ani_st
29.06.03, 17:28
kochane emamy
milo sobie poczytac chociaz o waszych spotkaniach w okolicach paprocan-
mieszkamy na os. W.
Niestety obecnie nie mozemy sie nawet z wami umowic gdyz siedze sobie w domu
ze zlamana noga, skladana operacyjnie i czekaja mnie jeszcze 4 tyg. gipsu a
pozniej kolejna operacja- wyjmowanie srob z nogi. I tak jeszcze caly lipiec
bede kwitla w domu przed kompem i bede sie zachwycac Waszymi spotkaniami.
Piszcie co slychac na swiezym powietrzu, bo ja opowiadan slucham tylko od
mojego meza i mamy ktorzy dzielnie prowadzaja Szymcia na spacery 2 razy
dzienni...
pozdrawiam