Dodaj do ulubionych

niedoszla mama ZE WSI szuka wsparcia

28.07.06, 16:11
Stracilam Malucha jakis czas temu w 5 tc. Teraz jestem drugi raz w ciazy, ale
lekarz twierdzi ze znow jest cos nie tak i nie powinnam sie nastwaiac ze sie
uda. Jest tu ktos tak jak ja mieszkajacy na wsi? Mam utrudniony dostep do
lekarza, a jak juz do niego trafie to mam wrazenie ze nie moge liczyc na jego
fachowosc. Nie czuje sie otoczona odpowiednia opieka. Mam wrazenie ze fora
takie jak to nasza jedyna szansa na powodzenie w ciazy. Bo tu sie wiecej
dowiaduje niz u lekarza. Czy Wy czyli dziewczyny mieszkajace na wsi tez macie
takie wrazenie? Co z tym zrobic? Nie stac mnie, zeby na kazda wizyte jechac do
miasta w ktorym jest szpital i pewnie szansa na lepsza opieke niz w malutkich
miejscowosciach. A nawet jesli pieniadze sie znajda to nie zawsze moge
wszystko zostawic i po prostu jechac. Musze sie wyzalic i w sumie licze ze
znajde tu kogos podobnego do mnie...
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: niedoszla mama ZE WSI szuka wsparcia 31.07.06, 08:30
      Wielkopolanko wink
      Przede wszystkim musisz o siebie dbać.
      Pewnie masz gospodarstwo i masz tez obowiązki, które muisz wykonać. Pamietaj
      tylko, że nie wolno Ci dźwigać - po prostu nie wolno. Czy wiesz co było
      przyczyną pierwszego poronienia?
      Jest takie forum Poronienie, pisza tu dziewczyny po stracie, ale nie tylko po
      to by sie wyżalic, ale tez aby znaleźc przyczyne poronienia i uniknąc jej w
      kolejnej ciąży, zajrzyj, wsparcie otrzymasz tam na pewno:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916
      I jest jeszcze jedno forum, 'Trudna ciążą' - tu pisza dziewczyny, które traciły
      juz ciąże, teraz sa pod specjalna ochroną bo nie chca tracic kolejnych - tutaj
      tez możesz naleźc bratnia duszę:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20515
      Na pewno jest Ci teraz trudno, w którym jestes tygodniu?
      Może jednak warto byłoby poszukac w wiekszym mieście specjalisty (pewnie
      takowego znajdziesz na ww forach) i jeździc do niego może nie na każda wizyte,
      ale chociaz co dwa miesiące - uspokoisz sie wtedy...

      Mysl pozytywnie, to dużo daje.

      Ja sama urodziłam w 26 tc. i tylko cudem mój syn żyje - przyczyniło sie do tego
      wiele szczęsliwych zbiegów okoliczności wink)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka