bratek13
01.04.09, 18:09
Mam pytanie-byc może któras z mam zetknęła się z taką sytuacją i podpowie cos.... juz mam dosć zupełnie.Od 2 lat borykam się z wysokim ASO u dzieci.Te 2 lata temu córka przechodziła bezobjawowo szkarlatyne-inne dzieci chorowały w przedszkolu-Julka dostała 1 dzien goraczki-więc takie padło podejrzenie-wtedy dostała od razu ospen ale...objawy się nie rozwineły, język był różowy ale na pewno nie malinowy, nie wyszła żadna wysypka, goraczka mineła po 1 dniu, i oczekiwanie na łuszczącą się skórę dłoni i stóp....w zasadzie trwa do dziś-bo nic takiego nie nastapiło.Ale miesiąc pźniej dla pewnosci zrobilismy ASO-było ok 400.czyli-przeszliśmy infekcję paciorkowcową.Od tamtej pory miała ospę, może 1 zapalenie oskrzeli i tyle(-nie chorują raczej-a od ub roku od maja-dzieci poza wyjazdem we wrzesniu nad morze nie nie opuściły ani dnia w przedszkolu.) Po paru miesiącach zrobilismy kontrolne ASO-znowu wyzej

zrobiłam na własna rekę wymazy dzieciom-okazało sie że gardła brzydkie-mimo że nie chorowali.Wtedy miesiąc leczenia 3 antybiotykami jednoczesnie-na podstawie antybiogramu- ASO drgneło w dół.nadal żadnych infekcji , kontrola ASO w grudniu-córka
1800!!syn 1400-sprawdziłam CRP, RF , morf, ob wszystko w normie.Kolejny polecony laryngolog-miesiąc leczenia w styczniu-z 1800 spadło do 1200-radośc niestety przedwczesna-bo po 2 miesiącach znowu 1600.HELP.Jutro znowu do laryngologa lecimy-ale pytam Was-może któras miała podobne problemy i cos podpowie?Nic a nic się dzieciom nie dzieje, nie boli i gdyby nie moje kontrole nawet bym nie podejrzewała takich wyników!!!Martwię się bardzo

podpowiedzcie cos.....