mieszkanki Bytomia - krótkie pytanie

01.10.07, 09:39
Znacie może okolice ul. Północnej? Czy to spokojna dzielnica?

A może napiszecie, jakie rejony Bytomia są przyjazne dla małych
dzieci (spokojna okolica, zieleń w pobliżu).

Zastanawiam się nad zamieszkaniem w waszym mieście, ale kompletnie
nie znam dzielnic.
    • husasia Re: mieszkanki Bytomia - krótkie pytanie 01.10.07, 12:49
      Mieszkam w centrum Bytomia. Dzielnica zwyczajowo określana jako
      Knajfeld (nie wiem jak to się pisze). Stare budownictwo, w miarę
      spokojnie, park w odległości 5 min, basen odkryty i kryty,
      lodowisko. Mieszkam w tym mieście praktycznie od urodzenia i lubię
      je ale obiektywnie patrząc to raczej nie polecam do osiedlenia się.
      Jest to miasto bardzo zaniedbane i sprawia wrażenie popadania w
      ruinę.
    • setunia2 Re: mieszkanki Bytomia - krótkie pytanie 07.10.07, 22:07

      Jesli Bytom to tylko Miechowice-cisza,spokoj,duzo zieleni i miejsc dla dzieci.
      • krasulas Re: mieszkanki Bytomia - krótkie pytanie 18.10.07, 10:52
        - Miechowice?? Może i owszem - ale to maks sypialnia! Daleko od
        centrum - autobus/auto. FAkt - przychodnie, bazar, sklepy - wszystko
        na miejscu.
        - Arki Bożka - przy wjeździe od strony Chorzowa - średnio fajnie i
        daleko od centrum.
        - Szombierki - spora dzielnica - masa bloków, w zależności od terenu
        różny poziom bezpieczeństwa. Po 5 latach mieszkania tam, teraz czuję
        się lepiejsmile Tam - sporo emerytów i straszyzny.
        _ Pogoda - chyba nie jest godna polecenia - nie wiem jaki jest tam
        wskaźnik bezpieczeństwa.
        Karb - średnio fajnie - sporo starych familoków - strara zdielnica.
        - Bobrek - to "oaza" bezpieczeństwa i spokoju - miejsce 90% ekmisji.
        - Stroszek - nie wiem więc się nie wypowiadam - sporo bloków - dwa
        osiedla podzielone główną trasą na Poznań.
        A, że każdy swoje chwali, to ja również...big_grin
        Mieszkam niedalko Husasi - choć to nie Knajfeldsmile
        Obecnie osiedliłam się praktycznie w centrum - ul.Łużycka. Sporo tu
        bloków, stosunkowo bezpiecznie (choć to też pewnie kwestia sporna).
        Blisko 4 przedszkola, baseny, judo, boisko, lodowisko, korty, super-
        park - ja mam do tych miejsc maks 10 minut drogi. Do centrum na
        piechotkę - 17 minutsmile Infrastruktura przyzwoita, praktycznie
        wszystko pod nosemsmile Sporo mieszkań ładnych - są i wieżowce i 4-
        piętrowce. Można trafić naprawdę na super mieszkanko 4-pokojowe,
        ale... ceny poszły sporo w góręuncertain
        No nic - to tyle.
        Pozdrawiam i powodzenia
        Ania
    • ameba1 Re: mieszkanki Bytomia - krótkie pytanie 18.10.07, 14:26
      moja babcia mieszka na POłnocnej.okolica znana głównie z tzw. domków
      fińskich. Połowa z nich popada w ruinę. Wiem, bo idąc do babci muszę
      niezły kawał drogi przejść to się napatrzę na co nieco. Moim zdaniem
      jak większość z nich popadnie w ruinę a starzy ludzie z wiadomych
      przyczyn nie będą już tam mieszkać okolica będzie całkiem niezła do
      zbudowania całkiem niezłego domku. A swoją drogą od końca - czyli
      przy mojej babci już powstały dwie super wille. Sama z przyjemnością
      bym się tam przeprowadziła - cisza i spokój. Fakt, trochę daleko do
      centrum...
      A propo centrum...
      Nie mieszka się tu wcale tak najgorzej - wszędzie blisko: rynek,
      lekarz, szkoła, przedszkole, sklepy itp.
      Jeżeli chodzi o Miechowice. Fakt, ładne miejsce ale za nic w świecie
      bym nie chciała się tam przeprowadzić. Jest to dla mnie tzw.
      zamknięta społeczność - gdzie bym się nie chciała dalej dostać
      wszędzie muszę jechać autobusem. A...i mieszkania dość drogie <wiem,
      bo teściowie tam mieszkają> nie to, co centrum smile

      Ps. ale Północną polecam - kiedyś to pewnie będzie okolica willowa...
Pełna wersja