Milczenie bywa grzechem...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 23:46
Ku... ku...e łba nie urwie.
    • Gość: Xerxes Milczenie bywa grzechem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.09, 23:53
      Znaczy się, Pani Redaktor oczekuje stanowiska kurii, czy wyłącznie
      jej poparcia dla inicjatywy prezydenta? - bo chyba tak rozumiem Jej
      słowa: "Chciałabym więc wyraźnej deklaracji, że właśnie władzom
      kościelnym najbardziej zależy na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości
      związanych z działalnością Komisji Majątkowej i nie zamierzają
      protestować przeciwko wnioskowi Majchrowskiego".

      Zdaje się już rzecznik kurialny był się wypowiedzał wystarczająco na
      ten temat kiedyś.
    • Gość: Bebiko Re: Milczenie bywa grzechem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 00:04
      Czy Wyście w tej Wyborczej zwariowali ? Tylko komisja i komisja . I tylko Wasze
      zdanie się liczy , żadnego innego nie uznajecie . Stosunek do komisji ma być
      jedynym wyznacznikiem kto dobry kto zły ? To głosujcie sobie na Majchrowskiego
      ale potem nie narzekajcie że Kraków nie ma wizji , że się słabo rozwija , że
      chaos , że bałagan , że wolno inwestycje , że brak pomysłów , itd ,itd .
      Majchrowski jest cwany , wystawia temat i reszta idzie sama . Ale jest jaki jest
      , inni też są jacy są , mają swoje plusy i minusy . Jeżeli dla kogoś stosunek do
      komisji majątkowej jest wszystkim to wystawia sobie jasne świadectwo . I tacy
      właśnie wybierają dla Krakowa święty spokój , marazm i duszną atmosferę
      ostatnich lat . Nie widzicie tego ? Nie czujecie jak jako miasto grzęźniemy ?
      Nie macie marzenia być miastem lepszym , bardziej otwartym , z wizją i
      perspektywą ? Dość mam już waszego biadolenia i biadolenia nad tą komisją . A
      kościół ? Próbujecie wymusić stanowisko ? Zrobią jak będą chcieli . Ich prawo
      .Tak jak wasze pisać co chcecie . A wasi czytelnicy ocenią . Biorąc pod uwagę
      liczbę wpisów na forum sprawa jest tak średnio interesująca . Więc może warto
      coś zmienić ?
      • stasieczek5 Re: Milczenie bywa grzechem... 01.10.09, 11:32
        Szanowna Pani / Panie Bebiko,
        W ciekawy sposób "weksluje" Pani / Pan sprawę działalności komisji.
        Co ma Majchrowski, wybory, inwestycje krakowskie itp. do Komisji ?
        Ocenia sie przez cały czas dyskusji własnie prace Komisji, i tylko.
        A dlatego, że ta krypto-instytucja, będąca całkowicie poza prawem
        robi wiele zła. Od kilkunastu lat, przy pełnym popraciu,
        wspołdziałaniu i ... milczeniu gdy ktos zada sensowne pytanie.
        Czyżby Pani / Pana zdanie: "sprawa średnio interesująca, więc może
        warto cos zmienić" nie jest właśnie "wekslowaniem" problemu na
        boczne tory ? Zawsze sprawca złego czynu chce mówić "o czymś innym".
        A sprawa przyschnie jak KAŁ, tylko smród pozostanie.
        Ale przecież pieniądz nie śmierdzi !!!
    • Gość: Bonifacy Milczenie bywa grzechem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 00:14
      Ktoś pisał już wczesniej na forum, że był już wniosek gminy w
      podobnej sprawie (prawosławny klasztor w Supraślu) i Trybunał
      Konstytucyjny odrzucił wniosek, uznając, iż gmina nie jest
      uprawniona do zaskarżania ustaw.

      A Kuria chyba wypowiedziała się już na ten temat wystarczająco:

      W nawiązaniu do reportażu „Ciąg dalszy wojny o grunty miejskie
      przekazane Kościołowi” w „Kronice Krakowskiej” z dnia 20 maja 2009
      roku z niepokojem należy przyjąć aktywność przedstawicieli
      Prezydenta miasta Krakowa i prezydencki projekt zaskarżenia decyzji
      Komisji Majątkowej, działającej przy MSWiA. Komisja ta działająca na
      wzór sądu polubownego w myśl obowiązującego prawa ma zadośćuczynić
      krzywdom wyrządzonym instytucjom kościelnym w okresie PRL-u. Trudno
      po wielu latach niesprawiedliwości dyskredytować decyzje tejże
      komisji.

      Po wojnie rząd komunistyczny wprowadził godzące w Kościół katolicki
      prawo (Ustawa o dobrach martwej ręki) o przejęciu na rzecz państwa
      większości nieruchomości kościelnych. Na fali prześladowań Kościoła
      na tym jednak nie poprzestano, ale w brutalny sposób grabiono mienie
      kościelne nawet bez poszanowania obowiązującego wówczas i tak
      niesprawiedliwego prawa. Należy dobrze przyjrzeć się historii,
      bezprawiu organów PRL-u, w tym Służb Bezpieczeństwa, które w okresie
      totalitarnym bez jakiejkolwiek ówczesnej podstawy prawnej rabowały
      majątek Kościoła katolickiego i innych grup wyznaniowych,
      zostawiając instytucje kościelne bez środków koniecznych do
      działania na rzecz najuboższych (szpitale, ochronki, szkoły,
      seminaria i domy dla ubogich), a nawet na własne utrzymanie. Kościół
      katolicki musiał się z tą krzywdą pogodzić. Dlatego jeśli instytucje
      kościelne starają się o odzyskanie utraconego mienia to czynią to w
      imię sprawiedliwości.

      Z przykrością obserwuje się nagonkę na pokrzywdzone instytucje
      kościelne i niepotrzebne dzielenie społeczeństwa miasta Krakowa.
      Dzieje się to bowiem w przededniu wyborów do Parlamentu
      Europejskiego i może być wykorzystane przez określone partie
      polityczne do batalii o głosy Krakowian i Małopolan. Wydaje się, że
      na uderzaniu w ten sposób w Kościół próbuje się odzyskiwać utracone
      wpływy.

      Ks. dr Robert Nęcek
      Rzecznik Prasowy Archidiecezji Krakowskiej



      www.franciszkanska3.pl/247/archidiecezja_krakowska_wladze_krakowa_chca_dzielic_spoleczenstwo,2030.html
      • hawker111 Re: Milczenie bywa grzechem... 01.10.09, 00:20
        Jakaś aberracja się zaczyna tutaj dziać. Jest wyrok, że gmina nie może zaskarżać
        takich rzeczy ale pani redaktorka idzie w zaparte. Idę spać bo szkoda więcej słów.
    • mawt Kościół dóbr nie wytwarza 01.10.09, 01:37
      musi mieć co przejadać

      proste, że bez nowych dóbr do przehulania Kościół prędzej wpadnie w kłopoty, a
      bez Kościoła strach zarządzać społeczeństwem, bankructwo Kościoła byłoby bardzo
      kłopotliwe
    • stasieczek5 Milczenie bywa grzechem... 01.10.09, 06:48
      Jakiego stanowiska mam prawo oczekiwać od Kościoła ? - pyta autor
      artykułu.
      To proste. Stanowisko zostało dawno określone. Żądać i brać co dają.
      Sam udział w komisji, której podstawy prawne co bardzo wątpliwe,
      świadczy może nie tyle o niecnych zamiarach co o mądrym i
      przemyślanym działaniu. Przecież na tym się zarobi fortunę !!! A kto
      w obecnych czasach ( a wcześniej także ) nie chce mieć czegoś co
      dają nie tylko na moje żądanie ale i za "frico".
      Dajmy sobie spokój z wypowiedziami prtzy uzyciu górnolotnego
      słownictwa. Sprawa prosta. Krypto-komisja i szemrane postaci - to
      może dać tylko jeden efekt - PRZEKRĘT.
    • Gość: balusz Milczenie bywa grzechem... IP: *.multi-play.net.pl 01.10.09, 09:12
      z czego owo milczenie wynika? proszę Pani , z chciwości...
      • zgr-edo jeżeli gmina jako strona nie może zaskarżyć,to kto 01.10.09, 09:34
        może ? od czego jest Trybunał Konstytucyjny ? ta sprawa powinna być
        podjęta z urzędu.
        dobrze ,ze GW wreszcie zaczyna drążyć temat. Jeżeli mamy demokrację
        i państwo prawa, to nie może być tak, że jakaś instytucja opłacana
        z naszych podatków , nie podlega jakiejkolwiek kontroli, jej decyzje
        są nieodwołalne i nie podlegają zaskarżeniu.
        Karwa, to tak jak decyzje biura politycznego KC w PRL-u.
        • Gość: eso Re: jeżeli gmina jako strona nie może zaskarżyć,t IP: *.net.autocom.pl 04.10.09, 15:26
          jak skończyłeś szkołę średnią bez podstawowych informacjach o
          Trybunale Konsytucyjnym?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja