Dodaj do ulubionych

ciężarówki z krakowa 3

16.12.03, 22:03
Witam serdecznie wszystkie brzuchate krakowianki i zapraszam do przyłączenia
się do grona forumowych "ciężarówek" !!!

Mam nadzieję, że wszystkie dotychczasowe bywalczynie i autorki tego wątku
odnalazły się szczęśliwie ... wink

oraz

... że dołączą do nas następne smile))

Stary wątek cieszył sie takim powodzeniem, że lista postów przestała się
mieścić na jednej stronie, zatem zaczynam nowy.

Buziaczki,

Magda z Groszkiem (~24/03/2004)
Obserwuj wątek
    • gdakor Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 09:13
      • tallita Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 10:13
        Zdrówko w porządku. Wybieramy się z córcią do przychodni w celu zobaczenia się z
        panią pediatrą i zasięgnięcia rady. Nie jesteśmy chore !!

        W związku z tym odezwę się około południa - po powrocie.

        Napiszcie drogie koleżanki co u Was słychać. Ja ostatnio bardzo źle spię. Tzn.
        śpię dobrze, ale budzę się w nocy po parę razy albo wstaję o 6 rano bez
        potrzeby. Może to juz przygotowania do opieki nad noworodkiem... wink

        Próbowałam wczoraj wysłać do Gdakorka i Magdalenki maile na gazetową skrzynkę,
        ale coś nie za bardzo mi to wychodziło. Sprawdźcie poczte przy okazji.

        Buziaczki,

        Magda
        • gdakor Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 10:36
          No to czekam z utęsknieniem na oddzew!!
          • magdalena_76 Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 10:48
            Hej
            Tallita poszła ale jestem ja smile
            nie zasypało mnie wczoraj i szczęśliwie wróciłam. Posiedziałam sobie w budce w
            oparach grzańca, którym raczyli się na rozgrzewkę terapeuci - niby w tajemnicy
            przed uczestnikami Wasztatów, którzy pić alkoholu nie mogą, bo większość
            jedzie na psychotropach (to jest WTZ dla osób chorych psychicznie)- ale tak
            pachniało, że nie dało się ukryć wink A potem poszliśmy na pierogi do "Gospody
            u Zdzicha" - naprawdę są fantastyczne!
            Jak tam wczorajsze wyczyny na basenie? Tylko się dobrze susz, żebyś się
            kochana nie zaziębiła!
            • gdakor Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 11:00
              Noooo czeeeeeść!!
              Basen wpływa na mnie zbawiennie!! Jak się wyłożę na wodzie to po pierwsze czuję
              się super lekko, a po drugie czuję jak odpręża i rozciąga się mój biedny
              kręgosłupik....Tak się wczoraj zmachałam na tym basenie, że ledwo wgramoliłam
              sie na to nasz piąte piętro, ostatkiem sił zrobiłam wieczorna toaletę i padłam
              jak przysłowiowa "mała świnka"......spałam jak zabita!!! Z resztą mój Artek
              też, bo razem chodzimy na basen!
              Po basenie to wyglądam śmiesznie bo jestem strasznie naubierana!! Wczoraj np.
              na samej głowie miałam czapkę narciarską, kaptur od bluzy i jeszcze kaptur od
              kurtki...wink
              Mówisz, że się nawąchałaś oparów grzańcowych.....mmmmmm.....My idziemy na targi
              w niedzielę, bo póki co do tej pory nam się nie udało tam dotrzeć!!
              Do Prenatala wczoraj nie dotarłam, ale jadę dziś więc Ci moge zobaczyć na tą
              Mustele.
              Idę sobie zrobić kawke!
              • magdalena_76 Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 11:29
                To smacznego smile
                a ja zaraz będę robić pierniczki bo wczoraj już mi się nie chciało i będę
                przylatywać z umączonymi łapkami i odświeżać stronkę smile

                Jeszcze przeczytałam wczorajsze Wasze posty (niedługo będzie "ciężarówki z
                Krakowa 30" smile) - głupia jestem i nie z Krakowa rodem, a plan miasta mi się
                zapodział - gdzie jest Żabiniec, czyli Twoje nowe mieszkanko?
                A czy kuchnię bedzie Wam ktoś robił - bo możemy polecić. Panowie robią
                szybciutko, solidnie i nie używają słów "nie da się" a przy okazji zrobili nam
                też szfy wnękowe i regał na książki - wszystko w półtora dnia.
                • gdakor Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 11:48
                  Żabiniec moja droga jest koło placu imbramowskiego, między ulicami 29
                  listopada, opolską i prądnicką....w każdym razie do narutowicza "rzut
                  beretem"...wink)
                  Co do kuchni to jeszcze nikogo nie mamy, bo narazie chcemy wymyslić jak ona
                  będzie wyglądała.....teraz to jesteśmy na etapie parkietu.....pewnie gdzies po
                  Nowym Roku zaczniemy myslec o kuchni, w razie czego poproszę Cię o namiary na
                  tych panów!
                  Czy mogłabyś mi przesłac wirtualnie jednego pierniczka????...wink)
                  • magdalena_76 Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 12:03
                    My mieliśmy pomysł = ogólny zarys, a gość jak przyszedł to przyniósł stertę
                    zdjęć rzeczy, które już robili, a poza tym trochę nam pomógł jak zobaczył sam
                    co i jak. I oni maja taki irmowy patent - szufladki w cokołach szafek, b.
                    przydatne na różne duperele smile

                    A w tej chwili zaraz mnie szlag trafi bo chciałam wysłać smsa a tu NIC no to
                    spróbowałam zadzwonić a tam gość - automat niestety mi mówi, że mam
                    nieuregulowane płatności i zawiesili!!! A chamy!!! Jakim cudem jak podpisałam
                    umowę w październiku i miałam do tej pory 2 rachunki - a dowody wpłaty przede
                    mną leżą!!! To co ja poradzę, że poczta nie dostarczyła! Nie robi się tego
                    ciężarówce sad!!!
                    no i chyba nici z pierniczków w tej chwili bo trza jechać na Królewską... wolę
                    mieć sprawny tel. bo wszystko się może zdarzyć.

                    Nie chcę Cię broń Boże zniechęcać do Plusa...
                    • gdakor Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 12:08
                      Po co od razu jechać??? Dzwoń na infolinię do konsultanta i spieronuj go z góry
                      na dół!!! Powiedz, ze jesteś w ciąży i nie masz zamiaru tłuc się po miescie w
                      celach wyjaśniania sprawy!! Jego "psim obowiązkiem" jest załatwić ta sprawę
                      przez telefon!!! Mówie Ci dzwoń!!! Ja nieraz robiłam awanturę w Erze i musze
                      przyznać, że konsultanci zwsze mili i uprzejmi załatwiali sprawę od ręki!!!
                      • magdalena_76 Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 12:14
                        no własnie nie mogę zadzwonić bo wszystkie wychodzące rozmowy nie idą tylko
                        się włącza informator i mówi mi to co już wiem smile nawet na ten tel do nich,
                        bez sensu.
                        a stacjonarnego tel. niet.
                        wrrrrrrrr smile

                        spokojnie, nie denerwuj się bo Ci ciśnienie skoczy smile
                        • gdakor Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 12:19
                          Jak chcesz to mogę zadzwonić za Ciebie tylko musiałbyś mi na skrzynkę przesłać
                          nr. telefonu i pewnie hasło i nakreślić sytuacje
                          • magdalena_76 Re: Witam, witam i o zdrowie pytam...;-))) 17.12.03, 12:21
                            o jaka kochana jesteś
                            już wszystko piszę
                            • tallita Już jestem 17.12.03, 12:26
                              Widzę, że sobie nieźle radzicie beze mnie z zapełnianiem naszego nowego wątku. smile

                              Przeczytałam Wasze pościki i zaraz bedę pisać co u mnie, tylko najpierw coś
                              ciepłego do picia (herbata z ... mlekiem???)

