Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim

08.11.07, 10:22
Witam,
taki sam wątek założyłam na forum szpitale ale od wczoraj nie ma
żadnego odzewu, wiec postanowiłam tutaj, gdzie zaglądają mamy tylko
z małopolski. Może tutaj mi pomożeciesmile

Proszę o odzew mamy, które po posiewie pod koniec ciąży dowiedziały
się że są nosicielkami paciorkowca Streptococcus Agalactie i
dodatkowo rodziły w Żeromskim. Proszę o info jakie szpital ma
procedury związane z przyjęciem pacjentki z paciorkowcem.Dostałyście
od razu antybiotyk i dziecko też??Jakie badania wykonano dziecku po
porodzie?? Proszę o info. Jestem w 37tc i własnie okazało się że mam
paciorkowca , biorę juz antybiotyk doustnie ale chce się jeszcze
dowiedzieć jak było u was? Jeżeli są mamy, które miały doświadczenia
z innymi krakowskim szpitalami to również prosze o opinie. Do
szpitala też zamierzam zadzwonić ale chce sie też dowiedziec opinii
bezpośrednio od matek , którę to juz mają za sobą.



    • aanna6 Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 08.11.07, 11:39
      co do twojej dolegliwosci to nic nie moge powiedziec bo nie jestem w
      temacie , ale rodzilam w zeromsim 2 razy 1 syn zdrowy (mial problemy
      z jedzeniem nie chcial ssac polozne pomocne) 2 syn urodzil sie w
      lutym br. z wada serca ( wada wykryta dopiero po urodzeniu) opieka
      super byl 2 razy na dobe monitorowany po pol godziny w zeromskim
      mial ekg i rentgen klatki a takrze zostal przewieziony do
      prokocimia na konsultacje ( sama musiala bym czekac ok miesiaca a
      oni zalatwili w 1 dzien) naszczescie wada okazala sie niepowarzna i
      juz zanika samoistnie ja jestem zadowolona z opieki jeden minus
      to jedzenie i toalety na poporodowych . jak masz jakies pytaniato
      pisz aanna@ poczta.onet.pl
      • a.nya Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 08.11.07, 11:54
        czyli jednym słowem polecasz Żeromski i jak widzę jesteś zadowolona
        z opieki neonatologicznej. To dobrze bo właśnie na tym mi zależy
        żeby bardzo dokładnie przebadali moje dziecko po porodzie.

        Streptococcus Agalactie to jest paciorkowiec bytujący akurat u mnie
        w pochwie inni mają np. w nosogardzieli. Każda kobieta w ciązy
        powinna zrobić posiew z pochwy w okolicach 35-37tc w kierunki ew.
        wykrycia tej bakterii. Dla nas jako kobiet bakteria ta jest
        nieszkodliwa , oczywiście można ją leczyć antybiotykami ale jak to z
        bakteriami , raz jest raz nie ma i w zasadzie trudną ją "wybić".
        Ważne jest żeby wiedzieć o tym że się ją ma przy porodzie bo wtedy u
        rodzącej trzeba zastosować antybiotyk okołoporodowo i muszą
        dokładnie przebadac dziecko czy się czasem nie zaraziło przy
        przechodzeniu przez kanał rodny i w razie czego dziecko również musi
        dostać antybiotyk bo konsekwecje niepodania dzieku zakażonemu są
        tragiczne w skutkach.
        • aanna6 Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 08.11.07, 12:19
          wiesz co jak lezalam to byla dziewczya z tym samym problemem co
          ty ( wiesz lacinska nazwa mi nic nie mowila) dostawala ona i
          dziecko antybiotyk i zostala dluzej bo oni naprawde musza miec
          pewnosc ze z dzidzia ok . ja rodzilam w niedziele we wtorek ja
          bylam do wypisu ale dzidzi nie wiec musialam zostac do czwartku ,
          jeszcze po porodzie nie czyscila mi sie macica zalegaly mi skrzepy
          krwi wiec po wypisie jezdzilam przez 2 tygodnie do szpitala na
          zastrzki z ocytoksyny i zakladanie dopochwowo antybiotyku oprucz
          tego mialam antybiotyk doustny, zawsze bylam brana do gabinetu bez
          kolejki i za kazdym razem mialam usg kontrolne - wiec opieka nad
          matka tez jest ok
          • a.nya Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 08.11.07, 12:31
            Nie ukrywam że tym postem podniosłaś mnie ciut na duchusmilebo od
            wtorku odkąd odebrałam wynik z posiewu to siedzę tylko na necie i
            czytam na ten temat jak najwięcej się da żeby byc przygotowaną i
            wiedzieć czego żądać w szpitalu. Co prawda biorę już antybiotyk
            doustnie ale pewnie on i tak nic nie zmieni, nawet jeżeli uda mi się
            zrobić jeszcze drugi posiew po skończeniu antybiotyku i przypuśćmy
            że wyjdzie ok to i tak nie znaczy to że bakteria ta nie wróci np. w
            dniu porodu. No nic najważniejsze żeby dokładnie przebadali moje
            dziecko...z drugiej strony jakie to niesprawiedliwe że są takie
            świństwa i przez nie mały człowieczek musi by faszerowany
            antybiotykami w chwili przyjścia na świat..sad
            Szkoda też że lekarze wielu kobietom nie mówią o konieczności
            zrobienia badań przesiewowych...ale to już inny temat.
            Jeszcze raz dzięki za odzew
    • wiewiorka75 Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 10.11.07, 23:27
      Ja rodziłam w czerwcu w Żeromskim i w trakcie porodu dostałam wysokiej gorączki
      (nie robiłam wcześniej posiewu). Zaraz po porodzie pobrano dziecku krew i wymaz
      z gardła i nosa oraz próbkę wód płodowych na posiew i wymaz z dróg rodnych.
      Jeszcze zanim były wyniki ja dostałam antybiotyk juz na porodówce i mały tez od
      razu po przewiezieniu na oddział. Leżeliśmy tydzień i mały miał kilka razy
      pobieraną krew na sprawdzanie wskaźników zakażenia, po dwóch dniach włączono mu
      drugi antybiotyk(wskaźniki wzrosły) ale po tygodniu już nas wypisali z
      zaleceniem kontroli słuchu (po antybiotyku) i z ustalonym terminem do Poradni
      Audiologicznej. Tak więc opieka super i pediatrzy dokładni.
      • a.nya Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 11.11.07, 10:50
        Dzięki za ten post wiewiórka. To oznacza że jednak opieka w
        Żeromskim rzeczywiście jest ok. To bardzo pocieszającesmile

        Powiedz mi jak po wyjściu ze szpitala czuł się synek?. Zauważyłaś że
        po tych 2 antybiotykach ma np. mniejszą odporność i częściej
        choruje? Pytam bo ja w domu mam już 4latkę uczęszczającą do
        przedszkola i przynoszącą z niego przynajmniej 1x/m-ąc jakieś
        choróbsko. We wrześniu było jednostronne zapalenie ucha, w
        październiku obustronne zapalenie ucha teraz mamy listopad od pt.
        wysoka gorączką więc albo organizm sam zwalczy wirusa albo coś sie
        jeszcze rozwinie.sadTak więc moje młodsze dziecko od powrotu do
        domciu będzie narażone na przedszkole zarazki.

        Sporo już naczytałam się na temat zakażeń paciorkowcem i wiem że u
        dziecka może dojść do zakażenia w sposób inwazyjny- w ciągu 1 tyg od
        narodzin ew. długofalowy- nawet do 3 m.ż. Czy dostałaś ze szpitala
        jakieś wytyczne że masz obserwować synka i jeżeli coś wzbudzi twój
        niepokój to jechać do szpitala?No i jak słuch u dzidziusia?
        • wiewiorka75 Re: Streptococcus Agalactie a poród w Żeromskim 11.11.07, 11:13
          Też mam czteroletniego przedszkolaka ktory ciągle choruje i jak do tej pory mały
          miał raz katar i raz antybiotyk bo starszy przyniósł z przedszkola jakies
          paskudztwo i przyplątało sie zapalenie górnych dróg oddechowych. teraz starszy
          znów ma od paru dni katar ale mały w porządku więc nie wydaje mi się ze to
          mogłoby miec związek z tymi pierwszymi antybiotykami. Jesteśmy pod zwykłą
          kontrolą pediatry tzn.widzimy się na szczepieniach itp. nic specjalnego. A ze
          słuchem wszystko w porządku, jeszcze raz w marcu mamy sie pokazac u audiologa
          ale mały smieje sie głośno, gada i reaguje na kazdy dzwiek wiec tez jest OK. W
          szpitalu bardzo sie martwiłam jakie skutki moga miec te antybiotyki ale moja
          pediatra twierdzi ze nic zlego nie powinno sie dziac no i ma racje
Pełna wersja