Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach

16.10.09, 12:17
to bardzo medialny temat... telewija lubi takie sygnały... kiedy
ogladalam program najpierw byłam zaszokowana tym co widze ...ale
mowie tu tylko o tym fragmencie gdzie zakonnica szarpie dziewczyne
za włosy i bije po twarzy ...potem był taki fragment gdzie dziecko
stoi w ogrodzie i jedna z zakonnic ciągnie je na siłe w jakas
strone, dziecko sie stawia i potem podchodzi druga osoba swiecka i
na siłę zaciogaja dzieciaka w strone budynku... mnie akurat w
odroznieniu od poprzedniego obrazka ten kompletnie nie
zaszokował..dzieci uposledzone sa silne i uparte...skad moglismy
oberwujac to z boku kamera wiedziec o co chodziło zakonnicy
ciagnacej je do budynku?
moze to był czas by poszło do toalety ...nie wiem..moze to w
przypadku tych dzieci nieraz jedyna metoda( mowie o ciagnieciu na
siłe ) by zaprowadzic je do toalety na czas ..bo jak nie to
nazwyczajniej zrobia pod siebie i wtedy kto po nich sprzata...
przeciez nie ja i ty... wyraazajacy swiete uburzenie ale własnie te
kobiety zajmujace sie tymi jak by nie było duzymi ludzmi ...i to nie
sa małe dzieci gdzie kupka pachnie mamusi ..to sa dorosłe osoby,
ktore jak sie zwala to syfi na całego.... wiec z tym wyolbrzymianiem
ciagniecia na siłe duzego uposledzonego dziciaka, ktory ma inna
koncepcje na te własie chwile ..bym tak nie przesadzała
....co do bicia po twarzy to oczywiscie mam juz całkiem inne
zdanie.. i musze tu wyraznie powiedziec JA NIE WIDZIAŁAM TAM ZADNEGO
BRONIENIA SIE TEJ ZAKONNICY co inne zwierzchniczki tego zakonu
próbowały wszystkim wmowic... i tu uwazam ze robiły wieki blad..same
sobie szkodzac i zakonowi ..bo uczciwiej byłoby powiedziec
tak ..własnie to widzimy i jest to niedopuszczalne, jestesmy
zaszokowane i wyciagniemy konsekwencje w stosunku do tej
zakonnicy... bardzo nam przykro ze cos takiego miąło miejsce za
murami naszego osrodka... a takie głupie powtarzanie jak sroka..ze
zakonnica broniła sie jest bzdurne
..po chwili jednak dotarło do mnie z ew tym materiale padły słowa ze
przeciez ta zakonnica pracuje tu od lat, oddałaby zycie z te
dzieci, ze nie raz stracila okulary czy welon szarpana przez
podopiecznych.... i to mnie zastanowilo... moim zdaniem ta zakonnica
za dlugo pracuje w twym osrdku...moze na poczatku tej pracy
powiedzmy jakies 20 lat temu miała serce, sily i cierpliwosc..ale
teraz kompletnie WYPALILA SIE ZAWODOWO i stad ta jej flustracja, ta
bezradnosc i agresja w stosunku do podopiecznych...ona po prostu ma
juz dosc tych dzieciakow a tak na prawde moze nie ma odwagi sie do
tego przyznac przelozonym i tkwi w tym miejscu ktore powoli zaczyna
nienawidziec..myslac ze jako zakonnica nie ma prawa do flustracji i
powiedzenia mam dosc
... uwazam wiec ze za całą te sytucje wine ponosi ZAKON, ktory
podejmujac sie prowadzeni takiej placowki nie mam tam przeszkolonych
na studiach pedagogicznych - specjalnosc pedagogika specjalne całego
personelu zakonnego i świeckiego a wtrynia w te opieke zakonnice z
łapanki..ktore po kilku latach pracy z dzieci, nie majac tak
naprawde predyspozycji do pracy z uposledzonymi, wypalaja sie i
reaguja tak jak widac bylo w tym filmie...
nie usprawiedliwiam bron boze tej zakonnicy piszac to wszystko ale
prubuje zastanowic sie co doprowadzilo do takiego stanu rzeczy
kobiete, ktora kiedys zrezygnowała z normalnego zycia i postanowiła
poswiecic sie innym ..a ostatnio bije po głowie i szrpie za wlosy
uposledozne dziecko..ktore nota bene widac wyraznie było ze nie jest
spokojna owieczka tylko dzieckiem agresywnym( uczciwie powiem ze nie
wiem czy ja nadawalabym sie do takiej pracy..raczej nie..a gdyby
mnie w nia wtryniono to czy po jakims czasie nie zachowywałabym sie
podobnie - wiec jej nie potepiam tak juz na wejsciu)
Jest jeszcze jedna kwestia... RODZICE... nie wiem czy zauwazyliscie
ale ci ludzie zbytnie sie nie przejeli tym co zobaczyli i od razu
powiedzieli ze nie wiedza co maj zrobic bo do domu tej Paulinki nie
wezma...czyli juz to samo przez siebie swidczy, ze nie jest ona
miłym spokojny dzieckiem... mysle ze nie maja z nia zadnych
głebszych wiezio bo oddali ja do zakonnic by ktos inny zajał sie
ich problematycznym dzieckiem... wypowiedz brata była jednoznaczna
ze oni w sumie nie maja nic do tej zakonnicy ..a mysle ze pojechali
do osrodka tylko dlatego ze telewizja tego od nich oczekiwala... a
tak naprawde to modlili sie w duchu by te zakonnice nie ubrały im
tejze Paulinki i oddały z całym dobytkiem do domu... jesl uznaja ze
w tym osrodku ich dziecku dzieje sie taka krzywda...chyba kamian z
serca im spad ze to sie tylko tak zakonczyło ..ale przed telewizja
nie byli w stanie powiedziec ze w sumie to oni nie cha wiedziec co
sie tam dzieje ..bo przeciez oddali dziecko do całodobowej placowki
własnie po to by miec problem z głowy... najwiekszym Debilem za to
okazal sie w tym reportarzu moim zdnaiem Starosta...takiego buraka
dawno nie widziała i była zazenowana ze kogos takiego lud wybrał na
swojego reprezentnta... TO MOJE ZDANIE... ciekawe ile osob bedzie
teraz chciało mnie zagryźć po tym co napisałam:)
    • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 15:56
      TO MOJE ZDANIE... ciekawe ile osob bedzie
      > teraz chciało mnie zagryźć po tym co napisałam:)
      ----------
      Według mnie strzeliłaś z wnioskami w dziesiątkę. Nic dodać nic ująć, identycznie
      myślę o tych rodzicach, którzy oddali swoje dziecko tylko po to by pozbyć się
      kłopotu i którzy pozbyci są uczuć w stosunku do swojej córki. Faktycznie, dobrze
      zauważyłaś, że opiekunowie przy takich dzieciach nie powinni pracować długo, bo
      wypalają się po czasie i zamiast pomagać szkodzą choremu, nie panując nad swoimi
      nerwami.
      Co tu pisać, smutny to był reportaż, tym bardziej smutny, jak się widzi
      nieczułych rodziców.
      • adam.eu Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 17.10.09, 07:38
        rita100 napisała:

        > myślę o tych rodzicach, którzy oddali swoje dziecko tylko po to by pozbyć się
        > kłopotu i którzy pozbyci są uczuć w stosunku do swojej córki.

        Co do rodziców, to się zgadzam, córka ich nie interesuje i zapewne u nich nie miałaby wcale lepiej, to przykre, ale bardzo prawdopodobne.

        Faktycznie, dobrz
        > e
        > zauważyłaś, że opiekunowie przy takich dzieciach nie powinni pracować długo, bo
        > wypalają się po czasie i zamiast pomagać szkodzą choremu, nie panując nad swoim
        > i
        > nerwami.

        Nie bierzesz zupełnie pod uwagę faktu, że dziecko przyzwyczaja się do opiekuna.

        Niestety, ale zapewne nikt bada predyspozycji osób do opieki na takimi dziećmi.

        To nie są normalne przeciętne, nazywane przez dorosłych "słodkie dzieci."
        Czy z tego powodu mają mieć piekło na ziemi?


        > Co tu pisać, smutny to był reportaż, tym bardziej smutny, jak się widzi
        > nieczułych rodziców.

        Jeszcze gorzej mogłoby być, gdyby oni się znęcali na córką.

        Bardzo smutne jest to, że nie potrafi się dobrać osoby o odpowiednich predyspozycjach do trudnej pracy, zapewne nie prowadzi się żadnej elementarnej nawet selekcji.

        W reportaży zauważyłem tylko zwrócenie uwagi na wykształcenie.
        Jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Przeciętna zakonnica zapewne ma mniejsze predyspozycje do życia rodzinnego a więc i do wychowywania dzieci, a to są trudne dzieci.
        • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 17.10.09, 12:40
          adam.eu napisał

          > Nie bierzesz zupełnie pod uwagę faktu, że dziecko przyzwyczaja się do opiekuna.
          >
          > Niestety, ale zapewne nikt bada predyspozycji osób do opieki na takimi dziećmi.
          ----------------
          Adamie, opiekun a opiekun bardzo się różni, tak jak różnią się ludzie i wcale do
          tak specyficznej opieki nie potrzeba wykształcenia. Najważniejsze jest serce,
          serce, jeszcze raz serce i wrażliwość, zwykła ludzka wrażliwość, dalszą
          umiejętność taki opiekun zdobywa w praktyce. W reportażu pytali sie o papiery na
          opiekuńczość, a co dają papiery i pieczątki urzędników ?

          Mam rację ? Ale zaraz muszę obiad gotować, wieczorem odpowiem na dalsze pytanie.
          Pozdrawiam


        • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 17.10.09, 19:13
          adam.eu napisał:
          > Co do rodziców, to się zgadzam, córka ich nie interesuje i zapewne u nich nie m
          > iałaby wcale lepiej, to przykre, ale bardzo prawdopodobne.

          Żeby sytuację prawidłowo ocenić, to trzeba by wgłębić się w tą rodzinę. Dlatego
          też możemy tylko dewagować. Całkiem prawdopodobne jest, że to dziecko był
          agresywne i że rodzice sobie nie dawali z nią radę. Nie wiemy przez ile lat
          rodzice opiekowali się dzieckiem, dużo nie wiemy. Toteż może być prawdopodobne,
          że dziecko to długo już jest w ośrodku bez kontaktu z rodzicami, bo też nie
          wiemy jak często rodzice odwiedzają swoje dziecko. Nic nie wiemy, ale jedno
          czujemy, że nie ma między nimi więzi rodzinnej. Różne przypadki są na świecie, a
          każdy trzeba rozpatrywać indywidualnie.
          Dobrze myslę ?
          -----------------------
          >
          > Nie bierzesz zupełnie pod uwagę faktu, że dziecko przyzwyczaja się do opiekuna.

          O tak , do dobrego opiekuna tak! Czasami to i można umrzeć z tęsknoty za
          opiekunem. To najczęściej występuje w rodzinach, gdzie panuje miłość rodzinna,a
          opiekunem okazuje się ktoś z rodziny.
          Malo kto chce sobie taki klopot brać na głowę, bo opieka to kurdemole , to
          wyzwanie nie lada jakie. Dlatego warto obserwować opiekunów w takim domu opieki
          i interesować się.
          ------------------------
          > Jeszcze gorzej mogłoby być, gdyby oni się znęcali na córką.
          I myślisz, że takich nie ma ? Oby nie!
          ---------------------
          > W reportaży zauważyłem tylko zwrócenie uwagi na wykształcenie.
          > Jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Przeciętna zakonnica zapewne \>ma mniejsze
          pr> edyspozycje do życia rodzinnego a więc i do >wychowywania dzieci, a to są
          trudne dzieci.

          Nie wiem czy tu wchodzi w grę wychowanie ? Bardziej nauka życia i pod tym kontem
          opiekunowie powinni być kształceni. Żadne wykształcenie nie nuczy wrażliwości i
          być dobrym.

          Taki reportaż na pewno wpłynie na zachowanie sie opiekunek w innych domach
          opieki i może dzięki temu tym chorym będzie się żyć lżej.



          • adam.eu Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 18.10.09, 06:59
            Skupię się tylko na tym, co uważam za najważniejsze.
            Zacytuję Cię Rito, pogrubię Twoje ostatnie zdanie w poście.

            Cyt:
            Taki reportaż na pewno wpłynie na zachowanie sie opiekunek w innych domach
            opieki i może dzięki temu tym chorym będzie się żyć lżej.


            Każdy z nas był małym bezbronnym dzieckiem, statycznie rzecz biorąc w każdej rodzinie może narodzić się niepełnosprawne dziecko, każdy z nas może zachorować bądź ulec wypadkowi, wielu z nas ma szanse dożyć starości.

