Botulina a zespół móżdżkowy

08.06.05, 22:40
Mój syn w wieku 6 tygodni miał zabieg wycięcia krwiaka lewej półkuli móżdżku.
Zabieg sie powiódł, ale Michał ma zespół móżdżkowy i zeza. Jest osiowo
wiotki, jest rozchwiany w ruchach. Dodatkowo krwiak spowodował zez porażenny,
naprzemienny. Rehabilitacja prowadzona od roku (dziś Miś ma 14 miesięcy)
spowodowała ogromny postęp w rozwoju motorycznym dziecka. Dziś synek:
stabilnie siedzi, raczkuje, wstaje i zez z biegiem czasu mu się prostuje.
Okuliści namawiają nas jednak na zabieg ostrzyknięcia nerwów przywodzących
oka botuliną. Rehabilitanci odradzają argumentując, że Michał może cofnąć się
do pełzania i bać się pozycji pionowych. Mówią, że to, jak zbudował się do
tej pory zawdzięcza w dużym stopniu koordynacji wzrokowo - ruchowej z tym
wzrokiem, jaki ma na dzisiaj i jeśli mu to zabierzemy "przylgnie" znowu do
podłoża i rehabilitację mozna zaczynać od nowa. Michał jest rehabilitowany
metodą NDT Bobath.
Poszukuję lekarzy - okulistów, neurologów, rehabilitantów - którzy znają
inne, podobne przypadki, czy słyszeli o podaniu botuliny dziecku z zespołem
móżdżkowym i przede wszystkim jakie były skutki takiego zabiegu, a przede
wszystkim rodziców, którzy mają podobne problemy z dziećmi, obserwują je na
co dzień i wiedzą, co jest dla nich najlepsze.
Proszę o odpowiedź na priva: soralek@wp.pl
I chylę czoła przed rodzicami, którzy każdego dnia walczą o swoje dzieci.
Pozdrawiam serdecznie.
Anna Gajewska
Pełna wersja