zo w św. Rodzinie w Poznaniu

14.07.04, 10:50
Mam pytanie do mam które rodziły w klinice św Rodziny w Poznaniu. Interesuje
mnie jedna rzecz. Kto określa czas podania zo przy porodzie? Teoretycznie
jest to rozwarcie na 3 cm, ale wiadomo praktyka wygląda różnie. Zastanawiam
się jak to jest w tym szpitalu. Czy decyduje o tym lekarz czy położna?, czy
są jakieś szpitalne reguły odnośnie tego znieczulenia, czy mam po prostu
ustalić to z moją położną lub lekarzem?
Pozdrawiam i czekam na Wasze spostrzeżenia i radysmile

    • jolka45 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 14.07.04, 12:07
      rodzialam w klinice św. Rodziny we wrześniu ubiegłego roku. Podano mi ZO ze
      wskazań medycznych i decydowała o tym lekarka odbierająca poród.(niestety nie
      zadziałało, bo jak sama stwierdziła "za poźno. Nie myślałam, że tak szybko
      będzie pani rodzić") Poza tym jak sama zauważasz praktyka jest rozmaita i nie
      zawsze to, co ustalisz wcześniej z lekarzem/położną znajdzie swoje
      odzwierciedlenie na sali porodowej. Myślę jednak, że nie powinnaś mieć żadnych
      problemów z umówieniem się, że życzysz sobie ten rodzaj znieczulenia i
      najlepiej rozmawiać o tym z lekarzem zaraz na początku porodu (nie słyszałam o
      procedurze ustalania tego typu spraw dużo wcześniej)
      pozdr.
      • agawa5 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 14.07.04, 12:15
        Witaj!

        Rozumiem ze nie planowałas wczesniej wziąć tego znieczulenia i pewnie dlatego
        dostałas je zbyt późno, na ostatnią chwilę. A swoją drogą zastanawiam się co to
        znaczy "zbyt późno" przy jakim rozwarciu je dostałaś?? Przeciez lekarka mogła
        Ci je zaproponowac jak jeszcze były ku temu odpowiednie warunki czasowe.
        • jolka45 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 14.07.04, 12:51
          niezupelnie.
          "planowalam" je, a w zasadzie wskazanie na nie pojawilo sie duzo wczesniej
          (lezalam w tym szpitalu na patologii ciazy) i bylo wiadomo, ze mam je dostac.
          Co do rozwarcia to pojawilam sie na sali juz z czterema centymetrami. Na
          pytanie kiedy zostanie podane ZO, uslyszalam, ze "jeszcze troszke musi pani
          wytrzymac, bo nam skurcze zanikna". W sumie nie mam pretensji do lekarki, bo
          naprawde nic nie zapowiadalo na to, ze moje dziecko tak szybko ujrzy ten swiat.
          ZO dostalam w momencie, kiedy bole byly juz dosc mocne (rozwarcie 6 cm

          3 cm, mowisz? hm... nie slyszalam o takiej normie (czy to nie za wczesnie?
          przeciez macica musi troche popracowac)no ale nie wymadrzam sie, bo
          jak widac ja nie jestem najlepszym przykladem smile
          Ale jesli Twoje obawy ida w kierunku, ze lekarze odmowia Ci ZO, bo to Twoje
          widzimisie, to chce Cie uspokoic. Nie robia zadnych problemow. Tzn moge sie
          wypowiadac za ten zespol, z ktorym ja rodzilam, ale mysle, ze to podejscie
          calego personelu. Niestety nie jestem az tak zadowolona z tego szpitala jak
          wiele innych mam, ale w tej konkretnej sprawie, mysle, ze nie ma problemu z
          uszanowaniem prosby pacjentki
          Z ciekawosic spytam - czy masz jakiegos znajomego lekarza/polozna z tego
          szpitala?
          • agawa5 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 14.07.04, 14:00
            Narazie mam lekarza z Polnej, a poniewaz juz w sierpniu zaczynamy starania o
            maleństwo,chce wybrać szpital w którym bede rodzic a potem lekarza stamtąd.
            Dlatego zadałam pytanie na forum odnośnie zo, choc mam ich o wiele,wiele więcej
            jak kazda przyszła mama. A z informacji zebranych z forum, na szpital sw.
            Rodziny kobietki najmniej narzekaja i raczej go polecają. Jak bede miała
            namiar na dobrego lekarza stamtąd chetnie Ci podam (chyba ze Ty mozesz mi kogos
            polecić - bede bardzo wdzieczna)

            Pisalam o zo przy 3 cm bo takie są standardy w wielu szpitalach i z tego co
            czytałam w wielu źródłach, nie jest prawdą ze zo nie mozna dac predzej bo
            zanikną skurcze macicy. Jeden anastezjolog Warszawski napisał gdzies ze to
            pogląd sprzed 30 lat i jest zupełnie nieprawdziwy. Dlatego interesuje mnie jak
            to jest w św. Rodzinie, bo po co cierpiec - skoro to niekonieczne i bez szkody
            dla matki i dziecka.


            • jolka45 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 14.07.04, 15:04
              Niestety nie znam żadnego lekarza na tyle dobrze, by go polecic.
              Zdałam się na los, bo pomna minionych doświadczeń (polecani lekarze często
              okazywali się gburami lecącymi na kasę, albo konowałami) uznałam, ze nie będę
              płacić za kilkuminutową obecnośc "mojego" lekarza. Dostałam bardzo młodą, miła
              lekarkę i naprawdę nie mam do Niej żadnych uwag (sprawa ZO,no cóż... nie
              wszystko da się zaplanować jak w zegarku). Poza tym szczęśliwie trafliliśmy na
              wolną salę porodową, która była osobnym pomieszczeniem, a nie tylko boksem na
              ogromnej sali.(pomijam płatne sale rodzinne). Tak więc jeśli chodzi o komfort
              rodzenia - ok.
              gorzej z salą na której leżałam po porodzie i pielegniarkami, które nam
              przynosiły dzieci. Nie jestem specjalnie wymagająca, ale jakos było mi nie w
              smak, że niechętnie dostawałam dziecko do swojej sali, żeby było ze mną jak
              najdłużej. Nikt też się nie pofatygował, żeby powiedzieć młodej matce jak
              przystawić dzidziusia do piersi. Tylko jedna pielegniarka, pani Brygida
              wyczerpująco odpowiadało na nasze pytania (leżałam z dwoma dziewczynami po
              cesarce) i była naprawdę świetna.Ukłony dla niej.
              Moja rada - jak już Fasolka się pojawi smile)) udaj się do szpitla (tu mogę
              wspomnieć nazwisko dr Spychały) i poproś o oprowadzenie po salach, gdzie
              przyjdzie Ci leżeć. Ja otrzymałam odpowiedzi na wszystkie pytania, zobaczyłam
              co i jak wygląda, jak przebiega procedura przyjęcia (o ile czas nie nagli).
              Wprawdzie znalam już ten szpital z patologii ciąży, ale i tak taka wizyta była
              bardzo pomocna. Zresztą w ten sposób możesz przekolędować po wszystkich
              szpitalach i sama się upewnisz co najbardziej Ci odpowiada.
              Życzę powodzenia w staraniach i miłych pozniejszych doświadczen smile))
              • agawa5 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 14.07.04, 15:15
                jolka45 napisała:

                > Niestety nie znam żadnego lekarza na tyle dobrze, by go polecic.
                > Zdałam się na los, bo pomna minionych doświadczeń (polecani lekarze często
                > okazywali się gburami lecącymi na kasę, albo konowałami) uznałam, ze nie będę
                > płacić za kilkuminutową obecnośc "mojego" lekarza. Dostałam bardzo młodą,
                miła
                > lekarkę i naprawdę nie mam do Niej żadnych uwag (sprawa ZO,no cóż... nie
                > wszystko da się zaplanować jak w zegarku). Poza tym szczęśliwie trafliliśmy
                na
                > wolną salę porodową, która była osobnym pomieszczeniem, a nie tylko boksem na
                > ogromnej sali.(pomijam płatne sale rodzinne). Tak więc jeśli chodzi o komfort
                > rodzenia - ok.
                > gorzej z salą na której leżałam po porodzie i pielegniarkami, które nam
                > przynosiły dzieci. Nie jestem specjalnie wymagająca, ale jakos było mi nie w
                > smak, że niechętnie dostawałam dziecko do swojej sali, żeby było ze mną jak
                > najdłużej. Nikt też się nie pofatygował, żeby powiedzieć młodej matce jak
                > przystawić dzidziusia do piersi. Tylko jedna pielegniarka, pani Brygida
                > wyczerpująco odpowiadało na nasze pytania (leżałam z dwoma dziewczynami po
                > cesarce) i była naprawdę świetna.Ukłony dla niej.
                > Moja rada - jak już Fasolka się pojawi smile)) udaj się do szpitla (tu mogę
                > wspomnieć nazwisko dr Spychały) i poproś o oprowadzenie po salach, gdzie
                > przyjdzie Ci leżeć. Ja otrzymałam odpowiedzi na wszystkie pytania, zobaczyłam
                > co i jak wygląda, jak przebiega procedura przyjęcia (o ile czas nie nagli).
                > Wprawdzie znalam już ten szpital z patologii ciąży, ale i tak taka wizyta
                była
                > bardzo pomocna. Zresztą w ten sposób możesz przekolędować po wszystkich
                > szpitalach i sama się upewnisz co najbardziej Ci odpowiada.
                > Życzę powodzenia w staraniach i miłych pozniejszych doświadczen smile))

                Dziekuje Ci serdecznie za zyczenia smile)) Czy Pani Brygida to położna?? pytam bo
                to tez warto wiedziec i jeszcze jedno czy dr to Spychała prowadziła Twój poród??
                Jesli ni eto kto to taki.
                Przepraszam ze męcze Ci pytaniami. Nastepnym razem napisze na Twój adres
                gazetowy jesli nie masz nic przeciwko bo szukam odpowiedzi jeszcze na inne
                pytania.
                Pozdrawiam i dziekuje ze odpisujesz.
                • jolka45 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 15.07.04, 07:48
                  tak, pani Brygida to polozna, ale zabij mnie, nie pamietam Jej nazwiska.
                  Mysle sobie jednak, ze chyba za duzo Brygid w tym szpitalu nie pracuje smile)
                  wiec po telefonie na oddzial polozniczy nie powinno byc problemu z
                  skontaktowanie sie z Nia.
                  Dr Spychala - nie, nie odbieral mojego porodu, ale byl moim "przewodnikiem" po
                  szpitalu przed porodem.
                  Spokojnie mozesz pisac na priva smile) Odpowiem na kazde najdrobniejsze
                  pytanie, wiem co znaczy ten glod wiedzy smile), bo sama, przed zajsciem w ciaze
                  pochlanialam kazda interesujaca mnie informacje.
                  pozdr.
                  • madik Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 21.07.04, 15:08
                    Trochę późno, ale jeszcze dopisuję, może pomoże smile
                    Ja rodziłam w św. Rodzinie 2 razy i urodzę trzeci, jak czas nadejdzie smile
                    Polecam młode położne: Magdę ROdak, Kasię (nie pamiętam nazwiska, ale też
                    młoda, szczupła, czarne włosy półdługie) oraz Brygidę (już wspomnianą). Każda z
                    nich - super bomba.
                    U mnie lekarz za każdym razem był tylko przy szyciu i co jakiś czas sprawdzał
                    rozwarcie (podczas obchodu i kiedy chciałam znieczulenie).
                    Przy pierwszym porodzie czekali do 5 cm, ale to oni mnie namawiali, żebym
                    wreszcie się zdecydowała, żeby nie cierpieć. A ja jak najdłużej chciałam
                    naturalnie...
                    Za drugim razem sama już chciałam i podali nawet przy 3 cm. Tylko, że tym razem
                    źle się wbili i znieczuliło mi nogi, natomiast skurcze i tak rozrywały mi
                    kręgosłup. Za to zszycia zupełnie nie czułam - nic a nic (za pierwszym razem
                    mimo znieczulenia czułam nieprzyjemne ciągnięcie i rwanie)
                    Myślę, że sama zobaczysz na ile bólu Cię stać. MOże urodzisz tak szybko, że nie
                    zdążą Ci znieczulenia zrobić (to jednak trwa - najpierw wołają anestezjologa,
                    potem trwa samo zakładanie, potem jeszcze 15 minut czeka się, zanim Cię
                    znieczuli - naprawdę możesz zdążyć urodzić wcześniej)
                    Aha - ja rodziłam na osobnej sali. I dopóki nie wbili mi igły mogłam sobie
                    chodzić, stać pod prysznicem, klęczeć, itd..
                    Życzę łatwego porodu smile
                    • agawa5 Re: zo w św. Rodzinie w Poznaniu 22.07.04, 10:33
                      Czesc Madlik, dzięki za Twoją odpowiedz. Mam jeszce kilka pytan do Ciebie w
                      związku z Tym szpitalem - moge napisac na priva?
                      Pozdrawiam
Pełna wersja