Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie oczu

IP: 195.117.48.* 14.10.09, 09:52
"Niestety, kierujący pojazdami nie mają pojęcia, co to jest szczególna ostrożność"
Jeżdżąc rowerem w Krakowie można zachowywać się jak kamikadze (nie brakuje
takowych cyklistów) lub bez ustanku rozglądać się czy aby inny uczestnik ruchu
nie jest zagrożeniem - niebezpieczeństwo może pojawić się z każdej strony -
zarówno pieszych, kierowców samochodów jak i innych rowerzystów, no i
oczywiście utrudnieniem są same drogi i ścieżki dla rowerzystów, których stan
i rozplanowanie pozostawiają wiele do życzenia. Nie ma lekko, a władze miasta
wręcz utrudniają podróżowanie za pomocą roweru.
    • tbarbasz Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 10:05
      Gość portalu: wittiw napisał(a):

      >... lub bez ustanku rozglądać się czy aby inny uczestnik ruchu
      > nie jest zagrożeniem - niebezpieczeństwo może pojawić się z każdej strony -
      > zarówno pieszych, kierowców samochodów jak i innych rowerzystów,

      Uczestnicząc w ruchu drogowym należy przez cały czas zwracać uwagę na innych
      użytkowników ruchu! To powinna być "oczywista oczywistość" dla pieszego,
      rowerzysty, kierowcy, motorniczego...
      • leszlong Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 10:21
        Hehe, jako pieszy w Krakowie musiałem zachowywać uwagę w zastępstwie kierowców,
        którzy nagminnie próbowali wymuszać pierwszeństwo, kiedy ja przechodziłem na
        zielonym świetle dla pieszych i byli zdziwieni, kiedy im zwracałem uwagę. Dwóch
        próbowało mnie pobić, fakt że byli z województwa świętokrzyskiego (Kielce oraz
        Ostrowiec Świętokrzyski).
        • zeton3 Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 10:52
          Pewnie skrecali na zielonej strzałce? 99% kierowców nie wie ze przed
          strzałka zgodnie z przepisami nalezy sie zatrzymac a dopiero potem
          skręcać ustepując pierszenstwa pieszym.
          • xray.inc Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 11:58
            Miło wiedzieć, że jest się w elitarnym jednym procencie :) Mimo to,
            wydaje mi się że przeszacowałeś 'lekko' ;) Z moich obserwacji wynika
            (teraz ja będę szacował), że 95% kierowców w Krakowie to normalni
            ludzie, nie jeżdżący jak wariaci, i przestrzegający zasad ruchu
            drogowego w granicach rozsądku. Fakt, że pozostałe 5% jest bardziej
            widoczne.
            BTW, Leszlong, ja jeżdżę na blachach TJE, i wara mi od scyzorykowa :D
            • zeton3 Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 12:43
              Nie mówiłem o normalności tylko o skręcie na zielonej strzałce. LAe
              widze po pozostałych twoich wpisach że masz duzy problem z czytaniem
              ze zrozumieniem. Przeczyaj ze 3 razy posta na ktorego masz zamiar
              odpisac. Słowem pomysl zanim cos zrobisz.
              • xray.inc Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 13:30
                Odkąd w schyłkowej komunie nauczyłem składać się literki, nigdy nie
                miałem problemu ze zrozumieniem tego co jest tymi literkami
                zakodowane. Widzę, że jednak nie każdemu dane jest wiedzieć co
                widzi.
                Napisałem, że przeszacowałeś, bo jednak z moich obserwacji wynika,
                że 'znacznie' więcej niż 1% kierowców wie z czym się je zieloną
                strzałkę. Na temat? Na temat, jak najbardziej. Po czym dodałem mały
                wtręt związany z tematem.
                Po namyśle jednak stwierdzam, że nie masz problemu z czytaniem - nie
                można być tak głupim, żeby nie zrozumieć co miałem na myśli. Ty nie
                masz problemu z czytaniem - ty masz problem ze mną. Tak się
                zacietrzewiłeś, że nic do ciebie nie dociera. Schłódź głowę
                dzieciaku (pogoda temu sprzyja), zanim siądziesz znów do klawiatury.
        • Gość: mwa0403 Krowa ;) IP: *.236.spine.pl 14.10.09, 20:23
          Ja otrzymałam miano KROWY , gdy takiemu deb... za kierownicą
          zwróciłam uwagę. Usłyszałam: "co Ci się KROWO nie podoba? ".
          Wymionka , owszem, mam. Ale krową bynajmniej się nie czuję :)))
    • Gość: zawszekrakow To już w podstawówkach takich rzeczy nie uczą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.09, 10:55
      Kiedyś uczyli jak należy się zachować na ulicy, na przejściu dla pieszych.
      teraz chyba nie bo często mam przygody z pieszymi, którzy zachowują się niczym
      krowy i bez jednego spojrzenia co się dzieje przechodzą przez ulicę i to nie
      zawsze w dozwolonym miejscu. A najgorsze jest to że w ogóle nie zadają sobie
      trudu żeby popatrzeć dalej niż pod własne nogi. Reasumując jak ktoś jest
      kretynem to nie ważne czy jest kierowcą, pieszym czy rowerzystą. A to
      niestety częste przypadki.
    • xray.inc Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie oczu 14.10.09, 11:50
      Oooo, i gdzie się podział mądry benek, który uważa że zawsze może
      radośnie pedałować ile ma sił w nogach?
      Brawo pan policjant! W końcu mądry głos w sprawie, a jednocześnie
      poparty autorytetem :)
      Dalej wszyscy uważacie, że pedalista-terrorysta opisany w liście jest
      fajny i ok?
      • zeton3 Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 12:41
        Gdybys idioto czytał ze zrozumieniam to bys wiedział że wypadek był
        z winy pieszego.
        • xray.inc Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz 14.10.09, 13:22
          Nie no, pewnie - jesteś waść mundrzejszy niźli policjant - ekspert od
          zagadnienia. Tylko pogratulować i pozazdrościć.
          Cofam co pisałem o tobie w poprzednim wątku - nie masz za grosz
          kultury osobistej.
          • Gość: . Re: Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie ocz IP: *.48.classcom.pl 14.10.09, 13:52
            Joanna Jałowiec: Czy potrącony na ścieżce dla rowerów pieszy miał
            pierwszeństwo przed rowerzystą?

            Krzysztof Burdak: Absolutnie nie. To, co zrobił pieszy, było wtargnięciem
            bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym wypadku rower. Droga dla rowerów nie
            jest chodnikiem!
    • Gość: GG Zamiast uczyć dzieci w szkołach ateistycznej etyki IP: *.multi-play.net.pl 14.10.09, 13:01
      powinna być lekcja z przyswajania przepisów ruchu drogowego, bo
      kazdy korzysta z dróg.
    • Gość: bike_marek Rowerzyści vs piesi. Nigdy nie zamykajcie oczu IP: *.chello.pl 14.10.09, 13:30
      szlag mnie trafia na palantów na rowerach, którzy nie potrafią się zachować na
      wspólnych ciagach pieszych i rowerowych,. Nieraz mam ochotę takiego matoła
      zepchnąc z drogi i zapytać, przed kim się popisuje. Nie może tak być, ze
      rowerzysta wjeżdzając na chodnik (z powodu braku innej możliwości) pędzi i
      dzwoni na wszystkich dookoła. Jeżdżę po mieście od wielu, wielu lat, ale
      naprawdę od niedawna widzę, że piesi mają prawo nas lekko nie lubić. Jeżdże po
      chodnikach, ale zawsze jak pieszy ustąpi mi miejsca- mówię- dziękuję. I jestem
      pewien, że taka osoba nie będzie miała nic przeciwko rowerzyście na chodniku.
      Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: :) Na Rondzie mogilskim, sciezke dla rowerkow.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.09, 14:06
      przecina chodnik dla pieszych, sa tam namalowane pasy. Malo ktory rowerzysta zatrzymuje sie przed tymi "pasami", kiedy widzi jak ktos chce przejsc. Wrecz przeciwnie jeszcze przyspiesz i nie ustepuje pierszenstwa, pozniej wjezdza na czerwonym (dla niego), przed ruszajacy tramwaj, powodujac zamieszanie. Wiec moze na tym przejsciu dla pieszych, ktore przecina rowerzyste, przechodzien zostal potracony, jesli tak to rowerzysta zachował sie jak drań i bandydta, gdzyz nieustapil pierszenstwa przechodniowi na przejsciu dla pieszych.
      • Gość: :) mialo byc "ktore przecina sciezke dla rowerow" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.09, 14:08
      • Gość: Watt Re: Na Rondzie mogilskim, sciezke dla rowerkow.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.09, 18:19
        > i nie ustepuje pierszenstwa

        Art. 14.

        Zabrania się:
        wchodzenia na jezdnię:
        a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      • Gość: qcq Re: Na Rondzie mogilskim, sciezke dla rowerkow.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.10.09, 19:25
        Po pierwsze, nawet jeśli na ścieżce jest zebra, to nie wynika z tego że
        przechodzień może, cytując jego własne słowa "nie oglądając się ruszyć z kopyta"
        i wtargnąć pod koła.

        Po drugie, z opisu przedstawionego przez samego zainteresowanego wynika, że
        zdarzenie jednak nie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Po wypadku został
        bowiem pieszy oparty o słup latarni i betonowy śmietnik - a takie zestawienie
        występuje na Rondzie Mogilskim wyłącznie na skrzyżowaniu trzech dróg rowerowych:
        dochodzącej od sądów, od Kopernika i od strony Beliny Prażmowskiego. A tam
        żadnego przejścia pieszego przez scieżkę nie ma.
        • Gość: STOP IDIOCI ROW. Tylko, ze cwaniak na rowerku, ktory widzi pieszego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 13:33
          zblizajacego sie do pasów, powinien zwolnic i przepuscic pieszego.
          • Gość: motur Re: Tylko, ze cwaniak na rowerku, ktory widzi pie IP: 87.204.150.* 16.10.09, 09:26
            Na podstawie jakiego przepisu?

            Samochód też powinien przepuszczać pieszego?
            • tbarbasz Re: Tylko, ze cwaniak na rowerku, ktory widzi pie 16.10.09, 10:55
              Gość portalu: motur napisał(a):

              > Na podstawie jakiego przepisu?

              Art. 26 PoRD.
              stwierdza on także, że kierujący pojazdem (rower to też pojazd!) ma przepuścić
              pieszych na przystanku zbiorkomu, którzy mają zamiar wsiąść do tramwaju lub
              autobusu!
              >
              > Samochód też powinien przepuszczać pieszego?
              Tak, oczywiście! Jak KAŻDY POJAZD!
              A jeśli pieszy jest niepełnosprawny - to także poza wyznaczonym przejściem dla
              pieszych!
              • Gość: STOP IDIOCI ROW. Albo "motur" to chłopak, który jest dopiero... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.09, 14:07
                w gimnazjum i nie zna przepisow, albo nie ma prawa jazdy (wtedy jest usprawiedliwiony, chociaz nie do konca), albo ma prawo jazdy, ale przepisow i tak nie zna, albo zna i je nieprzestrzega.
              • Gość: motur analfabeto IP: 87.204.150.* 16.10.09, 14:18
                Kolejny raz udowadniasz że ani nie umiesz czytać, ani nie znasz przepisów. Co ma
                wspólnego artykuł 26 PoRD z przepuszczaniem pieszych na przejściu dla pieszych -
                a o tym była mowa?
    • tbarbasz Art. 26 16.10.09, 14:44
      Art. 26.

      1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
      obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
      znajdującemu się na przejściu.
      notorycznie łamany przez rowerzystów! Uważają, że mogą swobodnie
      przejeżdżać tuż przed pieszym albo tuż za nim... "Szczególna ostrożność" to
      dla sporej części rowerzystów nieznane pojęcie.

      ...
      3. Kierującemu pojazdem zabrania się:

      1. wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim,
      z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
      2. omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się
      w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
      3. jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
      notorycznie łamany przez rowerzystów - rowerzyści z zasady omijają
      samochody, które zatrzymały się aby przepuścić pieszych i przepychają się
      pomiędzy przechodzącymi przez przejście... (BTW: wiem, kiedy można jechać po
      chodniku!)


      6. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność przy
      przejeżdżaniu obok oznaczonego przystanku tramwajowego nieznajdującego się
      przy chodniku. Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów,
      a na przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest obowiązany
      zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić pieszemu
      swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik. Przepisy te stosuje się
      odpowiednio przy ruchu innych pojazdów komunikacji publicznej.
      notorycznie łamany przez rowerzystów przeciskających się pomiędzy ludźmi
      wsiadającymi do tramwaju - np. na Królewskiej.


      7. W razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej
      specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej,
      kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w celu umożliwienia jej przejścia.
      A ten punkt jest rowerzystom chyba zupełnie nieznany!
      • Gość: motur Re: Art. 26 oraz art. 14 dla analfabety IP: 87.204.150.* 16.10.09, 15:38
        dla analfabety > Art. 26.

        > 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych,
        > jest
        > obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa > pieszemu
        znajdującemu się na przejściu.

        Znajdujący się NA przejściu to nie jest pieszy znajdujący się krok OD przejścia.

        > notorycznie łamany przez rowerzystów! Uważają, że mogą swobodnie
        > przejeżdżać tuż przed pieszym albo tuż za nim...

        Tak, mogą.

        Ustępowanie pierwszeństwa to "powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby
        zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany
        prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;"

        Jeśli przejeżdżam przez pasy za pieszym albo przed pieszym to nie zmuszam go do
        niczego.

        > "Szczególna > ostrożność" to
        > dla sporej części rowerzystów nieznane pojęcie.


        "szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i
        dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających
        się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;"

        Tę definicję pisał ktoś w twoim wieku i z twoimi zdolnościami intelektualnymi.
        To jest hańba polskiego prawodawstwa. Pojęcie z gumy, nieostre i bez sensu.

        Oczywiście, że zachowuję szczególną ostrożność, przejeżdżając w odległości 1
        metra od pieszego za jego plecami, nawet 0,5 m za jego plecami. Zwłaszcza w
        kontekście obowiązków pieszego na nim ciążących:

        Art. 14. Zabrania się:
        1. wchodzenia na jezdnię:
        1. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
        pieszych,
        2. spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
        2. przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;
        3. zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas
        przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;
        4. przebiegania przez jezdnię;
        (...)

        Skądinąd są to głupie przepisy, ale obowiązują. O czym najwyraźniej nie wiesz.
        • tbarbasz Re: Art. 26 oraz art. 14 dla analfabety 16.10.09, 16:13
          Gość portalu: motur napisał(a):

          > Tę definicję pisał ktoś w twoim wieku i z twoimi zdolnościami intelektualnymi.
          > To jest hańba polskiego prawodawstwa. Pojęcie z gumy, nieostre i bez sensu.

          Jasne, MOTUR to przykład błyskotliwej inteligencji, przedstawiający tylko
          rzeczowe argumenty bełkocząc - jednym słowem idealny kandydat na posła RP.

          > Art. 14. Zabrania się:

          Co ma piernik do wiatraka? Chyba tylko tak genialne jednostki jak MOTUR wiedzą...
          Oczywiście meritum sprawy całą niewygodną resztę MOTUR wybiórczo pomija.

          Z mojej strony koniec - LEM miał rację "Najgorsza rzecz we Wszechświecie to
          głupia i uparta maszyna pseudorozumna".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja