List otwarty ws. przedszkoli

08.04.09, 20:31
List otwarty do Pana Prezydenta Jacka Majchrowskiego


Szanowny Panie Prezydencie!

Chciałam podziękować za to ,że do końca wyleczył mnie Pan ze
złudzeń ,że żyje w mieście które dobro dzieci i wartości prorodzinne
traktuje priorytetowo.

System elektronicznej rejestracji dzieci do przedszkoli uświadomił
mi ,że mimo szumnego podkreślania bezstronności i transparentności
tej nowej , wygodniejszej metody dalej liczy się szeroko rozumiana „
życiowa zaradność” .

Wierzyłam ,że składając dokumenty w imieniu mojego dziecka ,
dziecka , które uczęszcza do żłobka ,
dziecka , które ma oboje rodziców pracujących/ w szkole , więc bez
realnych szans finansowych na przedszkole prywatne lub opiekunkę/
nie powinnam się martwić.
Bo przecież wszystko ma być uczciwie i przejrzyście.

Byłam naiwna.

Bo nie przewidziałam ,że:
-będą matki które samotne są tylko na papierze /bo kto to
zweryfikuje/
-będą rodzice którzy "na wyrost" napiszą ,że ich dziecko chodzi do
żłobka / bo kto to zweryfikuje/
-będą rodzice którzy wszystkie trzy przedszkola zaznaczą jako
najbliższe miejsca zamieszkania / bo kto to zweryfikuje/
-będą rodzice którzy wszystkie przedszkola zaznacza jako najbliższe
miejsca pracy / bo kto to zweryfikuje/

Czy naprawdę o to chodziło?
Czy tak to miało wyglądać?

Pozdrawiam pogodna / bo od września rozpocznę urlop wychowawczy i
ustawię się w kolejce do MOPS-u po dodatek rodzinny za który
również Pan w pewnej części zapłaci ze swoich podatków / i życzę
Panu spokojnych Świąt przeżytych w poczuciu dobrze spełnionego
obowiązku.
    • kasiaweronka Re: List otwarty ws. przedszkoli 08.04.09, 21:06
      Dobrze napisane...
      Wszystkie informacje podawane w kartach powinny być sprawdzane, choćby wybiórczo. Nie było by załatwianych pieczątek o zatrudnieniu i innych przekrętów. A przecież tak niewiele potrzeba.


      .....................................................
      www.wakacje.wieliczka.info - Biuro Turystyczne
      Marzenia się spełniają!
      • robin81 Re: List otwarty ws. przedszkoli 08.04.09, 21:08
        popieram.
        • mkmarek5 Re: List otwarty ws. przedszkoli 08.04.09, 22:06
          bardzo trafnie!
          • takatoszymura Re: List otwarty ws. przedszkoli 09.04.09, 09:36
            Nic dodać, nic ująć! Szkoda tylko, że cierpią na tym nasze dzieci! A przecież jest system dotacji na prywatne przedszkola z Unii, jest wielu chętnych, którzy otwarliby takie placówki- tylko, że........dotacje nie obejmują Krakowa, tylko miejscowości podmiejskie! Paranoja!
            • vxy.1924 Re: List otwarty ws. przedszkoli 09.04.09, 15:39
              dlaczego się dziwicie - przecież Pan Odpowiedzialny i Pani Lęcznarowicz nie
              maja małych dzieci.A co ich obchodzą nasze dzieci.Najważniejsze ,żeby pensja
              wpadała co miesiąc na konto i jakoś to będzie.Tyle tylko ,że na tej bylejakości
              cierpią DZIECI.A ponoć "wszystkie dzieci są nasze".Popieram autorkę postu.
    • dyrdymalki Re: List otwarty ws. przedszkoli 09.04.09, 16:06
      popieram acz dzieci mam większe smile
      i roześlij to do gazet smile
      • anul1 Re: List otwarty ws. przedszkoli 10.04.09, 13:13
        i ja popieram
        a ja w odróżnieniu od poprzedniczek, uważam,że na nieuczciwość nie
        ma lekarstwa.I nic tu nie pomoga nowe zasady naboru, czy
        Prezydent.Są tacy, którzy każdy przepis potrafią zręcznie obejść, a
        uczciwi na tym cierpią niestety.Ech, dziwny jest ten świat...
        • robin81 anul 10.04.09, 13:37
          jakby bylo tyle miejsc dla dzieciakow co potrzeba to nikt nic nie
          musialby obchodzic.
          • anul1 Robin81 13.04.09, 18:05
            Wiesz, takie eufemizmy w stylu: "Coś obchodzić", rozkoszne...choć
            dalekie od uczciwości...i to jest besmile
            być może właśnie dlatego Twoje dziecko Robin nie ma miejsca w
            przedszkolu, bo paniusia jedna czy druga postanowiła obejść co
            nieco...
            co nie zmienia faktu,że popieram autorkę postu!
            • anulla1 Popieram was 13.04.09, 18:41
              Po zeszłorocznej batalii, kedy to połowa rocznika była jeszcze
              dyskryminowana, wiem jak irytująca i męcząca jest walka z naszą
              krakowską władzą.
              Państwo na górze nie widzą problemu, jest za mało miejsc , ktoś
              musiał odpaść i tyle. Bo miasto nie ma obowiązku zapewniania miejsc
              w przeszkolach- słyszałam to milion razy.
              Bardzo mocno popieram list, ale wiem że wszyscy władni wydawania
              decycji dot ilości miejsc w przedszkolach mają takie akcje głęboko w
              dupie.
              Nie wspomnie o absurdalnym kryterium przyjeć, dzieci z rodzin
              zastępczych mają pierszeństwo, z tym że ich opiekunom miasto płaci
              ze opieke na tymi dziecakami wiec maja za co życ, co wiecej nawet
              nie wiem czy tacy opiekunowie moga podejmować inną pracę. Natomiast
              jak sobie ktoś sam zrobił dziecko, to niech sie martwi jak je
              utrzyma.
              • male.zoo.zuzi Re: Popieram was 15.04.09, 19:44
                Z tego, co wiem, to pierwszeństwo mają dzieci samotnych rodziców i dzieci
                niepełnosprawne lub rodziców z niepełnosprawnością.
                Nie popieram faktu, że wiele matek wykorzystuje fakt bycia niezamężnymi do
                zdobycia miejsca w przedszkolu. Znam takie matki, które żyją w konkubinacie z
                ojcami swych dzieci i one dostają miejsce w przedszkolu, podczas gdy dzieci
                rodziców pozostających w związku małżeńskim niejednokrotnie są odsyła ne z
                kwitkiem.
                Ja jestem samotną mamą. Nie jestem zamężna. Jako samotna matka nigdy wcześniej
                nie dostałam żadnej ulgi, radziłam sobie sama. Cieszę się, że moje dziecko
                dzięki obowiązującym przepisom dostało się do publicznej placówki, bo dzięki
                temu ja mogę pracować na jego utrzymanie.
                Jednak NIE uważam, że przepisy są dobre. Daje się możliwość matkom do naginania
                prawdy. Ja przedstawiłam , oprócz zaświadczenia z USC, metryczkę urodzenia
                mojego dziecka, by potwiedzić, że ojca nie ma i nigdy nie było. Zrobiłam to po
                tym, jak w jednym z przedszkoli pani powiedzała: "teraz to com druga matka mówi,
                że jest samotna". Postawiono mnie na równi z oszustkami, które za wszelką cenę
                chcą osiągnąć cel.
                Drogie mamy "samotne na niby": Zanim nagniecie prawdę, zastanówcie się, czy
                naprawdę chciałybyście się znaleźć na miejscu matek, które samotnie zmagają się
                z trudem zarabiania na dom i wychowywania dziecka. Zresztą, to pytanie
                retoryczne, bo fair play jest wam obce.
                Z drugiej strony zastanawiam się, dlaczego odbiera się szansę na przedszkole
                dzieciom rodzicow pracujących. To co, teraz niech mama idzie na bezrobocie,
                pilnuje dzieci, a domowy budżet wspomaga opieka społeczna, bo pensja głowy
                rodziny nie wystarczy na pokrycie podstawowych potrzeb egzystencjalnych. Dziecko
                z porządnego domu, gdzie rodzice uczciwie pracują na chleb, jest dyskryminowane,
                spychane na margines. Mam wrażenie, że żyję w chorym kraju, gdzie rządzą idioci.
                To co? Pikieta pod Urzędem Rady Miasta Kr?
    • lilahagel Re: List otwarty ws. przedszkoli 27.04.09, 22:45
      Popieram mocno.W naszym kraju nie wspiera się tego co dobre i
      normalne czyli zwykłe rodziny , w których rodzice pracują ale
      zupełnie coś innego.Oczywiście mało kogo kto jest na górze to
      obchodzi.
Pełna wersja