                              Pozdrowienia dla Mam i Brzuszków !
                              • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 12:29
                                Po prostu musiałyśmy jakoś ukoić naszą tęsknotę........wink))
                                • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 12:42
                                  poczta powiedziała mi tak:
                                  Wystąpiły problemy komunikacyjne - wiadomość prawdopodobnie nie została
                                  wysłana - PRZEPRASZAMY
                                  bleeee smile

                                  i wszystkie moje sekretne dane mogą się iść paść wink

                                  Gdakorku nie przejmuj się, nigdzie nie jade poczekam na Krzyśka i już. Wyżyję
                                  się ugniatając ciasto. I bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy!!!

                                  Tallitko dobrze że już jesteś!!! Nic nie przyszło od Ciebie niestety, mało
                                  tego wyczyściło mi skrzynkę z odebranych, coś ta poczta świruje. Spróbuj może
                                  na mkmed@op.pl
                                • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 12:43
                                  Z tymi telefonami to dziwna sprawa. Rozumiem, że takie numery może robić
                                  Telekomunikacja Polska, bo jest monopolistą, ale wydawało mi się, że w telefonii
                                  komórkowej jest jakaś konkurencja i że oni dbają o klienta...

                                  Kupiłysmy sobie z córką w naszej ulubionej piekarni kruche rogaliki. (Tak do
                                  herbatki, bo obiad jeszcze chwilę) I okazało się, że w środku jest jakiś
                                  paskudny sztuczny dżem. Nigdy wiecej nie zaufam dziecku w wyborze ciasteczka do
                                  herbaty (bo ładne niby były, ale co z tego?)

                                  Gdakorku, to miłe co piszesz. Ja też za Wami tęskniłam...
                                  • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 12:47
                                    A ja się budzę rano i myślę co tam u Was od wczoraj smile
                                    fajnie że się znalazłyśmy w wielkim świecie
                                    • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 13:04
                                      Magdalenko,
                                      Wysłałam maila na podany adres ze swojej skrzynki na onecie. Sprawdź, gdy
                                      bedziesz mieć chwilkę, czy coś doszło.

                                      Wczoraj wieczorem, gdy nie mogłam sie dogadac z kontem na gazeta.pl i żaliłam
                                      się mężowi, to tylko pokiwał głową i stwierdził, że ta poczta do niczego się nie
                                      nadaje...
                                      A ja się tyle namęczyłam.

                                      Poza tym zmieniałam wczoraj hasło do wszystkich skrzynek pocztowych i forów. Bo
                                      niektóre chciałam częściowo odtajnić. No i teraz wszystko mi się miesza... sad

                                      • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 13:14
                                        Mój mąż mnie znowu ciągnie dziś do sklepu z AGD..........ratunku!!!!!
                                        • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 13:18
                                          A co tym razem chce kupić???
                                      • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 13:17
                                        sprawdziłam, doszło
                                        czekam na jeszcze smile

                                        rozpuściłam miód z przyprawami, dziewczyny JAK PACHNIE!!!!!
                                        • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 13:26
                                          Narazie nic nie kupujemy (dopiero po świętach) tylko sie
                                          rozpatrujemy....Myślałam, że w poniedziałaek już podjęliśmy decyzję a tu znowu
                                          dziś z powrotem do sklepu....
                                          Żadnego zapachu nie czuję...wink)
                                          • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 13:59
                                            Pamietam, pamiętam wędrówki po sklepach AGD... To może nie takie złe zajęcie,
                                            ale mnie wykańczało. A mąż jeszcze dręczył (tj. wypytywał o wszystko)
                                            sprzedawców, targował sie o jakieś rabaty, itp. Na szczęście niektóre rzeczy
                                            kupował beze mnie smile) bo córcia wtedy była malutka. I wybrał oczywiście
                                            najwiekszą lodówkę jaka była, hi, hi...

                                            Pierniczki... u mnie też nic nie czuć wink
                                            • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 14:10
                                              A bo jesteście za daleko... a szkoda... bo już się pieką...
                                              wyżywałam sie na cieście aż się małe obudzilo o zaczyna się kokosić. A jak tam
                                              Wasze maluszki?
                                              właśnie radio powiedziało, że idzie znowu śnieg do nas!

                                              A jak sie zobaczymy to coś dobrego przyniosę też
                                              Boże czy my zawsze musimy o jedzeniu...??? smile

                                              • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 14:17
                                                Koniecznie o jedzeniu... Ale takie nasze prawo. Odchudzanie w przyszłym roku

                                                Co robicie na obiad ?
                                                • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 14:33
                                                  Ja jestem właśnie po zjedzeniu zupki pomidorowej z kluseczkami (od teściowej) i
                                                  po tym ciepłym posiłku zaczyna mnie brać lulanie.....ale się nie dam!!! bo mam
                                                  niestety parę rzeczy do zrobienia..........co nie znaczy, że was opuszczę!!!
                                                  Jestem cały czas na bieżąco!!!
                                                  • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 14:57
                                                    Skończyłam!!! 4 blachy wyszły. Tak Wam zdradzę tajemnicę, że robiłam pierwszy
                                                    raz w życiu ale dobre wyszły smile
                                                    a ja mam na obiad racuszki z jabłkami i surówkę i właśnie sobie uświadomiłam
                                                    że jestem strasznie głodna i zaraz będę jeść.
                                                    Gdakorku masz dobrą teśćiową, to już kolejna zupka od niej na naszym forum smile
                                                  • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 15:00
                                                    Ja mam moja droga codziennie (tzn. od poniedziałku do piątku) zupkę od
                                                    tesciowej!!!
                                                  • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 15:17
                                                    Nie wystarczy miec dobrą tesciową, ale jeszcze miejscową... Moja nawet gdyby
                                                    chciała to by mi nie zapewniła zupek na cały tydzień, bo mieszka prawie 100 km
                                                    stąd. Chociaz nie przypuszczam, żeby chciała...

                                                    Więc nie narzekam na taką odległość wink

                                                    Ja zrobiłam krupnik na bazie resztek rosołku z kurczaka. Mniam.

                                                  • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 15:19
                                                    No właśnie, moja też daleko. Może tylko na odległość dbać o synową i
                                                    wnuczka/kę.
                                                    A wiecie, jutro mnie nie będzie, bo idę na Wigilię do szkoły, w której
                                                    pracuję. Z tego powodu się cieszę, ale z Wami nie pogadam, buuuu...
                                                    więc możecie mnie obgadywać wink
                                                  • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 15:39
                                                    Na szczęście nie bedziesz sie musiała dopytywać, o czym rozmawiałysmy wink

                                                    Będziemy tęsknić...
                                                  • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 15:48
                                                    Ja się już nie moge doczekać jutrzejszego dnia kiedy to idę do fryzjera!!
                                                    Niespecjalnie podoba mi sie to co widze w lustrze, więc od jutra wieczora będę
                                                    piękna!!!
                                                    Mnie zawsze wizyta u fryzjera poprawia humor (nie to żebym miała zły), ale jak
                                                    prawdziwa 100% kobieta musi od czasu do czasu odwiedzić fryzjera....A że w
                                                    ciąży staram sie ograniczać z fryzjerem, tak więc czekam na jutrzejszy dzień z
                                                    utęsknieniem!!!
                                                  • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 15:55
                                                    Ha, ha

                                                    Teraz to juz musisz napisac, co będziesz u tego fryzjera robić. I co masz teraz
                                                    na głowie, ze juz Ci się znudziło ?

                                                  • magdalena_76 Re: Już jestem 17.12.03, 15:56
                                                    To szkoda, że nie można jakoś tu zamieszczać zdjęć - miałybyśmy Gdakor PRZED i
                                                    Gdakor PO smile

                                                    A ja refleksyjnie na pożegnanie:
                                                    byłam ostatnio w mojej ulubionej bibliotece, gdzie jest niesamowicie
                                                    charyzmatczny gość - i zabrałam stamtąd karteczkę tej treści:

                                                    PRACUJ, jakbyś nie potrzebował pieniędzy
                                                    KOCHAJ, jakby nikt Cię nigdy nie zranił
                                                    TAŃCZ, jakby nikt nie patrzył
                                                    ŚPIEWAJ, jakby nikt nie słuchał
                                                    ŻYJ, jakby to było Niebo na Ziemi

                                                    Trzymajcie się cieplutko gwiazdeczki
                                                    całuski
                                                    Madzia
                                                  • gdakor Re: Już jestem 17.12.03, 16:01
                                                    Co mam? Odrosty mam -w życiu takich nie miałam, bo zawsze regularnie chodziłam
                                                    do fryzjera. No więc musze sobie zrobić baleyage- lepszy w ciąży i może coś
                                                    ciachnę.....coś mi moja Agnieszka-fryzjerka mówiła o modnej w tym sezonie
                                                    grzywce.....
                                                  • gdakor No to do jutra!!!! 17.12.03, 16:22
                                                  • gdakor No to do jutra!!! 17.12.03, 16:26
                                                  • tallita Re: Już jestem 17.12.03, 16:28
                                                    Grzywka mówisz... ja ostatnio grzywkę miałam w liceum i to przez krótki czas. I
                                                    jeszcze nigdy nie farbowałam włosów, chociaż chyba trzeba będzie zacząć - żeby
                                                    dziecko nie miało od razu siwej matki, ha, ha...

                                                    Ale Ty, Gdakorku, podążasz za modą smile).
                                                    Mam nadzieję, że bedziesz zadowolona z dzieła Twojej fryzjerki.
    • gdakor Dzień dobry!! 18.12.03, 09:12
      • tallita Re: Dzień dobry!! 18.12.03, 09:17
        Czy 9-ta rano to odpowiednia pora na pierwszą kawę dla zaspanej ciężarówki ???
        • gdakor Re: Dzień dobry!! 18.12.03, 09:32
          Pij! Ja kończę bawareczkę i zaraz do Ciebie dołączę, bo coś oczka mi się
          kleją.....zwłaszcza, że wczorajsze zakupy skończyły się o 21.30......dawno się
          tak nie zmęczyłam.....
        • magdalena_76 ach, jej.... 18.12.03, 09:40
          Jak najbardziej! Właśnie takową popijam!
          Wychodze za godzinkę dopiero i nałóg zwyciężył - musiałam zobaczyć co tam u
          Was smile
          i chciałam Wam opowiedzieć, co się zdarzyło wczoraj, bo jakbyście mnie
          zobaczyły to byście padły (albo się przyłączyły). Wieczorem przyszli do nas
          znajomi, których córeczka skończyła niedawno rok I PRZYWIEŹLI 3 WORKI
          CIUSZKÓW!!!! I ja to wszystko natychmiast rozsypałam na łóżku i oglądałam,
          wąchałam, przymierzałam do brzuszka, zakładałam skarpetki na palce smile takie
          śliczne maluśkie te wszystkie pajacyki i kaftaniki w misie, zajączki i
          kaczuszki, ach jej.... smile
          Dorota to wszystko miała od swojej siostry i tyle tego jest, że nic nie
          kupowała - nawet bialutki cieplutki kombinezonik do chrztu.

          Tak Wam chciałam opowiedzieć smile
          a co dobrego u Was?
          M.
          To teraz będę prać i z miłością prasować smile
          • gdakor Re: ach, jej.... 18.12.03, 09:47
            Ale Ci zazdroszczę!!! Kurcze u mnie w rodzinie ani wśród znajomych nie małych
            dzieci i nie mam co liczyć na ciuszki....Wszystko będziemy musieli kupować od A
            do Z...oczywiście pewnie będa jakieś prezenty od rodziny, ale nie w takich
            ilościach!!!
            Szczęściara z Ciebie!!
            • tallita Re: ach, jej.... 18.12.03, 09:54
              W ciuszkach po mojej córci z powodzeniem chowała sie przez pewien czas koleżanka
              młodsza tylko półtora miesiąca, więc jeśli coś się będzie jeszcze nadawało do
              użytku, to z pewnością przekażę Ci, Gdakorku, jakieś szczęśliwe śpioszki... smile))
          • tallita Re: ach, jej.... 18.12.03, 09:50
            Ja bym się przyłączyła. Pierwsze ogladanie ciuszków dla dzidzi mam juz co prawda
            za sobą (pierwsze i drugie), połączone z tłumaczeniem córci, że ona się do tych
            ubranek w żaden sposób nie wciśnie i że teraz będą to ubranka dzidziusia.

            Ale przymierzania skarpetek na palce nigdy dość (nawet mój mąż się złamał i
            przychodził do pokoju podglądać co my wyprawiamy...)

            Z praniem i prasowaniem jeszcze poczekam, a Ty kiedy zaczynasz ?
            • magdalena_76 Re: ach, jej.... 18.12.03, 09:56
              Pewnie w styczniu, na spokojnie, pomalutku. Bo termin na 26 luty ale wolę mieć
              wszystko wcześniej, żeby już tylko czekało.
              My w ogóle prawie wszystko tak jak te ciuszki mamy pożyczone... swoje dzidziuś
              będzie miał jak na razie tylko łóżeczko+wyposażenie...

              Tallitko a ja od 3 minut wiem, jak Ty wyglądasz!!! Bo na dziecko-info są
              zdjęcia z Waszego spotkania smile
              Jakie Ty masz śliczne włosy!!!
              • gdakor Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:01
                Nooooooo ja tez Cię widziałam!! Przynajmniej jedna z nas odkryła swoją
                twarz...wink))
                Aaaaaaaaa!! A ja się wam nie pochwaliłam, że przyszła do mnie paczka od siostry
                mojego męża z USA i dostałam w niej dżinsy- takie na gumie pod brzuch, czarne
                spodnie- na gumie wersja nad brzuch i jeszcze parę innych fajnych ciążowych
                rzeczy......
                • tallita Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:16
                  Teraz to ja Ci zazdroszczę, Gdakorku

                  Ponieważ nie chodzę do pracy to nie zalezy mi, żeby pokazywać się codziennie w
                  innej kreacji i ubrań ciążowych mam bardzo malutko.
                  Nie mam motywacji do takich zakupów, poza tym zima, poza tym z trzyletnim
                  dzieckiem mozna iść na każde inne zakupy, ale ciuchowych spraw raczej się nie
                  załatwi... sad

                  Ale paraduję raczej w ogrodniczkach - ciepło w brzuszek smile)))
                  • gdakor Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:28
                    No! Dojrzałam do kawy! Ide!
              • tallita Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:10
                Dziekuję za komplement. Mój mąż po oglądnięciu zdjęć zapytał się, co my tam
                piłyśmy wink

                A co do włosów to od miesiąca jestem na etapie wybierania się do fryzjera, bo
                się strasznie już z nimi męczę...

