Ratunku!!! Szukam pracy dla męża...

24.06.03, 13:10
Mieszkamy w Sosnowcu i do tej pory nic nie zapowiadało, że mąż stanie przed
perspektywą przymusowego zwolnienia. Obawiam się, że za wiele kwalifikacji to
on nie ma (tzn. komputer itp. to tak, jedyne na czym naprawdę się zna to
żeglarstwo i muzyka, instrumenty - ma bbbbb. dobry słuch) i będzie mu trudno
coś znaleźć... Piszcie jeśli wiecie o czymkolwiek.

Dzięki
Gosia
    • fra_mauro Re: Ratunku!!! Szukam pracy dla męża... 24.06.03, 13:55
      Musisz troche wiecej napisac o wyksztalceniu, umiejetnosciach i doswiadczeniu
      swego lubego. Bez tego nikt na forum nie zaprzatnie sobie nawet glowy Twoim
      postem. Obawiam sie, ze i tak szanse znalezienia pracy w ten sposob sa nikłe,
      niemniej postaraj sie je choc odrobine zwiekszyc. Zycze powodzenia, A.
    • wieczna-gosia Re: Ratunku!!! Szukam pracy dla męża... 24.06.03, 15:00
      mamo wiktora- przeczytaj jak ty swego meza opisalas... po co szukac prace
      czlowiekowi ktory za wiele nie umie wink)))) No to faktycznie jak nie umie to
      chyba dobrze ze go zwolnili..... a przeciez to nie tak, nieprawda?

      koniecznie to popraw- napisz co robil, co by chcial robic i przedstaw go tak
      zeby kazda z nas zlapala za sluchawke co by podzwonic.
      • mama_wiktora Re: Ratunku!!! Szukam pracy dla męża... 24.06.03, 15:13
        Biję się w piersi: w istocie może go nie doceniam i źe przedstawiłam... Ale
        wiem, że byłoby mu łatwiej, gdyby miał lepsze wykształcenie. A po zawodówce
        jeśli się nie pracuje w zawodzie to chyba troszeszkę jest trudniej. Na swoje
        wytłumaczenie mam tylko tyle, że ja jestem zupełnie z innej branży no i nie
        wiem jak będzie wyglądało szukanie pracy w jego wydaniu.

        Do tej pory pracował jako sprzedawca. Dobrze zna komputery. Radzi sobie w tym
        zakresie. Ma prawo jazdy, dużo jeździł w poprzedniej pracy. Tak najlepiej to
        zna się na instrumentach: słuch absolutny, strojenie gitar, generalnie zagra na
        wszystkim. Trochę pośredniczył w sprzedaży sprzętu muzycznego. Długo pracował w
        tej branży.
        Teraz może trochę panikuję, ale może tak się zdażyć że około października
        będzie zmuszony sam zrezygnować z pracy (to nie tak że go zwalniają) i chcemy
        być na to gotowi, zacząć szukać wcześniej, a nie uderzać głową w mur po fakcie.

        Dzięki za odzew
        Gosiek
        • mamamonika Re: Ratunku!!! Szukam pracy dla męża... 24.06.03, 16:11
          Hej,

          może to będą rady ciotki-klotki i juz to wszystko przećwiczyliście, ale:

          1. Napiszcie razem dobre CV (jak nie bardzo wiecie jak się za to zabrać,
          pewnie parę osób tutaj jest w stanie pomóc)
          2. Poszukajcie w necie adresów firm handlujących sprzętem muzycznym - czasy
          ciężkie, ale akurat sprzedawcy z samochodem są JESZCZE poszukiani
          3. A może jako podwykonawca? Prowadzenie małej firmy nie jest wcale takie
          upierdliwe, i co nieco w koszty można wrzucic (pod warunkiem, że dochody juz
          na początku na ZUS wystarczą i cos jeszcze zostanie - ok 600 PLN smile. A sporo
          firm woli osoby z działalnością - dla nich koszty są niższe
          4. Handlować można nie tylko sprzętem muzycznym smile
          5. "Napadajcie" na wszystkich znajomych i rodzinkę - w tej kolejności smile

          Jak z językami?

          Pozdrawiam i życzę szczęścia

          Monika
          • mama_wiktora Re: Ratunku!!! Szukam pracy dla męża... 25.06.03, 10:02
            Dzięki za rady. CV gotowe (ja jestem w tym też niezła). Powolutku cała machina
            krewnych i znajomych ruszyła!!!
            Zakładania firmy trochę się boje, a może ja po prostu rzeczywiście nie doceniam
            mojej drugiej połowy...

            Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki...
            Gosiek
Pełna wersja