Odbieranie dzieci ( przedszkole 138)

19.10.07, 09:36
W zasadzie to pytanie do rodziców dzieci z przedszkola 138, ale jestem bardzo ciekawa jak ta sprawa jest rozwiązana w innych przedszkolach.
Do niedawna odbierałam dziecko z przedszkola pukając do sali, ale zwrócono mi uwagę, że mam korzystać z domofonu. No więc zaczęłam dzwonić domofonem. Mam dziecko w grupie 4-latków i nie wiem, czy akurat ja tak trafiłam, czy to jest norma, że domofon odebrało dziecko a nastepnie mój synek wyszedł z sali. Nikt się nie zainteresował kto przyszedł po dziecko. Akurat w tym momencie nie było nikogo dyżurującego na korytarzu. Pani nie podeszła do domofonu, nie wyjrzała z sali, nie zrobiła nic. Dziecko mógł wyprowdzić z przedszkola każdy. Pytałam jednego rodzica kto odbiera domofon jak przychodzi po swoją córkę. Odpowiedział, że jakieś dziecko. Czy więc jest to norma?
Jeśli tak, to ja nie czuję, żeby moje dziecko było tam bezpieczne.
To po co na początku roku pisze się, któ może odbierać dziecko z przedszkola, skoro nikt tego nie sprawdza? Wczoraj miałam ochotę zaprowadzić synka do domu i jeszcze raz po niego pójść. Ciekawe co by pani powiedziała na pytanie z kim wyszedł z przedszkola?
    • nautika1 Re: Odbieranie dzieci ( przedszkole 138) 19.10.07, 14:23
      U nas w przedszkolu niestety jest podobnie. Pani rzadko wychodzi do
      rodziców, często nawet dzieci są późniejsza porą łączone w grupie
      starszaków i wychowawca nie ma pojęcia jak wygląda mama, czy babcia.
      Na szczęscie ufam memu dziecku i wiem, że z obcym nie poszedłby, ale
      oczywiście to niczego nie tłumaczy i tak być nie powinno...
    • lulla1 Re: Odbieranie dzieci ( przedszkole 138) 19.10.07, 21:47
      u nas jeszcze mi sie nie zdażyło żeby nie bylo osoby dyżurującej. Domofon
      odbiera Pani, dziecko po wyjściu z sali jest przekazywane osobie dyżurującej, a
      ta przekazuje dziecko osobie odbierającej. Nie wiem czy sprawdzają osobe
      odbierającą bo Pani mnie kojarzy a nikt obcy jeszcze córki nie odbierał. Ale
      wydaje się że jest bardzo bezpiecznie (przedszkole nr.82)

      A na Twoim miejscu faktycznie poszłabym po dziecko jeszcze raz, i zapytała kto
      odbierał, potem dzwoniąc przy Paniach po babciach/wujkach i ciociach ustaliła
      gdzie jest dziecie - może by się Panie nauczyły odpowiedzialności.
    • gika_gkc Re: Odbieranie dzieci ( przedszkole 138) 20.10.07, 06:39
      u nas ani raz nie spotkałam się z taką sytuacją
      w szatni zawsze, jak dotąd, są co najmniej 2 panie (często więcej,
      bo przedszkole jest duże)
      dziecko wywołuje się przez domofon, ale nikt tego domofonu nie
      odbiera (w sali jest głośnik) - po prostu i pani w sali i dziecko
      wiedzą, że dziecko ma się szykować do wyjść
      panie albo wypuszczają dziecko z sali na korytarz, jak widzą że
      rodzic jest w polu widzenia, albo czekają aż rodzic podejdzie pod
      salę
      nie wiem jak jest w przypadku starszaków (mój Mały jest w 3-latkach)
      może starsze dzieci same przychodzą do szatni, ale już przy
      szatniach jest "obstawa" więc wydaje mi się małoprawdopodobne, żeby
      jakieś dziecko wymknęło się samo
Pełna wersja