                Ja mam termin na 24.03 i pan doktor kazał mi być spakowaną na początku marca
                (córcia urodziła się w 39 tygodniu). Więc w lutym wszystko przygotuję. A jest
                tego sporo, mój mąż zażyczył sobie tak:

                1. torba dla mnie do szpitala
                2. torba dla Moniki, gdyby zaszła konieczność wywiezienia jej do babci,
                3. rzeczy na wyjście ze szpitala,
                4. rzeczy dla maluszka przygotowane, gdyby trzeba było coś dowieźć do szpitala -
                żeby wiedział, gdzie co jest

                Nie wiem jak to zorganizuję, jesli to wszystko może czekać nawet czekać parę
                tygodni przygotowane na godzinę zero. wink)

                • magdalena_76 Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:23
                  To u mnie też tyle oprócz punktu nr 2.
                  Powiedz proszę odnośnie rzeczy na wyjście ze szpitala dla mamy - jakie się ma
                  gabaryty po porodzie? Bo przypuszczam, że to będą musiały być te same spodnie
                  ciążowe, prawda? Nie mam pojęcia...

                  Co do włosów to się już nie dziwię, że nie farbujesz, bo na takie ilości... a
                  ja jestem na etapie zapuszczania teraz... bo też miałam długie a potem coś
                  mnie napadło, żeby ściąć i teraz mi szkoda. A farbowałam sporadycznie
                  szamponami tylko - wtedy jak chchciałam coś zmienić w życiu, a nie miałam
                  odwagi na zmiany w innych sferach smile
                  • tallita Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:32
                    Są poradniki, które mówią np. przygotuj na wyjście ubrania takie jak w 6.
                    miesiącu, czy cos tam innego. Gdy urodziłam Monikę to był srodek zimy (7
                    stycznia) więc mąż przywiózł mi po prostu ciążowe sztruksowe ogrodniczki. Było
                    co prawda trochę luzu (to był ostatni raz gdy miałam je na sobie) ale było mi
                    ciepełko. A gdyby np. zdarzyła się cesarka to nic by nie uciskały.

                    Zaznaczę, że mąż był sam w domu i szukanie czegokolwiek po szafie szło by mu co
                    najmniej opornie, co innego, gdy masz "pod ręką" mamę, siostrę, tesciową - z
                    nimi zawsze mozesz się dogadać już po urodzeniu dzidzi, mogą nawet coś Ci kupić
                    specjalnie na wyjście - bardzo miły zwyczaj smile)

                    Ale jeszcze sie zastanawiam - zobaczę ile urosnę, hi, hi
                  • gdakor Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:38
                    Wy to jak bedziecie wychodzily ze szpitala to może być jeszcze zimno, a ja jak
                    urodzę w maju to może już się załapię na lato- bo przecież ostatnimi czasy
                    nacieplej jest w maju....I dlatego też myślimy o kupieniu wózka spacerówki,
                    która się rozkłada do poziomu i ma jeszcze wkład na ewentualne zimniejsze dni
                    (Polak Orion albo Deltim) bo stricte gondolka nie będzie nam raczej
                    potrzebna....
                    • magdalena_76 Re: ach, jej.... 18.12.03, 10:44
                      Mój mąż też będzie sam w domku, więc też mu pewnie zlecę te ogrodniczki.
                      Rodzinki nasze daleko i może przyjadą na chwilę przywitać się z bobaskiem, ale
                      tak na dłużej to nie. A w naszym pokoleniu kobiet nie ma - sami bracia smile

                      Co do wózka to własnie mamy pożyczoną gondolkę, a potem kupimy już spacerówkę,
                      jak małe będzie siadać - na razie o tym nie myślę, ważne tylko żeby był lekki.
                      Jakby co, to się bedziemy Gdakorku z Tobą konsultować.

                      Matko zaraz się spóźnię!!!!!!
                      Papapa!!!!!!!!!!!!!!
                      • tallita No i poszła sobie... 18.12.03, 10:47
                      • gdakor I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 10:48
                        A tak w ogóle to dziś ubieram choinkę!!!!!! Tato mój zalatwił nam przesliczna
                        choinkę i dziś ją przywiezie i będzie mi pachniała w całym domku!!!!!!
                        • magdalena_76 Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 10:49
                          Jeszcze nie opuściła!!!!!!!!!!
                          Jeszcze lata w jednym bucie i zagląda!!!!!!!!!!!!
                          • gdakor A kiedy wróci??? 18.12.03, 10:53
                          • tallita Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 10:54
                            Tylko żeby sobie krzywdy nie zrobiła...

                            (a nałóg to jednak straszny to nasze forum...)
                            • magdalena_76 Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 10:58
                              Nie wie, kiedy wróci, bo się umówiła jeszcze z mężem potem... więc pewnie jak
                              Gdakorek już się będzie robic na bóstwo...
                              u nas w firmie opłatki trwają dość długo bo fajna ekipa
                              ale sensacją nie będę, bo jest nas 6 smile

                              WYCHODZĘ!!!!!!!!! (bo nie wyjdę...tak mi tu dobrze z Wami...)
                              • gdakor Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 11:06
                                No to bociany w tym roku w waszej pracy dopisały!!!!....wink)
                                Noooo Gdakor już nóżkami przebiera, żeby juz była 17 i żeby móc iść do
                                fryzjera...
                                Ja mam wigilię pracową jutro!
                            • gdakor Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 11:01
                              Nooooo jak my przeżyjemy święta???????? .....wink))
                              Coś bym zjadła.....tylko nie wiem co......
                              • tallita Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 11:11
                                Myślisz Gdakorku, że juz czas na małą przekąskę ?

                                Za mną chodzi jogurcik, tylko że tym sobie nie pojem. Ale na początek może być...

                                • gdakor Re: I znowu nas opusciła........ 18.12.03, 11:22
                                  Ja bym zjadła loda....smile
                                  • tallita Brzydka pogoda :((( 18.12.03, 11:32
                                    patrzę w okno i nie chce mi sie nigdzie wychodzić

                                    Będę musiała wszystko sprytnie rozegrac i może uda się przezyć bez robienia
                                    przedpołudniowych zakupów.

                                    Gdakorku drogi, będę zaglądać na forum, ale muszę sie troszeczkę pozajmować moim
                                    dzieckiem i zadzwonić w parę miejsc, więc będę rzadziej pisać...
                                    ... ale myślami będę z Tobą (chociaż na lody nie mam ochoty wink)

                                    Buziaczki
                                    • tallita Jak myślisz... 18.12.03, 12:09
                                      czy naszej magdalence_76 odwiesili juz telefon?

                                      Może by tak napisać do niej SMSa, że o niej pamiętamy???
                                      • gdakor Re: Jak myślisz... 18.12.03, 12:30
                                        No nie zapytałyśmy się .....ale i tak nie znamy numeru.....
                                        • tallita Re: Jak myślisz... 18.12.03, 12:41
                                          Ha, ha. Ja mam numer - udało nam się wczoraj skontaktować mailowo. Wyślę jej
                                          SMSika z komputera - zobaczymy, co z tego wyjdzie...
                                          wink)
                                          • gdakor Re: Jak myślisz... 18.12.03, 12:50
                                            Spiskujecie za moimi plecami??....wink) Wyślij mi tez na skrzynkę to też jej
                                            puszczę SMS'a! Będzie jej milo!!
                                            • tallita Re: Jak myślisz... 18.12.03, 13:02
                                              A dostałaś to, co wysyłałam na próbę na konto gazetowe?

                                              Magdalena_76 nie dostała i pisałam do niej na inny adres.

                                              • gdakor Re: Jak myślisz... 18.12.03, 13:10
                                                dostałam dostałam
                                                • tallita Do Gdakor - wysłałam 18.12.03, 13:18
                                                  • gdakor Już 18.12.03, 13:38
                                                    Wysłałam jej SMS'a z komórki i dostałam raport, ze "doręczono" więc może ma już
                                                    czynną.....
                                                    Co masz na obiadek?
                                                  • tallita Re: Już 18.12.03, 13:50
                                                    Na pierwszą część obiadku mam zupę pieczarkową. Zamarzył nam się tzw. krem z
                                                    pieczarek, więc przed chwilą rozcierałam ją mikserem. Maluch w brzuchu tak mnie
                                                    przy tym zaczął kopać, że myslałam, że nie skończę.
                                                    A nie mogłam przecież stanąć dalej, bo mi się ręce nie wyciągają jak
                                                    inspektorowi Gadget'owi. wink
                                                  • gdakor Re: Już 18.12.03, 14:23
                                                    Zbieg okoliczności!! Ja też włsnie wsunęłam pieczarkową!! I zastanawiam się
                                                    kiedy mnie po tym posiłku zmorzy.....wink
                                                  • tallita Re: Już 18.12.03, 15:15
                                                    To trzeba wstać i pochodzić, wtedy mniej morzy...
                                                    O ile masz do tego warunki.

                                                    Zajrzałam do wątku o rankingu szpitali krakowskich i ... sie zawiodłam, nic z
                                                    tego nie wynika ! Przyznają jakieś punkty, ale mi to wcale decyzji by nie ułatwiło.

                                                    Wszystko jest straszliwie subiektywne. A z wrażeniami po pobycie w szpitalu jest
                                                    trochę tak jak z opowieściami dotyczącymi znieczulenia przy porodzie. Podobno
                                                    kobiety rodzące bez znieczulenia lepiej czują się po porodzie. No ale te, które
                                                    nie decydują się na znieczulenie mają wyższy próg bólu już wczesniej, same z
                                                    siebie. Więc szybciej dochodzą do siebie, bo lżej znoszą dolegliwości połogu. I
                                                    nie ma to związku ze znieczuleniem.

                                                    W ten sposób wszystko mozna udowodnić.

                                                    Więc kobieta daje 2 pkt. za "poród" i ja dalej nie wiem, czy miała taki ciężki
                                                    poród, czy chodzi o coś innego...

                                                    Ale Ci się, Gdakorku, wyżaliłam... Ale nie chce mi się nawet pisać w tamtym
                                                    wątku i wypytywać, co one miały na myśli... (a może któraś z nich tu zajrzy i na
                                                    mnie nakrzyczy, że się nie znam ?)

                                                  • gdakor Re: Już 18.12.03, 15:32
                                                    Może....w sumie to dziwne, ze nikt nie chce do nas dołączyć...Zapraszałam na
                                                    formu "w oczekiwaniu" żeby do nas dołączyły kolejne krakowianki, ale nasze
                                                    forum sie zrobiło iście prywatne, więc może nie chcę się wtrącać, a przeciez my
                                                    tak nie myślimy!!!!
                                                    Co do szpitali to tez to czytałam, ale ja nie biorę pod uwagę innego szpitala
                                                    jak Narutowicz, więc jakoś bardzo emocjonalnie do tego nie podchodzę...
                                                    I tak teraz po tym jak Zeromski dostał ten certyfikat większość krakowianek
                                                    wali właśnie tam drzwiami i oknami....
                                                    Ale masz rację, że opinie o szpitalach sa jak najbardziej subiektywne, co
                                                    więcej poród jak wiadomo łaczy się z bólem i własnie czasem ten ból sprawia, że
                                                    ten subiektywizm przyjmuje niewiadomo jakie rozmiary....
                                                  • tallita Re: Już 18.12.03, 15:53
                                                    Ja się też nastawiam na Narutowicza, ale na zasadzie "dopóki nie usłyszę o nim
                                                    czegoś naprawdę złego", dlatego podczytuję wątki tego typu. Ale to "coś złego"
                                                    musiałoby to być coś naprawdę podpadającego - i jeszcze nic takiego nie usłyszałam.

                                                    A do opinii innych mam spory dystans.

                                                    A co do Żeromskiego, to wolałabym chyba iść do szpitala, który STARA SIĘ się o
                                                    certyfikat, a nie do tego, co już go dostał... wink

                                                  • gdakor Re: Już 18.12.03, 16:00
                                                    Bardzo mądre stwierdzenie! Zgadzam się z Toba w całej rozciągłości!!
                                                  • tallita Re: Już 18.12.03, 16:25
                                                    Trochę Ci zazdroszczę, że tę jedną decyzję (i to ważną) masz w zasadzie podjętą.
                                                    Ja jednak chwilami się waham... w końcu chciałabym jak najlepiej dla mojego
                                                    dzidziusia.

                                                    Pierwszy poród nie był ciężki i może dlatego nie wspominam Narutowicza źle.

                                                    Ale od jakiegos czasu Wy z Magdalenką utwierdzacie mnie w przekonaniu, że to
                                                    dobry wybór, więc śpię spokojnie.

                                                    Oczywiscie "śpię" to za duzo powiedziane, bo małe tak sie ostatnio kokosi, że
                                                    budzę się parę razy w ciagu nocy wink
                                                  • gdakor Re: Już 18.12.03, 16:39
                                                    Moje Małe się jeszcze nie kokosi, ale za to wczorja pobiłam swoisty rekord....4
                                                    razy w nocy byłam w toalecie....ja!! która zawsze całą noc przesypiała bez
                                                    potrzeby chodzenia do łazienki.....skoro teraz jest 19 tydzień i chodzę co 2
                                                    godzinki to zastanawiam się co będzie za 2 miesiące, kiedy to rosnąca Dzidzia
                                                    siądzie mi na pęcherzu.....
                                                    Aha! Wstając muszę "przejść" przez śpiącego męża, który chcąc nie chcąc też się
                                                    budzi i dla towarzystwa tej nocy był 2 razy.....wink)
                                                    A co!! niech też przynajmniej troszkę doświadczy uroków ciąży....!!!
                                                  • tallita Re: Już 18.12.03, 16:44
                                                    Mój też się budzi (co prawda nie zawsze) i pyta przerazony, czy coś się dzieje.

                                                    Ale zdarzają się noce, że nie wstaję ani razu - nie wiem, od czego to zależy...

                                                    Ciekawe jak się bawi na "Wigilii" nasza Magdalenka. Napisała coś do Ciebie?
                                                  • gdakor Pa pa pa!!! Do jutra!!! 18.12.03, 16:50
    • gdakor Heloooooo!!! 19.12.03, 09:11
      • magdalena_76 Re: Heloooooo!!! 19.12.03, 09:43
        Hej
        ależ Wy kochane jesteście!!! smile
        w lekkim szoku byłam odebrawszy smsy od Was ale niestety nie mogłam
        odpowiedzieć, bo funkcja "połączenie wychodzące" dalej zablokowana. Dziś
        Krzysiek wyśle im faxem ten dowód wpłaty i może będzie już OK - ewidentnie
        wina poczty...

        To w każdym razie miło strasznie wiedzieć, że ktoś tęskni smile

        Bardzo sympatycznie wczoraj było, zwłaszcza, że na początku szef jak zagajał
        to - "wszystkim życzę wesołych Świąt, a najbardziej koleżankom oczekującym,
        dla nich to taki podwójny Adwent..." + przemowa przez 5 minut - wzruszyłam się
        do łez... Byłyśmy wprawdzie tylko 4 bo pozostałe 2 siedzą w domu na walizce
        (jedna miała wczoraj termin). Pojadłam sobie pysznych rzeczy i ośmiałam się
        strasznie. U nas jest zresztą bardzo serdecznie, 45 min. samo dzielenie się
        opłatkiem - tylko dlaczego wszyscy mówlinajpierw do brzuszka a potem do
        mnie? smile
        Poza tym córka naszej sekretarki - brałyśmy zresztą ślub w ten sam dzień - we
        wtorek urodziła synka, babcia dumna STRASZNIE opowiadała komu popadło -
        dziewczynie wody odeszły o 6.30 a przed 12 już mały był na świecie! Rodziła na
        Ujastku - to teraz odnośnie Waszej wczorajszej dyskusji o szpitalach - też mi
        się wydaje, że tj. jak najbardziej subiektywne. Jak jest dobrze, to każdy
        szpital jest ok, a na pewno widziałyscie na dzieckoinfo jak tam dziewczyny
        najeżdżają na Ujastek, który zupełnie się nie sprawdza w razie komplikacji.
        Od nas dwie - też Narutowicz, tam rodziły swoje pierwsze dzieci... jakoś juz w
        ogole nie myślę, zdecydowałam i koniec.

        Gdakorku opowiedz nam jak wyglądasz smile zadowolona jesteś? A ten Twój nr tel
        to z Ery - myślałam, że już jesteś "plusowa"!

        • gdakor Re: Heloooooo!!! 19.12.03, 09:51
          Wyglądam inaczej i jestem bardzo zadowolona!! Mam inny kolor włosów i inne
          ścięcie i podobam się mężowi, sobie i innym (z tego co słyszę)też!!!
          Bardzo mi to poprawiło humor i myslę, że Dzidzia w brzuszku też to czuje, że
          Mama jest zadowolona!!
          Ja cały czas kochana byłam w Erze i w Erze zostaję (zaproponowano mi dobre
          warunki).
          Fajnie,że miałaś taką miłą Wigilię!! U nas jest dziś- wszyscy elegancko ubrani
          i czekamy na pierwszą gwiazdkę....wink
          Coś Tallita dziś zaspała......
          • magdalena_76 Re: Heloooooo!!! 19.12.03, 10:01
            Może poleciała na Kleparz po jedlinę.
            Pachnie Wam już choinka w domku? A ja jestem bardzo ciekawa jak wygladasz -
            tak w ogóle. Tyle o tym myślałam, że mi się przyśniłaś... smile nie zapamiętałam
            wyglądu, ale się obudziłam z przeświadczeniem, że masz 21 lat!!! Chyba
            niemożliwe... smile

            A jeszcze jeśli chodzi o telefony - to ten typ tak ma (czyli ja). Wyobraź
            sobie, że w Erze ten tel nie był na mnie tylko na koleżankę - miała 2 numery.
            No i równocześnie stwierdziłyśmy, że rezygnujemy, ona poszła na Królewską i
            zgłosiła i napisała tam co trzeba. I oczywiście w ustalonym dniu jej tel
            przestał działać, a mój hulał aż miło. Bo zapodziali gdzieś ten papierek. Ona
            biedna musiała tam iść z potwierdzeniem rezygnacji i odkręcać. Bez sensu.
            • gdakor Re: Heloooooo!!! 19.12.03, 10:14
              Śniłam Ci się???? To suuuuuper!! Ja też się zastanawiam jak wyglądasz...
              Lat mam 26 (skończone), do najniższych nie należe- 174cm, teraz mam takie włosy
              za ucho z baleyagem blondo-brązowym no i jeszcze od wczoraj mam asymetryczną
              grzywkę...wink)
              Wczoraj mój maż robił tzw. "sieczkę" w domu, bo musiał ociosac pień drzewak,
              żeby zmieściło sie do stojaka...żywica się lała, igły się sypały, on miał już
              powoli wszystkiego dość, ale jak mu powiedziałam, że jestem z niego dumna że
              tak się męczy to od razu skończył robotę......kokietka!!!
              Ubraliśmy choinkę, która jest pokaźnych rozmiarów, zapaliliśmy lampki i
              obydwoje wzruszyliśmy się bardzo jak pomyśleliśmy że w następne święta bedzie
              nas trójka.....
              • magdalena_76 Re: Heloooooo!!! 19.12.03, 10:25
                O jak świątecznie, a my ubierzemy dziś - ale sztuczną, wyjeżdżamy na Święta i
                szkoda by było, żeby żywa choinka tak sobie stała sama.

                A ja mam 27 lat, troszkę niższa jestem od Ciebie (o 6 cm smile) włoski mam
                ciemne i kręcone, bardzo jasną cerę i duży nos wink - taka żydowska uroda
                trochę wink

                O której masz dziś ten opłatek?
                A ja teraz polecę na pocztę, bo jakieś awizo przyszło, nie będzie mnie przez
                godzinkę... chyba że się zgubię w tej mgle - nie wiem, jak jest w centrum ale
                tutaj ledwo widzę sąsiedni blok!

                I masz zadanie domowe: napisz nam, co u Ciebie w domu się je na Wigilię!
              • tallita Wcale nie zaspałam !! 19.12.03, 10:26
                ... tylko mój mąż odbiera sobie dzisiaj wolne na opiekę nad dzieckiem, żeby nie
                przepadło z końcem roku. A jak jestesmy wszyscy w domu, to sniadanie jest...
                późno wink)
                Poza tym on MUSI pogadać ze znajomymi przez GG ...
                Więc teraz dopiero dorwałam sie do komputerka szybciutko do Was piszę...

                Cieszę, się, że Magdalenka miała udaną "wigilię" - ale chyba wiedziała, że tak
                będzie. Dobrze jest mieć miłą atmosferę w pracy

                Nie pogadam z Wami dzisiaj zbyt długo, bo z powodu jak pisałam na począku -
                plany są szerokie lecz jeszcze blizej nie sprecyzowane i trudno nawet mi
                powiedzieć o której będę w domku. Na razie pewnie wyjdziemy pozałatwiac rózne
                sprawy - ale postaram sie odzywać...


                • tallita Re: Wcale nie zaspałam !! 19.12.03, 10:35
                  Aha, nie muszę wprawdzie pisać, jak wyglądam, bo już co nieco o mnie wiecie. Ale
                  przyznam się do wieku, skoro Was tak dzisiaj wzięło na zwierzenia. Mam 26 lat.
                  Ale urodziłam się w marcu, więc możliwe, że dzidziuś gdy się urodzi bedzie mieć
                  już o rok starszą mamę...

                  A zadanie o potrawach wigilijnych jest na dłuższe pisanie... smile
                  • gdakor No wiecie co!!! Zostawiłyście mnie tu samą???? 19.12.03, 10:43
                    • tallita Re: No wiecie co!!! Zostawiłyście mnie tu samą??? 19.12.03, 11:03
                      Gdakorku, bądź dzielna. Ja już w jednym bucie, ale musiałam jeszcze do Ciebie
                      zaglądnąć. Napisz za ten czas, co będziesz wcinać na Wigilię - potem porównamy.

                      Do poklikania

                      Buziaczki,

                      Magda
                      • gdakor Buuuuu......... 19.12.03, 11:07
                        No niby mogę napisać, ale ja sobie pomyślę, że i tak tu nikogo nie ma oprócz
                        mnie to mi odchodzi ochota....
                        Poczekam na Was jak się uaktywnicie i wtedy wstąpi we mnie wena......
                        • magdalena_76 trochę mi zeszło.... 19.12.03, 12:30
                          Przyszłam już - albo dopiero...
                          W międzyczasie mgła opadła i zrobiło się ślicznie, więc poszłam trochę
                          naokoło... zajrzałam do Entliczka... i wsiąkłam. Ale nic nie kupiłam. Chcemy,
                          żeby Aniłek przyniósł dzidziusiowi pod choinkę coś, co mu będzie grało nad
                          uszkiem, ale chyba muszę pójść z mężem, żeby podjął męską decyzję...
                          W każdym razie dziecko na spacer wyprowadzone, dotlenione i śpi.
                          Już jestem do dyspozycji!
                          • gdakor Re: trochę mi zeszło.... 19.12.03, 12:43
                            No w końcu! Bo już zaczynało mi się strasznie tęsknić!!
                            • magdalena_76 Re: trochę mi zeszło.... 19.12.03, 12:48
                              Nie wiem, gdzie Ty pracujesz, ale podejrzewam, że bumelant z Ciebie niezły smile
                              Nikt Ci nie zagląda przez ramię, czemu tak gorliwie stukasz? smile

                              No to lecimy z tą Wigilią, nastawię tylko zupkę (szczawiową)i już piszę, co
                              dobrego u nas się je.
                              • gdakor Re: trochę mi zeszło.... 19.12.03, 13:05
                                Cały czas pracuję przy komuterze, więc tylko odswieżam stronę....
                                No to pisz pisz!
                                • magdalena_76 Re: trochę mi zeszło.... 19.12.03, 13:22
                                  No to tak:
                                  jako że w Wigilię post to w ciągu dnia się je tylko śledzie, które tradycyjnie
                                  przygotowuje mój tata

                                  najpierw strawa duchowa:
                                  w ogóle zaczynamy od fragmentu z Ewangelii, który czyta najmłodszy członek
                                  rodziny czyli ja (niestety)- w tym roku będą dzieci, ale one nie umieją czytać!

                                  A po opłatku - jedzonko
                                  barszcz czerwony + uszka z grzybami albo żurek z ziemniakami na grzybach
                                  u mojego męża bywa tak, że gotuje się zupę na rybich głowach NA SŁODKO (brrrr)
                                  z rodzynkami, nie miałam okazji tego jeść, ale nie wiem, czy by mi się
                                  spodobało...
                                  pierogi z kapustą - są zawsze takie dobre, że się wszyscy napchają i juz nie
                                  maja siły na nic więcej
                                  karp smażony na masełku (wtedy sypie się nastrój bo nie wystarcza światło
                                  świec i trzeba zapalić wszystkie światła...)
                                  raz był karp po żydowsku w piwie, ale trochę nie spasował
                                  kapusta z grochem
                                  rok temu to były nasze pierwsze Święta po ślubie (pobraliśmy się w kwietniu
                                  2002) i żeby nikt nie był pokrzywdzony, zaprosiliśmy do moich rodziców
                                  teściową (tata Krzyśka nie żyje, nigdy go nie poznałam...) i ona zrobiła
                                  makiełki - coś jak kutia tylko z makaronem, czym podbiła serce mojego taty, bo
                                  kiedy spróbował, uświadomił sobie, że on to jadł w Święta jako dziecko smile
                                  no i kompot z suszu
                                  Chyba w sumie bez żadnych rewelacji, bo jak czasami słyszę - ludzie mają o
                                  wiele więcej potraw

                                  matko jaka jestem głodna smile
                                  • gdakor Jejku 19.12.03, 13:42
                                    Prwaie dostałam ślinotoku jak przeczytałam o tych wszystkich pysznościach......
                                    U nas jest barszcz z grochem (Jaskiem) i z uszkami, potem pierogi z kapustą i
                                    grzybami, karp, kompot z suszu i jeszcze kluski z makiem!
                                    Przez cały dzień wiadomo je się tylko sledzie, które w ten dzień smakuja jakoś
                                    wyjątkowo...
                                    Jejku zasysa mi żołądek z głodu!!!!
                                    • magdalena_76 Re: Jejku 19.12.03, 13:56
                                      I przeleciałyśmy na następną stronę!!! i przyjdzie Tallita i założy nowy
                                      wątek smile
                                      może już dla Ciebie pora na zupkę od teściowej wink SMACZNEGO!

                                      A tak w ogóle to właśnie znieśli post w Wigilię - a szkoda - chociaż myślę, że
                                      nikt tu nie zacznie wprowadzać indyka itp. bo jednak lata tradycji robią
                                      swoje. I nikt nie ma czasu żeby w ten dzień gotować obiad, więc śledziki się
                                      utrzymają, zresztą to nie miałoby takiego uroku, gdyby człowiek już z pełnym
                                      brzuszkiem siadał do kolacji wigilijnej.
                                      Inna sprawa to ta, że jak Wigilia wypada w niedzielę, to postu nie ma. No i
                                      kiedyś - 3 lata temu - nie byłam na Świętach w domu, bo mieszkałam wtedy w
                                      takiej wspólnocie Arka - temat na dłuuuugą opowieść, tam się poznałam z mężem
                                      moim smile - międzynarodowej sieci domów, w których mieszkają razem osoby z
                                      upośledzeniem umysłowym i tzw. asystenci, czyli ci, którz się nimi opiekują. I
                                      był Karol - człowiek z zespołem Downa, ale niesamowity, b. mądry i oblatany w
                                      przepisach kościelnych. I jak on się dowiedział, ze tego postu nie ma, to
                                      sobie zażyczył "tradycyjną niepostną potrawę wigilijną". I koniec. Tradycyjną,
                                      rozumiesz.
                                      W koncu dostał malutkie udko z kurczaka w miodzie i był usatysfakcjonowany smile
                                      • magdalena_76 zjadła zupkę i lulu :-))) 19.12.03, 14:41
                                        • gdakor jestem jestem!!! 19.12.03, 15:15
                                          • magdalena_76 Re: jestem jestem!!! 19.12.03, 15:17
                                            bo już miałam pisać temat "smutki samotnej Madzi", a potem pomyslałam, że
                                            pewnie już tam u Was pierwsza gwiazda zaświeciła i już się łamiecie opłatkiem
                                            no i nie chciałam przeszkadzać
                                            • gdakor Re: jestem jestem!!! 19.12.03, 15:37
                                              Wigilie mamy dopiero o 18, wiec jeszcze kupa czasu....zdążę zgłodnieć....wink)
                                              A szanowna koleżanka Tallita to zupełanie nas dziś opuściła....
                                              A Ty moja droga to jakoś tak teraz miałaś iść do lekarza i dowiedzieć kogo masz
                                              w brzuszku....dobrze pamiętam???
                                            • tallita Ja też jestem 19.12.03, 15:40
                                              Nam zeszło troche dłużej, ale po drodze był posiłek (pizza), a teraz zjadłam
                                              sobie drożdżóweczkę i piję herbatę i piszę do Was.

                                              Pozałatwialismy różne sprawy i nawet kupilismy dziecku sukienkę na Świeta. W
                                              końcu jedziemy do babci... wink

                                              Przeczytałam Wasze wigilijne spisy i zaraz zabiore się za mój. Brzuszek pełny
                                              więc zrobię to bez bólu.

                                              • magdalena_76 Re: Ja też jestem 19.12.03, 15:47
                                                o miło Tallitko że wróciłaś!
                                                Będę mieć USG w styczniu - dr powiedziała, że po 32 tyg więc już w nowym roku.
                                                Mam nadzieję, że się nie odwróci tyłem!!!

                                                A ja z przerażeniem śledzę strajk kolejarzy - jak my pojedziemy???
                                                • gdakor Re: Ja też jestem 19.12.03, 15:53
                                                  O kurcze no to może być problem......z tym strajkiem! Trzymam kciuki żebyście
                                                  szczęsliwie i na czas dojechali....ale gdyby to PKS'em się nie da????
                                              • tallita Wigilia 19.12.03, 15:53
                                                Jedziemy do moich rodziców więc napiszę, co tam je się w ten dzień.

                                                W ciągu dnia oczywiście śledź, chociażpamiętam, że kiedyś jako małe dziecko
                                                dostawałam gotowane ziemniaki z masłem i białym serem. Nie brzmi rewelacyjnie,
                                                ale ja za tym przepadałam.

                                                Zaczynamy od karpia w galarecie, potem barszcz + uszka z grzybami, potem ryba
                                                smażona (panierowana) + chrzan + kapusta z grochem (bo nie każdy to je, moja
                                                mama w ogóle tego nie robiła, dopiero ja przywróciłam tę tradycję).

                                                Potem pierogi: z kapustą, z kasza gryczana i białym serem (nie zawsze), na
                                                koniec pierogi z powidłami śliwkowymi (są zawsze, pychota !)

                                                Potem kompot z suszu, kutia i cos słodkiego (najczęściej tzw. przekładaniec -
                                                ciasto jak na makowiec, przekładany masą makową, orzechową, konfiturą wisniową i
                                                konfiturą z gruszek), są oczywiście jakieś ciastka, pierniczki, czy coś tam, ale
                                                w Wigilię już nikt nie ma siły. Co najwyżej jakis owoc spod choinki.

                                                U mojego męża nie ma ryby w galarecie, zamiast barszczu jest grzybowa, nikt nie
                                                słyszał o pierogach na wigilię. Zamiast kutii robią cos innego (ale nigdy nie
                                                byłam tam na Świetach, a gdy przygotowywalismy sami to zawsze "po mojemu")

                                                • magdalena_76 mniam 19.12.03, 16:01
                                                  Tak własnie myślałam, im bardziej na wschód tym ciekawiej jedzeniowo smile
                                                  Ale to ciekawe - u nas są pierogi "czyste" tylko z kapustą, a tu różnie bywa i
                                                  różne dodatki do farszu.
                                                  A kto u Was przynosi prezenty? U nas Aniołek. A mój śp dzadek pół życia robił
                                                  tabliczki nagrobne i na tabliczki dla dzieci miał taki szablon aniołka... i
                                                  ten aniołek był zawsze jako ozdoba na opakowaniach prezentów dla dzieci w
                                                  rodzinie... trochę makabryczne...

                                                  Ufff własnie Trójka powiedziała, że przywracają ruch na kolei... ufff...
                                                  Zawsze można pojechać PKSem... tylko pewnie będą zawalone a ja mam w ciąży
                                                  znowu chorobę lokomocyjną!!! jakoś sobie poradzimy, spoko.
                                                  • magdalena_76 Re: mniam 19.12.03, 16:02
                                                    Tallitko a skąd jest Twój mąż?
                                                  • gdakor Re: mniam 19.12.03, 16:12
                                                    No no Wigilia jak się patrzy!! Ja zapomniałam dodać o przeróżnych wypiekach
                                                    mojej Mamy- degustacja zawsze po kolacji i po prezentach. Makowce, serowce,
                                                    orzechowce, miodowce......mmmmmmmm
                                                    Aaa u nas prezenty przynosi Gwiazdka! W tym roku ze względu na pieska- w
                                                    Wigilię kończy pół roku, ale to jeszcze dziecko, to chyba prezenty nie będą
                                                    leżały pod choinką, bo on by się napewno nimi odpowiednio zajął.......narazie
                                                    siedzi pod choinką i wpatruje się w bańki.....wszyscy drżą co będzie jak znudzi
                                                    mu sie patrzenie i bedzie chciał chociaz jedną wziąść do pyszczka....wink)
                                                    Mówię Wam 101 uciech z tym Kacprusiem!!
                                                • tallita Oj, chyba nic z tego... 19.12.03, 16:07
                                                  chyba nie uda mi sie z Wami dzisiaj pogadać, a tak tutaj miło...

                                                  Ale obowiązki wzywają.

                                                  Będę zaglądać na forum, może dam rade coś pisnąć. A gdy pójdziecie spać, założę
                                                  nowy wątek wink)

                                                  Strajk kolejarzy wyglada niewesoło. My pojedziemy samochodem, ale moja siostra
                                                  chciała jechać wczesniej, własnie pociągiem - nie wiem, czy się jej uda (a PKS
                                                  jest jeden na dobę).
                                                  Mam nadzieję, że wszystkim uda się jednak dotrzeć na Święta.

                                                  Myslę, że skontaktujemy sie jeszcze przed Świetami, Gdakorku chyba pracujesz
                                                  jeszcze w poniedziałek - wtorek ?

                                                  • gdakor Re: Oj, chyba nic z tego... 19.12.03, 16:16
                                                    Pracuję pracuję
                                                  • magdalena_76 Re: Oj, chyba nic z tego... 19.12.03, 16:18
                                                    "strajk jest zawieszony, ale nie zakończony" - cyt. Czyli wszystko się może
                                                    zdarzyć.
                                                    Ponieważ zaraz przyjdzie moje szczęście i na mnie nakrzyczy - że "to niezdrowo
                                                    dla dziecka" jak siedzę przed komputerem (a chodzi o to, że on ma ochotęsmile) i
                                                    mogę zaraz zniknąć smile to tak: chciałam jechać do rodziców wcześniej tzn. w
                                                    poniedziałek i mam nadzieję, że się uda. Tam jest internet więc będę zaglądać -
                                                    na pewno nie tak często jak tutaj sad więc się jeszcze bynajmniej nie
                                                    żegnam "świątecznie".
                                                    Gdakorku wspominałaś o spotkaniu pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem - ale nas
                                                    chyba nie będzie w Krakowie...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka