Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej

12.04.07, 10:54
poproszę...
    • ewtm Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 12.04.07, 10:57
      Oddział położniczy mnie interesuje smile
    • aga1506 Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 12.04.07, 20:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=58534978&a=58534978
      • goldenek78 Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 18.04.07, 21:59
        Witam,
        W szpitalu na Mydlicach szczęśliwie i co najważniejsze krótko ( 3.5h) urodziłam
        2 miesiące temu synka.
        Różne opinie słyszałam na temat tego szpitala, ale zdecydowałam się tam właśnie
        urodzić. miałam umówioną i poleconą położną, która była " na telefon" i naprawdę
        WARTO było! Pani spisała się doskonale i jestem jej bardzo wdzięczna za szybką i
        fachową pomoc przy porodzie. Miałam wymarzony poród, bo naturalny i bez nacięcia.
        Każda rodząca jest inna i nie powinno się podchodzić rutynowo, że nacinać każdą
        i koniec. Ja tylko poprosiłam, że jak się da to bez nacięcia- dało się.
        Jak chcesz więcej szczegółów to napisz: wiola@air.travel.pl
        Chętnie doradzęsmile
        • dorciaaa Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 23.04.07, 21:14
          Ja również zamierzam rodzić w tym szpitalu. Mam pytanko, jak nazywała się ta
          położna. Bardzo prosze o informację na forum lub na meila gazetowego.
          Pozdrawiam
    • ewtm Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 16.04.07, 08:44
      Hmm... no w sumie nic konkretnego... a jakieś szczegóły...?
      • gama2003 Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 20.04.07, 14:59
        Rodzilam tam ponad 3 lata temu
        • topcia27 Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 26.04.07, 13:06
          Ja rodziłam 2 lata temu, miałam opłaconego lekarza(suto!!! a i tak mnie żle
          zszył, co wyszło rok po porodzie u innego lekarza) który pracuje w tym
          szpitalu, oprócz tego dwie położne dostały w łąpę i co .... nic, pomijam to że
          się nacierpiałam bo to nie ich wina tylko mojej fizjologii, ale miałam masaże
          szyjki,nacięcie, w trakcie szycia zepsuła się lampa, nie było pzredłużacza,
          brakło wenflonów, byłam zostawiona sama sobie i podpięta do tego pie... KTG, że
          ani ruszyć się nie mogłam na krok (a jak widomo powinnam mieć możliwość
          przybierania dogodnych dla mnie pozycji itp). Rodziłam we własnej koszuli bo
          brakło czystych szpitalnych, o pościeli na łóżku nawet nie będę się wypowiadać.
          Gdy godzinę po porodzie, zadzwoniłam dzwonkiem żeby pielęgniarka przyszła
          przewinąć dziecko z kupki bo nie dałam rady zejść z łóżka - to tak mnie
          zjechała, że cały oddział słyszał, że co ja sobie wyobrażam żeby alarm
          podnosić. Oczywiście to tylko moje doświadczenia. Generalnie syf z malarią!!!
          Sorry, że się rozpisałam ale ciągle mnie te wspomnienia bulwersują..
    • lekturki5 Re: Opinie nt szpitala w Dąbrowie Górniczej 09.05.07, 11:27
      ja rodziłam rok temu w marcu
      -lekarze beznadziejni a najgorszy ordynator jak poszłam do szpitala bo już
      minoł termin porodu to się spytał poco przyszłam
      -położne nawet fajne
      -pielęgniarki od noworodków też niemiłe. raz przyszła do mnie do sali w
      szpitalu i się pyta co pani tak trzepie to dziecko??a ja synka lekko kołysałam
      bo płakał.urodziłam nad ranem i o 6 zaraz mi przywiozły dziecko wogóle nie było
      o nich żadnej pomocy
Pełna wersja