            Aby poprawić jakość życia niepełnosprawnych nie zawsze potrzeba nakładów pieniężnych. Natychmiast może pomóc zrozumienie tej grupy, dostrzec w nich myślących i czujących ludzi, dobierać do pracy z nimi opiekunów mających predyspozycje do niesienia pomocy oraz odpornych psychicznie, kontrolować ich pracę.
            • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 18.10.09, 10:07
              adam.eu napisał:

              > Skupię się tylko na tym, co uważam za najważniejsze.
              > Zacytuję Cię Rito, pogrubię Twoje ostatnie zdanie w poście.
              >
              > Cyt:
              > Taki reportaż na pewno wpłynie na zachowanie sie opiekunek w innych domach
              > opieki i może dzięki temu tym chorym będzie się żyć lżej.

              >
              > Każdy z nas był małym bezbronnym dzieckiem, statycznie rzecz biorąc w każdej r
              > odzinie może narodzić się niepełnosprawne dziecko, każdy z nas może zachorować
              > bądź ulec wypadkowi, wielu z nas ma szanse dożyć starości.
              >
              > Aby poprawić jakość życia niepełnosprawnych nie zawsze potrzeba nakładów pienię
              > żnych. Natychmiast może pomóc zrozumienie tej grupy, dostrzec w nich myślących
              > i czujących ludzi, dobierać do pracy z nimi opiekunów mających predyspozycje do
              > niesienia pomocy oraz odpornych psychicznie, kontrolować ich pracę.
              >

              Dokładnie, nie ma co mówić lecz w czyny zamienić :)
              Dzięki Adam

              Taki wiersz gdzieś przeczytałam:

              Człek szybko podupada,
              bo życie wartka rzeka,
              dziś rześki, wesół gada,
              a jutro co go czeka?

              Kiedy nadejdzie wieczność,
              i śmierć cię już zabierze,
              masz ludziom pięknie pachnieć,
              a nie jak pluskwy śmierdzieć.

    • peteen Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 16:08
      każda osoba, z siostrą i księdzem włącznie, która stosuje jakąkolwiek przemoc
      fizyczną wobec dzieci, powinna być surowo osądzona

      a kościół nie potrzebuje takich obrońców - patafianów, jak rzeczony pan starosta...
    • czerwony-ruski-pedal Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 16:19
      trafiłaś w sedno
      • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 19:26
        Dobrze, ze zakonnica się sama przyznała do bicia, bo faktycznie w zaparte szli
        wszyscy, by ją bronić.
        Została zwolniona.

        Wyrazy współczucia należą się też wczasowiczom, którzy w czasie urlopu mięli
        taki widok z okien.
        • felinecaline Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 22:19
          I wyrazy uznania dla wczasowicza, ktory zareagowal.
    • felinecaline Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 22:18
      Moze - moze czas na siusiu a moze...na jakas "hydroterapie", do ktorej wanne
      widac bylo w jednej z sekwencji filmu.
      • gosia.43 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 16.10.09, 22:40
        Duże ukłony w kierunku autora wątku. Nie widzę nic złego w tym ,
        żeby być księdzem czy zakonnicą , ale myślę sobie , że najlepsze
        byłoby to , żeby takie osoby mogły pełnic swoją misję po
        przekroczeniu pewnego wieku życia. To znaczy , że dobrze byłoby ,
        zeby wczesniej mogli "zaznać" życia "świeckiego" - czyli przezyć
        normalne miłości i rozterki. Dopiero wtedy mogliby zdecydować - czy
        tak obrana droga jest ich powołaniem. Uważam , że wówczs
        uniknęibyśmy wielu ( niestety tak ! ) podobnych sytuacji...
        gosia
        • zgr-edo Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 18.10.09, 08:46
          gosia.43 napisała:

          > Duże ukłony w kierunku autora wątku. Nie widzę nic złego w tym ,
          > żeby być księdzem czy zakonnicą , ale myślę sobie , że najlepsze
          > byłoby to , żeby takie osoby mogły pełnic swoją misję po
          > przekroczeniu pewnego wieku życia.

          < jestem tego samego zdania, najlepiej po wypracowaniu sobie
          emerytury.
    • saliko Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 19.10.09, 09:28
      Problem wypalenia dotyczy wszystkich, którzy mają kontakt z innym, obcymi
      ludźmi.To nauczyciele, lekarze, sprzedawcy, kelnerzy,;lista jest długa. Na
      wojnie zmęczone oddziały wysyłano na tyły, by odpoczęły i potem znów rzucano do
      walki.Pewnym wentylem bezpieczeństwa są pogaduszki za plecami klientów,
      pacjentów, pasażerów itd, naśmiewanie się z nich.Tego jednak zakonnicy nie wolno
      robić, a jeśli już robi, to grzeszy i ma poczucie winy.
      Zakonnica się wypaliła a w zakonie nie ma możliwości odejścia na jakiś czas z
      tej pracy.
      Swego czasu byłam motorniczą i bardzo tą pracę lubiłam, jednak po paru latach
      miałam ochotę rozjechać każdego przechodnia.Wycofano mnie na tzw.ochronkę i po
      paru miesiącach wszystko minęło, jeździłam potem kilkanaście lat i nigdy się to
      nie powtórzyło, widać wypuściłam na ochronce nadmiar pary tj.złości.
      Chętnych do opieki nad nienormalnymi dorosłymi nie ma, dlatego powierza się to
      zakonnicom rzadziej zakonnikom.
      Ciekawe, jak by sie takimi osobami zajmowali owi wrażliwi widzowie,
      • cortez.the.killer Najlepszym,najtańszym i najprzyjemniejszym 19.10.09, 10:44
        lekarstwem na stres i "wypalenie"-jest sex.Dobrze wiedziały o tym
        Betanki z Kazimierza-za cholerę nie chciały opuścić klechy-
        odstresowywacza.Jego umiejętności docenił również biskup łomżyński-
        klechę,który najprawdopodobniej rozdziewiczył pół żeńskiego zakonu-
        przyjął pod swoje opiekuńcze skrzydła.
        Oooo!-np. teraz wieeelki,wypasiony gołąb chce zmusić do współżycia
        gołębicę/innego gołębia.Jeżeli mu się to uda to potem będzie
        spokojnie czyścił pióra,jeżeli nie-to będzie za złości robił kupy na
        parapetach.
        • rita100 Re: Najlepszym,najtańszym i najprzyjemniejszym 19.10.09, 12:11
          cortez.the.killer napisał:

          > lekarstwem na stres i "wypalenie"-jest sex.


          Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgadzać. Wszystkie funkcje człowieka powinny
          być normalne, a sex do normalności jak najbardziej należy.
      • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 19.10.09, 12:08
        saliko napisała:
        > Chętnych do opieki nad nienormalnymi dorosłymi nie ma, dlatego powierza się to
        > zakonnicom rzadziej zakonnikom.
        > Ciekawe, jak by sie takimi osobami zajmowali owi wrażliwi widzowie,
        ----------

        Trafne spostrzeżenie, mówić jest bardzo łatwo, krytykować jeszcze lżej - to jest
        bardzo trudny temat.
      • adam.eu Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 20.10.09, 08:09
        saliko napisała:

        > Problem wypalenia dotyczy wszystkich, którzy mają kontakt z innym, obcymi
        > ludźmi.

        Dziennikarze należą do do grupy zawodowej, która żyje najkrócej. Nie wiem, co statystyka mówi o innych grupach zawodowych mających kontakt z obcymi ludźmi, czy jest to aż tak widoczne jak wśród dziennikarzy.

        > Chętnych do opieki nad nienormalnymi dorosłymi nie ma, dlatego powierza się to
        > zakonnicom rzadziej zakonnikom.
        > Ciekawe, jak by sie takimi osobami zajmowali owi wrażliwi widzowie,

        Zwróciłaś uwagę na bardzo ważny problem chwała Ci za to.

        W domach opieki pensjonariusze są pensjonariusze którzy nie zostali zaakceptowani nie tylko społeczeństwo, ale również przez ich rodziny. Wyobrażacie siebie w takiej sytuacji?

        I teraz trzeba znaleźć do nich opiekunów.
        Należy więc bardzo starannie dobierać personel do takiej pracy. Należy szukać rozwiązań w celu poprawy relacji na linii opiekun pensjonariusz, będzie to korzystne dla obydwu stron.
        • zgr-edo Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 20.10.09, 08:48
          Tak nie powinno być,kościelni nie powinni stać ponad prawem. Ta pani
          opiekunka, mogła nie wytrzymać nerwowo po tylu latach pracy z chorymi
          dziećmi, które potrafią być złośliwe w swojej bezsilności, ale to powinni
          zauważyć jej przełożeni, a nie twierdzić ,ze nagranie jest tendencyjne.
          Mam nadzieję,ze sprawa zostanie ruszona przez prokuraturę z urzędu, głos
          powinien również zabrać rzecznik praw dziecka.
          Starosta stanowiacy nadzór na ośrodkiem , pokazał jacy debile sprawują w
          Polsce władzę, powinien wylecieć na zbity pysk ze sprawowanej funkcji.
          Najbardziej oburza mnie w takich programach jak 'Uwaga',postępowanie
          dziennikarzy w stosunku do rodzin pokrzywdzonych, pokazuje się ich miejsca
          zamieszkania,pracy, twarze,zmusza podstępem do wypowiedzi przed kamerami i
          określonego zachowania, przeprowadza wywiady wśród sąsiadów, piętnuje się
          ich na całe życie, najważniejszy jest wskaźnik oglądalności.
          • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 20.10.09, 09:46
            Ale jedno Zgredo jest dobre w tym reportażu, że ta siostra została odsunięta od
            dziecka - bo jak sie mówi: - uratować jedno życie to tak jak uratować cały świat.
    • wszystko_gra Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 20.10.09, 09:57
      do wszystkich rzeczy o których pisaliście myślę, ze można dodać
      jeszcze jedną, bardzo prozaiczną, nazwaną wprost- brak sexu. Są
      osoby, które po prostu nie radzą sobie z narastającą frustracją
      wynikającą z braku rozładowania popędu seksualnego. Jakoś dziwnie
      tak sie zdarza, że najwięcej agresji i molestowania seksualnego
      dzieci i nieletnich występuje u księży i zakonnic.Może należałoby
      znieść celibat? Albo badać takich delikwentów u psychiatry i
      psychologa, na okoliczność pracy z dziećmi? Nie generalizuję i nie
      twierdzę ze tak jest zawsze. Ale u większości przypadków,
      nauczycieli, opiekunów, itp brak "wyżycia" i "spełnienia się" w tej
      dziedzinie skutkuje akresją i przemocą wobec dzieci które znajdują
      się pod ich opieką.
      • rita100 Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 20.10.09, 11:33
        A to już sprawa innego tematu.
        • wszystko_gra Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 20.10.09, 11:41
          Myślę,ze niekoniecznie. regularny sex i wszyscy chodziliby jak w
          zegarku i uśmiechnięci od ucha do ucha. Ludzie nawet nie zdają sobie
          sprawy z tego jak bardzo to "widać" na ich twarzach;-)
          • tytoniowy_dym Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 21.10.09, 18:04
            Zgadzam się z powyższym:) Poza tym chciałam dodać, że wszystkim ludziom (także
            świeckim), którzy opiekują się upośledzonymi dziećmi powinno się robić badania
            psychologiczne. Istnieje choroba psychiczna polegająca na tym, że opiekunowie
            upośledzonych z premedytacją się nad nimi znęcają... Przykre, ale niestety
            prawdziwe...
            • zgr-edo Re: Wczorajsza Uwaga w tvn-o zakonnicach 23.10.09, 19:50
              temat już zamnkniety, żaden biskup się nie wypowiedział.
    • adam.eu Kolejna Uwaga w TVN o zakonnicach i dzieciach 23.11.09, 08:11

      "- Wychowanie przez siostrę zakonną polegało na tym, że dzieci się biło. Dzień w dzień bito nas pasem po rękach. Czekaliśmy tylko na swoją kolej – mówi była wychowanka domu dziecka prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Warszawie. Do tego samego Zgromadzenia należy zakonnica, która znęcała się nad swoją upośledzoną podopieczną w Studzienicznej."

      To wszystko i znacznie więcej można tu przeczytać i usłyszeć:
      wiadomosci.onet.pl/2080815,11,warszawa_wyjatkowy_sadyzm_siostr_zakonnych,item.html

      W tytule napisałem o zakonnicach i dzieciach, tak jest w opisywanym przypadku.

      Ale czy nie bardziej należałoby rozpatrywać tego w ogólnych nieprawidłowościach?

      W braku umiejętności odczuwania drugiego człowieka, w tym przypadku bezbronnego dziecka, któremu i tak się nie uwierzy, tym bardziej, że po drugiej stronie jest niewątpliwie olbrzymi autorytet społeczny.

      W braku reakcji na nieprawidłowości.

      W obawie, zapewne zresztą słusznej przed podważaniem autorytetów moralnych, tu nawet religijnych.

      Sam łapię się z perspektywy czasu, że ktoś próbował mi coś sugerować na temat znęcania, czy wręcz molestowania, ale do mnie takie sygnały nie docierały. Dopiero teraz czytając o różnych rzeczach zdaję sobie z tego sprawę, że mogły być one prawdziwe.
Pełna wersja