Marsz, marsz, bez Boga

09.10.09, 06:36
Jestem agnostykiem i chętnie bym się przeszedł na ten marsz ale jak tam się pchają zieloni oraz pani Senyszyn, to najwyżej popatrze z boku.
Lewicowość kłóci się z moim racjonalizmem.
    • Gość: zwyklygosc Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: *.chello.pl 09.10.09, 06:41
      Mam dokładnie te same odczucia.
      Szkoda, że tak to wygląda.
      • Gość: 1234 Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: *.xdsl.centertel.pl 09.10.09, 07:36
        Identycznie myślę , poszedłbym na ten marsz ale jak polityk się
        wtrąca to niestety bez mojej osoby. Politykom też mówię nie
        obojętnie z jakiej opcji są .Też nie życzę sobie o jakieś walczenie
        o prawa mniejszości czy to religijnych , rasowych lub seksualnych.
        Każdy kto mieszka w tym kraju powinien być równy wobec prawa .
        Homoseksualista czy murzyn jak go zwalniają to odrazu krzyczy , że
        nietolerancja wobec jego mniejszości , a tak naprawdę jest leniem i
        trzeba go zwalniać . Katolicy niech tylko słuchają słów swojego Boga
        Jezusa "szanuj bliżniego swego.." a dotyczy to wszystkich ludzi bez
        względu na rasę , wiarę czy odmienności .Marsze gejów powodują
        naprzykład niesmak . Może tak alkoholicy zrobią marsz i będą pili na
        rynku pokazując swoją mniejszość smakowania napojów wyskokowych w
        dużych ilościach ( oni mówią ,że piją bo lubią a nie ,że muszą ).
        Marze wolnościowe w latach 80 miały sens by władzy pokazać niechęć
        to tamtego systemu , w dzisiejszych czasach niema nakazu chodzenia
        do kościoła bycia tylko białym czy heteroseksualistą . Tak więc
        bądzmy sobą i niedajmy wykorzystywać się politykom , zniewalać
        ideologiami szkoda czasu , wystarczy mieć otwarty umysł rozmawiać z
        ludźmi i nikogo na siłe nie przekonywać to swoich racji . Prawda
        nigdy nie jest jedna zależy tylko od punktu patrzenia , ateista może
        zostać wierzącym jak i wierzący ataista.Osoba wierząca to nietylko
        ta co należy do KK ale do każdej innej sekty .
        • Gość: Great Cornholio Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: 83.142.184.* 09.10.09, 08:39
          bardzo celna wypowiedz. I pisze to jako wierzący konserwatysta z przekonań.
          Pozdrawiam.
        • Gość: wittiw Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: 195.117.48.* 09.10.09, 09:42
          Ten marsz nie jest walką z kimkolwiek, a jedynie ma pokazać, że w Polsce żyją
          ludzie, którzy nie wierzą w boga - przynajmniej ja go tak odbieram. W naszym
          kraju jest mocno zakorzeniona wiara, że zdecydowana większość ludzi podziela i
          respektuje idee i nakazy kościelne, a także uznaje autorytet Kościoła
          Katolickiego. Marsz ma pokazać, że społeczeństwo nie jest monolityczne i
          politycy nie powinni podporządkowywać swoich decyzji tylko i wyłącznie głosowi
          duchownych.
          Być może nikt już nie zmusza ludzi do "chodzenia do kościoła", ale politycy
          uchwalają prawo podporządkowując je zasadom narzuconym przez Kościół Katolicki..
          a prawo stoi ponad wszystkimi (przynajmniej taka jest teoria).. więc chcąc nie
          chcąc, religia wpływa na życie wszystkich obywateli - także tych, którzy nie są
          katolikami.
          • acer0 Re: Marsz, marsz, bez Boga 12.11.09, 22:37
            Gość portalu: wittiw napisał(a):

            > Ten marsz nie jest walką z kimkolwiek, a jedynie ma pokazać, że w Polsce żyją
            > ludzie, którzy nie wierzą w boga - przynajmniej ja go tak odbieram. W naszym
            > kraju jest mocno zakorzeniona wiara, że zdecydowana większość ludzi podziela i
            > respektuje idee i nakazy kościelne, a także uznaje autorytet Kościoła
            > Katolickiego. Marsz ma pokazać, że społeczeństwo nie jest monolityczne i
            > politycy nie powinni podporządkowywać swoich decyzji tylko i wyłącznie głosowi
            > duchownych.
            > Być może nikt już nie zmusza ludzi do "chodzenia do kościoła", ale politycy
            > uchwalają prawo podporządkowując je zasadom narzuconym przez Kościół Katolicki.
            > .
            > a prawo stoi ponad wszystkimi (przynajmniej taka jest teoria).. więc chcąc nie
            > chcąc, religia wpływa na życie wszystkich obywateli - także tych, którzy nie są
            > katolikami.
            --------------------------------------------------------------------
            I sam widzisz,że społeczeństwo nie dorosło do wolności. Zamiast po obaleniu
            komuny być narodem polskim to stajemy się niewolnikami wielu opcji. kto chce
            niech wierzy i idzie do kościoła a kto nie chce nie musi nikt na siłę nie
            ciągnie nikogo. A społeczeństwo zamiast być jednością i kontrolować władzę
            rządzącą i nie pozwolić na afery to daje się władzy manewrować a władza jak
            robiła przekręty tak robi a społeczeństwo żre się między sobą podpuszczone przez
            media władzy.
        • Gość: aaa Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: *.chello.pl 09.10.09, 14:46
          Może tak alkoholicy zrobią marsz i będą pili na
          > rynku pokazując swoją mniejszość smakowania napojów wyskokowych w
          > dużych ilościach ( oni mówią ,że piją bo lubią a nie ,że muszą ).

          to sie chyba odbywa co roku pod nazwa juwenalii i malo kto protestuje.
    • Gość: TW Marsz, marsz, bez Boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 07:34
      Nie mam nic przeciwko nim- ale coś kręcą;) Panienka boi się pójść z apostazją
      do proboszcza, ale pokazuje się w wysokonakładowej gazecie co kilka dni... Ci
      straszni sąsiedzi niepiśmienni i "nieobrazkowi" są, czy GW do wsi rodzinnej
      nie dociera?
      A co do tego, że to pierwszy taki marsz w Europie? Co w tym nadzwyczajnego?
      Europa nie musi pokazywać ateizmu, maszerując, tam raczej chrześcijanie mają
      problem z - przepraszam, że przeklnę- koming-ałtem.
    • Gość: x Polityk też człowiek IP: 83.238.13.* 09.10.09, 07:46
      A dlaczego p.Senyszyn ma się nie pokazywać. Jako jedyny politykier w Polsce
      głośno mówi, co myśli. Zawsze znajdzie się jakąś wymówkę...
      • Gość: polkainaczej Re: Polityk też człowiek IP: *.cable.ubr04.aztw.blueyonder.co.uk 10.10.09, 14:19
        politycy i to z najwyzszego swiecznika pokazuja sie na mszach i pielgrzymkach,
        pokazujac publicznie swoje nieracjonalne zachowanie - kleczenie, jedzenie
        wafelka, bicie w piersi chylenie glowy pod kropidlem. To czesto pokazuja media.
        To jest duzo gorsze od normalnego marszu w godnosci, z usmiechem, manifestowanie
        swojej wolnosci od zabobonow nie jest niczym uwlaczajacym, naprawde!
    • Gość: kazeloth Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: 212.244.59.* 09.10.09, 08:31
      Ten marsz jest sam w sobie mało racjonalny. Panienka chce się wypromować za
      wszelką cenę, a jej argumentacja jest cienka jak dupa węża i więcej przyniesie
      szkody niż pożytku, bo okaże się, że ateiści to nieracjonalne przygłupy.
    • Gość: Gracko Marsz, marsz, bez Boga IP: *.171.131.178.static.crowley.pl 09.10.09, 08:37
      nie lepiej żeby ten Marsz nazwać marszem ssaków?? tylko ssaków.
    • stasieczek5 Marsz, marsz, bez Boga 09.10.09, 09:06
      Dzieki WSZYSTKIM wypowiedziom na tym forum można sobie wyrobić ocenę
      na temat tolerancji w naszym kraju...
    • altmagus Marsz, marsz, bez Boga 09.10.09, 09:21
      „Żeby Wolska, żeby Wolska, żeby Wolska była Wolską.”

      Serdecznie witam was, Wolakufff!
      Stolicą waszą jest Toruń i Kraków.
      Gryziecie się o władzę tak zażarcie.
      Za hojne datki macie boże wsparcie.
      Stolicą Rzym. Władza boskiego domu.
      Może Berlina. Pielgrzymka do Sromu.
      Słuchajcie tylko sutannowych Panów.
      Te wasze doktory to stado baranów.
      Ważny partyjny u was z doktoratem.
      A mamla, PiSzczy jak kalwin pod batem.
      Drugi gibba jak gibbon w Gabonie.
      Więc kościół bierze sprawę w swe dłonie.


      Niechaj Wolska, niechaj Wolska, nigdy nie zaginie.
      Od kiedy z telewizji robimy świątynie.
      Biskup się krzepi po mszy winiakiem.
      Dajemy wam wiarę, wierny tajniakiem!
      Nasze dobra po horyzont czasu.
      Znajdziemy sposób na źródło hałasu.

      Spotkali się na Jasnej Górze,
      gdzie kapie złotem, wszystko w marmurze,
      by solidarnie klepać chałtury,
      z tym co PiSdętem, co też w marmury.
      Sprzyja rodzinie matka patronka,
      lecz ich pazerność nie ma postronka.

      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,7126104,Radni_sie_tlumacza_z_glosowania.html
    • Gość: man ROTFL IP: *.if.uj.edu.pl 09.10.09, 09:24
      "...że przyznanie się do niewiary w Polsce jest bardzo trudne." Jest dokładnie
      odwrotnie, no chyba że się przyjdzie na zebranie koła przyjaciół RM. A na
      internetowych forach i w mediach, wręcz odwrotnie do sześcianu. Brylują
      zajadłe buldogi...
      • Gość: wittiw Re: ROTFL IP: 195.117.48.* 09.10.09, 09:56
        Wśród obcych ludzi nie jest problemem z przyznaniem się do wiary, bądź niewiary
        (chyba, że dotyczy to polityków), ale zupełnie inaczej to wygląda w gronie
        rodziny - nie sądzę, aby ktokolwiek chciał skłócić się na całe życie z rodziną
        (częstą z tą najbliższą).
        Parę słów w obronie liderki tego ruchu - zupełnie inna sprawa to ujawnić się w
        publikacjach, które czyta pewna określona grupa ludzi, a co innego, gdy ksiądz
        będzie wytykał na ambonie i w wywieszanych ogłoszeniach, że taka i taka chce
        odejść z Kościoła. Polacy zazwyczaj nie wtrącają się w sprawy, które ich nie
        dotyczą, chyba że są szczuci na przykład przez duchownych - i taka jest różnica
        między publikacją w Gazecie, a bezpośrednim wpływem autorytetu duchownego.
        • Gość: skoob eee IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 10:56
          cóż, jak się jest człowieczkiem małym duchem /choćby świeckim/, to ma się takie
          problemy.
          • Gość: wittiw Re: eee IP: 195.117.48.* 09.10.09, 11:04
            Ludzie dużym duchem nie przejmują się rodziną, ani najbliższym otoczeniem tylko
            prą przed siebie.
    • jestembond Re: Marsz, marsz, bez Boga 09.10.09, 09:44
      chemist2 napisał:

      > Jestem agnostykiem i chętnie bym się przeszedł na ten marsz ale jak tam się pch
      > ają zieloni oraz pani Senyszyn, to najwyżej popatrze z boku.
      > Lewicowość kłóci się z moim racjonalizmem.

      Dobrze, że napisałeś że jesteś agnostykiem, bo za pozostałą część Twojej
      wypowiedzi zaraz by na tym forum zrobili z Ciebie mohera toruńskiego ;)
    • bierfreund Marsz, marsz, bez Boga 09.10.09, 10:01
      A ja nie pojde.
      Ale skorzystam z faktu, ze tyle policyjantow bedzie spacerowac z ateistami i
      usiade sobie nad Wisla, otworze pierwszego( a na pewno nie ostatniego)
      browarka i bede sobie patrzyl w wode i zastanawial sie sam dla siebie bez
      rozglosu jak gleboko mam kosciol i religie...
    • Gość: af Powinni iść pod grób St. Lema, też ateisty IP: *.152.153.133.dsl.dynamic.eranet.pl 09.10.09, 10:04
      Zdeklarowanego ateisty, pochowanego wbrew swojej woli jak katolika.
      • zgr-edo a jednak pójdę na ten marsz ! 09.10.09, 10:17
        zaprotestuję przeciwko szykanom moherowego admina krakforum
        • peteen idź, idź! 09.10.09, 16:14
          i pomódl się, żeby admina jak najszybciej trafił szlag...
          :D
          • zgr-edo nie lubię imprez masowych 11.10.09, 10:39
            peteen napisał:

            > i pomódl się, żeby admina jak najszybciej trafił szlag...

            < ateiści się nie modlą i nie wierzą w cuda, że moherowy szpion da
            się wysiudać z adminowania.


            • peteen to po co głowę zawracasz? 11.10.09, 10:42
              ateisto od siedmiu boleści?
    • Gość: agata Re: Marsz, marsz, bez Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 16:05
      Kiepskie podejscie. Marsz jest dla kazdego kto solidaryzuje sie z ideami marszu.
      Dla kazdego, znaczy tez dla politykow. Jak ktos nie nawidzi nauczycieli to co ma
      nie isc, bo jakis taki moze sie tam pojawic? Przemysl lepiej, czy Twoj bojkot
      marzu ma sens, bo bedzie ktos kto Cie drazni - moim zdniem glupie zagranie.
      Ta idea jest wazniejsza od pogladow i sympatii politycznych.
      • chemist2 Re: Marsz, marsz, bez Boga 09.10.09, 18:25
        Ktoś próbuje zbić kapitał polityczny na tym marszu, więc go olewam bo nie chcę przykładać do tego ręki.
        Pozwól, że sam będę decydował co popieram a co nie.
        Poza tym nie mam nic do nauczycieli :)Są to bardzo niedoceniani ludzie.
    • Gość: x Marsz, marsz, bez Boga IP: *.centertel.pl 09.10.09, 17:50
      ateiści i agnostycy są nawet bardziej moralni, bo bezinteresowni. nam nikt nie
      obiecuje pośmiertnej nagrody za dobre sprawowanie...
    • Gość: hakalele Marsz, marsz, bez Boga IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.09, 17:24
      I co z tym marszem? Był, nie był? Cisza w mediach...
    • Gość: CELSUS 178 r.n.e. Marsz, marsz, bez Boga IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.10.09, 15:35
      Moim zdaniem: Raz do roku należy przypominać społeczeństwu, że
      istnieje mniejszość o innym światopoglądzie. Mamy wlokące się
      procesje, wyjące pielgrzymki, bijące dzwony, ulice obcych nam
      świętych, świeta do których muszą się dostosować, nie podzielający
      tej wiary, a czerpiący z innych źródeł te uniweralne wartości,
      równi w prawach i powinnościach dobra wspólnego-Polski.Jesteśmy
      bombardowani w środkach masowego przekazu np. publicznej RTV
      klerykalnymi reklamo-mitami! Koszt reklamy Krk za 2008r. to ponad
      23 miliony złotych! Koszty utrzymania obcych nam kulturowo
      urzędników Watykanu, to miliardy złotych rok/rocznie etc.. Dlatego
      potrzebne i bardzo ważne są takie marszo-manify! Naszą tradycją
      jest Humanizm Ave.
    • acer0 Re: Marsz, marsz, bez Boga 12.11.09, 22:30
      chemist2 napisał:
      > Jestem agnostykiem i chętnie bym się przeszedł na ten marsz ale jak tam się
      pchają zieloni oraz pani Senyszyn, to najwyżej popatrze z boku.
      > Lewicowość kłóci się z moim racjonalizmem.
      ----------------------------------------------------------------------
      Wiecie co zawsze jacyś idioci wyskakują z marszami nie wiadomo o co w tych
      marszach chodzi. Za komuny dziesiątki tysięcy ludzi nie chodziło do kościoła i
      nie wierzyło w Boga. Ale i wierzący i nie wierzący razem pracowali spotykali się
      i nikt jakoś z tego powodu nie umarł. Chociaż był taki czas, że katolik nie mógł
      być na stanowiskach kierowniczych tylko partyjni. A teraz raptem ateista mówi że
      czuje się zagrożony szykanowany. Kto wam w to uwierzy? Jesteście takimi samymi
      ludzmi jak i katolicy. Więc proszę przestańcie udawać, że was ktoś szykanuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja