h-mol
26.10.09, 17:17
Myślenie pana Wiatraka kręci się jak zawsze dosyć dziwacznie. Pisze
on na przykład, że: "James Blackshaw w filharmonii grał wyłącznie na
dwunastostrunowej gitarze". Rozumiem, że jeżeli ktoś używa wyłącznie
gitary w trakcie promowanaego przez Autora Festiwalu to jest w
porządku, ale jeżeli ktoś nie daj Boże zagra i zaśpiewa w podobny
sposób na innym Festiwalu, to jest "archaiczny". Uwagi na
temat "Beethovena" grającego z laptopa pominę miłosiernym milczeniem.