Dodaj do ulubionych

Porwania dzieci w Bielskich marketach

15.09.08, 15:24
Czy słyszał ktoś o tym?
Dziwna sprawa..
Słyszałam te plotki od kilku osob, a żadne gazety o tym nie piszą, w
radiu też cisza.

Podobno w jednym z bielskich marketów porwano dziecko, które później
znaleziono odużone nakrotykami, przebrane i ogolone na łyso w
toalecie!

Będę wdziędzna za info!

Przypomina mi to historię z oduzanymi dziewczynami w jednej z
bielskich dyskotek, którym wycinano narządy - podobno, i też żadna z
gazet o tym nie pisała ...
Obserwuj wątek
    • elizka_n Re: Porwania dzieci w Bielskich marketach 19.09.08, 19:35
      to raczej prawda z tym porwaniem w bielsku
      Słyszałam o tym w radio bielsko jakiś czas temu (chyba w maju). Rodzice
      dziękowali ochronie, policji, kierownikowi sklepu za szybką interwencję dzięki,
      której nie doszło do porwania. Dziewczynkę znaleźli w przebieralni odurzoną
      narkotykami i ogoloną na łyso.
      • gosia2609 Re: Porwania dzieci w Bielskich marketach 19.09.08, 20:39
        w każdej historii jest ziarenko prawdy ,mój kuzyn doświadczył niestety podobnego
        zdarzenia.Gdy był na zakupach w katowickim Auchan jego cztero letni synek nagle
        zniknął,dzięki jego szybkiej interwencji zamknięto market a dziecko znaleźli w
        "pokoiku dla matki z dzieckiem".Maluch był czymś odurzony ,wcześniej dziecko
        częstowała czymś hostessa z promocji.Od tego momentu już NIGDY nie zabieram
        moich dzieci na zakupy przy maluchach wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście
        gotowe!!!
    • miszkolc1 Re: Porwania dzieci w Bielskich marketach 02.10.08, 23:32
      W katowickim Auchan pokoik dla matki z dzieckiem zamykany jest na
      klucz,a ten znajduje sie u ochrony.Zeby dziecko zabrac do tego
      pokoju trzeba isc do ochrony,ktora podalaby policji przynajmniej
      portret pamieciowy osoby,zabierajacej klucz /niewiele osob wchodzi
      do tego pokoju/.Poza tym dlaczego dziecko niby mialo byc za kazdym
      razem ogolone na lyso? Takie dziecko wpada w oko,poza tym golenie
      zajmuje troche czasu /a porywacze jak sie domyslam,maja go
      malo/.Jesli dziecko jadlo cos od hostessy,tez latwo dojsc co to
      bylo /nie jest ich w koncu duzo w sklepie/.Jakie narkotyki podawano
      dzieciom? W kazdej aptece sa narkotesty i przy ich pomocy,mozna
      sprawdzic jaki narkotyk jest w organizmie.Na koniec najwazniejsze -
      jak myslicie drodzy moi - czy o takich historiach nie rozpisywalyby
      sie wszystkie gazety na pierwszych stronach,nie donosilyby
      wiadomosci telewizyjne i radiowe? Policja tez apelowalaby do
      rodzicow o lepsza opieke nad dziecmi w centrach handlowych.LUDZIE TO
      NIE MOZE BYC PRAWDA!!!!! Mysle,ze takie historyjki wymyslaja
      ochroniarze w duzych sklepach,bo maja dosc szukania ciagle gubiacych
      sie dzieci.Pozdrawiam!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka