sylwia_kielkowicz
29.11.07, 12:48
Witam, czy któryś z rodziców ma może jakiś doświadczenie zwiazane z
obowiązkiem zakupu biletu zerowego dla dziecka?
Oczywiście obowiązkiem podejścia do kasy i zamówienia biletu który
nic nie kosztuje ale musi być, bo inaczej potrafią wlepić ok.100 zł
kary.
Dla mnie to kompletna głupota!!!!!!
Tak sie składa że zawoże moją córkę do przedszkola i jeździmy
pociągami.
Do czasu jak nie ukończyła 4 roku życia raz w tygodniu chodziłam do
kasy i brałam 5 darmowych biletów na cały tydzień (marnotrastwo
papieru i tuszu) i tak co tydzien.
Ale w pewnym momencie panowie konduktorzy zaczęli sie rzucać że
dziecko jest wyrośnięte jak na swój wiek i oczywiście żeby jeździła
na zerówkach musze pokazać dokument stwierdzający ze nie ma
ukonczoinych 4 lat. Wszystko OK, jedynym dokumentem była ksiązecza
zdrowia i akt urodzenia.
Ale słuchajcie teraz cos lepszego :dziecko ukończyło 4 latka i
zaczęłam kupowac bilety miesieczne a tu taka niespodzianka że bilet
miesięczny (za który płace nie mało)jest wazny w dokumentem ze
zdjeciem.
Niezłe, tylko czy z tej racji mam wyrabiać dziecku DOWÓD
OSOBISTY????????????
Tereaz niektórzy konduktorzy są strasznie zdziwieni ze dziecko ma
bilet miesieczny a jest taka jedna PANI któa na non stopie upominała
sie o wpis numeru. Normalnie chory system!!!!!
Więc oczywiście dokonałam wpisu na bilecie nastepującej treści:
BILET MIESIECZNY DLA DZIECKA< BRAK DOKUMENTU ZE ZDJECIEM I podałam
PESEL>
Ciekawa jestem czy w tej sytuacji jakis mądry kierownik pociągu i
jego podwładni to zakwesationują.
Co myślicie na ten temat?