Krakowski radni przeciwko interesowi miasta!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 19:50
Co tu komentować. Chyba panie i panowie radni minęli się z powołaniem
(dosłownie)... Kariera w strukturach KK byłaby dla nich bardziej wskazana, a
zapewne równie intratna.
    • Gość: po Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 19:51
      Proszę o imienną listę głosowania radnych. Chcę wiedzieć na kogo nie
      glosować! Powielę na ksero na własny koszt i rozdam znajomym przed
      wyborami z pośbą by zrobili tak samo. Dość!!!
      • Gość: simple a gdzie był radnybk .. zaniemógł ? .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 10:50
    • Gość: leszek.st37 Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.chello.pl 07.10.09, 19:51
      Takich mamy świętojebliwych radnych , jakich sobie wybraliśmy!
      Tragedia.Niech żyje Prezydent Majchrowski!!
    • Gość: Titus Fox Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 19:52
      No tak, któżby chciał się klechom w Krakowie narażać? A nuż się Gruby Staszek z Chudym Frankiem obrażą i więcej nie zaproszą na kolację? Lepiej oddawać wszystko w ciemno, podpisywać jak leci, w końcu to "nie moje, a państwowe". Tfu!
      • Gość: mm Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.autocom.pl 07.10.09, 21:52
        Tak czytam i czytam od kilku lat o tym i jedno co zauważyłem, że to Gazeta i forumowi terroryści zastraszaja radnych. Nie przeczytałem ani jednego tekstu, gdzie pokazanoby naciski kurii. Jak się mylę pokażcie linki gdzie poczytamy o tych naciskach biskupów!

        Ja sie ciesze, że radni podjęli taka decyzję. Pokazali, że maja kręgosłup, i mimo, że teraz będzie lincz na nich ze strony Gazety i forumowych głupków, to wykazali się odwagą.

        Gazetka z szewskiej uzurpuje sobie prawo do kreowania naszej rzeczywistości. Jak nic nie wskóra zakulisowo, to nakręca gawiedź. I niech nakręca, jak im to poprawia samopoczucie i wzmacnia ich w przekonaniu, że trwa dawna potęga z l. 90... Niech żyją mrzonkami.

        Sam tytuł artykułu swiadczy jakie musiało byc napięcie i podniecenie w redakcji:

        "Krakowski radni przeciwko interesowi miasta!"

        Wiem powiecie chochlik, ale podniecenie sięgnęło takiego zenitu, że... Ech. Na Szewskiej niczego się nie nauczyli. I nie dociera do nic, że już nie kreują rzeczywistości. Są jednym z mediów, i w dobie internetu coraz mniej znaczą.

        Dzis przyciągaja do siebie co najwyżej dziwaków. I taki jest ich statystyczny czytelnik.
        • Gość: grzegosław Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.chello.pl 07.10.09, 22:17
          ty bezmózgu jeden, jaki te patałachy(radni) mają kręgosłup? jaki sie pytam?
          gdzie ich myślenie o dobru miasta i jego mieszkańców? ja jako katolik nie mogę
          patrzeć jak kilku cwaniaczków pokroju rydzyka robi wały i szarga dobre imię
          katolików. Przecież to zwykła obłuda i kradzież z ich strony majątku Polski, nas
          wszystkich. Co nie masz w krk gdzie sie modlić, musisz jechac na drugi koniec
          miasta, żeby być na mszy w niedziele? Nie, mamy dość kościołów w krk żeby
          pomieścić wszystkich mieszkańców jak by poszli w niedziele na msze. A tak to
          miasto odda tym złodziejom kamienice, czy działke wycenioną na śmieszną
          wartość, która zostanie natychmiast sprzedana za grubą kase przez tych
          złodziei(nie mylić z księżmi z powołania)
          i to jest twoim zdaniem ok?
          • Gość: mm Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.autocom.pl 08.10.09, 20:00
            "ty bezmózgu jeden"

            To jest ta sławna kultura czytelnków wyborczej?
        • Gość: xx Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 23:00
          Nie przeczytałem ani jednego tekstu, gdz
          > ie pokazanoby naciski kurii. Jak się mylę pokażcie linki gdzie
          >poczytamy o tych naciskach biskupów!


          W III/IV RP sprawy zaszły już tak daleko, że nie trzeba żadnych
          nacisków. Politycy sami włażą w tyłki biskupom. Jest to zjawisko
          typowe dla wschodniej, pisowskiej mentalności, dawno temu świetnie
          opisane przez Gogola w "Rewizorze".

          > Ja sie ciesze, że radni podjęli taka decyzję. Pokazali, że maja
          kręgosłup,

          Radni zagłosowali za tym, żeby kościół funkcjonował w Polsce poza
          prawem. Jeżeli dla Ciebie brak poszanowania prawa
          jest "kręgosłupem", to współczuję. To nie jest Twoja wina, że
          wyniosłeś z domu takie "wartości".
        • Gość: malkontent Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 23:01
          > Ja sie ciesze, że radni podjęli taka decyzję. Pokazali, że maja kręgosłup, i mi
          > mo, że teraz będzie lincz na nich ze strony Gazety i forumowych głupków, to wyk
          > azali się odwagą.

          Czy juz przekazales swoj majatek KK.
          Jesli nie - dzialasz przeciw swojemu interesowi!!
        • Gość: luca Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.um.krakow.pl 08.10.09, 11:38
          albo jesteś radnym lub z PIS albo przedstawicielem kościola
          czerpiącym profity z tego skoro taskie bzdury piszesz. delikatnie
          mówiąc masz w nosie miasto Kraków.
    • nononr1 Nie rozumiem :( 07.10.09, 19:57
      Dlaczego przeciwko interesom miasta? Przecież to grunty ,które miasto utraciło
      w niejasnych okolicznościach , to chyba dobrze ,że ktoś chce nam coś wyjaśnić ?
      • Gość: Imi wyjaśnienie dla "nononr1" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 20:26
        Radni nie chcą by skontrolowano obydwie szemrane komisje !

        Jakim prawem może działać komisja kościelna, która na tajnych posiedzeniach
        podejmuje decyzje o przejęciu majątku publicznego i to bez ŻADNEJ możliwości
        odwołania ?

        Może ja poproszę, by powołano komisję w której będę zasiadać i przyznawać sobie
        majątek wyceniany według własnego widzimisię ?

        Mam nadzieję, że Trybunał konstytucyjny tak czy tak się tą sprawą zajmie.

        Jeśli radni miasta Krakowa będą godzić się na te przekręty na których traci
        nasza gmina, to odwiedzę biura poselskie i będę czekać jak wreszcie któraś z
        partii zajmie się sprawą o podobnej wadze jak aktualna "afera hazardowa".
        • Gość: Bonifacy Re: wyjaśnienie dla "nononr1" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:17
          Oj, zajmie się, zajmie. Przecież SLD juś dawno zaskarżyła przepisy o
          Komisji Majątkowej do TK. Dlatego ten cały szum w RMK miał służyć
          wyłącznie prezydentowi M., a nie dobru miasta przecież. Bardzo
          dobrze, że większośc radnych nie dała się wciągnąć.
          • Gość: WG Re: wyjaśnienie dla "nononr1" IP: *.ghnet.pl 07.10.09, 23:05
            oj, dała się, dała:-) teraz nareszcie widać, kto jest kto;-)
          • Gość: eso Re: wyjaśnienie dla "nononr1" IP: *.net.autocom.pl 07.10.09, 23:47
            służyć nie służyć chodzi też o pokazanie słabości naszych radnych i
            tego, że zupełnie nie dbają o miasto a jedynie o poparcie kosciółka!
            • Gość: Bonifacy Re: wyjaśnienie dla "nononr1" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 23:58
              A czemu "kościółka"? Może Żydów się przestraszyli? Przecież o
              majątek Gmin Zydowskich też chodziło.
              • Gość: eso Re: wyjaśnienie dla "nononr1" IP: *.net.autocom.pl 18.10.09, 18:09
                OK jasne może tak było. Ale patrząc na to że to pis tak głosował i
                prawa (a może nie tylko prawa) część po to raczej chodzi o
                kościołek, bo taka mamy "prawiczkę" w Polsce ze się czarnej stonki
                boi. Na szczęście PO (krajowa) coraz mniej
      • Gość: eso Re: Nie rozumiem :( IP: *.net.autocom.pl 07.10.09, 23:41
        weź idź do szkoły jeszcze raz

        W interesie miasta leży nie tracenie gruntu w wyniku działania być
        może bezprawnej komisji!
        • nononr1 Re: Nie rozumiem :( 08.10.09, 12:07
          Kiedy czytałem artykuł były tylko 4 linijki tekstu .Teraz rozumiem (tak myślę)
          wszystko.Tylko dziwi mnie Twoje eso podejście tak różne w 2 linijkach i
          wysyłanie mnie "jeszcze raz" do szkoły. Myślisz ,ze trzeba chodzić do szkoły by
          rozumieć kiedy nam coś się kurczy? Kiedy zmienia się zdanie jak chorągiewka a
          człowiek człowiekowi wilkiem...Ważne , by tego znów nie przepuścić.
      • Gość: kasia 6 Re: Nie rozumiem :( IP: *.chello.pl 08.10.09, 18:19
        będe głosować na Pana Majchrowskiego, to sprawa bez precedensu - po co nam taka
        rada ... !!!!!!! nie potrzebujemy już więcej kościołów
    • Gość: ax Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 19:57
      I w ten sposób Krakowianie po raz kolejny wybiorą Majchrowskiego
      jako mniejsze zło.
      • Gość: eso Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.net.autocom.pl 07.10.09, 23:47
        a co mają wybrać kościelnych sługusów albo ich popleczników?
    • Gość: GreenEye Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.chello.pl 07.10.09, 20:17
      Ciekawe... na stronie bip.krakow.pl są rezultaty WSZYSTKICH dzisiejszych
      głosowań, OPRÓCZ właśnie tego dot. wniosku do TK.

      PS. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że choć pojawi się być może na tym
      forum setka głosów dezaprobaty, to prawdopodobnie nikły procent właścicieli
      tych głosów pojawi się przy urnach za rok, a jeszcze mniejszy zdecyduje się
      zagłosować "alternatywnie". Bo obłuda jest nie tylko wśród krakowskich
      radnych, ale niestety także wśród potencjalnych wyborców!
      • buraque Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! 07.10.09, 20:45
        Gość portalu: GreenEye napisał(a):

        > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że choć pojawi się być może na tym
        > forum setka głosów dezaprobaty, to prawdopodobnie nikły procent właścicieli
        > tych głosów pojawi się przy urnach za rok, a jeszcze mniejszy zdecyduje się
        > zagłosować "alternatywnie".

        możesz być pewien, że ja się przy urnie pojawię i na tych państwa z PO nie oddam
        głosu

        12. Łukasz Osmenda - przeciw
        14. Jerzy Połomski - przeciw
        15. Małgorzata Radwan - Ballada - przeciw
        17. Grzegorz Stawowy - wstrzymał się
        19. Stanisław Zięba - przeciw

        nie wspominam oczywiście o pisowcach bo na nich nie głosuję ex definitione

        szczególnie jestem rozgoryczony postawą Radwan-Ballady i Stawowego, sprawiali
        wrażenie, że zależy im na dobru miasta, jak widać było to tylko wrażenie :(
        • Gość: krakus Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 08:18
          Polomski przeciez spiewa, wiec co on ma wspolnego z majatkiem miasta? A tak na
          powaznie, nikt nie podnosi istotnej kwestii, ze w Polsce restytucja mienia
          dotyczy prawie wylacznie KK i Zydow. Reszta obywateli nigdy nie doczeka sie
          naleznych odszkodowan.
    • Gość: XanderC Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.gemini.net.pl 07.10.09, 20:36
      Jak na dłoni widać, kto za, a kto przeciw. PiSowcy nie mogą przecież zwrócić się przeciwko kościołowi, bo to by oznaczało utratę części elektoratu...
    • Gość: Michał Przykre, że osoby, które przysięgały działać.. IP: *.chello.pl 07.10.09, 20:38
      na rzecz miasta sprzeniewierzyły się tej przysiędze.
      Zastanawia mnie czy w takiej sytuacji ci, którzy głosowali przeciw
      mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
      • Gość: eso Re: Przykre, że osoby, które przysięgały działać. IP: *.net.autocom.pl 07.10.09, 23:54
        obawiam się, że niestety nie, ale może można spróbować poinformować
        kogo trzeba o podejrzeniu... :>?
    • Gość: goesha Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.fema.krakow.pl 07.10.09, 20:48
      radni sami pomogli wyborcom podjąć przyszłe decyzje wyborcze i chwała im za to
      - bedzie prościej przy urnach!
    • Gość: prawdziwy polak Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 20:53
      Pisdzielcy - zdrajcy narodu polskiego!!!
    • jerzy1973 Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! 07.10.09, 20:56
      pies im mordę lizał;),poczekamy do wyborów i podziękujemy!!
      • Gość: Serento Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 21:03
        Chyba trochę nie tak , były wątpliwości , były zastrzeżenia , więc większość
        była przeciw . Oczywiście każdy może to oceniać dziś i przy urnie . Dla mnie to
        oznacza , że pomysł Majchrowskiego nie spodobał się większości . Oznacza to też
        , że Majchrowski będzie miał kłopoty z radą miejską , wreszcie !
        • Gość: eso Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.net.autocom.pl 07.10.09, 23:55
          ta jasne obstrukcja jest najlepsza - widzę że życzysz miasto tak jak
          pisory :/

          Wniosek był prosty - zgłosić do TK i już niezależnie od osoby która
          była projektodawcą powinien zostać przegłosowany!
          • Gość: soltys Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.zarz.agh.edu.pl 08.10.09, 10:21
            nie pies im morde lizal, ale Pi(e)s im morde lizal;)
    • magister_bobreck_zkrakowa radni do Pacanowa!!! 07.10.09, 21:04
      Nie jest daleko z po do pis... I jeszcze Gowin na prezydenta
      Krakowa; to byłaby tragedia.
    • Gość: Michał Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.multimo.pl 07.10.09, 21:07
      Wszyscy radni którzy zagłosowali przeciwko wystąpieniu do Trybunału
      Konstytucyjnego powinni natychmiast zrzec się mandatu radnego!!! ponieważ
      uważam że działa na szkodę miasta Krakowa, utraciliśmy wiele cennych gruntów w
      centrum miasta, które mogły służyć mieszkańcom. Jestem katolikiem i uważam że
      wyjaśnienie okoliczności działania Komisji Majątkowej leży w gestii Kościoła,
      nie było by żadnych nie domówień w tej sprawie. Po prostu hańba!!! i nie
      chodzi tu o Majchrowskiego, którego nie jestem zwolennikiem
      • Gość: mm Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.autocom.pl 07.10.09, 21:35
        Dziecko nic nie straciliśmy, tylko oddajemy zagrabione. Po 1990 roku wszystkie gminy w kraju dostawały za free nieruchomości od państwa. Dodajmy w 99% nie były to grunty po II RP (np. tereny dawnego lotniska w czyżynach legalnie kupione przez władze przedwojennej Polski), ale zagrabione po 1945 roku. Gminy po 1990 roku łykały kradzioną darmochę, aż mlaskały. Teraz jak skromną część trzeba oddać podnosi się larum.

        I teraz tacy forumowi eksperci mówią o wieszaniu i linczu. Co komunistyczna mentalność została we krwi?
        • aarvedui Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! 07.10.09, 21:42
          oddaj ze swojego, bo oddaliśmy już 109% a koniec daleko. to jest właśnie komusza
          mentalność kościoła."się należy", więc nam dajcie.

          się należą pensje księży,katechetów,kapelanów,świadczenia zdrowotne,emerytalne,
          grunty za darmo, remonty dofinansowywane w 90%, się należą miliony na prywatne
          klesze uczelnie (ciekawe czy na szkołę islamistyczną by tak ochoczo dawali?).
          kler to w większości warstwa o zerowej mocy twórczej żerująca na innych ludziach.
          o tajemniczo znikających miliardach wyłudzonych przez radio od emerytów nie
          wspomnę. a to na stocznię, a to na wody, a to na szkołę, a to na maybacha. kler
          w pigułce.
          • Gość: mm Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.autocom.pl 07.10.09, 22:00
            "oddaj ze swojego, bo oddaliśmy już 109% a koniec daleko. to jest właśnie komusza mentalność kościoła."się należy", więc nam dajcie."

            To ty oddaj, bo tak cię cieszy mówienie, że ukradzione to nasze, nas mieszkańców. Jak podliczysz majątek gminy przed 1989 a teraz, to okaże się, że się potroił dzięki państwu (czyli przekazywaniu zrabowanego mienia między 1945 a 1990).

            Gmina jak paser wzięła kradzione, a teraz nie chce oddać nawet 10 %. Tak to wygląda kolego/koleżanko. I nie pisz mi o własności bo piszesz do kogoś, kto nie odzyskał jeszcze 3 ha ojcowizny na obrzeżach mista.

            A jak mi napiszesz że mi się nie należy, to znajdę cię i zajmę twoje cuda, które zgromadziłeś na kilka godzin i popatrze na twoja facjatę. Na tojego kotka i jak sie trzęsiesz. To nauczy cię rozumu i przestaniesz pisać bzdury na tym forum. Troche empatii i mniej dziwactw pisanych pod wpływem Gazetki.pl.
            • Gość: grzegosław Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.chello.pl 07.10.09, 22:45
              to ja ci pisze że ci sie nie należy, możesz mnie sobie szukać jak chcesz to ci
              podam adres. A nie należy ci się dlatego, że ktoś kogo iloraz inteligencji jest
              poniżej średniej u szympansów, nie jest zdolny do myślenia, a co za tym idzie
              powinien zostać ubezwłasnowolniony dla swojego i innych dobra
        • Gość: xx Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 21:48
          Ale o co chodzi? Przecież nikt nie chce niczego Kościołowi odbierać,
          a tylko sprawdzić zgodność procedur z Konstytucją.

          Przecież, jak zwykli mawiać szefowie Twojej ukochanej partii PiS,
          uczciwi nie mają się czego bać.
        • Gość: grzegosław [...] IP: *.chello.pl 07.10.09, 22:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: eso Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.net.autocom.pl 07.10.09, 23:57
          wprowadzić dziesięcinę, podnieść kościołowi podatki - a niby czemu
          mają nie płacić może oddadzą zagrabione!
    • Gość: krakus 38 l Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: 188.33.155.* 07.10.09, 21:17
      nienawidze majchrowskiego ale radny co przeciw interesowi miasta
      glosuje dla mnie nie jest radnym ,,amen..mój glos w wyborach
      podziekuje wam za to ze pozwalacie miasto okradac w niejasnych
      okolicznosciach ,,,idzie po robote na franciszkanska
    • Gość: Czo Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 21:19
      SKANDAL! SKANDAL! SKANDAL! I tyle w tym temacie.
    • Gość: Bonifacy Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 21:23
      A czemu taki tendencyjny tytuł? Przecież ten wniosek miał służyć
      prezydentowi, a nie sprawie, która jest już załatwiona z
      episkopatem. Natomiast ustawa została już zaskarżona przez SLD, to
      będzie rozpatrzona przez TK.
    • aarvedui do wywalenia radni: 07.10.09, 21:30
      Łukasz Osmenda (PO)
      Jerzy Połomski (PO)
      Małgorzata Radwan - Ballada (PO)
      Stanisław Zięba (PO)
      Grzegorz Stawowy (PO)

      cały klub PiS

      Dariusz Olszówka
      Krzysztof Sułowski


      te nazwiska należy zapamiętać i zapomnieć w następnych wyborach.
      na kartach skreślać innych, którzy pamiętają że biorą pensje z Krakowa a nie z
      Watykanu
    • Gość: LeBron Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: 213.134.179.* 07.10.09, 21:57
      Won z Krakowa lizodupy na garnuszku kościoła!! Strzyc trawniki Biskupowi!! Nie
      wyobrażam sobie, żeby tzw. krakowscy radni, którzy poparli oczywistą
      niesprawiedliwość i działalność na szkodę miasta, którą praktykuje komisja
      majątkowa, kiedykolwiek zasiedli jeszcze w miejskich instytucjach. Byłby to
      szczyt cynizmu i bezczelności.
      • Gość: mm Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.autocom.pl 08.10.09, 19:47
        Czas podsumowac tzw. "dyskusję"... na teraz jest ponad 100 wpisów w tzw aferze "krakowskiej". Pisze wcześniej, bo obawiam się, że ktoś wrażliwy nie doczyta wpisów do końca i poleci do ubikacji zwrócić kolację.

        Weźmy sie za "większość", czyli nienawistnych przeciwników Kościoła i radnych, którzy odważyli się nienawistnikom zrobic na złość.

        Dostali pstryczka w ich lewicowo-komunistyczny nosek. O to, co tam się toczy w tych noskach, nie pytajmy. U każdego toczy się tzw. koza w nosie. Wróćmy do meritum. Jako głos większości wylali beczki jadu. Pewnie słusznego, jak trafne i inteligentne felietony w tej gazetce.pl

        Kim są zatem Ci troglodyci internetu, którzy tu błyszczeli inteligencją i kulturą? Po wpisach jasno rysuje się, wniosek że autorami negatywnych wpisów w większości jest kilka osób. A to tzw. "kolo" z otoczenia Majchrowskiego (od dziś głosuję na Majchrowskiego), a to ktoś z redakcji tego stronniczego zina (radni sprzedali miasto!!!), a to jakiś biedny czytelnik ujęty tonem artykułu i nakręcony emocjami postanowił powtarzać w kółko o listach proskrypcyjnych i wieszaniu za jaja (skąd inąd nie wiadomo co zrobić z kobietami radnymi, czy cos im przekłuć by hak wszedł, czy wydłubać jajniki i zrobić pętlę by na tym zawiązać wisielczy sznur?).

        Majchrowski, który niewiele dla miasta zrobił, wzorem Tuska uprawia PR. Od bodajze 5-6 lat mami nas wielkimi projektami typu Sala Kongresowa, Hala w Czyżynach, obwodnice. Mało z tego wyszło, a raczej nic. Dobrze ktoś w necie zauważył, że przy rozpoczętej budowie Sali Kongresowej, koparka bedzie równała ziemię tam i z powrotem aż do następnych wyborów. Każdy ko popatrzy, powie, O! praca WRE! Majchrowski zatrze ręce, koszt mały, parę tysięcy złotych miesięcznie. Niech koparkowy jeżdzi nawet w nocy, byleby roeszło się, że cos sie tam dzieje.

        Druga grupa tzw. "wypowiadaczy", to ktos z redakcji gazetki.pl Frustratów nie brakuje, zwłaszcza w gazetach, które uzurpują sobie prawo nie informowania o rzeczywistości, ale jej kreowania. Skoro nie udało sie wszystkich zastraszyć artykułami przeciwko KK, to uruchomimy gawiedź. No właśnie, po świetności z l. 90 gazetce.pl została gawiedź. To są dziś czytelnicy - przynajmniej na forum - tego periodyku. To widac po poziomie obrony miasta i Majchrowskiego. Takiego skundlenia opinii, nienawiści i szamba nie widziałem dawno. Gazetka.pl nawet osiągnęła to, że będziemy wieszać ludzi. A wieszajcie. Może gazetka pomoże by w Płaszowie odtworzyć obóz resocjalizacyjny. "Patronem medialnym wieszania za jajniki była gazetka.pl" zobaczymy baner na szafocie. A siedźcie na już a tych swoich forach i podkręcajcie gawiedź. Zawsze to ruch, coś się dzieje.

        I ostatnia rzecz. Ona dotyczy tzw. opinii społecznej. Każdym można zmanipulować. A gawiedzią jak najbardziej. Ale, że można zastraszyć osoby publiczne, które w mediach jeszcze kilka miesięcy wstecz deklarowały, że nie nabiorą się na prowokację Majchrowskiego, i generowanej przez gazetę.pl nagonki, nikt się nie spodziewał. Czy te osoby nabrały wczoraj ostro w portkui i w spódnice? Chodzi o połowę ludzi z PO, którzy w mediach od wielu miesięcy deklarowali, ze to hucpa i pułapka Majchrowskiego i ... po nagonce "opinotwórczej" gazetki nagle wymiękli.

        Może gazeta uruchomić zawsze akcję wśród radnych by zwarócić Wisłę kiłą. Tak kiłą, nie kijem. Wszystko jest możliwe. Wystarczy kilka tekstów i zwłaszcza komentarze z forum, by władza pękła. U tych z PO to norma. Gazeta powie coś, jak w pułku. Rozkaz generała.

        Tej pseudo władzy nawet nie interesuje, że to tylko kilka osób robi sobie z nich jaja na forach. 100 ileś komentarzy biora za opinię publiki (społeczeństwa), i wzorem Tuska głosują jak "sondaż forumowy" każe.

        Amen.

    • Gość: jojo Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.autocom.pl 07.10.09, 22:05
      USTAWA

      z dnia 8 marca 1990 r.

      o samorządzie gminnym.

      Art. 23a. 1. (30) Przed przystąpieniem do wykonywania mandatu radni składają
      ślubowanie:

      "Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście
      obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie
      dobro mojej gminy i jej mieszkańców."


      2. Ślubowanie odbywa się w ten sposób, że po odczytaniu roty wywołani kolejno
      radni powstają i wypowiadają słowo "ślubuję". Ślubowanie może być złożone z
      dodaniem zdania: "Tak mi dopomóż Bóg."
    • Gość: styropian Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: 67.159.44.* 07.10.09, 22:09
      Radni: Kosior, Zięba, Franczyk, Rachwał - jak opowiadają -
      walczyli z komuną i nie bali się milicyjnej pały, a teraz umierają
      ze strachu przed kilkoma krętaczami w sutannach.
      Każdy uczciwy człowiek, również ksiądz, powinien popierać tą
      uchwałę. Jeżeli jest jej przeciwnikiem to musi mieć pełną
      świadomość, że cała ta Komisja Majątkowa to jeden wielki przekręt.
      Człowiek uczciwy nie boi się sądu. Ci co głosowali przeciw z
      pewnością nie należą do ludzi uczciwych, albo nie potrafią logicznie
      myśleć.
      Jak widać każda partia ma czarne owce w swoich szeregach, a nas
      wyborców traktuje jak ludzi nie potrafiących samodzielnie myśleć.
      Gdy przyjdą wybory to znowu będą jęczeć, że frekwencja była bardzo
      mała, albo wygrał Jacek Majchrowski.
      • Gość: Bonifacy Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:21
        A czemu tylko w sutannach? A chałaty to co? Przecież o majątek gmin
        żydowskich tez chodziło.

        A ci, co głosowali przeciw potrafią mysleć logicznie i wiedzą, że
        SLD już dawno temu zaskarżyło przepisy o Komisji Majątkowej do
        Trybunału Konstytucyjnego. Skoro ta ustawa jest już zaskarżona, to
        widać wyraźnie, że te ruchy w RMK nie są podyktowane interesem
        miasta, ale interesem prezydenta M.

        Jak TK uzna niekonstytucyjność przepisów, rozstrzygnięcie także w
        Krakowie będzie obowiązywało.
        • Gość: Ster Humbug marketingowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:39
          No właśnie,wniosek SLDowski jest,więc pewnie TK go rozpatrzy.A Majcher chciał
          się podłączyć i się nie udało.Kraków był zawsze konserwatywny,a GW poszła na
          lewicę.Skończy się to małą ekonomiczną katastrofą,bo nie każdy chce czytać o
          marszach ateistów,konfliktach z kościołem i bronieniu Majchrowskiego.Idą dziwne
          czasy i Wyborcza chyba ich nie rozumie,ta krakowska Wyborcza.Szkoda,bo kiedyś to
          była Gazeta.Ale jak paru czy parunastu dziennikarzy zwolnią,to może się opamiętają.
          • Gość: xx Re: Humbug marketingowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 23:08
            Gość portalu: Ster napisał(a):

            > No właśnie,wniosek SLDowski jest,więc pewnie TK go rozpatrzy.A
            Majcher chciał
            > się podłączyć i się nie udało

            To głosowanie miało pewnie taki właśnie cel - pokazać wyborcom
            czarno na białym, którzy z radnych stawiają kościół ponad prawem. A
            głupi pisowcy i paru platformiarzy dało się Majchrowi nabrać. Gdyby
            zagłosowali "za", w niczym nie zmieniliby sytuacji kościoła.
            Głosując "przeciw" zmienili sytuację, ale wyłącznie własną. W
            następnych wyborach uzyskają znacznie mniej głosów.
            • Gość: Ster Re: Humbug marketingowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 23:16
              A założysz się ? Oni wygrają !
              Taki jest Kraków i Krakówek !
      • Gość: styropian 2 Re: Krakowski radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.chello.pl 07.10.09, 22:39
        Proszę swój niezagrabiony majątek oddać Gminie Kraków. Dziekuję w
        imieniu wszystkich mieszkancow Krakowa
    • Gość: Piotr Lechowski A może by tak oddać Kościołowi Magistrat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 22:15
      Biorąc pod uwagę poziom abstrakcji całej sytuacji, wystarczy mieć tylko
      nadzieję, że w końcu jakiś np. zakon z Pomorza poprosi o rekompensatę za
      stracone dobra, poprzez przekazanie im Pałacu Wielopolskich, gdzie mieści się
      magistrat i rada miasta? Może gdy radni nie będą już mieli gdzie głosować za
      wnioskiem, w końcu go poprą? W to, że przypomną sobie, kto ich wybiera -
      mieszkańcy miasta czy Kuria - nikt już chyba bowiem nie wierzy.
    • Gość: gosc Krakowscy radni przeciwko interesowi miasta! IP: *.chello.pl 07.10.09, 22:31
      To jest granda i ci ,radni powinni wisiec na rynku za jaja, kosciol
      przy pomocy bylych SB wyciagnol juz 199 % tego co mu sie nalezalo,
      to samo chca zrobic żydzi tam procent bedzie o wiele wyższy.
      Konstytucja mówi wyraznie ze wszyscy sa rownii tym zasadom podlegaja
      wszyscy .
    • wlodek.pietrus Polecam merytoryczne podejście do sprawy 07.10.09, 22:31
      Postanowienie

      z dnia 22 maja 2007 r.

      Trybunał Konstytucyjny

      SK 70/05

      Na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale
      Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53,
      poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyć
      postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.
      OTK-A 2007/6/60
      272791


      Skład orzekający

      Jerzy Stępień - przewodniczący, Zbigniew Cieślak, Maria Gintowt-Jankowicz -
      sprawozdawca, Mirosław Granat, Marian Grzybowski, Wojciech Hermeliński, Adam
      Jamróz, Marek Kotlinowski, Teresa Liszcz, Ewa Łętowska, Marek Mazurkiewicz,
      Janusz Niemcewicz, Mirosław Wyrzykowski, Bohdan Zdziennicki.

      Sentencja

      Trybunał Konstytucyjny po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 maja
      2007 r., skargi konstytucyjnej Gminy Supraśl o zbadanie zgodności:
      art. 48a ust. 12 ustawy z dnia 4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego
      Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (Dz. U. Nr 66, poz. 287, ze zm.) z
      art. 45 ust. 1 oraz art. 77 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
      postanawia:
      na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale
      Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53,
      poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyć
      postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku.

      Uzasadnienie faktyczne

      I
      1. W skardze konstytucyjnej, wniesionej 14 października 2005 r., Gmina Supraśl
      zakwestionowała zgodność art. 48a ust. 12 ustawy z dnia 4 lipca 1991 r. o
      stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (Dz. U.
      Nr 66, poz. 287, ze zm.; dalej: ustawa o stosunku Państwa do Kościoła
      Prawosławnego) z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji.
      Skarga konstytucyjna została złożona w związku z następującym stanem faktycznym:
      Klasztor Męski Zwiastowania Najświętszej Marii Panny w Supraślu (dalej:
      klasztor) zwrócił się 25 sierpnia 2004 r. do Komisji Regulacyjnej do Spraw
      Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (dalej: Komisja) z wnioskiem
      o przywrócenie m.in. własności nieruchomości położonej w Supraślu. W
      uzasadnieniu podniesiono, że nieruchomość, na której znajdują się katakumby,
      stanowi integralną część obiektów poklasztornych zwróconych już uprzednio
      klasztorowi.
      Wojewoda Podlaski i Wojewódzki Konserwator Zabytków uznali wniosek co do
      zasady. Pozostali uczestnicy postępowania, tj. Starostwo Powiatowe i Gmina
      Supraśl, nie uznali wniosku i wnieśli o jego oddalenie. Gmina Supraśl
      wskazywała, że nie zachodzą przesłanki określone w art. 47 ust. 1 pkt 1 ustawy
      o stosunku Państwa do Kościoła Prawosławnego, a przekazanie katakumb
      kościelnej osobie prawnej ograniczy mieszkańcom gminy dostęp do dóbr kultury.
      Orzeczeniem z 22 czerwca 2005 r. (sygn. akt W.KP-119/04) Komisja przekazała
      nieodpłatnie wnioskodawcy własność części żądanych nieruchomości, a Gmina
      Supraśl została zobowiązana do wydania w terminie 14 dni od dnia otrzymania
      odpisu orzeczenia opatrzonego klauzulą wykonalności. Powyższe orzeczenie
      zostało doręczone skarżącej Gminie Supraśl 15 lipca 2005 r.
      Skarżąca nie zgadza się z orzeczeniem Komisji i podnosi, że ustalenia w tej
      sprawie zapadły z rażącym naruszeniem zasad proceduralnych, tj. zasady
      obiektywizmu, swobodnej oceny dowodów i prawdy materialnej. Jednakże
      kwestionowany art. 48a ust. 12 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła
      Prawosławnego zamyka Gminie Supraśl "drogę do odwołania się do polskiego i
      niezawisłego sądu, czyniąc orzeczenie Komisji z mocy ustawy prawomocnym i
      wykonalnym".
      Zaskarżony przepis przewiduje, że od orzeczenia zespołu orzekającego nie
      przysługuje odwołanie. W ocenie skarżącej pozbawienie uczestnika postępowania
      regulacyjnego prawa do odwołania od orzeczenia Komisji do niezawisłego sądu
      dyskryminuje strony tego postępowania. Zarzuty podniesione w skardze
      konstytucyjnej sprowadzają się do tego, że zaskarżona regulacja, wyłączając
      możliwość odwołania się od orzeczenia Komisji do sądu, narusza tym samym
      konstytucyjne prawo do sądu oraz zakaz zamykania drogi sądowej dochodzenia
      naruszonych wolności i praw.
      Skarżąca wskazała ponadto, że Komisja jest rodzajem sądu polubownego, a art.
      176 ust. 1 Konstytucji gwarantuje co najmniej dwuinstancyjne postępowanie
      sądowe. Gwarancja ta w odniesieniu do postępowania administracyjnego wynika z
      art. 127 § 1 k.p.a.
      Gmina Supraśl, uzasadniając zarzuty, odwołała się także do Powszechnej
      deklaracji praw człowieka z 10 grudnia 1948 r., która w art. 8 gwarantuje
      każdemu człowiekowi prawo do skutecznego odwołania się do kompetentnych sądów
      krajowych przeciw czynom stanowiącym pogwałcenie podstawowych praw przyznanych
      mu przez Konstytucję lub przez prawo.
      W konkluzji uzasadnienia skargi konstytucyjnej skarżąca stwierdziła, że
      "przekazanie katakumb parafii prawosławnej ograniczy dotychczasowe prawa
      społeczności Gminy Supraśl (...), a ponadto pogłębi istniejący podział
      miejscowej społeczności".
      2. Marszałek Sejmu w piśmie z 28 lipca 2006 r. przedstawił stanowisko Sejmu,
      że zakwestionowany przepis nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 oraz art. 77
      ust. 2 Konstytucji. Stanowisko to uzasadnił, powołując się na następujące
      argumenty:
      Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotna jest - wskazana przez Trybunał
      Konstytucyjny w wyroku z 2 kwietnia 2003 r., sygn. K 13/02 (OTK ZU nr
      4/A/2003, poz. 28) - relacja między art. 25 Konstytucji, regulującym status
      kościołów i innych związków wyznaniowych, a pozostałymi przepisami
      konstytucyjnymi. Z art. 25 Konstytucji wynika dla organów władzy publicznej
      obowiązek poszukiwania w sferze stosunków z kościołami i związkami
      wyznaniowymi rozwiązań o charakterze konsensualnym. Ustawodawca nie może zatem
      podejmować jednostronnych ingerencji w sferę stosunków między poszczególnymi
      kościołami i związkami wyznaniowymi.
      Charakter instytucji postępowania regulacyjnego uzasadnia odstępstwo od
      ukształtowanych przez art. 45 ust. 1 oraz art. 77 ust. 2 Konstytucji - prawa
      do sądu i zakazu zamykania drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności i
      praw. Trybunał Konstytucyjny w uchwale z 24 czerwca 1992 r., sygn. W 11/91
      (OTK w 1992 r., cz. I, poz. 18), ustalając wykładnię art. 61 ustawy z 17 maja
      1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej
      Polskiej, określił postępowanie regulacyjne przed Komisją Majątkową jako
      postępowanie quasi-polubowne, zastępujące postępowanie sądowe lub
      administracyjne w zakresie przywrócenia kościelnym osobom prawnym własności
      nieruchomości.
      Postępowanie regulacyjne służy, po pierwsze, unormowaniu spraw nieruchomości,
      będących w posiadaniu kościelnych lub wyznaniowych osób prawnych, których stan
      prawny jest niepewny lub sporny, po drugie, przywróceniu kościelnym osobom
      prawnym utraconej własności nieruchomości lub ich części, po trzecie, jeśli
      przywrócenie w naturze jest niemożliwe, naprawieniu wyrządzonych z tego tytułu
      szkód.
      Cechą charakterystyczną postępowania regulacyjnego jest jego ograniczenie do
      nieruchomości należących do jednostek państwowych, w tym przede wszystkim
      samorządowych. Ustawodawca, dążąc do rozwiązań o charakterze konsensualnym,
      powołał komisje (zespoły orzekające) złożone na zasadzie parytetu z
      przedstawicieli strony państwowej oraz kościelnej. Nie ma zatem konieczności
      kontroli sądowej orzeczeń będących de facto ugodami między dwiema stronami
      postępowania zastępującego postępowanie sądowe lub administracyjne.
      W niniejszej sprawie skarga konstytucyjna pochodzi od jednostki samorządu
      terytorialnego, istotne jest więc podkreślenie, że szczególny charakter
      uprawnień przysługujących jednostkom samorządu terytorialnego umożliwia
      ingerencję ustawodawcy w sferę tych uprawnień w zakresie szerszym i na innych
      zasadach aniżeli w odniesieniu do podmiotów pozostających poza układem
      administracji publicznej. Ponadto, zgodnie ze stanowiskiem Trybunału
      Konstytucyjneg
      • wlodek.pietrus Re: Polecam merytoryczne podejście do sprawy 07.10.09, 22:34
        Trybunału Konstytucyjnego, dopuszczalna jest ingerencja ustawodawcy w
        uprawnienia majątkowe gmin, o ile mieści się w ciągu działań legislacyjnych
        mających na celu dostosowanie stosunków cywilnoprawnych do głębokich przeobrażeń
        ustrojowych (zob. wyrok z 17 października 1995 r., sygn. K 10/95, OTK w 1995 r.,
        cz. II, poz. 30 oraz wyrok z 9 stycznia 1996 r., sygn. K 18/95, OTK ZU nr
        1/1996, poz. 1). Zatem gminy muszą liczyć się z ograniczeniem przyznanych im
        praw majątkowych, ilekroć wymaga tego porządkowanie nieprzystającej do nowych
        warunków ustrojowych spuścizny z okresu PRL.
        3. Prokurator Generalny w piśmie z 12 października 2006 r. przedstawił
        stanowisko, że art. 48a ust. 12 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła
        Prawosławnego nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji.
        W uzasadnieniu stanowiska powołano następujące argumenty:
        Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Prawosławnego w swym pierwotnym brzmieniu
        przewidywała tryb administracyjny jako właściwy do uregulowania zaszłości
        dotyczących spraw majątkowych Kościoła Prawosławnego. Wprowadzenie postępowania
        regulacyjnego do wskazanej ustawy nastąpiło na podstawie art. 3 pkt 4 ustawy z
        dnia 26 czerwca 1997 r. o zmianie ustawy o gwarancjach wolności sumienia i
        wyznania oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1998 r. Nr 59, poz. 375).
        Nowelizacja ta miała na celu przede wszystkim przyznanie pozostałym kościołom i
        związkom wyznaniowym (tzw. mniejszościowym) trybu odzyskiwania nieruchomości
        kościelnych analogicznego do tego, z którego już korzystał Kościół Katolicki.
        Ponadto, miała ona na celu przyśpieszenie procedur poprzez stworzenie
        uczestnikom postępowania regulacyjnego możliwości odstąpienia od prowadzonych,
        długotrwałych postępowań administracyjnych i sądowych w sprawach o przywrócenie
        własności nieruchomości kościelnych.
        Postępowanie regulacyjne, przewidziane w ustawie o stosunku Państwa do Kościoła
        Prawosławnego, przeprowadza Komisja złożona z dwóch przedstawicieli Ministra
        Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz z dwóch przedstawicieli Prawosławnego
        Metropolity Warszawskiego i Całej Polski (art. 48a ust. 2). Uczestnikami
        postępowania regulacyjnego są, oprócz wnioskodawcy, wszystkie zainteresowane
        jednostki państwowe, samorządowe i kościelne (art. 48a ust. 8). Postępowanie
        regulacyjne ma koncyliacyjny charakter - w toku tego postępowania jego
        uczestnicy zawierają ugodę przed zespołem orzekającym. Jeżeli ugoda nie została
        zawarta, zespół orzekający wydaje orzeczenie (art. 48a ust. 9). Orzeczenia i
        ugody mają moc sądowych tytułów egzekucyjnych (art. 48b ust. 1), stanowią
        zarazem podstawę do dokonania wpisów w księgach wieczystych i ewidencji gruntów
        (art. 48b ust. 2). Jeżeli zespół orzekający nie uzgodni orzeczenia, uczestnicy
        postępowania mogą, w terminie sześciu miesięcy od zawiadomienia o tym, wystąpić
        o podjęcie zawieszonego postępowania sądowego lub administracyjnego, a jeżeli
        nie było ono wszczęte - wystąpić na drogę sądową pod rygorem wygaśnięcia
        roszczenia (art. 48d).
        O ile jednak kościelne osoby prawne są reprezentowane w Komisji przez
        przedstawicieli Kościoła Prawosławnego, o tyle podmioty, we władaniu których
        pozostają nieruchomości, będące przedmiotem postępowania regulacyjnego,
        reprezentowane są jedynie przez przedstawicieli rządu. Należy zatem ocenić, czy
        przyznanie przedstawicielom rządu uprawnień do wypowiadania się w sprawach gminy
        jest uzasadnioną ingerencją w ich samodzielność zagwarantowaną w art. 165
        Konstytucji.
        Zgodnie z art. 13 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę
        o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32,
        poz. 191, ze zm.) majątek nieruchomy, przekazany na własność gmin w trybie tej
        ustawy, podlega postępowaniu regulacyjnemu, o którym mowa w art. 61-63 ustawy z
        dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w
        Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 29, poz. 154, ze zm.). Z przedstawionych
        przepisów wynika, że ustawodawca, uwłaszczając gminy w 1990 r., uczynił
        zastrzeżenie, iż majątek ten podlega postępowaniu regulacyjnemu przewidzianemu
        wówczas tylko w ustawie o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego. W doktrynie
        unormowanie to jest interpretowane jako zmniejszenie intensywności ochrony praw
        gminy do przekazanego jej majątku w zakresie postępowania regulacyjnego, którego
        celem jest przywrócenie własności nieruchomości kościelnym osobom prawnym.
        Późniejszy art. 50 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Prawosławnego
        potwierdził to zastrzeżenie także w stosunku do postępowania regulacyjnego
        przewidzianego w tej ustawie. Poczynione przez ustawodawcę zastrzeżenie wobec
        gminy znajduje swoje uzasadnienie w tym, że nieruchomości te wcześniej zostały
        upaństwowione z pokrzywdzeniem kościołów, a następnie skomunalizowane. Dlatego
        też kompetencje przyznane stronie rządowej nie naruszają art. 165 Konstytucji.
        Wydawanie orzeczeń przez Komisję w trybie porozumienia dwóch władz - państwowej
        i kościelnej - służy realizacji art. 25 ust. 3 Konstytucji, zgodnie z którym
        stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są
        kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności
        każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra
        wspólnego. Kompetencje przyznane Komisji pozostają także w zgodzie z art. 25
        ust. 5 Konstytucji, który wyraża zasadę regulowania stosunków między państwem a
        kościołami w drodze dwustronnych umów.
        Ponadto, z uwagi na naturę stosunków majątkowych i sposób ich regulacji - w
        drodze porozumienia strony rządowej i kościelnej, należy stwierdzić, że nie mamy
        do czynienia ze "sprawą" w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji. O tym, że
        Komisja nie wydaje orzeczenia w "sprawie" w rozumieniu art. 45 ust. 1
        Konstytucji, świadczy jej status służący realizacji art. 25 ust. 3 Konstytucji.
        W związku z powyższym należy uznać, że zaskarżony przepis nie pozostaje w
        adekwatnym związku z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji.
        Dodatkowo należy podnieść, że do regulacji spraw majątkowych innych kościołów i
        związków wyznaniowych powołane zostały również odpowiednie komisje majątkowe,
        działające na takich samych zasadach jak komisje do spraw majątkowych Kościoła
        Katolickiego i Kościoła Prawosławnego, w szczególności bez możliwości odwołania
        się od wydanego przez nie orzeczenia.

        Uzasadnienie prawne

        II
        Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
        1. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego na każdym
        etapie postępowania konieczne jest kontrolowanie, czy nie zachodzi któraś z
        ujemnych przesłanek wydania wyroku, skutkujących obligatoryjnym umorzeniem
        postępowania (por. postanowienia TK: z 21 października 2003 r., sygn. SK 41/02,
        OTK ZU nr 8/A/2003, poz. 89; z 6 lipca 2004 r., sygn. SK 47/03, OTK ZU nr
        7/A/2004, poz. 74; z 21 marca 2006 r., sygn. SK 58/05, OTK ZU nr 3/A/2006, poz.
        35; z 24 października 2006 r., sygn. SK 65/05, OTK ZU nr 9/A/2006, poz. 145).
        Podstawowy problem w niniejszej sprawie stanowi ocena dopuszczalności skargi
        konstytucyjnej złożonej przez Gminę Supraśl, w szczególności z punktu widzenia
        legitymacji gminy - jako jednostki samorządu terytorialnego - do wniesienia
        skargi konstytucyjnej. Dopuszczalność merytorycznego rozpoznania skargi
        konstytucyjnej jest uzależniona od tego, czy odpowiada ona warunkom określonym w
        art. 79 ust. 1 Konstytucji oraz sprecyzowanym w art. 46 i następnych artykułach
        ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz.
        643, ze zm.; dalej: ustawa o TK). Badanie warunków dopuszczalności skargi
        konstytucyjnej nie jest ograniczone wyłącznie do wstępnego rozpoznania i może, a
        nawet powinno, mieć miejsce także po nadaniu skardze konstytucyjnej dalszego
        biegu i skierowaniu do merytorycznego rozpoznania.
        Trybunał Konstytucyjny uznał zatem za konieczne zbadanie, czy niniejsza skarga
        konstytucyjna spełnia warunki formalne
        • wlodek.pietrus Re: Polecam merytoryczne podejście do sprawy 07.10.09, 22:36
          Trybunał Konstytucyjny uznał zatem za konieczne zbadanie, czy niniejsza skarga
          konstytucyjna spełnia warunki formalne, o których mowa w art. 79 ust. 1
          Konstytucji i w ustawie o TK, przede wszystkim, czy została wniesiona przez
          podmiot posiadający legitymację do złożenia skargi konstytucyjnej. Nie ulega
          bowiem wątpliwości, że jednym z warunków formalnych, jakie musi spełnić skarga
          konstytucyjna, jest złożenie jej przez podmiot zdolny do takiego działania. Taki
          kierunek wykładni art. 36 ustawy o TK ukształtował się w sprawach dotyczących
          wniosków pochodzących od podmiotów objętych art. 191 ust. 2 Konstytucji i jest
          aktualny także w sprawach dotyczących skargi konstytucyjnej (zob. postanowienie
          TK z 12 października 2004 r., sygn. Ts 35/04, OTK ZU nr 1/B/2005, poz. 25).
          Odpowiedzi na pytanie o zakres podmiotowy skargi konstytucyjnej poszukiwać
          należy przede wszystkim w konstytucyjnym unormowaniu statusu prawnego jednostek
          samorządu terytorialnego oraz w treści art. 79 ust. 1 Konstytucji.
          2. Konsekwencją decentralizacji władzy publicznej było utworzenie samorządu
          terytorialnego, który - zgodnie z art. 16 ust. 2 Konstytucji - uczestniczy w
          sprawowaniu władzy publicznej. Co więcej, przysługującą mu w ramach ustaw
          istotną część zadań publicznych samorząd wykonuje w imieniu własnym i na własną
          odpowiedzialność (art. 16 ust. 2 zd. 2 Konstytucji). Samorząd terytorialny,
          należąc do władzy publicznej, wykonuje zadania publiczne niezastrzeżone dla
          organów innych władz publicznych (art. 163 Konstytucji). Zgodnie z art. 164 ust.
          1 Konstytucji podstawową jednostką samorządu terytorialnego jest gmina. Zatem
          gmina, będąc jednostką samorządu terytorialnego, uczestniczy w sprawowaniu
          władzy publicznej, wykonując zadania publiczne nie zastrzeżone dla innych
          jednostek samorządu terytorialnego.
          Wykonywanie zadań publicznych, o których mowa w art. 16 ust. 2 i art. 163
          Konstytucji, a więc i sprawowanie władzy publicznej, odbywa się przede
          wszystkim, gdy gmina przez swe organy działa władczo w sferze imperium. Jednak z
          wykonywaniem zadań publicznych mamy także do czynienia, gdy gmina - jako osoba
          prawna - działa w sferze dominium w obrocie prawnym (postanowienie z 23 lutego
          2005 r., sygn. Ts 35/04, OTK ZU nr 1/B/2005, poz. 26). Nie można bowiem
          zapominać, że gmina stanowi utworzoną z mocy prawa wspólnotę mieszkańców
          powołaną do realizowania zadań publicznych (art. 16 ust. 1 i 2 Konstytucji) i
          właśnie ta cecha przesądza o ustrojowym charakterze gminy. Charakter ten
          zachowuje ona również wtedy, gdy jako osoba prawna występuje w obrocie prawnym.
          Przyznanie gminie i innym jednostkom samorządu terytorialnego na mocy art. 165
          Konstytucji osobowości prawnej oraz prawa własności i sądowej ochrony w zakresie
          samodzielności stanowi bowiem gwarancję prawidłowego wykonania zadań
          publicznych, a tym samym umożliwia efektywne sprawowanie w powierzonym zakresie
          władzy publicznej.
          Nie można zatem nie dostrzegać podstawowych różnic między pozycją prawną osoby
          fizycznej jak i prawnej prawa prywatnego a konstytucyjnym statusem gminy jako
          publicznej osoby prawnej, sprawującej władzę publiczną w zakresie powierzonych
          jej zadań. Odmienny status osób prawa prywatnego (fizycznych i prawnych) i osób
          prawa publicznego (m.in. gminy) determinuje charakter praw i wolności
          przyznanych im na mocy Konstytucji. Jak słusznie wskazał Trybunał Konstytucyjny
          w postanowieniu z 23 lutego 2005 r., sygn. Ts 35/04, "Jednostka korzysta ze
          swych praw w dowolny sposób, w granicach wyznaczonych przez prawo, a podstawą
          tych praw jest jej godność i wolność, natomiast gmina korzysta ze swych praw w
          celu realizacji zadań publicznych. Ochrona samodzielności sądowej wyrażona w
          art. 165 ust. 2 nie jest tożsama z prawem do sądu, o którym mowa w art. 77 ust.
          2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji. Sądowa ochrona gminy ma zagwarantować prawidłowe
          wykonywanie przez nią zadań publicznych, natomiast prawo do sądu jest jednym ze
          środków ochrony konstytucyjnych wolności i praw jednostki. Zróżnicowanie to
          odnosi się również do prawa do ochrony własności, o którym mowa w art. 64 ust. 1
          i prawa własności, o którym mowa w art. 165 ust. 1 Konstytucji. Na gruncie
          Konstytucji mamy do czynienia ze zróżnicowanym zakresem ochrony prawa do
          własności osoby fizycznej lub osoby prawnej prawa prywatnego oraz ochrony prawa
          własności gminy" (por. też wyrok z 29 maja 2001 r., sygn. K 5/01, OTK ZU nr
          4/2001, poz. 87). Z powyższego wynika, że gmina, jako osoba prawna prawa
          publicznego, sprawująca władzę publiczną w zakresie powierzonych jej zadań
          publicznych, nie korzysta z zagwarantowanych osobie fizycznej, a także w
          ograniczonym zakresie innemu podmiotowi, w tym osobie prawnej prawa prywatnego,
          praw i wolności konstytucyjnych określonych w rozdziale II Konstytucji. Gmina
          jest osobą prawną prawa publicznego, której status prawny określają przede
          wszystkim przepisy rozdziału VII Konstytucji.
          W doktrynie podkreśla się, że "odmiennie przedstawia się sytuacja osób prawnych
          prawa publicznego (np. gminy), bo nie można ich traktować jako prostych zrzeszeń
          obywateli realizujących swoje prawa i wolności. Stąd osobom tym odmawia się
          zdolności bycia podmiotami praw i wolności, o których mowa w rozdziale II, a ich
          samodzielność chroniona jest innymi mechanizmami konstytucyjnymi" (L. Garlicki,
          Polskie prawo konstytucyjne, Zarys wykładu, wyd. 8, Warszawa 2004, s. 101-102).
          Co więcej, uznaje się, że w zakresie pojęciowym użytym w wyrazie "każdy", w
          rozumieniu art. 79 ust. 1 Konstytucji, nie mieszczą się organy władzy
          publicznej, w tym organy samorządu terytorialnego (zob. J. Trzciński, Zakres
          podmiotowy i podstawa skargi konstytucyjnej [w:] Skarga konstytucyjna, pod red.
          J. Trzcińskiego, Warszawa 2000, s. 53). Tym samym "gminie nie przysługuje prawo
          uruchomienia kontroli konstytucyjności w drodze wniesienia skargi
          konstytucyjnej" (J. Stępień, Samorząd terytorialny, [w:] Księga XX-lecia
          orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, Warszawa 2006, s. 624). Dzieje się tak
          dlatego, że po pierwsze, status prawny organów władzy publicznej jest wyraźnie
          uregulowany w odrębnych rozdziałach Konstytucji, poza przepisami o wolnościach i
          prawach człowieka i obywatela, po drugie, organy władzy publicznej z istoty
          rzeczy wykonują zadania wynikające z ich kompetencji, a nie korzystają z praw i
          wolności, po trzecie wreszcie, "sfera wolności i praw obywatelskich nie przenika
          się ze sferą kompetencji organów władzy publicznej" (J. Trzciński, Podmiotowy
          zakres skargi konstytucyjnej, [w:] Konstytucja. Wybory. Parlament. Studia
          ofiarowane Zdzisławowi Jaroszowi, pod red. L. Garlickiego, Warszawa 2000, s. 213).
          3. Należy podkreślić, że art. 191 ust. 1 pkt 3 Konstytucji przyznaje organom
          stanowiącym jednostek samorządu terytorialnego uprawnienie do wystąpienia do
          Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z Konstytucją aktu
          normatywnego, jeżeli akt ten dotyczy spraw objętych ich zakresem działania (art.
          191 ust. 2 Konstytucji). Przepis ten przyznaje więc jednostkom samorządu
          terytorialnego szczególny instrument umożliwiający wszczęcie procedury
          abstrakcyjnej kontroli konstytucyjności prawa przed Trybunałem Konstytucyjnym.
          Należy uznać, że dopuszczalność równoległego korzystania przez jednostki
          samorządu terytorialnego ze skargi konstytucyjnej, w celu ochrony swego w
          istocie publicznoprawnego statusu, nie tylko mogłaby prowadzić do obchodzenia
          warunków występowania z wnioskiem, o których mowa w art. 191 ust. 2 Konstytucji,
          ale również podważałaby ratio legis instytucji wniosku (por. postanowienie z 21
          kwietnia 2006 r., sygn. Ts 58/06).
          4. Podmioty legitymowane do wniesienia skargi konstytucyjnej określa art. 79
          ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym każdy, czyje konstytucyjne wolności lub
          prawa zostały naruszone, ma prawo wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego.
          Prima facie użyty w art. 79 ust. 1 Konstytucji wyraz "każdy" może sugerować, że
          krąg podmiotów uprawnionych do wniesienia skarg
          • wlodek.pietrus Re: Polecam merytoryczne podejście do sprawy 07.10.09, 22:38
            konstytucyjnej jest nieograniczony.
            Należy jednak zauważyć, że art. 79 Konstytucji został umieszczony w rozdziale II
            Konstytucji, odnoszącym się do wolności, praw i obowiązków człowieka i
            obywatela, w podrozdziale regulującym środki ochrony tych wolności i praw. To
            usytuowanie ma istotne znaczenie dla wykładni art. 79 ust. 1 Konstytucji. Wyraz
            "każdy" użyty w art. 79 ust. 1 należy rozpatrywać w kontekście praw i wolności
            konstytucyjnych, przed których naruszeniem ma właśnie chronić złożenie skargi
            konstytucyjnej. Zatem "każdy" w rozumieniu art. 79 ust. 1 Konstytucji oznacza
            tego, kto jest podmiotem konstytucyjnych wolności i praw podmiotowych. Zakres
            podmiotowy skargi konstytucyjnej jest więc określony, po pierwsze, przez
            charakter tej instytucji pomyślanej jako środek ochrony konstytucyjnych praw i
            wolności przede wszystkim człowieka i obywatela, po drugie, wyznaczony przez
            zakres podmiotowy poszczególnych wolności lub praw albo obowiązków konstytucyjnych.
            "Z istoty uregulowania skargi konstytucyjnej wynika, że stanowi ona przede
            wszystkim środek ochrony wolności i praw przysługujących osobie fizycznej"
            (postanowienie TK z 12 października 2004 r., sygn. Ts 35/04). Odpowiedź na
            pytanie, czy legitymację do wniesienia skargi konstytucyjnej mają również inne
            podmioty, w tym osoby prawne prawa prywatnego i publicznego, nie jest już zatem
            tak oczywista. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego przyjmuje się, że "inne
            podmioty, w tym osoby prawne, mogą występować ze skargą konstytucyjną tylko w
            tym zakresie, w jakim powołują się na ochronę przysługujących im praw,
            stanowiących emanację podmiotowych praw i wolności jednostki chronionych
            konstytucyjnie" (postanowienie 21 kwietnia 2006 r., sygn. Ts 58/06, OTK ZU nr
            3/B/2006, poz. 126; postanowienie z 14 września 2004 r., sygn. Ts 74/04, OTK ZU
            nr 5/B/2004, poz. 313). Większość konstytucyjnych praw i wolności jest
            adresowana wprost albo też z natury rzeczy wyłącznie do osób fizycznych. Co do
            zasady osoby prawne prawa prywatnego mogą mieć legitymację do złożenia skargi
            konstytucyjnej, tylko w takim zakresie, w jakim mają zdolność do bycia podmiotem
            konstytucyjnych wolności i praw, na których naruszenie się powołują.
            5. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego przyjmuje się, że skarga
            konstytucyjna ma charakter nadzwyczajny i subsydiarny. Nie stanowi zatem
            powszechnie dostępnego środka, który przysługuje wszystkim podmiotom mającym
            przymiot osobowości prawnej, w szczególności organom władzy publicznej. "Z
            faktu, że przysługuje im osobowość prawna, nie można wyprowadzić automatycznego
            wniosku, iż mogą korzystać z instytucji skargi konstytucyjnej" (postanowienie z
            14 września 2004 r., sygn. Ts 74/04). Trybunał Konstytucyjny uznaje, że
            "Osobowość prawna ma na płaszczyźnie konstytucyjnej wtórne znaczenie, w tym
            sensie, że nie ona decyduje bezpośrednio o zakresie podmiotowym poszczególnych
            wolności i praw. Co więcej brak osobowości prawnej nie jest też przeszkodą do
            bycia podmiotem konstytucyjnych praw" (postanowienie z 23 lutego 2005 r., sygn.
            Ts 35/04). Uzależnienie zakresu podmiotowego art. 79 ust. 1 Konstytucji
            wyłącznie od posiadania przez skarżącego przymiotu osobowości prawnej
            prowadziłoby do absurdalnych wniosków, że również Skarb Państwa może występować
            ze skargą konstytucyjną, co zaprzeczałoby istocie tej instytucji i oznaczało, że
            państwo może wystąpić przeciwko samemu sobie (postanowienie z 23 lutego 2005 r.,
            sygn. Ts 35/04). Zatem "samo posiadanie osobowości prawnej przez gminę nie jest
            wystarczającą podstawą do utożsamienia zakresu konstytucyjnej ochrony jednostek
            samorządu terytorialnego z zakresem konstytucyjnej ochrony osób prawnych" (J.
            Stępień, Samorząd terytorialny, [w:] Księga XX-lecia orzecznictwa Trybunału
            Konstytucyjnego, Warszawa 2006, s. 624).
            Decydujące znaczenie dla ustalenia kręgu podmiotów uprawnionych do złożenia
            skargi konstytucyjnej ma przede wszystkim, po pierwsze, funkcja, jaką spełnia
            skarga konstytucyjna jako środek ochrony konstytucyjnych wolności i praw, przede
            wszystkim człowieka i obywatela, po drugie, zakres podmiotowych praw i wolności
            konstytucyjnych przysługujących innym niż osoby fizyczne podmiotom prawa, po
            trzecie wreszcie, status prawny - charakter prawny danego podmiotu, rozumiany
            jako zdolność bycia podmiotem praw i wolności konstytucyjnych (publicznych praw
            podmiotowych) chronionych za pomocą skargi konstytucyjnej.
            Na brak legitymacji gminy do złożenia skargi konstytucyjnej wskazuje także
            funkcja, jaką spełnia skarga konstytucyjna jako środek ochrony konstytucyjnych
            wolności i praw, która wydaje się nie do pogodzenia z charakterem gminy jako
            publicznej osoby prawnej, uczestniczącej w sprawowaniu władzy publicznej.
            Wolności i prawa konstytucyjne mają bowiem na celu ochronę jednostki przed
            nadmierną ingerencją organów władzy publicznej. Określają relacje jednostki
            wobec państwa oraz innych podmiotów władzy publicznej. Pełnią ochronną funkcję,
            zapobiegając nadmiernej ingerencji organów władzy publicznej w sytuację
            jednostki. To organy władzy publicznej obowiązane są do zapewnienia realizacji
            przez jednostki przysługujących im wolności i praw, i korzystania z nich.
            Dlatego też większość praw i wolności człowieka i obywatela przybiera postać
            publicznych praw podmiotowych. Podmiotem uprawnionym jest jednostka, a podmiotem
            zobowiązanym władza publiczna. "Z powyższego wynika, iż podmioty realizujące
            funkcje władzy publicznej nie mogą składać skarg konstytucyjnych, gdyż nie są
            one adresatami uprawnień wynikających z poszczególnych praw konstytucyjnych,
            lecz adresatami obowiązków związanych z realizacją praw innych podmiotów. Trzeba
            też podkreślić, iż rozszerzenie zakresu podmiotowego praw konstytucyjnych na
            wskazane wyżej osoby prowadziłoby do utożsamienia podmiotów ingerujących w te
            prawa z ich nosicielami" (postanowienie z 26 października 2001 r., sygn. Ts
            72/01, OTK ZU nr 8/2001, poz. 298).
            Trzeba także mieć na uwadze, że prawo do wszczynania kontroli na zasadach
            ogólnych, czyli ochrony najpełniejszej (art. 191 ust. 1 pkt 3 w związku z ust. 2
            Konstytucji), przysługuje organowi stanowiącemu, tj. radzie, a nie organowi
            reprezentującemu gminę na zewnątrz, a więc burmistrzowi. Skarga konstytucyjna
            gminy, czego dowodzi sprawa niniejsza, wnoszona byłaby zawsze przez wójta,
            burmistrza, prezydenta, prowadząc w pewnych sytuacjach, szczególnie po
            wprowadzeniu w 2002 r. bezpośrednich wyborów organu wykonawczego, do
            niekorzystnego dla gminy, jako całości, dualizmu kompetencyjnego jej organów w
            tym samym zakresie działania.
            Należy zatem zgodzić się ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego wyrażonym w
            postanowieniu z 25 lipca 2002 r., sygn. Ts 67/02, że "Z istoty skargi wynika, iż
            przysługuje ona podmiotom prywatnoprawnym, w sytuacji gdy prawa tych podmiotów
            są naruszane przez działanie podmiotów prawa publicznego" (OTK ZU nr 3/B/2002,
            poz. 231). Funkcją skargi konstytucyjnej nie jest zatem ochrona praw podmiotów
            publicznoprawnych. Dotyczy to także jednostek samorządu terytorialnego, który
            zgodnie z art. 16 ust. 2 i art. 163 Konstytucji uczestniczy w sprawowaniu władzy
            publicznej.
            Działalność samorządu, a precyzyjnie rzecz ujmując - organów jednostek samorządu
            terytorialnego w sferze dominium, oparta jest o własność w rozumieniu art. 165
            ust. 1 Konstytucji. Wykonywanie zadań z zakresu gospodarowania własnością
            poddane jest nadzorowi legalnemu (art. 171 ust. 1 i 2 Konstytucji), a w pewnych
            granicach także nadzorowi z punktu widzenia gospodarności (art. 203 ust. 3
            Konstytucji) oraz szeregu rygorom ustawowym, które kompleksowo chronią lokalny
            (regionalny) interes publiczny przed nadużyciami. Tworzą je m.in.: ograniczenia
            w zakresie możliwości zaciągania zobowiązań ponad pewną granicę, obowiązek
            prowadzenia zamówień publicznych, wyłączenie jednostek samorządu terytorialnego
            spod działania prawa upadłościowego. Taka konstrukcja wykonywania własności
            sprawia, że wprawdzie nie co do i
            • wlodek.pietrus Re: Polecam merytoryczne podejście do sprawy 07.10.09, 22:39
              Taka konstrukcja wykonywania własności sprawia, że wprawdzie nie co do istoty,
              ale co do warunków, własność komunalna zasadniczo różni się od własności
              niepublicznej. Musi to rzutować w konsekwencji na zakres konstytucyjnej ochrony
              działalności samorządu w porównaniu z osobami fizycznymi i osobami prawnymi
              prawa prywatnego.
              Organy władzy publicznej z natury rzeczy nie są adresatami poszczególnych
              wolności i praw konstytucyjnych przysługujących podmiotom prywatnym i tym samym
              nie mogą korzystać ze skargi konstytucyjnej (zob. postanowienia Trybunału
              Konstytucyjnego z: 26 października 2001 r., sygn. Ts 72/01; 11 grudnia 2002 r. i
              17 marca 2003 r., sygn. Ts 116/02, OTK ZU nr 2/B/2003, poz. 104 i 105; 14
              września 2004 r., sygn. Ts 74/04; 23 lutego 2005 r., sygn. Ts 35/04; 3
              października 2005 r., sygn. Ts 148/05, OTK ZU nr 1/B/2006, poz. 70).
              Trybunał Konstytucyjny uznał zatem brak legitymacji Gminy Supraśl do złożenia
              skargi konstytucyjnej, a w konsekwencji niedopuszczalność merytorycznego
              rozpoznania niniejszej skargi konstytucyjnej.
              W związku z powyższym Trybunał Konstytucyjny postanowił jak w sentencji.
              Zdanie odrębne Sędziego Trybunału Konstytucyjnego Ewy Łętowskiej do
              postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 maja 2007 r., sygn. akt SK 70/05
              Nie zgadzam się z postanowieniem i jego uzasadnieniem. Uważam, że postępowanie w
              sprawie skargi konstytucyjnej Gminy Supraśl nie powinno było być umorzone, lecz
              skarga powinna być rozpatrzona merytorycznie, ponieważ gmina posiada zdolność
              zgłaszania skarg konstytucyjnych w tego typu sprawach.
              UZASADNIENIE
              1. W niniejszej sprawie skarga dotyczyła wyłączenia (w zaskarżonym przepisie
              art. 48a ust. 12 ustawy z dnia 4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego
              Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego; Dz. U. Nr 66, poz. 287, ze zm.) drogi
              sądowej w celu ochrony interesu gminy, wynikającego z jej uprawnień
              właścicielskich w stosunku do mienia, przyznanego w postępowaniu regulacyjnym
              Polskiemu Autokefalicznemu Kościołowi Prawosławnemu. W postępowaniu regulacyjnym
              decyzje zapadają jako ostateczne i niezaskarżalne, o czym decyduje norma,
              zaskarżona w niniejszej skardze konstytucyjnej. Postanowienie Trybunału umarza
              postępowanie z przyczyn formalnych (brak zdolności skargowej gminy). Orzeczenie,
              od którego składam zdanie odrębne, uznaje tego rodzaju praktykę za "ustaloną",
              jako wynikającą z dotychczasowego orzecznictwa TK.
              2. Zgadzam się co do zasady z założeniem (przyjmowanym w dotychczasowym
              orzecznictwie Trybunału i prezentowanym w piśmiennictwie), że kompetencje do
              wnoszenia skarg i występowania z wnioskami o abstrakcyjną kontrolę
              konstytucyjności co do zasady nie powinny się dublować. Jednakże po pierwsze, z
              art. 191 Konstytucji bynajmniej wyraźnie nie wynika, że gminie jako jednostce
              samorządu terytorialnego nie może przysługiwać zarówno skarga konstytucyjna, jak
              i możliwość wniesienia wniosku o dokonanie kontroli abstrakcyjnej. To bowiem
              zależy od wykładni "spraw objętych (...) zakresem działania" podmiotów
              wskazanych w art. 191 ust. 1 pkt 3; samo sformułowanie art. 191 ust. 1 pkt 6
              sugeruje raczej kompetencję uniwersalną ("każdy" znajdujący się sytuacji
              opisanej w art. 79 Konstytucji, bez ograniczeń podmiotowych, może wnosić
              skargę). Problemem jest dwoistość funkcji samorządu. Samorząd lokalny jest
              sposobem organizowania (dzielenia) władzy publicznej (w tym zakresie mamy do
              czynienia z wariantem podziału władzy, przy użyciu innego kryterium i na innym
              poziomie niż w art. 10), zarazem realizowania administracji w sposób
              zdecentralizowany (działanie w ramach egzekutywy) i jednocześnie
              upodmiotowieniem interesu zbiorowości lokalnej (konsekwencja zasady
              ludowładztwa). Samorząd jest więc w różny sposób legitymizowany konstytucyjnie.
              Pełniąc swe funkcje publiczne, samorząd działa zarówno poprzez imperium, jak i
              poprzez dominium. Działając w ramach dominium - samorząd jest właścicielem
              (podmiotem własności sensu stricto i innych praw podmiotowych, w rozumieniu art.
              64 Konstytucji).
              3. Podział na imperium i dominium gminy rzutuje na reżim prawny, formy działania
              oraz procedury w ramach i poprzez które gmina działa w obrębie każdej ze sfer.
              Prawo własności ujęte abstrakcyjnie nie istnieje: zawsze jego ramy i treść są
              wyznaczone, dookreślone albo ograniczone, a dzieje się to na poziomie
              ustawodawstwa zwykłego (oczywiście podlegającego kontroli konstytucyjności).
              Dotyczy to także własności gminy (art. 165 ust. 2 Konstytucji), gdzie bardzo
              mocno obecny jest element funkcjonalny, ukierunkowywujący treść własności i
              sposób jej wykonywania. Jednakowoż cechą każdej własności (niezależnie od tego,
              jak ją ukształtuje ustawodawstwo zwykłe co do treści, czy sposobu realizacji)
              jest możliwość jej ochrony na drodze sądowej. Inaczej mówiąc - cechą immanentną
              każdej własności jest możliwość jej ochrony na drodze sądowej - czy to
              sądowoadministracyjnej czy w sądzie powszechnym. Całkowita eliminacja takiej
              ochrony przez ustawodawstwo zwykłe - jest niekonstytucyjna, i to jako godząca w
              istotę własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji). Własność może być bowiem
              zróżnicowana co do treści, w różny sposób poddana oddziaływaniom władczym,
              administracyjnym, uwarunkowaniom wynikającym - jak ma to miejsce w wypadku gminy
              - z funkcji, jaką jest realizacja własności "w służbie" lokalnej władzy
              publicznej, jednakże sądowa ochrona własności jest cechą istotną i wspólną,
              gwarancją właściwą każdej własności, niezależnie od jej podmiotu i treści. Z tej
              też przyczyny np. na tle europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i
              podstawowych wolności ochronę własności - rozumianej wszak jako prawo podstawowe
              jednostki - przyznaje się także osobom prawnym.
              4. Skoro ochrona własności immanentnie wiąże się z ochroną sądową (a więc prawem
              do sądu - obojętne jakiego typu, administracyjnego czy powszechnego), to zarzut
              braku czy naruszenia prawa do sądu (na tle ochrony własności) musi wiązać się z
              możliwością korzystania ze skargi konstytucyjnej w tej kwestii. Jest to tym
              bardziej uzasadnione, że w rozważanym wypadku chodzi właśnie o wykluczenie
              ochrony sądowej przez ustawodawstwo zwykłe, i to pochodzące z okresu
              przedkonstytucyjnego, a zarazem silnie inspirowane nadzwyczajnym przedmiotem
              regulacji. To samo dotyczy argumentu o "tymczasowości" skutków uwłaszczenia gmin
              w 1990 r., użytego przez Prokuratora Generalnego w stanowisku prezentowanym na
              tle niniejszej sprawy. Własność może być ujęta jako tymczasowa, właściciel musi
              w takim wypadku liczyć się ewentualnością utraty, ale to nie ma nic wspólnego z
              tym, że weryfikacja przesłanek tego, czy doszło do kresu tymczasowego władztwa
              właściciela, powinna dokonać się na drodze sądowej.
              5. Zaznaczyć należy, że na szczeblu konstytucyjnym brak jest podstaw do
              przeciwstawiania własności publicznej - własności prywatnej. Rola przymiotnika
              "prywatna" używanego w Konstytucji jest jedynie zaakcentowanie, że współczesna
              koncepcja własności ma charakter odmienny od używanego w Konstytucji z 1952 r.
              Dlatego "własność prywatna" o której mówi Konstytucja z 1997 r. obejmuje wszelką
              własność, także własność państwową i komunalną w tym własność Skarbu Państwa i
              jednostek samorządu terytorialnego (A. Stelmachowski, [w:] System Prawa
              Prywatnego, t. 3, s. 157-158). Brak jest w związku z tym podstaw do dopatrywania
              się ograniczeń w statusie właścicielskim gminy z tej przyczyny, że chodzi tu o
              własność publiczną. Konstytucja z 1997 r. nie daje podstaw do wyróżniania -
              zwłaszcza z punktu widzenia gwarancji ochrony - podmiotowo wyróżnionej własności
              publicznej, (gdzie należałoby umieścić własność gwminy).
              6. Stanowisko TK na tle zdolności skargowej gmin (rzeczywiście dla tej zdolności
              nieprzychylne) nigdy nie dotyczyło sytuacji takiej, jak występująca na tle
              niniejszej sprawy: gdzie przepisem prawa materialnego wykluczono en bloc sądową
              ochronę pewnej kategorii rozstrzygnięć własnościowych. Dokonano tego ustawą
              zwykłą, sześć lat
              • wlodek.pietrus Re: Polecam merytoryczne podejście do sprawy 07.10.09, 22:40
                okonano tego ustawą zwykłą, sześć lat przed wejściem w życie Konstytucji, w
                której wszak zagwarantowano prawo do sądu i konstytucyjną ochronę własności jako
                prawa podmiotowego. Nadzwyczajność regulacji dotyczącej spornych spraw
                majątkowych kościołów mogła usprawiedliwiać wyłączenie drogi sądowej w wypadku
                postępowania regulacyjnego w okresie porządkowania tych kwestii, w ramach zmiany
                ustrojowej, i przed uchwaleniem Konstytucji. Wejście tej ostatniej w życie
                zmusza natomiast do rewizji poglądów na temat dopuszczalności ograniczenia
                proceduralnych gwarancji w postępowaniu regulacyjnym. Dlatego nie może
                przekonywać orzecznictwo TK z okresu przed 1997 r. dotyczące istoty postępowania
                regulacyjnego (por. stanowisko Marszałka Sejmu), a także podana tam argumentacja
                powołująca się na nadzwyczajny i atypowy charakter postępowania regulacyjnego.
                Postępowanie nadzwyczajne, atypowe, służące usunięciu reliktów przeszłości z
                natury rzeczy powinno być bowiem traktowane jako przejściowe i ograniczone w
                czasie, a nade wszystko nie można przez jego pryzmat interpretować Konstytucji,
                i to zarówno dlatego, że chodzi o akt rangi wyższej i dlatego, że uchwalono ją
                później. Orzeczenie TK, dotyczące istoty postępowania regulacyjnego pochodzi z
                1992 r., a więc z okresu poprzedzającego o pięć lat uchwalenie Konstytucji i
                zarazem zapadło bezpośrednio po wprowadzeniu tego postępowania do polskiego
                systemu prawnego, w związku z ustawami mającymi na celu ustalenie trybu
                odzyskiwania własności nieruchomości kościelnych, utraconych w sposób niezgodny
                z demokratyczną aksjologią. To jednak, co może być uznane za godne aprobaty na
                tle ustawodawstwa przedkonstytucyjnego i wynikające z ustawodawstwa zwykłego
                ujmowanego jako środek nadzwyczajny, nie zachowuje automatycznie wartości
                argumentacyjnej, w warunkach wykraczających poza historycznie ograniczone ramy
                czasowe i - co ważniejsze - w sytuacji, gdy później uchwalona Konstytucja
                przewiduje zasadę prawa do sądu jako generalny instrument ochrony konstytucyjnej
                prawa własności. Dlatego trudno przyjąć, że mamy w tym wypadku do czynienia z
                orzecznictwem "ustalonym", skoro akurat ten typ spraw nie był dotychczas
                podstawą do rozważań nad zdolnością skargową gmin.
                7. Dotychczasowe stanowisko Trybunału w kwestii braku zdolności skargowej gminy
                nigdy nie było przy tym prezentowane w bardziej rozbudowanej czy konstrukcyjnej
                postaci. Argumentacja wywodząca się z art. 191 jest oparta na interpretacji
                językowej tego przepisu oraz interpretacji a rubrica. Pozostając w opozycji do
                tej argumentacji swój pogląd opieram na wykładni systemowej dotyczącej istoty
                skargi jako środka ochrony podmiotu wyposażonego w prawa konstytucyjnie
                chronione. Takim podmiotem jest gmina działająca w ramach swego dominium. Sądzę
                zatem, że art. 191 ust. 1 pkt 6 Konstytucji mówiąc o "podmiotach określonych w
                art. 79 w zakresie w nim wskazanym" - nie eliminuje ze swego zakresu gminy - o
                ile realizuje ona swoje prawo własności. Ochrona prawa własności na poziomie
                konstytucyjnym nie jest bowiem zróżnicowana podmiotowo. Nie pozostaje to w
                sprzeczności z możliwością inicjowania kontroli abstrakcyjnej w zakresie
                aktywności gminy, zgodnie z art. 191 ust. 1 pkt 3. Z uwagi na fakt powiązania
                skargi z jej własnym interesem konkretnym, moim zdaniem uchybieniem jest
                pozbawienie gminy skargi z powołaniem na argument, że może ona wnieść wniosek, a
                więc zainicjować kontrolę abstrakcyjną. Zauważyć też należy, że przesłanki
                skargi i wniosku są identyczne w obu wypadkach. Jedyną różnicą jest okoliczność,
                że w wypadku skargi zainteresowany musi jeszcze się dodatkowo legitymować
                niekorzystnym dla siebie rozstrzygnięciem wydanym w konkretnej sprawie. Skoro
                zatem - wnosząc wniosek abstrakcyjny - gmina musi uzasadnić swoją legitymację
                (zgodnie z wymaganiem art. 191 ust. 1 pkt 3 i art. 191 ust. 2) okolicznością, że
                "akt normatywny dotyczy spraw objętych ich zakresem działania", to oznacza to,
                że Gmina Supraśl musiałaby wykazać, że była przynajmniej zainteresowana
                postępowaniem regulacyjnym opartym o zaskarżoną normę art. 48a ust. 12 ustawy z
                4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła
                Prawosławnego. Są to - inaczej ujęte - identyczne przesłanki, jak w wypadku
                skargi konstytucyjnej. W tej sytuacji przyjęte rozstrzygnięcie TK uważam za
                przejaw formalizmu, nie znajdującego uzasadnienia w treści Konstytucji,
                niezgodnego z istotą skargi konstytucyjnej i podlegającym ochronie
                konstytucyjnej interesem gminy, legitymowanym jej statusem prawnym w niniejszej
                sprawie.
                8. To, że gmina w zakresie wykonywania swych zadań jest poddana nadzorowi (i
                kontroli, w przeciwieństwie do poglądu wyrażonego w kwestionowanym
                postanowieniu, art. 203 Konstytucji dotyczy kontroli, a nie nadzoru) nie jest
                argumentem przesądzającym o konieczności wyłączenia sądowej ochrony własności
                gminy - jak to ujęto w orzeczeniu, od którego składam zdanie odrębne.
                Po pierwsze, także w zakresie wspomnianego nadzoru i kontroli dopuszczalna jest
                ochrona gminy na drodze sądowo-administracyjnej, przynajmniej w niektórych
                wypadkach.
                Po drugie, w takich wypadkach fakt stosowania nadzoru i kontroli raczej umacnia,
                niż obala tezę o konieczności ochrony interesu gminy przez bezstronnego arbitra,
                jakim jest sąd.
                Po trzecie, nawet w wypadku ukształtowania własności publicznych osób prawnych
                jako własności odmiennie ujętej niż własność osoby fizycznej co do treści,
                przedmiotu i sposobu wykonywania prawa podmiotowego (własność), nie wpływa na
                sam fakt, że tak właśnie wąsko ukształtowane prawo podmiotowe podlega ochronie
                sądowej, jako ochronie uniwersalnej (o tym świadczy fakt poddaniu własności
                także osób prawnych ochronie sądowej na tle Europejskiej Konwencji o ochronie
                praw człowieka).

                • najlepszyjacek [...] 08.10.09, 13:10
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: normalna Re: Polecam merytoryczne podejście do sprawy IP: 208.53.157.* 07.10.09, 23:30
        wlodek.pietrus nie wystarczy zacytować postanowienie Trybunału
        Konstytucyjnego, ale trzeba je również przeczytać i zrozumieć. Jak
        widać masz z tym bardzo poważny problem. Nie traktuj nas jak
        nieuków, którzy zobaczą postanowienie TK i od razu przyznają rację
        radnym, którzy głosowali przeciw uchwale.
        Twoje podejście w żadnym przypadku nie jest merytoryczne, tylko jest
        perfidną manipulacją.
    • Gość: Architekt Moze to i lepiej-wiem na kogo niegłosować IP: *.gemini.net.pl 07.10.09, 22:41
      Prosze przypomniec ta liste przed wyborami samorządowymi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja