Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!!!

09.09.09, 14:35
Rozpoczynam nowy wątek, gdyż ktoś pytał o lokal na Komunię.. mnie to przeraża...
Kochani rodzice,
Wasze dzieci głupieją na samo słowo Komunia, gdyż widzą przed oczami nie to
jak przyjmują swój pierwszy opłatek, ale to jak dużo będzie gości i ile
prezentów. To nie ma najmniejszego sensu... nie ma tu już wiary, religii jest
tylko materia. Naprawdę chcemy by dzieci przeżywały coś takiego??? Zasypujemy
je prezentami, w końcu utoną.
To my wpływamy na to jak wyglaa otaczający nas świat. JEżeli chcemy zrobić z
naszych pociech goniące za pieniędzmi ludziska, to przykro mi...
Naprawdę uważacie za stosowne i w dobrym guście zaciąganie kredytu po to, by
dziecko miało komunię? To nie ślub!!! Naprawdę tu chodzi o coś zupełnie innego...
    • magda.evie.zoe Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 09.09.09, 14:50
      Mówisz, że to dzieci głupieją? To przeczytaj jeszcze raz swój post - czy nie
      jest trochę przesadnie emocjonalny?

      • nestor81 Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 09.09.09, 20:39
        jest emocjonalny, a dlaczego? gdyż byłam w tym roku na dwóch "komuniach" (nie
        sposób nie brać tego słowa w cudzysłów) i to co zobaczyłam aż bolało... postawia
        tych dzieci i ich rodziców...
        Nie jestem jednym z tych coniedzielnych katolików, mam dość liberalne poglądy, a
        jednak poczułam, że to co widzę to zgrzyt, że to nei tak powinno być, że nie ma
        w tym za grosz duchowości.
        A dzieci głupieją nie z własnej winy.
        Czy Twoje oburzenie moim oburzeniem nie wynika z tego, iż po prostu łatwiej
        wpisać sie w ten model życia uproszczonego?
        • magda.evie.zoe Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 09.09.09, 21:52
          E tam, zaraz oburzenie. zastanawiam się tylko, jak dotarłaś od pytania o lokal
          komunijny do sodomy i gomory współczesnej Komunii?

          Przecież nie jest powiedziane, że jak ktoś urządza przyjęcie w lokalu to od razu
          życia duchowego nie ma? Może właśnie łatwiej się skupić na przygotowaniach
          duchowych, kiedy nie trzeba gotować obiadu na 20 osób? Bo wiesz, trudno
          powiedzieć ludziom, którzy jechali kilkaset kilometrów żeby spotkać się z
          rodziną - "Pierwsza Komunia to przeżycie duchowe, Msza już była, do widzenia
          państwu".
          • joluch Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 09.09.09, 22:14
            a poza tym watek nie dotyczyl pozyczki na komunie a lokalu nigdzie
            nie bylo mowy o zaciaganiu kredytu, spotkanie z rodzina zwlaszcza
            taka ktora przyjezdza specjalnie na ten dzien daje dziecku poczucie
            ze jest to dzien wyjatkowy
            • red-truskawa Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 09.09.09, 23:01
              Rozumiem ze nestor81 miał tylko "ciag myslowy" i na hasło "komunia" to nasunęło
              mu sie pierwsze, taka dygresja do tematu komunijnego. Niestety ja mam podobne
              skojarzenia i wcale nie chodzi o to, ze ktoś robi to w lokalu a nie w domu (dla
              mnie tez w lokalu byłoby wygodniej).
              Rok temu uczestniczyłam w przygotowaniach do komunii jako chrzestna bratanicy-
              ciarki mi przechodziły jak słyszalam wymiane "doświadczeń" niektórych mam -
              która kosmetyczka najlepiej wyrówna brwi 8-latce (?!?!?!), na ile minut do
              solarium i ile seansów zeby córka ładnie wygladała w bieli,jaki fryzjer i kiedy
              próba fryzura dla dziecka oczywiscie, kupić telewizor- czy aby nie za tani
              prezent... Koszmar. Po zeszłorocznym "doswiadczeniu" jak słysze komunia tez mam
              tylko takie skojarzenia.
              • mil-cza Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 10.09.09, 09:41
                To chyba mój post (lokal na komunię) wywołał niechcący tę dyskusję...
                I właściwie wszystko co chciałam przekazać, zostało już napisane. Od ub. tygodnia wydzwaniamy po różnych restauracjach w sprawie obiadu po komunii, a słyszymy wielkie zdziwienie w głosie, że nawet niedziele w maju 2011 są już zarezerwowane. W końcu znaleźliśmy restaurację, ale nie o to chodzi.
                Co złego w tym, że chcemy rodzinę ugościć poza domem? Kto mówi o kredycie? Nasz syn pójdzie w albie, z kosmetycznych wątków - na pewno odwiedzi fryzjera, a rodzina szczęśliwie ani nie najzamożniejsza, ani z nieprzemyślanymi prezentami się nie wyrwie (czyt. drogie sprzęty, które są nie na miejscu, albo niepotrzebne ośmiolatkowi).
                Nie generalizujmy i nie powtarzajmy powszechnej, często niesłusznej opinii, że wszyscy rodzice ulegają i robią z komunii szopkę, bo tak nie jest.
                Pozdrawiam
                • magda79pn Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 10.09.09, 13:34
                  czytam ten wątek z ciekawości i szczerze mówiąc jest mi obojętnie co o tym
                  sądzicie, mój syn będzie miał przyjęcie komunijne w lokalu, jakie dostanie
                  prezenty to się okaże (a dostanie na pewno bo w naszej rodzinie jest tradycja
                  dawania komunijnych prezentów) od nas jako rodziców na pewno nic nie dostanie a
                  na resztę rodziny nie mamy wpływu (przyniosą biblię to będzie biblia, przyniosą
                  quada to będzie quad...) syn pójdzie w albie i napewno bez solarium, kosmetyczki
                  i najprawdopodobniej bez fryzjera smile bo ma bardzo krótkie włosy.
                  Wydaje mi się że mamy dziewczynek mają większe pole do popisu aczkolwiek nie
                  wszystkie mamy tak szaleją, byłam w tym roku na komunii jako chrzestna i
                  dziewczynka była w albie, bez fryzjera (mama ją uczesała-nie jest fryzjerką) bez
                  solarium i kosmetyczki, przyjęcie było w lokalu bo w domu nie ma warunków żeby
                  ugościć ok 25 osób i dostała kilka drogich prezentów m.in telewizor lcd.
                  • nestor81 Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 10.09.09, 21:29
                    No dobrze, mam tendencje do generalizacji. Tych rodziców, którzy nie ulegli
                    komunijnej fiksacji,przepraszamsmile
                    Tylko wiecie co? Bo ja byłam na takiej komunii dla rodziny, w lokalu, żeby
                    pomieścić, żeby ci z daleka też mogli chwilę pobyć z dzieckiem.. no, ale dziecko
                    sobie poszło po 5min! i co? nic, siedzieliśmy chwilę, kilka osób zaczęło
                    napastować kościół i ksieży, reszta ziewała...
                    może to faktycznie zależy od rodziców, więc kochani rodzice - niech wasze
                    dziecko choć godzinkę posiedzi z gośćmi, podzieli się swoimi przeżyciami,
                    poopowiada co to jest komunia...
                    Co do drogich prezentów od rodziny. Wiem że na Boże Narodzenie czeka uczta moją
                    1.5 roczną córeczkę i.. boję się tego. Nie chcę i szukam pomysłu, by ukrócić coś
                    takiego. I tu nie chodzi o moją duchowość, po prostu wiem, ze nadmiar sprawia,
                    że dziecko nie tyle głupieje co się gubi...
                    • monstermama Re: Komunia, rewia mody, prezentów i zastaw się!! 14.09.09, 09:46
                      Ja znowu prezentuję podejście z drugiej strony skali.
                      Nie rozumiem konieczności spraszania większej rodziny na to kościelne święto.
                      Górna granica to dla mnie najbliżsi - Chrzestni i rodzice. Mamy na tyle duży
                      dom, że i dziadkowie się zmieszczą. Ale spraszanie ciotek, wujków i dalszych
                      kuzynów? Może jeszcze takich, których dziecko latami nie widzi, a na Komunię
                      TRZEBA zaprosić? Bo co? Sakrament nie będzie ważny? Przecież to śmieszne.
                      Nie rozumiem też idei prezentów, choć na Chrzestnych nie mam wpływu, ale nie
                      sądzę, żeby sprezentowali któremukolwiek z moich dzieci coś więcej poza
                      medalikiem. Telewizor lcd? Serio? Gdyby moje dziecko coś takiego dostało
                      pomyślałabym, że błędnie wybrałam Chrzestnych.

                      Dla mnie najważniejsze są te comiesięczne katechezy dla rodziców. I wspólne
                      nabożeństwa.
                      I guzik mnie obchodzi, że inne dzieci powiedzą moim, że dostały quady czy
                      rowery. Ja moim wytłumaczę, że nie o to chodzi w tej uroczystości. A rower czy
                      rolki dostaną po to, by na nich jeździły, a nie z powodu Pierwszej Komunii Świętej!
Pełna wersja