Porodówka- Gliwice, Pyskowice?

24.06.03, 21:56
Witam!
Mam straszny dylemat, może pomożecie mi podjąć decyzję. Na początku
nastawiałam się na rodzenie w pyskowicach, ale mój lekarz prowadzący z
Pyskowic mnie zawiódł i zmieniłam go na super-ginekolożkę z Gliwic. Z tym, że
ostatnio wyczytałam na forum bardzo negatywna opinię na temat szpitala w
Gliwicach. Poza tym tutaj do szkoły rodzenia bedę mogła iśc dopiero we
wrześniu, a to już będzie 9 miesiąc. W Pyskowicach do szkoły mogę w sierpniu.
No i kwestia lekarza prowadzącego- niby nie ma gwarancji, że będzie przy
porodzie ale można trafić albo ustalić jakoś z nim. Poza tym chciałabym, żeby
mąż mnie często odwiedzał, a z tego co czytałam, to w Pyskowicach tatuś nie
może wejśc na salę tylko przychodzi do jakiegoś pokoju odwiedzin..
Uff ale naplątałam. Bardzo Was proszę o wasze opinie i rady
Pozdrawiam
Jaskierek
    • alexk-ignacy Re: Porodówka- Gliwice, Pyskowice? 25.06.03, 10:53
      Witaj za dużo Ci nie pomogę, bo ja z Katowic wink
      Ale - myślę, że to do której szkoły rodzenia pójdziesz jest obojętne.
      Załatw sobie szkołę już teraz i będziesz miała to "z głowy" (zresztą nie wiem
      czy 9 miesiąc to nie za późno na szkołę - jeśli mają tam np. ćwiczenia ???).

      Na pocieszenie powiem Ci, że ja chodziłam do lekarza prywatnie z praktyką w
      Katowicach (szpital Tychy) szkołę rodzenia zaliczyłam na swoim osiedlu w
      przychodni, a rodziłam w szpitalu w Bogucicach - wszystko w różnych częściach
      miasta, więc pomieszanie z poplątaniem zupełne wink
      • iwcia30 Re: Porodówka- Gliwice, Pyskowice? 08.07.03, 18:06
        czesc! 5 m-cy rodziłam moje drugie dziecko w pyskowicach i powiem ci że jestem
        podwojnie zadowolona! rodziłam razem z moją umówioną położna ( najukochańszą
        osobą pod słoncem) i moim mężem i było naprawdę rodzinnie, spokojnie i bez
        nerwów, moj mąż po porodzie był ze mną w pokoju do wieczora i dopiero nazajutrz
        już spotykaliśmy sie w pokoju odwiedzin ale i tak przyjezdzałam z wozeczkiem do
        niego .Szpital w gliwicach faktycznie ma złą sławę i nie polecam ale pyskowice
        z całego serca- pokoje 2 os z prysznicem i umywalką ( pokoje śliczne), wszyscy
        bardzo mili, srdeczni i pomagają we wszystkim i jedzenie jak na szpital całkiem
        niezłe.Jeżeli chcesz sie czegos więcej dowiedziec pisz do mnie iwcia30@tlen.pl
        pozdrawiam
        Iwona
    • mamajuliana Re: Porodówka- Gliwice, Pyskowice? 08.07.03, 21:05
      Ja natomiast polecam Gliwice! Rodziłam 8,5 miesiąca temu z umówioną wcześniej
      położną i było cudownie! Mąz był cały czas ze mną, mógł nas odwiedzać o każdej
      porze i nie było najmniejszego problemu. Nie uważam, że obecność lekarza
      prowadzącego jest niezbędna przy porodzie. jak się w trakcie okazuje lekarz
      pojawia się na sam koniec porodu i jest potzrbny jedynie do pozszywania jeżeli
      nastąpiło nacięcie i tyle. Polecam dogadanie się wcześniej z położną. co do
      szkoły rodzenia, to ja byłam 2 razy, bardzo mi się nie spodobało i już więcej
      nie poszłam, wszystkie wskazówki otrzymałam od położnej i chociaż mój synalek
      okazał sie 4 kg klockiem urodziłam siłami natury bez najmniejszych komplikacji.
      No cóż namieszałam zapewne, bo wczesniej był post propyskowicki, ale skoro masz
      jeszcze czas na zastanowienie , to spokojnie pomyśl. Jak co
      pisz:lapinka@poczta.onet.pl, pozdrawiam
      • jaskierus Re: Porodówka- Gliwice, Pyskowice? 09.07.03, 15:36
        No to nadal nic nie wiemsmile Tak myslalam, ze ile mam, tyle opinii, w sierpniu
        wybieram sie do szkoly rodzenia w Pyskowicach, bo w Gliwicach przerwa
        wakacyjna, moze jak obejrze sobie te oddzialy to podejme decyzje...
        Na pewno sie jeszcze odezwe, mam nadzieje, ze pojawia sie jeszcze jakies
        komentarze.
        Pozdrawiam
        jaskierek
    • joasia_mama_bartula Re: Porodówka- Gliwice, Pyskowice? 10.07.03, 20:44
      Witam, rodziłam w Pyskowicach i powiem że to najlepszy szpital i najbardziej
      przyjazny mamie i dziecku. Rodziłam w zeszłym roku we wrześniu i gdyby przyszło
      mi rodzić znowu oczywiście bez mrugnięcia wybrałabym Pyskowice. Mój lekarz
      prowadzący też nie był z tego szpitala i tak na dobrą sprawe nie jest ci
      potrzebny lekarz prowadzący. Tam są świetni fachowcy i spokojnie możesz się
      oddać pod ich opieke. Co do reszty personelu to rewelacja, nikt na ciebie nie
      burczy nie ma nadąsanej miny że znowu coś chcesz czy że znowu cię coś boli. Są
      dla ciebie i dla twojego dziecka zawsze i o każdej porze. Jak już urodzisz to
      opieka nad dzidziusiem jest rewelacyjna. Co rano po obchodzie przychodzi pani
      ordynator pediatrii i opowiada ci jak się ma twój dzidziuś ile przytył od
      wczoraj jak się zachowywał przy kąpieli itp. Panie z oddziału dzieciącego
      zawsze służą pomocą i nigdy ci nie odmówią. Ja jestem zachwycona Pyskowicami. A
      położna z którą szłam do porodu powinno się ozłocić to jest dopiero skarb dla
      kobiety rodzącej!!!!! Ktoś kto przygląda się z boku porodowi przy którym ona
      jest to się zastanawia czy to jet poród czy piknik???? Bez stresu spokojnie
      jeżeli słucha się jej poleceń poród wcale nie jest taki straszny jak wszyscy
      opowiadają.
      Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania albo chcesz namiaru na położną to napisz na
      priva joasiaz@poczta.fm
      Życze owocnych przemyśleń i pozdrawiam cieplutko ciebie i maluszka.
      Joasia
Pełna wersja