mama i windsurfing

01.10.07, 11:04
Witam,
Chciałam zapytać czy nie ma tu mamy która pływa na desce. Dotąd pływałam tylko
na Zatoce ale teraz jest tak ładnie że szukam miejsca do pływania gdzieś koło
Krakowa ( żal mi czekać do wakacji). Może któraś z Was pływa i może coś polecić??
    • pucka1234 Re: mama i windsurfing 01.10.07, 11:12
      no pływam, a raczej pływałam wink w okolicach krakowa to najbliżej
      Kryspinów, na małym jeziorku, ale tam nim wystartujesz to już
      brzeg wink) poza tym zalew wody pitnej w dziedźkowicach. A tak
      naprawde to nie ma to jak zatoka wink Jak urodzę moją drugą dzidzię w
      koncu, tzn w marcu, to mam zamiar na całego wrócić do tego miłego
      zajęciawink))
      • bneider Re: mama i windsurfing 01.10.07, 11:40
        Dzieki za odpowiedź! Byłaś może w Rybniku, nie mam sprzetu więc szukam miejsca
        gdzie mogłabym coś pożyczyć - i to w miarę sprawnego - zaczynam przymierzać się
        do rufy w ślizgu (szumnie mówiąć, ponieważ ostatni tydzień na Zatoce spędziłam
        dzięki temu prawie cały w wodzie), a wszędzie mają tylko sprzęt dla
        początkujących. Możesz napisać coś więcej o Dziedźkowicach, Kryspinów znam i też
        wydaje mi się mały.
        Powodzenia z maluszkiem - ja byłam w tej sytuacji w tamtym roku (córka 2l, a syn
        miał 3m i nie popływałam za dużo bo cały czas wisiał na cycu)- teraz już było super.
        • pucka1234 Re: mama i windsurfing 01.10.07, 12:44
          nie byłam w Rybniku, sprzęt mamy swój, skompletowaliśmy używki z
          allegro wink Dziedźkowice to zalew wody pitnej w miejscowości Imielin
          koło Chełmka. Jeżdziliśmy tam z dwa lata temu, strażnicy przeganiali
          pływających wpław ale surferów nie tykali. Mój mąż pływa dużo lepiej
          ode mnie, ja natomiast to tak sobie wink więc najbardziej odpowiada
          mi zatoka, bo gdzie byś nie dopłynęła wszędzie płytko, no i nie ma
          tej fali która się robi na małych zbiornikach. Także jak tylko dojdę
          do siebie po porodzie, uderzamy nad zatokę, wolę jechać 650km i
          wypływać się na maksa niż się tu w Krakowie bujać. Nad zatoką zawsze
          równo wieje i w ogóle, ale przecież wiesz sama na pewno dobrze wiesz
          skoro pływasz wink)) Niestety nie wiem gdzie w okolicach krakowa
          znajdziesz miejsce do pływania z wypożyczalnia sprzętu, musisz
          poszukać jakis list dyskusyjnych surfingowych, pozdrawiam,
Pełna wersja