kjj
14.02.05, 20:51
właśnie z niej wracam. Jest na GOŁĘBIEJ i nazywa sie PROWANSJA.
Maleńka ,śliczna ,pyszne ciacha I kawki no i znalazł się dla nas tam stolik w
same walentynki.Muzyka jakiej nigdzie w Poznaniu nie słychać : mieszanka
francuskiej z pozostałą .Jestem pod takim wrażeniam że pisze o niej gdzie
tylko mogę.
joanna