aleksa-ndra14
27.09.08, 23:31
Mam pewien problem-moja córka( w tej chwili lat3) 90 % czasu spędza
ze mną.Tata ze względu na częste wyjazdy przebywa stale poza
domem.Można powiedzieć , ze znajduje czas jedynie w weekendy, ale
jest go bardzo mało. Ogranicza się todo wyjścia na spacer a "całą
resztę" przejmuję i tak ja.. To ja z córka chodzę na spacery, jemy
posiłki , bawimy się, kąpiemy ..wiadomo...Po powrocie taty do domu
córka nie chce aby ja np. rozebrał po spacerze, nie chce byc przez
niego kąpana i stale mówi "ja chcę z mamą". Mój mąż obarcza mnie za
to winą i uważa, ze to ja popełniam jakiś błąd. ja myslę , ze chyba
tak do końca nie jest. A co Wy o tym sądzicie?? może jest na tym
forum jakiś psycholog? a może polecicie mi jakąś literaturę
dotycząca bezposrednio tego tematu??