Szpital w Bogucicach- do Dysi

IP: *.* 12.11.02, 13:11
Bardzo mnie ucieszył twój post.Dzięki.Ja będę tam rodzić za kilka dni i miałam już czarne myśli.Czy mogłabyś mi napisać co trzeba zabrać ze sobą do szpitala / czy do porodu dają szpitalną koszulę,czy można miec swoją , czy lewatywa jest obowiązkowa itp./Poza tym ja też jestem pacjentką dr Kozy i jestem ciekawa jak spisał się przy porodzie , czy w ogóle był obecny .Wprawdzie zapewnia mnie ,że postara się być przy porodzie ale bywają sprawy losowe,choroba itd.Odniosłam wrażenie,że nie mogę być tego pewna. Będę wdzięczna za odpowiedż ,bo od tych czarnych myśli chyba zwariuję.Pozdrawiam Cię serdecznie.Ewa
    • Gość edziecko: KKAROLINA Re: Szpital w Bogucicach- do Dysi IP: *.* 13.11.02, 19:55
      Cześć,wprawdzie nie mam na imię Dysia,ale w maju tego roku rodziłam w Bogucicach,i dlatego pozwoliłam sobie odpisać na twój post.No więc,do szpitala zabierasz wszystkie swoje rzeczy,2-3 koszule na zmianę,bo do porodu zostajesz w swojej,w tym szpitalu nie wykonuje się lewatywy(i Bogu dzięki).Przed drugą faza porodu zostaniesz położona w pokoju "przygotowawczym",w którym spędzasz czas(razem z mężem)do zakończenia pierwszej fazy,czyli pełnego rozwarcia.Przy moim porodzie obecny był akurat pan doktor Koza(chociaż nie prowadził mojej ciąży,ale akurat miał dyzur)i muszę przyznać że jest bardzo miłym i dobrym fachowcem(podobno pozszywał mnie mistrzowsko-jak sądzi mój lekarz).Na sali po porodzie przebywasz cały czas z dzidziusiem.Zabierz z domu paczkę pampersów dla dziecka,ponieważ na oddziale nie uzywają pieluch tetrowych,zabierz to co zwykle zabiera sie do szpitala m.in.termometr,ręczniki itd.Wracając jeszcze do porodu to jeżli będziesz rodziła w sali porodów rodzinnych ,możesz skorzystać z prysznica,piłek.W tym szpitalu nie stosuje sie podczas porodu dolarganu,oksytocyny(przynajmniej z tego co wiem).Po ok. trzech dniach wychodzi sie ze szpitala.No cóż ja jestem zadowolona,i miło wspominam pobyt i poród w tym szpitalu.Zyczę wszystkiego dobrego i powodzenia,szybkiego porodu i zdrowego,slicznego maluszka.Pozdrawiam Lika.
      • Gość edziecko: Alinka Re: Szpital w Bogucicach- do Dysi IP: *.* 14.11.02, 10:25
        Ja do tej pory zamierzałam rodzić w tym szpitalu ale ostatnio na szkole rodzenia dowiedziałam się, że obecnie szpital nie posiada anastezjologa, wykonującego znieczulenia zewnątrzoponowego ! Jest anastezjolog do cesarki i innych operacji ale oni nie robią owego specjalistycznego znieczulenia. Nie powiem ale b.mnie to zdenerwowało, szpital wogóle nie dba o to by kogoś zatrudnić. Dzisiaj idę do lekarza (chodzę akurat do dr Słonicza) i zapytam czy do lutego majązamiar kogoś zatrudnić (bo wtedy będę rodzić), jęśli okaże się, że nie to zmieniam Bogucice na szpital na Raciborskiej - tam nie ma problemu ze znieczuleniem. Na prawdę wolę mieć komfort psychoiczny, że w każdej chwili będę mogła zaaplikować sobie takie znieczulenie, w przeciwnym wypadku od razu mam wizję mało ciekawego porodu. Wiadomo, że może nie być konieczności znieczulenia - z różnych względów, ale ważne jest mieć świadomość, że szpital Ci to proponuje.Pozdrawiam.
        • Gość edziecko: Alinka Re: Szpital w Bogucicach- newsy !!! IP: *.* 15.11.02, 15:36
          Mam najświeższe informacje o szpitalu:otóż jeśli ktoś rzeczywiście nastawia się na znieczulenie zewnątrzoponowe (tak jak ja) to niech wybierze inny szpital. SZpital w Boguciach nie ma takiego anastezjologa i póki co szpital nie ma pieniędzy na zatrudnienie kogoś takiego. Byłam u swojego lekarza, który jak się okazało zmienia szpital z Markiefki na Kolejowy w K-ch, gdyż jak twierdzi ciężko mu pracować w takich warunkach, gdzie nikt nie przykłada się do pracy i olewa pewne sprawy. Ordynator już od 2 lat powinien być na emeryturze i nie potrafi dopilnować istotnych spraw, np. kiedy zleca pacjentkom jakieś badania na jutro to ma je najwcześniej za 3 dni, bo nikomu się nie chce du....y ruszyć. Także skoro już nawet lekarz nie może patrzeć na pewne praktyki i zachowania i o czymś musi świadczyć.Radzę przemyśleć wybór tego szpitala, ja już wiem na 100%, że nie będę tam rodzić !
          • Gość edziecko: beatka22 Re: Szpital w Bogucicach- newsy-do Alinki IP: *.* 15.11.02, 17:03
            Ja planuje rodzic w szpitalu kolejowym i szukam dobrego lekarza ktory tam pracuje.Zrozumialam ze Twoj lekarz prowadzacy bedzie tam pracowal. Czy mozesz napisac jak sie nazywa, gdzie przyjmuje, ile kosztuje wizyta, czy jest chetny do uczestnictwa w porodzie (ile to kosztuje)?Dziekuje za kazda informacjePozdrawiam,Beata
            • Gość edziecko: Dyś Re: Szpital w Bogucicach- newsy-do Alinki IP: *.* 16.11.02, 23:25
              Ewciu cieszę się, że tchnęłam trochę optymizmu. Będziesz napewno zadowolona ze szpitala. Co do Kozy to ja miałam wywoływany przez niego poród kiedy akurat miał dyżur ale zawsze uprzedzał mnie, że jakby się zaczęło to mam dzwonić na komórę a on przyjedzie. Nie wiem czy chodzisz do niego prywatnie bo ja tak. Był więc przy porodzie i pomagał mi, miał bardzo pozytywny stosunek do mojego męża obecnego przy porodzie. Jest wogóle najcudowniejszym lekarzem jakiego spotkałam. Po porodzie zagładał kilkakrotnie na sale do mnie, a zszył mnie tak, że po drugim porodzie wglądam lepiej niż po pierwszym. Lewatywy mi nie robiono. Pozwolono brać prysznic tyle razy ile miałam ochotę, położne miłe i profesjonalne. Uszy do góry, ja jesem bardzo wybredna i wymagająca a wyszłam zadowolona. Trzy dni w szpitalu minęły bardzo szybko a ja wróciłam naprawdę wypoczęta. Nie bój się o nic pytać i prosić o pomoc jeżeli tylko będziesz miała wątpliwości pytaj a napewno nie zostawią Cię samej sobie. Koszule wez swoją do porodu i drugą abyś mogła się przebrać potem na zmiane wszystko co potrzebne mąż doniesie. Jedzenie polecam swoje bo tam mało i nienajlepsze. Odwiedziny bez ograniczeń. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania zapraszam Cię na priva. Pozdrawiam Dyś.
          • Gość edziecko: Konfacela Re: Szpital w Bogucicach- newsy !!! IP: *.* 01.12.02, 21:43
            Alinko, to niezupełnie tak z tym znieczuleniem. Faktycznie niby na oddiale nie ma anestezjologa, ale... Ja rodziłam tam we wrześniu. Początkowo też chciałam znieczulenie, ale odradzili mi to mąż (pewnie bał się, że będzie niepotrzebny, a tak się przecież angażował w ćwiczenia w szkole rodzenia) i pani Asia Banasik, która prowadzi szkołę rodzenia przy tym szpitalu. Mój lekarz prowadzący, kiedy mu powiedziałam, że jak to z tym znieczuleniem, przecież nie ma anestezjologa, tylko się uśmiechnął i obiecał umówić z odpowiednim anestezjologiem umówić. Zrezygnowałam i całe szczęście, bo i tak by nie zdążyli.Za to moja koleżanka, która rodziła tam 2 miesiące później, takie znieczulenie sobie załatwiła i nie było problemu. W tym szpitalu, jak w każdym innym, można to i owo sobie załatwić.Za to są tam fantastyczne lekarki na oddziale noworodkowym!Coś za coś. Widać w naszych szpitalach nie można mieć wszystkiego na raz.Konfacela
            • Gość edziecko: Alinka Re: Szpital w Bogucicach- newsy !!! IP: *.* 03.12.02, 09:22
              Nie wiem skąd Twoja koleżanka załatwiła sobie anastezjologa, ale na dzień dzisiejszy fakt jest taki (i nic się nie zmieniło i w najbliższym czasie nie zmieni), że szpital nie posiada anastezjologa od znieczulenia zo ! Pozniej dowiedzialam sie strasznych rzeczy o lapowkarstwie glownie wlasnie ordynatora. Szpital "jedzie" na opinii sprzed lat i jeszcze ostatnich miesięcy, a niestety wiele się zmieniło. A przy wyborze należy być bardzo ostrożnym, bo lekarze moich koleżanek (właśnie z tego szpitala) udzielają im wymijających odpowiedzi nt.anastezjologa i zamiast zachęcać to oczywiście odradzają znieczulenie wymyślając wszystkie możliwe czynniki. Także tak to jest, że w każdej bajce jest trochę prawdy i należałoby się chyba nad tym zastanowić. Pozdrawiam.
              • Gość edziecko: Konfacela Re: Szpital w Bogucicach- newsy !!! IP: *.* 03.12.02, 11:36
                Mnie samą dziwi niechęć tamtejszego ordynatora do wykonywania zo i pewnie jeszcze paru innych rzeczy. W końcu wcale nie chcemy tego za darmo. Większość z nas chętnie by za dodatkowe atrakcje zapłaciła. A co do łapówkarstwa, to nie widziałam jeszcze szpitala, w którym by pracaowali sami "święci" lekarze. Ja w każdym razie nie dałam w Bogucicach nikomu ani złotówki, a zostaliśmy potraktowani naprawdę "po ludzku". Życzę Ci ślicznego maluszka i może (mimo wszystko), żeby się obyło bez znieczulenia (a raczej jego konieczności).Konfacela - mama Kasi i Misiabeli
    • Gość edziecko: ewa Re: Szpital w Bogucicach- do Dysi IP: *.* 20.11.02, 00:15
      Dzięki Wam za informacje.Teraz wiem czego mogę spodziewac się w tym szpitalu.Pozdrawiam.Ewa
Pełna wersja