Re: Przedszkola 2004 Najlepsze Przedszkole to...

17.02.04, 18:20
CZeść DZiewczyny.
Wątek o przedszkolach jest już długi więc ja napisałam osobno abyście nie
przegapiły okazji aby poznać super przedszkole.
Jest to przedszkole społeczne "Kolorowe Listki" na Libelta 31.
Małe-2 grupy po około 15 dzieci,
Zapisy praktycznie cały rok.
Każda grupa ma dwie panie i jest jeszcze jedna Pani Ula organizująca życie
artystyczne w przedszkolu,
Kucharz - Pan Ogórek gotuje wspaniale i spełnia wszystkie zachcianki
dietetyczne(np.moje dziecko jest bezglutenowcem),
Przedszkole kieruje się pedagogiką Waldorfską (można o tym przeczytać na ich
stronie internetowej- www.icpnet.pl/~kusmir/ ,
Panie są rewelacyjne- spokój,poświęcenie,pełne oddanie dzieciom, współpraca z
rodzicami,
Ja wożę dziecko z Kórnika i inne dzieci też są z dalekich stron, nie tylko z
centrum- jest to okazja dla dzieci zamiejscowych bo przedszkola państwowe nie
chcą przyjmować dzieci z innych gmin np Kórnik Luboń do Poznania się nie
kwalifikują.
Teraz wszystkie chętne macie jedyną i niepowtarzalną okazję dołączyć do nas
bo organizowana jest grupa od 2 do 5 lat w godzinach 10 - 13. taka
zapoznawcza. Mogą dzieci przychodzić z rodzicami i przyzwyczajać się do życia
w przedszkolu.
Czesne za całodzienne przedszkole to 320zł miesięcznie.
Pozdrawiam.
    • magda.evie.zoe Re: Przedszkola 2004 Najlepsze Przedszkole to... 17.02.04, 23:15
      ale na ich stronie www przeczytałam, że to przedszkole jest czynne tylko do
      godz. 14. To jest super rozwiązanie ze względów edukacyjnych, ale nie dla
      wszystkich praktyczne.
      • morkisowie Re: Przedszkola 2004 Najlepsze Przedszkole to... 19.02.04, 08:10
        Informacje dotyczące godzin są nieaktualne. W tym roku przedszkole jest czynne
        od 7.00 do 16 tej. Tylko ramowy plan zajęć został nie zmieniony tzn. od 9 tej
        do 14 tej.Poza tymi godzinami dzieci mają oczywiście organizowane życie tylko
        dzieci jest wtedy trochę mniej bo niektórzy rodzice odbierają dzieci
        wcześniej.W razie innych wątpliwości chętnie odpowiem.Ania
    • madik Re: Przedszkola 2004 Najlepsze Przedszkole to... 20.02.04, 16:58
      Witaj!
      Na stronie brak telefonu do tego przedszkola - mozesz podac?
      Chcialabym sie umowic na wizyte... a nuz sie spodoba Gajce?
      Pozdrawiam
      • morkisowie Re: Przedszkola 2004 Najlepsze Przedszkole to... 23.02.04, 19:56
        telefon do przedszkola to 8557179 ale możesz iść tam nawet bez specjalnego
        umawiania byle nie w porach posiłku czyli dobre godziny to 10 13.Od 12 do 13 są
        na podwórku które mieści się za przedszkolem. Pani dyrektor jest bardzo miła i
        na pewno poświęci ci czas.Powodzenia.
    • madik Odwiedziłam to przedszkole 02.03.04, 10:05
      I ogólne wrażenie pozytywne, choć sam obiekt mnie leciutko wystraszył (trochę
      zaniedbany, choć panie mówią, że w tym roku rodzice odmalują szatnie ( w końcu
      przedszkole społeczne).
      Odwiedziłyśmy grupę II, czyli w przewadze młodsze dzieci (ok. 3 lat)
      Rzeczywiście dzieci bawią się drewnianymi zabawkami, poduchami i pieńkami
      drzew, co przy zalewie pstrokatego plastiku robi wrażenie. Panie - Anioły,
      wciąż śpiewają, robią coś (typu lalki, na szydełku), ale zasadą jest, że dzieci
      się same bawią i same mają wynajdywać sobie zajęcia. W związku z tym grupa 5
      chłopaków przez dobrą godzinę obrzucała się poduszkami i skakali po krzesłach.
      Panie tylko patrzą - proponują zajęcia zgodnie z rytmem tygodnia (patrz ich
      strona internetowa), ale typowe zadania i uczenie się czegokolwiek to dopiero w
      5-6 latkach. Według mnie to ma swoje i dobre i złe strony. Nie mówię o tresurze
      dziecka, ale w tym wieku umysł jest na tyle chłonny, że delikatne wprowadzanie
      wiedzy może tylko wyjść im na zdrowie.
      No dobrze, ale po kolei:
      na razie mają ze 2-3 miejsca wolne, gdy czesne zostanie opłacone przez większą
      ilość rodziców, to zrobią kolejną grupę. Szczerze - są tylko dwie sale, więc
      nie wiem, gdzie zmieszczą tę trzecią grupę, chyba rotacyjnie będą przebywać w
      sali.
      Podsumowanie: mam mieszane uczucia, bardzo chętnie bym podyskutowała z
      rodzicami dzieci już tam chodzących. No i duży minus - Libelta to jednak środek
      miasta, przy ulicy i smog czuć. Nie wiem, czy chcę, żeby moje dziecko też to
      czuło, jak wróciłam na osiedle, to odczułam różnicę w oddychaniu.
      Pozdrawiam wszystkich szukających dobrego przedszkola dla swojego dziecka i
      czekam na odzew
      • morkisowie Re: Odwiedziłam to przedszkole 08.03.04, 09:40
        Chciałam roziwać twoje wątpliwości. Co do sali dla nowej grupy to jest to
        zupełnie oddzielne pomieszczenie w którym na pewno nie byłaś. Osobna sala z
        łazienką i zapleczem kuchennym.Na końcu korytarza u góry. Grupa w której byłaś
        to pewnie grupa mojego syna(u góry.). W tych dwóch salach + kuchenka i łazienka
        przebywa tylko jedna grupa. Grupa pierwsza ma swoje sale na dole.Nie wiem czy
        tam byłaś.
        Co do zajęć dzieci .Mają bardzo ładnie ustawiony plan dnia. 9 rano
        przywitanie ,korowody(piosenki zokreślonymi ruchami )a 2 środy eurytmia(coś w
        rodzaju rytmiki.
        9.30 śniadanie.
        10.- 11. zabawa własna ale nie codziennie , bo każdy dzień ma inny plan (
        zajęcia plastyczne, robienie zabawek, sprzątanie sali itp) więc pewnie trafiłas
        na dzień kiedy dzieci muszą same stworzyć sobie zabawę.
        11 druge śniadaniea\
        11.30 13 zabawa na dworze.
        13.30 obiad i bajeczka.
        14 do domu lub zajęcia dodatkowe (plastyczne, muzyczne) lub zabawy.
        Zajęcia dodatkowe są dla obu grup więc to nie prawda że dopiero 5,6 latki się
        czegoś uczą.
        W poniedziałki zajęcia plastyczne są dla grupy 2 a we wtorki dla 1.
        Teraz jest organizowana grup 3. Dla dzieci od 2-5 lat w godzinach 10-13.
        Poza tym uczą się mnóstwa piosenek. Paniśpiewa też im po angielsku.
        Co do samodzielnej zabawy dzieci to jestem tym zachwycona.Pobudza to incjatywę
        dziecka.Mój syn po 3 miesiącach w przedszkolu potrafił bawić się samw domu,
        wymyśla sobie zabawy, ma bardzo ciekawe pomysły.Kiedyś bez mamy ani rusz.Nie
        wiedziałam jak mu pomóc i razem w domu się męczyliśmy bo np.kiedy musiałam umyć
        naczynia to on stał przyklejony do mojej nogi i czekał aż skończę i się z nim
        pobawię.
        Poza tym posiłki przygotowują dzeci (smarowanie pieczywa, krojenie owoców na
        kompocik , warzyw na sałatkę) po posiłkach sprzątają same , same chodzą do
        łazienki(chyba że sobie nie radzą) , myją zęby(dzięki temu że łazienka jest
        przy sali i dzieci zawsze są na oku pani.
        W zeszłym tygodniu byliśmy na wycieczce autokarowej w palmiarnii. Było
        świetnie.Dzieci pięknie szły w parach oglądały rybki , roślinki i widać było że
        naprawdę jest to dla nich ciekawe.
        Na dworze mają dużo wolnośći(w związku z tym treba przygotować osobne spodenki
        tylko na podwórko) bo nie ma zakazów typu nie ruszaj bo się pobrudzisz. Nie są
        straszne im zabawy na śniegu w piachu i błotku. Wszystkie są
        szczęśliwe.Słyszałam ,że wiele przedszkoli nie praktykuje spacerów w okresie
        jesienno zimowym
        Najważniejsze jednak jest to że panie są z powołaniem.
        Co do "smogu". W którym przedszkolu w Poznaniu nie ma "Smogu".Przecież
        samochody są wszędzie.
        Pozdrawiam.Zadowolona mama zadowolonego przedszkolaka.
        • madik Re: Odwiedziłam to przedszkole 09.03.04, 12:48
          Ja byłam w tej grupie na górze właśnie (tych nowych sal dla grupy trzeciej mi
          nie pokazano).
          O tych zajęciach - że młodszym dzieciom niz 5 latki się nie organizuje, to nie
          jest mój wymysł, tylko pani Maria mi o tym powiedziała.

          Cieszę się, że odpowiedziałaś. Widziałam w tym przedszkolu wiele dobrych
          rzeczy, ale mam po prostu nadal wątpliwości. Wiem, jak ważna jest swobodna
          zabawa dzieci, ale ja nie mam problemu z zajęciem się Gai - ona w zasadzie bawi
          się sama i sama sobie wymyśla zabawy. Tylko jak zobaczyła tych pięciu czy
          sześciu wyższych od niej chłopców biegających po krzesełkach i walących w
          siebie poduchami na niewielkiej przestrzeni (co było bardzo hałaśliwe, a ona
          nie znosi hałasu), to nie wiedziała, gdzie się schować.
          Tego się więc boję - że ona bez swoich zabawek, którymi się umie zająć, nie
          będzie potrafiła się odnaleźć wśród tych chłopaków (akurat, jak byłyśmy tam, to
          obecne były tylko dwie dziewczynki).
          Być może rozwiązaniem będzie nowa grupa dla młodszych dzieci. Ale jakie panie
          tam będą, czy już wiadomo?
Pełna wersja