gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub raciborskiej?

30.04.08, 10:53
hej dziewczyny mam pytanie gdzie lepiej rodzić na raciborskiej czy łubinowej??
jestem w 34 tc ii jeszcze się nie zdecyddowałam!! wiem napewno że chce rodzić
ze znieczuleniem zzo!! prosze doradźcie jeśli coś wiecie, a może same ostatnio
rodziłyście w którymś z tych szpitali?? pozdrawiam mamuśki tongue_out
    • kiwi_77 Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 01.05.08, 19:50
      najlepiej rodzić tam gdzie masz swojego lekarza...
      jeśli oczywiście temu lekarzowi ufasz wink
      to bez dwóch zdań
      a co do tych szpitali to znam i bardzo dobre i złe opinie i o tym, i o tym
      więc wybór należy do Ciebie wink
      a co do znieczulenia to nie przesądzaj od razu, że chcesz znieczulenie -
      wiadomo, że fajnie mieć takie zaplecze, że w razie czego jest taka możliwość
      ale... wiem po sobie a jestem strasznym panikarzem, który od progu u dentysty
      woła o zastrzyk znieczulający, że da się urodzić bez znieczulenia wink
      powodzenia !
    • balbina112 łubinowa 01.05.08, 23:00
      rodziłam na łubionej 4 mc temu- mialam zzo, nie dałąm rady bez
      znieczulenia ale sie okazalo ze na bóle krzyzowe to nie działa,
      wiec ... niepotrzebnei wzielam bo bylo jak bez
      trafilam na suepr polozna i na dodatek bylam jedyan rodzącą silami
      natury wiec byla do mojej dyspozycji ale by lze man mąz- ogromen
      wsparcie
      jestem zadowolona z pobytu tam i z porodu
      pielegnairki noworodkowe super- bardzo pomagaly, tluamczyly jak
      przewiajc, kapca, pielengowac
      jedyny minus w drugiej dobie marduza na to jak sie dziecko chche
      oddac im na noc- w sumie maja racje bo jak rozkrecic laktacje i
      poznawac dziecko ale to kwestia podejscia indywidualnego
      aha no i jedzieni- jakeis takie nie dla poloznicy
      ale lekarze, pielgneiarki i polzona super- wiem ze jak rodizlambym
      gdize indziej nei miaalbym takiego komfortu
      ps. gdzie bys nie rodizla pamietaj zeby wspolpracowac z polozna
      na mojej sali lezala kobieta ktora miala wlasna wizje porodu-
      wszyscy sie na nia wkruzali od lekarza po polozne i pielegniarki, to
      byl trudny z niej przyapdek bo ledwo z nia wytrzymywalam, z powodu
      naciecia krocza nie mogla wstawac do dziecka ani go nawet przykryc a
      polozna do nie jprzeciez pani ma 2 szwy wiec o co chodzi- długa
      historia

      jakbym miala rodizc drugi raz to na pewno tamsmile
    • kisiaraf Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 02.05.08, 00:03
      Ja rodziłam na Łubinowej. Co do samego porodu to miałam cesarke,ale
      lekarze i pielęgniarki super. Fantastyczne miejsce napewno tam wróce
      gdy zajdzie taka potrzeba (rodzeństwo dla Beatki wink Opieka po
      porodzie również fantastyczna.Polecam pozdrawiam i powodzenia
    • zapalka74 Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 04.05.08, 22:55
      zgadzam się z kiwi - tam gdzie masz lekarza. Ja rodziłam na
      Łubinowej tylko po jednej wizycie u dra Wieczorka i nie jestem
      specjalnie zadowolona. Jak zaczely się bóle zadzwoniłam, powiedziano
      mi że są miejsca więc przyjechałam. Na miejscu jak panie w recepcji
      dowiedziały się że byłam tylko na 1 wizycie zaczeły drapać sie po
      głowie że jest dużo rodzących i muszą zapytać lekarza, na którego
      skręcając się z bólu czekałam w zatłoczonej poczekalni 45 min!
      Przyszedł dr Koza zbadał mnie i znowu zapytał ile razy u nich
      byłam... A potem że rozwarcie małe może dziś nie urodze a tu tyle
      rodzacych nie bede opisywac dalszych perturbacji ale skonczylo sie
      na zakupie cegielki i zostalam przyjeta... Sam porod poza problemami
      z wkluciem do zzo - byl ok (o ile porod w ogole moze byc ok),
      polozna fajna. Warunki tez super, czysto, nowoczesnie, fajne sale.
      Tylko ze nie mialam zadnej kontroli ginekologicznej po porodzie, a
      przez lekarza na wizycie zostalam pominieta, za to bylam swiadkiem
      jak interesowal sie pacjentka ktora lezala ze mna na sali (chodzila
      do niego cala ciaze). neonatolog bardzo fajny, ale jak dla mnie
      wymeczonej porodem i troche przestraszonej matki pierwszego dziecka
      wypis w drugiej dobie to troche za wczesnie... jak na wydane 1000 zł
      (wizyta 100 jeszcze stara cena, 500 zzo i 500 cegiełka to nie miałam
      komfortu psychicznego
      • balbina112 Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 06.05.08, 10:41
        zapalak - naprwde musials wykupić cegiełke???
        moje koleżanki tma rodizły i nei chodizły do lekarzy tam i nic nie
        płaciły dodatkowo?
        bardoz zdziwiłaś mnie tym?
        a keidy rodizłąś? ja rodziąłw grudniu i jak zaczał się poró to
        zadzwoniłam z zaptyaenim czy to na pewno juz i czy mam
        jużprzyjezdzac czy poczekać do rana- była 2 w nocy wiec, polozna
        grzecznie mnei poinfomrowala zebym byla o 7 rano jesli nie bedzie
        czestych skurczow a jak beda mardzo czeste to mam natychmiast
        przyjezdac
        u mnei tylko wody odhcodizly, a skurycz prawie nei bylo
        chodzilam do dr. wieczorka- i po proodzie tylko zaptyal sie jak sie
        czuje, czy mnei pupa boli, oraz ponaciskal brzuch oceniajac jak
        kurczy sie macic, ptyala sie o to czy mam jakeis niepokojace mnei
        dolegliwosci i tyle
        nie bylam szyta, b mnei nei nacinano, weic jak wiecozrem urodizlam
        po 17 godiznach to nazajutrz rano juz biegałama smile poprostu nic mnie
        nei bolalo, wiec mna sie jzu tez tka nei przejmowali bo bylam w
        swietenj formie
        co do neonatologa- po pierwszej wizycie w przychodiz rejonowej,
        jezdzimy tylko do dr Guzikowskiego- juz pare raz ynas uratował,
        wykrył przepuklinek z wodnaiczkiem, gdzie w przychodni nikt nei bral
        pod uwagęprzepuklinki, a różnica miedzy obiema wizytami byla 4 dni!!!
        dzieki niemu maly wyladowal na oerpacji bo przepuklinka byla
        uwięzła, a jakbysmy sluchali lekarza rejonwoego to bysmy mieli same
        klopoty
        poza tym anwet ja ksie cos dzieje to do neigo dzwonie od raan , mowi
        mi co mam roibc, pare razy ans przyjal prosto z biegu i nawet nei
        bral oplacty
        to lekarz z powolaniem i checia do pomocy spanikowanym rodzicom
        • netka1104 Redzięki dziewczyny!!!! 06.05.08, 11:11
          wiem że najlepiej tam gdzie ma sie swojego lekarza, z chęcią bym rodziła w tym
          szpitalu gdzie pracuje moja prowadząca bo ufam jej bezgranicznie; z tym że u
          niej w szpitalu nie dają zzo a jak pisałam wcześniej to też jest dla mnie bardzo
          istotne tongue_out ale wczorAJ byłam w szkole rodzenia na raciborskiej i jestem
          zadowolona hyba zdecyduje się rodzic tam,miła atmosfera,czysto i zzo za darmo,
          aha i lezysz w szpitalu 3 dni no chyba żę są komplikacje! na łubinowej też byłam
          chodziłam do dr wieczorka kilka razy, ale wymyślał dziwne rzeczy że mój
          dzidziuś źle sie rozwija i że za miesiąc musze przyjść na kolejną wizytę żęby to
          sprawdzić i tak co wizytę coś a wizyta 150 zł moja pani doktor kochana ewa
          snaczke wszystko wykluczyła co on mi do głowy wbijał...i już tam nie chodze ale
          myślałam że może dobrze tam będzie rodzić ale widzę że za ciekawie nie
          jest...dzięki dziewczyny za wypowiedzi...aha a najlepsze jest to że zzo jest
          refundowane a na łubinowej trzeba zapłacić 500 zł bo się dowiadywałam u lekarza.
          Dziwne że poród poród refundowany a zzo nie!!!!
      • zapalka74 Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 06.05.08, 22:59
        rodziłam w styczniu. Wtedy te cegiełki to był jakiś świeży
        wynalazek, bo jak byłam u dra Wieczorka w grudniu lub pod koniec
        listopada (nie pamiętam już) to nic o tym mi nie mówiono. W ogóle w
        nowym roku pare rzeczy sie zmieniło, m.in konsultacja
        anestezjologiczna jest płatna (ale jeśli potem jest zzo to płaci się
        400 zł), podrożały też wizyty. W ogole myslę że im wcześniej po
        otwarciu rodziło się na łubinowej, tym było lepiej. Teraz mają
        strasznie dużo pacjentek i to może mieć wpływ na spadek jakości
        usług. A co do dra Guzikowskiego , to tak jak pisałam - jego
        zaliczam do "plusów" porodu na Łubinowej
        • anilewel Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 08.05.08, 13:20
          pewno na Łubinowej sądząc po ilości postów na forum Katowice smile Ja mam odmienne
          preferencje - wybieram się po raz drugi do Kolejowego na Medyków...
          • zuelka Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 29.06.08, 00:08
            Tylko nie kolejowy! Od czasu, gdy się zmienił ordynator, jakość leczenia na tym
            oddziale jest przerażająca. Niestety, piszę to po śmierci dziecka mojej
            przyjaciółki i po rozmowach z lekarzami, którzy się tam przewinęli. Zmarłe
            dziecko było zdrowe, ale nie podjęto w odpowiednim czasie decyzji o cc.
            poród bez komplikacji może się odbywać w wiosce w środku Afryki bez kanalizacji,
            ale po to się szuka szpitala do rodzenia, żeby zapewnić bezpieczeństwo "na
            wszelki wypadek". Szpital kolejowy tego nie zapewnia.
    • kikarax Re: gdzie lepiej rodzić na łubinowej lub racibors 17.05.08, 00:47
      Rodziłam na Raciborskiej w kwietniu i jestem bardzo zadowolona.
      Szpital super, personel rewelacyjny, położna Pani Małgosia -
      fantastyczna. Wcześniej też miałam dylemat, ale przekonał mnie
      fakt,że Raciborska, to jednak szpital i więcej lekarzy na miejscu
      niż na porodówce. Nic nie zapłaciłam, nic nie dawałam, a mój lekarz
      prowadzący nie był stąd, więc mnie nikt nie znał, ja nikogo nie
      znałam, a spotakłam się tylko z sympatią i profesjonalizmem, no i
      opieka nad noworodkami też bez żadnych zastrzeżeń, także osobiście
      polecamsmile
    • rudensja Raciborska 02.07.08, 07:16
      W maju zeszłego roku rodziłam na Raciborskiej, chodziłam am też do
      szkoły rodzenia z której do końca nie byłam zadowolona. Zajęcia w
      klitce gdzieś w piwnicy, nawet w upały nie można wyłączyć kaloryfera
      i jak za 250 zł to fatalne warunki.
      Jeśli chodzi o porpdówkę to spędziłam tam 3 tygodnie więc mogłam
      nieco lepiej poznać szpital. Położne są rewelacyjne!!! Cudowne
      kobiety! O wszystkich lekarzach nieststy nie można tego powiedzieć,
      dr Łach który jest zastępcą ordynatora badał mnie 3 razy i już nigdy
      więcej nie dam mu się dotknąć!!! Ból był gorszy niż rany po cc.
      Panie z noworodków też bez rewelacji. Oprócz jednej drobnej
      blądynki. Miałam straszne problemy z karmieniem i nieststy nie
      mogłam liczyć na pomoc Pań z noworodków sad
      A lekarze nie specjalnie informują pacjętki o tym co będzie się z
      nimi działo itp. Jedymyn plusem jest darmowe zzo.
      • ewap_katowice szpital kolejowy polecam 09.07.08, 16:27
        W czerwcu tego roku rodziłam w szpitalu kolejowym. Personel tam
        pracujący oceniam bardzo pozytywnie, moim zdaniem to profesonaliści.
        Zostałam nacięta, gdyż córcia rodziła się barkami wraz z rączką
        prawą. Mała jest cała i zdrowa dzięki nim. Personel jest bardzo
        pomocny, odpowiada na wszystkie pytania, informuje też na bierząco o
        swoich działaniach. Dodam, że nikomu za nic nie płaciłam, nie byłam
        też pacjentką żadnego z pracujących tam lekarzy. Jestem bardzo
        zadowolona z wyboru tego szpitala i jeśli ponownie będę w ciąży to
        bez wątpienia zdecyduje się na poród tam.
      • kasiagd Re: Raciborska 09.07.08, 18:57
        A juz myslalam ze tylko ja mam jakies schizy z dr Łachem - po kazdym
        badaniu ryczalam jak bobr.. Niestety nie mialam tam swojego lekarza
        prowadzacego i niestety mialam wrazenie ze opieka przez to tez nie
        jest porazajaca. Wszyscy ciagle pytali od jakiego jestem lekarza
        (nawet pani, ktora myla podloge pod moim lozkiem)..
        Polozne fantastyczne, pielegniarki oddzialowe rowniez bez zastrzezen
        natomiast lekarki noworodkowe masakra - niemile i malo pomocne
        babska. Tez spedzilam tam ponad 2 tyg i pobytu nie wspominam zbyt
        milo. A wystarczylo chodzic do dr Świtaly ordynatora i bulic 150zl
        za wizyte..to wszystko zmienia uwierzcie.
        Na szczescie wszystko skonczylo sie pozywywnie i corcia jest zdrowa.
Pełna wersja