chore dzieci w przedszkolu?!

05.01.08, 21:33
czy jest w Krakowie przedszkole, do którego nie przyjmują chorych
dzieci, tzn. rano ktoś sprawdza w jakim stanie mądre mamusie i
tatusiowie przyprowadzają swoje pociechy?! mój syn chodzi do
przedszkola 180 (Bieżanów) i trafia mnie, bo co wróci po chorobie (a
zaraz jak ma jakieś objawy zostawiam go w domu), to zaraz coś łapie.
nic dziwnego, dzieci kaszlą , smarkają , niektóre z gorączki
zasypiają na stołeczkach. rodzice mają to w nosie, bo mają dziecko z
głowy, dziwię się tylko, że dyrekcja pozwala, żeby tak chore dzieci
przyłaziły i rozsiewały zarazki. czy ktoś mógłby mi polecić
przedszkole w Krakowie, gdzie rano sprawdza się , żeby chore dzieci
nie zostawały? dzięki i pozdrawiam!
    • klaczkafiglaczka Re: chore dzieci w przedszkolu?! 06.01.08, 12:47
      Spytaj na forum dla rodziców może?
      Z medycznego punktu widzenia, to wiele chorób rozsiewa się od źródeł bezobjawowych, to znaczy - zarażający nie musi mieć widocznych objawów infekcji; gdy ma już kaszel, wypryski, gorączkę i inne, to nie znaczy, że od tego momentu dopiero zakaża innych. Jak więc skutecznie kontrolować stan dzieci?
      Odkąd pamiętam, przedszkolaki zarażały jeden drugiego! Ma to jedną dobrą stronę - dziecko przedszkolne uodparnia się na większość groźnych chorób wieku dziecięcego, które przechodzone później bywają dużo bardziej niebezpieczne! Nie na wszystkie takie choroby są szczepionki.
      Skontaktuj się z pediatrą, podnieście dziecku odporność na infekcję (farmakologia plus odpowiednia dieta). I sprawdź, czy przypadkiem panie przedszkolanki nie należą do tych spryciar, które w zimne dni otwierają okna; dzieciaki przeziębiają się a one mają problem licznej grupy przedszkolnej z głowy. Takie praktyki się zdarzają w niektórych przedszkolach!
      >>Cóż - sława, życie jest raz jak zabawa, a raz jak paskudna gra<<
      • donald-duck1 Re: chore dzieci w przedszkolu?! 06.01.08, 13:07
        nie da rady,
        po prostu dzieci muszą się zahartować,
        przeżywałem to z TRZEMA CÓRKAMI,
        każda jak szła pierwszy raz do przedszkola, to prawie cały rok "przechorowywała",
        po prostu, dzieci wcześniej w domowych pieleszach były izolowane, a w
        przedszkolu spotykają sie z innymi bakteriami i ich organizmy nie są
        przyzwyczajone do ich zwalczania,
        ale sie przyzwyczają,

        znajoma -nie pracująca - tez wysłała córkę do przedszkola,
        chorowało, chorowało,
        i podjęli z mężem decyzję, że dziecka nie będą posyłać do przedszkola,
        potem posłali do podstawówki do 1 klasy,
        dziecko totalnie niezahartowane do obcych bakterii przechorowało całą 1 klasę a
        inne były "w miarę" zdrowe

        • kolina01 Re: chore dzieci w przedszkolu?! 08.01.08, 10:08
          A moj juz 2 rok choruje sad i mi ręce opadają i bliska jestem
          rezygnacji...Rybomunyl właśnie skończył. Inne uodparniacze też
          podaję (tran, esberitox, limphosyost, engystol, czosnek z
          cytryna...). Czy ten etap rzeczywiście kiedyś się skończy ?
          Czy córeczka, która miała 1 rok jak synek poszedł do przedszkola i
          razem z nim choruje, choć objawy ma dużo łagodniejsze (tzn. ona
          gorączkuje, ale np. nie kaszle , nie schodzi jej niżej, synek nie
          gorączkuje, ale zaraz kaszle..), to już nie będzie chorować?
          Pocieszcie, proszę ...
          Synek ma objawy alergii, ale ciężko powiedzieć na cosad Ma 5 lat, w
          testach skórnych rok temu wyszło tylko minimalnie pierze, ale na
          granicy błedusad W testach z krwi nic nie wyszło. W lecie i zanim
          poszedł do przedszkola objawy alergii były minimalnesad
          Dodam, że ja i mąż odchorowaliśy cały zeszły rok razem z dziećmi. W
          tym roku nie chorujemy, choć ja np. pokaszluję cały czas...
      • kowaliska Re: chore dzieci w przedszkolu?! 07.01.08, 14:42
        klaczkafiglaczka napisała:

        > Spytaj na forum dla rodziców może?

        Zaszczekają ją.
        Że jak ma z kim dziecko zostawić to niech nie zabiera głosu i takie tam.
        Większości rodziców trudno zrozumieć, że lepiej wziąć te parę dni wolnego i
        nawet podpaść szefowi, niż narażać siebie i dziecko (nie tylko swoje) na o wiele
        dłuższy pobyt w domu.
        Dlatego jest jak jest.

        P.S. Nawiasem mówiąc, to pracownicy prześcigają się w NIEkorzystaniu z tego co
        im sie należy. To jest nienormalne i przyzwyczaja pracodawców do żądania nie
        wiadomo jakich poświęceń za gołą pensję.
        Ale to temat rzeka. Tak mi się zebrało na wymądrzanie wink)
        Z własnych obserwacji piszę.
    • hazel-eyes Re: chore dzieci w przedszkolu?! 06.01.08, 13:24
      witam! dzięki za odpowiedzismile tak się właśnie pocieszam za każdym
      razem... pozdrawiam!
Pełna wersja