Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe"...

06.02.08, 13:19
Mąż w tej chwili pracuje w Berlinie ale średnio to się opłaca-życie
na dwa domy więc właściwie nic nie oszczędzamy.
Dostaliśmy propozycje od przyjaciela.Załatwi pracę i mieszkanie w
Poznaniu.M zarabiałby 3-4 tyś.Mieszkanie 700-800zł.
Mam dylemat.Boje się wyjechać do tak dużego miasta-ja totalnie nie
miastowa jestemtongue_out
Nie wiem czy sie utrzymamy za jego wypłatę.Ile kosztuje przedszkole
dla dzieci i czy nie bedzie problemu z przyjeciem starszego do
zerówki we wrześniu(nie mielibyśmy meldunku).
Co o tym myślicie?Przyznam,że cholernie się boję...
    • majka003 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 14:17
      Meldunek ma być teraz zniesiony,ale na razie może i byc z tym
      problem...Najlepiej zadzwoń do pobliskiego przedszkola i zapytaj. Ty
      też możesz zacząć pracę.Ja mam z narzeczonym praktycznie 1800 zł i z
      tego opłaty ida na mieszkanie,gaz,prad.Reszta do życia.Bo moja cała
      wypłata idzie na hipoteke,więc mając 3-4 tyś. myslę że dacie sobie
      radę,a jak już wyżej wspomniałam możesz też pójść do pracy.
      A nie możesz pojechać do męża do Niemiec??
    • ewapoznan Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 14:19
      Poznań nie jest taki złysmile
      Znam wielu ludzi tzw.przyjezdnych którzy wyemigrowali ze swoich
      miejscowości do Poznania właśnie za pracą. Kwota o której piszesz to
      ponad średnia krajowa tak więc nie będzie problemu z utrzymaniem
      się, chociaż nie wiem do jakiego standardu jesteście teraz
      przyzwyczajeni. Opłata za przedszkole w Pozku to około 130zł
      miesięcznie + 5 zł dziennie za posiłki no i zajęcia dodatkowe, a
      jeśli chodzi o wolne miejsca to zależy od dzielnicy w której
      zamieszkacie.
      • roksanaa22 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 14:30
        Wyjazd do Niemiec odpada...
        Zapewniam,że nasz standard życia jest niewysokismileWłaśnie dlatego
        chcemy coś zmienić.Mieszkamy w małym mieszkaniu,ja nie mam szans na
        pracę w moim miasteczku.No i perspektywa bycia razem jest kuszącasmile
        Widze,że opłaty za przedszkole tylko 30zł większe.Ale ja tak bardzo
        się boję...Brak najbliższych,żadnej koleżanki.Ale ze mnie cykortongue_out
        Mąż będzie w piątek więc będziemy debatowaćsmile
        • mama-zuza Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 15:36
          opłaty za przedszkole(tam gdzie chodzi moja mala) do 350zl
          miesiecznie-jest to cena razem z
          wyzywieniem,angielskim,tancami,rytmika.Co do szkół to sie jeszcze
          nie orientuje jak to jest.
          A wiesz gdzie dokladniej w poznaniu byscie mieszkali?tzn jaka
          dzielnica
          • roksanaa22 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 17:00
            Nie mam pojęcia.Przyjaciel był u nas w wekeend w odwiedziny i
            przedstawił swoja propozycję.Mieszkanie napewno nie jest w
            centrum.Jeśli sie zdecydujemy to pojedziemy do niego i wszystko
            dogramy,zobaczymy...
    • fajka7 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 17:54
      Jesli mieslibyscie zyc z 1 pensji, to warto ustalic czy to beda 3
      czy 4 tysiace oraz czy to znaczy netto czy brutto.
      Co rozumiesz przez mieszkanie za 700 -800zl? Jakie to byloby
      mieszkanie? Czy to kwota odstepnego dla wlasciciela czy calosc
      oplat? A moze to mieszkanie tego znajomego i za tyle jest gotow je
      Wam wynajac?
      Bo takie tam gadanie, ze ktos cos zalatwi dziwnie tanio potem sie
      roznie konczy. Lepiej zarezerwujcie na mieszkanie kwote
      odpowiadajaca wynajmowi na wolnym rynku, bo zalatwione mieszkanie
      moze sie okazac nieaktualne po kilku mcach.
      Nic dziwnego, ze boisz sie wyjechac jesli nic nie jest wiadome na
      pewno. Utrzymanie jak urzymanie, kosztuje podobnie, formalnosci tez
      sa zblizone wszedzie, ale trzeba wiedziec po co dokladnie sie
      jedzie, zeby czuc sie komfortowo.
      A meldunek mozna miec czasowy.
    • nivea63 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 19:20
      Warto pomyśleć o podjęciu pracy. Z tego co piszesz dzieci są
      odchowane, z jednej pensji nawet większej będzie coraz trudniej
      wyżyć, zwłaszcza jak przyjdzie szkoła, podręczniki itp. Poznań jest
      dobrym miastem do zamieszkania, bezrobocie jakby mniejsze niż gdzie
      indziej, pojechałabym tam zwłaszcza pod kątem przyszłosci dzieci.
      • roksanaa22 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 20:08
        Mieszkanie ma do wynajęcia sąsiad kolegi.700-800zł to kwota dla
        niego tj odstępne+czynsz.Osobno płacimy rachunki(prąd,gaz,media).Ten
        pan wyjeżdza do anglii czy gdzieś tam.Mieszkanie ma 45m2.
        Co do zarobków to 3000 zarabia się sezonem zimowym(budownictwo) ok
        4000-4,500 latem.Kwoty "na rękę".Bynajmniej ten kolega tyle zarabia
        a mąż miałby pracowac na tych samych warunkach.
        Mąż naciska żeby pojechać i zorientowac się chociaż.I tak
        zrobimy.Pózniej zadecydujemy...
        • zuzanna56 Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 21:31
          Rozumiem że chcecie byc razem na co dzień. Też zależy ile mąż
          zarabia tam w Berlinie. Nie ma co się bac dużego miasta. 3-4 tysiące
          netto na rodzinę to za dużo nie jest. Chyba trudno będzie w Poznaniu
          kupic mieszkanie, spłacac kredyt, ceny tu są wyższe.
    • demarta Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 06.02.08, 21:42
      poznań jest świetnym miastem. jednym z moich trzech ulubionych w
      polsce. ale jest pełen pokus, których nie uświadczysz w mniejszym
      miasteczku. komfortowo w poznaniu żyje się, jak nie trzeba liczyć
      każdej wydanej stówy. inaczej ma się bardziej intensywne wrazenie,
      że się sobie od ust odejmuje. dwie dorosłe osoby, wynajem + opłaty i
      w tym gorszym okresie 3.000 netto... napewno nie jest to totalna
      beztroska, hi life. ale wyobrazam sobie, ze można by to przyjąć za
      pozycję wyjściową, którą chcialoby się udoskonalać. i do tego poznań
      też jest świetnym miejscem. tam są inwestycje, tam są miejsca pracy,
      średnie zarobki są wyższe niż w innych dużych miastach. na twoim
      miejscu nie myślałabym o tym w kategoriach, że ma być tak jak w tej
      chwili zakładacie, bardziej potraktowałabym to jako sytuacje -
      trampolinę. zaczynam takim minimum, a z czasem poznaję miasto,
      organizuję przedszkole i szukam pracy, sama też zaczynam zarabiać.

      i teraz wszystko zależy od tego, czy chcecie tą swoja sytuację
      życiową "ufajniać", czy wolelibyscie kontynuować swoją obecność tam
      w formie startowej. w tym pierwszym przypadku byłabym na sto procent
      za! w tym drugim jednak mocno bym się zastanawiała.
    • manna_poranna Re: Potrzebuje porady-dylematy "przeprowadzkowe". 07.02.08, 10:06
      Powiem tak- my mamy małe dziecko, z którym jestem aktualnie w domu, mąż zarabia
      ok 3.000 na rękę, ja mam 450 rodzinnego +wych., dorabiam w domu tak 300-400zł.
      Za mieszkanie-kawalerka płacimy 700 + 400 zł opłat!!!! Plus telefony plus
      internet. Starcza nam na styk. Albo i nie, A żyjemy naprawdę bez szaleństw.
Pełna wersja