Wszystko inne
                    (kino, basen, zajęcia dodatkowe, itp.) mieści się raczej w mieście. Jeżeli
                    chodzi o dojazdy to po prostu wstają o 6 rano, żeby zdążyć do szkoły, bo
                    przedszkole jest pod względem godzin elastyczne - korki rano przy wjeździe do
                    Krakowa są ponoć niezłe, więc często jeżdżą gdzieś przez wioski. Po lekcjach
                    natomiast czekają cierpliwie na rodziców aż skończą pracę (mają to szczęście, że
                    mieszka w Krakowie ich babcia) i późnym popołudniem wracają o domu.
                    A Kliny i nowy Ruczaj, no cóż... rzecz gustu i tego, gdzie kto chce mieć swoje
                    miejsce w życiu.
                    Pozdrawiam serdecznie jeszcze razsmile
Pełna wersja