co do szpitala na Polnej/Raszei???

24.04.04, 14:19
Cześć Dziewczyny- jestem w 35 tyg i Dzidziuś nadal w ułożeniu pośladkowym.
Wiem,że może obrócić się w każdej chwili,ale mimo to zaczęliśmy rozważać
opcję-ceasrka.Do tej pory myślelilśmy o porodzie w szpitalu im.Raszei,ale w
przypadku cięcia najlepsza jest ponoć Polna.Niestety.Macie może jakieś
sugestie co jest potrzebne do szpitala, a czego można się spodziewać tam-
myślę o koszulach, kosmetykach dla dziecka, pieluchach itp.? Pozdrawiam-
Bestja i Hania (najprawdopodobniej) ;o)
    • gonianna Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 27.04.04, 17:23
      Nie rozumiem, dlaczego większość z was uważa, że może wybierać tylko między
      św.rodziną a Polną, no ewentualnie Raszeją?
      Ja rodziłam na Lutyckiej. To prawda, miałam "swojego" lekarza i położną. Było
      naprawdę fantastycznie. Czasem żartuję, że mogłabym rodzić na zamówieniesmileByło
      troszkę paniki, bo maluszek bardzo się spieszył na świat, dość długo
      powstrzymywaliśmy go Fenoterolem i jak tylko przestałam go łykać, to niemalże
      od razu urodziłam.
      Poza mną rodziła tam moja koleżanka - nie miała ani lekarza, ani położnej i też
      bardzo dobrze wspomina - jedyny mankament, o którym mówi to brak darmowych
      próbek spowodowany wysypem dzieci akurat tego dnia.
      Pomijając lekarza, który był naprawdę fantastyczny (uratował mnie przed
      cesarką!), to uważam, że Lutycka/Juraszów ma atut w postaci innych oddziałów i
      lekarzy dostępnych całą dobę na wyciągnięcie ręki. Ten argument przekonał mnie
      ostatecznie o wyborze tego szpitala.
      Jeśli interesuje was ten szpital, to piszcie na gonianna@NOSPAM.gazeta.pl -
      chętnie odpowiem

      Pozdrawiam.
      mama 7-miesięcznego Krzysia
      • mika_forum Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 30.04.04, 13:57
        Ja mialam ciecie w Raszei, czy naprawde uwazasz ze w Raszei nie potrafia zrobic
        cesarki????????????? Tam jest mniej rodzacych i mozna liczyc na bardziej
        indywidualne podejscie.
        A na Polnej jak nie masz znajomych, to moga kazac Ci rodzic 'naturalnie'.
      • joanna_poz Re: co do szpitala na LUTYCKIEJ? 11.05.04, 16:52
        Gonianno,
        Wysłałam maila z pytaniami.
        Chyba że inne mamy odpowiedzą na forum, co zabrać a co zapewnia szpital na
        Lutyckiej?

        Pozdrawiam,
        Joanna
    • contraria Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 30.04.04, 21:26
      hej!
      12 kwietnia urodzilam przez cc synka na polnej, tez byl ulozony miednicowo.
      koszul i porannika nie potrzebujesz - mozesz do woli wymieniac na swieze te
      szpitalne.musisz miec swoje papcie, warto miec skarpety, bo bywa chlodno w
      stopy. nie musisz zabierac dla siebie zadnych podpasek, sa na miejscu podklady -
      dobre na pierwsze 3-4 dni, potem lepsze sa zwykle podpaski /ja uzywalam kilka
      dni bella maxi, potem zwykle/. dla dziecka mozesz wziac czapeczke i skarpetki,
      no i moze dwie pieluszki tetrowe /przydaja sie przy karmieniu/, kaftanik i
      pieluszke dostanie w szpitalu, kosmetyki rowniez sa na miejscu. ja
      potrzebowalam tylko chusteczek nawilzanych, bo tych akurat nie bylo.
      tyle przychodzi mi do glowy, pozdrawiam slonecznie i zycze szczesliwego
      rozwiazania /b. ladne imie dla kruszynki, u nas tez dziewczynka miala byc
      hanna, a jest michal smile/
      contra
      • gabrysiap Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 14.07.04, 20:40
        Ja rodziłam w Raszei i jestem bardzo zadowolonasmileWprawdzie naturalnie. Oddział
        jest mały i ja akurat miałam szczescie ze zadna mama nie rodzila i dostalam
        cudowny osobny pokój ze skorzanymi fotelami, piłką, drabinkami, wanną z wodą,
        radiem, osobną lazienka...super. I to wszystko za 20 zł- wykupujesz dowolna
        ilosc cegielek -jedna 10 zł za porod rodzinny. Mąż byl caly czas ze mna.
        Opieka lekarska dobra. Siostry pielęgniarki bardzo miłe i chetnie sluzyly
        pomoca przy dziecku. Zawsze wstawaly w nocy i nigdy nie byly nie mile. Co do
        pieluch to byla dowolna ilosc Pampersów, chusteczki i kremiki do pupy
        Jonson&Jonson. Dla mamy dowolna ilość podkładów i czystych koszul.
        Zdecydowanie polecam.
        Pozdrawiam
        mama 16 miesiecznej Gabrysismile
        • pyzapyza Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 26.07.04, 10:06
          Gabrysiup, trochę się w Raszei zmieniło.

          Ja rodziłam w lutym. Opłata za poród rodzinny: 50 złotych. Rodziłam bez
          znieczulenia, ale gdybym się zdecydowała na ZZO, to mieliśmy przygotowane 300
          złotych.

          Szpital mocno zbiedniał, jeśli chodzi o próbki, darmowe pieluszki, etc.
          Wycofali się sponsorzy - teraz trzeba mieć dla dziecka pieluszki, chusteczki.
          Panie pielęgniarki mają kosmetyki do kąpania (same kąpią dzieci) - zasypki,
          etc. Ubranka dla dzieci szpitalne - bez ograniczeń. Podkładów dla mamy nie
          brakowało. Można korzystać ze szpitalnych koszul, szlafrok trzeba mieć swój.
          Pamiętaj o kapciach i ręcznikach. Dobrze jest mieć ręcznik papierowy do
          podcierania się zamiast papieru toaletowego.

          Ja rodziłam ze sporymi komplikacjami poporodowymi (ciężka operacja), ale
          szpital wspominam z łezką w oku - świetny personel, panie pielęgniarki do rany
          przyłóż, fajne małe sale (leżałam w 2-osobowej). Po cesarce jest taka większa
          sala, ale mamy leżą bez dzieci na początku, więc nie ma problemu, potem są
          przenoszone do bardziej kameralnych sal.

          Toalety i łazienki są na korytarzu - tylko 3 natryski, ale nie zdarzyło mi się
          nigdy, żeby nawet 2 naraz były zajęte!

          Nawet jedzenie smakowało mi w szpitalu.

          Posciel bardzo przyjemna, wymieniana, jeśli zgłosi się taką potrzebę.

          Sale codziennie starannie sprzątane.

          W czasie obchodu lekarze odpowiadają na wszystkie pytania, a pediatryczny
          obchód jest doskonały!

          Bardzo polecam Raszeję, mimo, że nie ma wielkich luksusów, ale dla mnie
          ważniejsze było serce, a jak mówiła moja połozna - od łóżka porodowego na
          pilota mniej nie boli.
    • patyczako Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 14.07.04, 21:32
      a ja polecam goraco klinike św.rodziny...
      • sizi1 Re: co do szpitala na Polnej/Raszei??? 26.07.04, 11:40
        Ja rodziłam na Polnej i mysle, ze porod zlazy do lekarza na jakiego sie trafi
        (lub sie z nim przyjdzie) a nie od adresu kliniki.
        Dla mnie ogromnym plusem Polnej jest oddzial neonatologi (jeden z najlepszych w
        Polsce)i cudowni lekarze, ktorzy tam pracuja. Wiedzialam, ze jakby co to mała
        bedzie miala najlepsza opieke, najlepszy sprzet i wszystkie badania a ja bede
        mogla z nia byc na miejscu. (To własnie tu przywoza dzieciaki z innych
        szpitali ... jak jest co poważniejszego. Ze sw. Rodziny wiezli dziecko mojej
        kolezanki na USG głowy az na Lutycka a na Polnej jest to na miejscu, na miejscu
        sa tez lekarze, z ktorymi zawsze mozna pogadac). I to zadecydowalo o miejscu
        porodu i chyba słusznie bo mała miała problemy i właśnie tam wylądowała,
        chociaz nie było to nic poważnego, ale zawsze.
        Ania
Pełna wersja