Dodaj do ulubionych

szukam domu dla pieska Poznań i okolice

16.10.05, 12:44
Witam,
szukam domu najlepiej pod Poznaniem lub w Poznaniu dla trzyletniego pieska
rasy owczarek szkocki(collie). Bardzo sympatyczny, nie agresywny, lubi dzieci.
Straszny pieszczoch. Najchetniej zostawiła bym go w swojej rodzinie, ale
niestety jest nieliczna i nie mają warunków żeby go wziąć. Piszę na tym forum,
a nie na forum "zwierzęta oddam- przyjmę" ponieważ jakoś do Was mam większe
zaufanie i mam nadzieję że piesek trafi w dobre ręce. Muszę niestety go oddać
ponieważ moja sytuacja życiowa zmieniła się o 360 stopni. Jeszcze w grudniu
kupiliśmy ziemię i mieliśmy zamiar się budować, ale okazało się że mąż stracił
pracę i teraz wyjechał za granicę do pracy, ja dojeżdzam do niego z dzieckiem
i zamierzamy zostać tam na dłużej. Wiem że mogłabym go zabrać ze sobą, ale
wydaje mi się że taka podróż (samochodem) dla niego byłaby męcząca, a jak
oboje będziemy pracowali to nie będziemy mieli czasu dla niego. To naprawdę
jest pieszczoch i chce być nieustatnnie głaskany. Dlatego najlepszą rodziną
dla niego byłaby rodzina z dziećmi, które będą się z nim bawić. Edi musi też
się „wybiegać” dlatego najlepszy będzie dla niego dom z ogrodem, na pewno nie
mieszkanie w bloku w centrum miasta. Teraz mieszkam na Dębcu i widzę jak się
pies męczy. Piesek wygląda jak Lessie. Wyjeżdzam prawdopodobnie w grudniu, lub
styczniu, więc jakby coś było nie tak to jestem na miejscu. Jakby któraś mama
była chętna do przygarnięcia Ediego i spełniająca powyższe warunki proszę o
kontakt na owczarekedi@gazeta.pl
pozdrawiam
Ania

Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 16.10.05, 12:58
      Matko boska jakim trzeba być człowiekiem bez serca , w ogóle to jakby nie było
      się człowiekiem by ODDAWAĆ swojego własnego, odchowanego już , przyzwyczajonego
      psa ???
      Nie wiesz że psy umierają z tęsknoty...?


      I rada na przyszłość - z waszym podejściem - nie bierzcie juz nigdy żadnego
      zwierzaka do domu, nawet chomika.
      • michiko lipcowa do kogo ty przemawiasz?? Oddaje psa bo 16.10.05, 18:23
        źle zniósłby podróz.
        fakt, nóż sie w kieszeni otwiera. Takie to są matki, jedna taka pisze na
        zwierzetach że znienawidziła swojego psa bo uszczypnął jej córeczkę w łapsko.
        Bachor niewychowany zabierał psu kość.( normalne??? bo jak dla mnie to błąd
        popełnbiła wszystko wiedząca mamuśka.
        To najpierw dzieci należy wychowywać i ich rodziców a poźniej zwierzęta.
    • owczarekedi Re: 18_lipcowa 16.10.05, 14:56
      a widzisz, jednak dzieci są ważniejsze niż psy, to nie pisz mi czy oddałabym
      dziecko do adopcji jakbym chciała wyjechać!!!!!! owszem ja jestem bezdennie
      głupia, a ty jesteś najmądrzejsza na świecie i tylko Twoje racje się liczą, ale
      widać na tym forum są według ciebie same głupie matki ponieważ jakoś nikt za
      tobą nie przepada, tylko nie wiem co jeszcze tu robisz? chce ci się czytać nasze
      głupie posty? nie masz innych rozrywek?
      pozdrawiam
      • 18_lipcowa Re: 18_lipcowa 16.10.05, 14:58
        Tak. Dziecko jest ważniejsze niż pies, wiadomo.
        ALE TY NIE MUSISZ WYBIERAĆ!
        Ale Twój pies agresywny nie jest, nie ma potrzeby by chronić przed nim
        społeczenstwo.
        Co więcej, pewnie jest kochany, łagodny, grzeczny. Przywiązał się do Was, Twoje
        dziecko do niego.

        Jak możesz tak po prostu oddac psa?
        Powiedz mi czego uczysz swoje dziecko w takim momencie?

        W głowie mi się po prostu to nie mieści.
        Biedne zwierzę...
          • 18_lipcowa Re: 18_lipcowa 16.10.05, 15:08
            Inne zdanie???????? To nie jest inne zdanie, Ty chcesz oddać zwierzę.
            A poza tym tak- bede uczyła swoje dzieci że ludzie tacy jak Ci są nic nie
            warci, że ktoś kto oddaje zwierzę bo ma takie widzimisię to śmieć.
            Dokładnie tak.
            Nie umiesz nawet dyskutować.
            Zamiast odpowiedzieć mi wolisz mnie wyzywac.Dlaczego nie odpowiesz mi na
            pytanie - czego chcesz tym sposobem nauczyć swoje dziecko?
            Załosne.

            Z resztą nie będę z Tobą dyskutowała. Widać inaczej jestesmy wychowane.
            Nie wiem czy zrozumiesz ale spróbuję Ci wyjaśnić:
            U mnie ( nie tylko u mnie) pies = domownik. Przyjaciel.Istota ktora od tysięcy
            lat umie życ z człowiekiem, przystosować się ,kochać i tesknic.To nie jest
            rzecz, śmieć, przeszkoda.
            Ja bym psa nigdy w świecie nie oddała.
            A to co Ty chcesz zrobić jest nieludzkie, niehumanitarne, świadczy o Tobie jak
            najgorzej i jeśli w takim przekonaniu że psa mozna wziąc a potem oddac po
            latach chcesz wychowac dziecko to już mu współczuję.
            Wyjeżdzasz w styczniu, masz czas by załatwić psu szczepienia, badania, papiery
            by go swobodnie przewieźć za granicę.

            I powtarzam Ci że psy potrafią umrzeć z tęsknoty ,a tacy ludzie jak Ty nie
            zasługują na to by mieć chocby muchę w domu.

            Nie mogę patrzeć na to co piszesz.
            • owczarekedi Re: 18_lipcowa 16.10.05, 15:19
              tak się składa że to nie ja cię wyzywam, tylko Ty mnie! Nauczę swoje dziecko
              tego, że czasami niestety trzeba z kogoś zrezygnować, żeby mieć coś innego,
              chyba ważniejszego (pieniądze na życie), bezmyślne, nie ludzkie i niehumanitarne
              to by było jakbym zostawiła psa w schronisku, lub wyrzuciła na ulicy (niektórzy
              też tak robią), chcę go oddać (naprawdę wolałabym tego nie robić) do domu gdzie
              bedzie równie szczęśliwy jak z nami, nie chcę go skazać na siedzienie w czterech
              ścianach samemu przez ok 10 godzin, tego byś chciała dla swojego psa?
              prawdopodobnie nie byłaś w takiej sytuacji, więc proszę Cię, nie wypowiadaj się
              więcej na takie tematy.....

              PS. Pewnie zaraz mi napiszesz że byłaś w takiej sytuacji i nie odałaś zwierzątka...
              • 18_lipcowa Re: 18_lipcowa 16.10.05, 15:22
                Nie byłam w takiej sytuacji i nigdy nie będę. Nie oddałabym zwierzęcia z powodu
                wyjazdu.
                Piszesz że są ważniejsze sprawy. Tak, są. Ale pies w tym nie przeszkadza.
                Możesz go zabrać, nie masz zakazu.

                Myslisz że masz serce bo nie oddajesz go do schroniska tylko od razu do ludzi?
                To zle myslisz, bo tu nie chodzi gdzie go oddasz, tylko że w ogole to zrobisz.
                Pies nie zrozumie że teraz następuje zmiana klimatu i ma kochac nowego pana.
                On jest przywiązany do Was i nawet jak trafi na cud wlasciciela to i tak będzie
                tęsknil.
                • kalina_p a ja bym oddała, z bólem serca 16.10.05, 15:40
                  czasem s a takei sytuacje w zyciu, kiedy trzeba cos wybrać. W tej konkretnej
                  chyba faktycznie lepiej będzie psu u innych ludzi, niz gdyby mial po 10 godzin
                  dziennie siedziec sam. To jest dopiero męczarnia dla zwierzaka.
                  Młody pies jednak z tesknoty nie umrze, raczej sie w miare szybko przyzwyczai
                  do nowych właścicieli.
                  Sama mam 3 zwierzaki-przybłędy, miały po kilka lat, kieyd je przygarnęłam,
                  kochaja mnie i maja sie dobrze.
                  Rozważałam z mężem jakis czas temu możliwość wyjazdu za granicę - na
                  przeszkodzia stanęły zwierzaki. Na szczęście wyjazd nie doszedł do skutku a
                  innych przyczyn, ale gdybysmy byli naprawde zmuszeni wyjechać - oddałabym
                  zwierzęta, niestety...Z tej prostej przyczyny, że np. znaleźć np. w Anglii
                  mieszkanie do wynajecia, jak ma sie ze soba dziacko, 2 psy i 2 koty jest raczej
                  niemożlwie.
                  Trudne to na pewno, przykre, ale czasm tak sie w życiu układasad
    • kamcia_79 Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 16.10.05, 19:08
      Czytam i oczom nie wierzę, jak można życ z psem trzy lata a potem oddac go zle
      zniósłby podróz. To tylko kilkanascie/dziesiat godzin a ty chcesz psa skazac na
      cierpienie praktycznie na całe zycie.
      A co do argumantu ze będziecie pracowac i nie bedzie sie kto miał zajc psem.
      1. gdzie w tym czasei bedzie dziecko? jesli jest małe i z opiekunką to chyba psu
      sie krzywda nie stanie bo ktos bedzie w domu,
      2. jesli starsze i w przedszkolu/szkole, to nie martw sie, pies wytrzyma 10h,
      trzeba go dobrze wybiegac przed i po i wszystko bedzie ok
      • owczarekedi Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 16.10.05, 19:20
        przepraszam, czy gdzieś jest napisane: proszę o radę i opinie, bo nie wiem co z
        zrobić? nie - napisane jest: oddam psa, jeżeli ktoś zainteresowany to proszę o
        kontakt. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem. I najpierw posprzątajcie na swoim
        podwórku, a później osądzajcie kogoś kogo nie znacie. Chyba że jesteście
        idealne...albo oszukujecie siebie same.
        pozdrawiam
      • kasiuncia25 Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 16.10.05, 19:30
        Mam psa (2letniego) i mam dziecko. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy miałabym
        oddać psa, chyba że stałby sie agresywny w stosunku do dziecka wtedy nie byłoby
        wyjścia.
        Pies to nie przedmiot, wbrew pozorom czuje bardzo wiele. Mieliśmy taką sytuacje
        kiedy synek był przez 6 tygodni w szpitalu a my z męzem 24h przy nim. Wtedy
        pies był z teściem (którego bardzo dobrze zna) na działce. Wiem że bardzo
        tesknił. Jakiś czas potem pojechaliśmy z synkiem i psem na działke na pare
        godzin. Wyszliśmy z działki na chwile do sąsiadów zostawiając psa samego. Jak
        wróciliśmy to pies siedział w naszym samochodzie manifestując w ten sposób ze
        nie ruszymy sie z tamtąd dalej bez niego.
        Co do podróży to faktycznie jest to średnia przyjemnośc dla psa ale jeśli robi
        sie przerwy na "rozprostowanie kości" i pies ma częsty dostęp do wody to nie ma
        problemu.
        Przemyśl sprawe jeszcze raz.
        A moze to pretekst?
        Zabaweczka sie znudziła i trzeba wymyśleć powód zeby sie jej pozbyć?
        Pomyśl o dziecku, dziecko też bedzie tesknić za swoim przyjacielem.
    • kalina_p Co Wy wypisujecie??? kobieta chce dobrze 16.10.05, 19:29
      chce znaleźć psu dom, dobry dom, zamiast go wywalic po prostu z domu, albo do
      drzewa przywiązać, jak mnóstwo ludzi niestety robi...
      Dajcie spokój, może naprawde nie może go zabrać? Może jest 6-cio miesieczny
      okres kwarantanny, może nie ma tam za granica jak mieszkać z psem.
      Nie rozumiem, szuka domu dla zwierzaka, jej samej pewnie tez przykro sie
      rozstawać a tu takie potepienie, paranoja jakas!

      Mam psa przybłędę, którego przed wakacjami ktos wyrzucil, mam kota z
      przystanku, ktos ja wywalił, jak byla w ciąży, takich ludzi nalezy tepić!

      Czasem tak jest, że po prostu trzeba oddać, bo nie mozna trzymać/zabrać ze soba
      gdzies...samo zycie, niestety.
        • marychna31 Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 16.10.05, 20:21
          Znalezienie dobrego domu dla zwierzaka niestety graniczy z cudem i sznase są
          praktycznie zerowe, niestety taka jest prawda.... psy i koty masowo umierają w
          schroniskach. Wszyskie jesteśmy dorosłe więc myslę, ze możemy się nie
          oszukiwać, że:

          > Daj ogloszenie do gazety oddam zwierzaka znajdzie dobry dom nie

          > martw sie.
          Ale ja też myslę, ze autorka wątku nie ma złych intencji i nie chce skrzywdzić
          psiaka. Ale uważam, że zabranie pieska bedzie i tak najrealniejszym
          rozwiązaniem.
    • edka05 znowu cyrk na forum 17.10.05, 09:40
      Kurczę, niektóre osoby to lepiej zeby nic nie pisały, bo tylko zamieszanie
      wprowadzają. Znowu zbiorowy lincz, a lipcowa jak zwykle pierwsza. Czy autorka
      wątku pyta czy dobrze robi ? Czy też pyta kto chciałby psa ? Gdyby nie
      zalezało jej na psie to by oddała do schroniska i już. Po co więc ten zamęt ?
      Nie możesz pomóc to przynajmniej nie zabieraj głosu i nie osądzaj !
    • alrisa Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 17.10.05, 10:28
      Weź tego psa ze sobą ...
      To jest nieludzkie - oddam psa w dobre ręce - świetnie ale ten pies już nigdy
      nikomu nie zaufa, zawsze będzie się bał, że ktoś go zostawi. Przecież to nie
      jest zabawka! Wierzyć mi się nie chce, że ktoś może oddawać psa bo mu się plany
      zyciowe zmieniły. 18-lipcowa zareagowała jak czująca i myśląca istota więc
      uwagi o wbijaniu szpil są nie na miejscu ...
      • kalina_p Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 17.10.05, 11:50
        alrisa napisała:
        świetnie ale ten pies już nigdy
        > nikomu nie zaufa, zawsze będzie się bał, że ktoś go zostawi.

        No przepraszam! Ja mam psa, którego ktos wyrzucił i jak najbardziej mi zaufal i
        jest szczęśliwy.
        Mam tez 2 koty, które ktos wyrzucil, równiez mi zaufały i maja sie dobrze.
        Przesadzasz, bardzo przesadzasz.
          • kalina_p Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 17.10.05, 12:15
            "Wiem że mogłabym go zabrać ze sobą, ale
            wydaje mi się że taka podróż (samochodem) dla niego byłaby męcząca, a jak
            oboje będziemy pracowali to nie będziemy mieli czasu dla niego. To naprawdę
            jest pieszczoch i chce być nieustatnnie głaskany. Dlatego najlepszą rodziną
            dla niego byłaby rodzina z dziećmi, które będą się z nim bawić. Edi musi też
            się „wybiegać” dlatego najlepszy będzie dla niego dom z ogrodem, na pewno nie
            mieszkanie w bloku w centrum miasta."

            Jak widzisz, podróż to jedno, a brak czasu dla psa- drugie.
            Poza tym pies, który nie jest przyzwyczajony siedzenia samemu w domu, może to
            ciężko znieść, lub np. wyc albo gryźć meble...a jeśli autorka ma zamiar lokum
            wynajmować, to coraz mniej jej sie dziwiesad Po prostu się boi,jak to bedzie i
            woli "dmuchac na zimne". A może nie lubi juz psa? tez tak może byc.
    • mamaisynek2 Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 18.10.05, 14:24
      A jaki kobieto widzisz problem w tej podróży? Ludzie często i to nie raz w roku
      jeżdżą z psami na wystawy po całej Europie i nikt problemu nie widzi. Ja np
      kiedy wyjeżdzamy na wakacje też nie widzę problemu w tym aby zabrać psa a też
      mam małe dziecko. Psy z reguły lubią podróże samochodem, znacznie bardziej niż
      zastawianie ich w domu. Nie mogę sobie wyobrazić że ja mogłabym swojego psa
      porzucić tylko dlatego bo muszę wyjechać albo bo uznałabym że dzieci, pies i
      obce miejsce to za dużo na moje siły. Ja myślę, że to wcale nie jest takie
      straszne i chyba przesadzasz tak panikując.
    • sara70 Re: szukam domu dla pieska Poznań i okolice 18.10.05, 19:03
      Ja Cie rozumiem. Mam troche podobny problem. Od 9 lat mamy psa, najstarsze
      dziecko ma 6 lat. Okazalo sie, ze syn jest mocno uczulony na siersc psa i..
      mamy dylemat. Alergolog twierdzi, ze absolutnie pies powinien zostac oddany,
      ale my sie wahamy, w koncu to 9 wspolnych lat. Moze madra i
      WSZYSTKOWIEDZACANAJLEPIEJ lipcowa wypowie sie w tym temacie: oddac dziecko czy
      psa? A moze patrzec jak syn zapada na astme oskrzelowa? Sa takie sytuacje kiedy
      trzeba wybierac, niestety..
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka