Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać

03.11.09, 23:36
Całkowicie rozumiem zdenerwowanie Pana Prezydenta: wypowiedzi szefa SM typu

"Przepisy miasta określają, że jedna osoba produkuje minimum 20 litrów śmieci tygodniowo. I rachunków na taką objętość oczekujemy - mówi Marek Anioł, rzecznik straży miejskiej. - Natomiast nadwyżkę odpadów można segregować - dodaje"

osoby nie znające gospodarki odpadami mogłyby zrozumieć, że Miasto jest generalnie zainteresowane generowaniem jak największej ilości odpadów wymieszanych, a segregacja to zajęcie dla nieszkodliwych maniaków - ekologów, oczywiście po godzinach i jedynie wtedy, gdy mają nadwyżkę odpadów.

Także widoki , jak na zdjęciu przy artykule lub tutaj mogą zniechęcić do jakiejkolwiek postawy ekologicznej.

Panie Prezydencie, prosimy o odważne decyzje w sprawie selektywnej zbiórki u źródła! Nasze stowarzyszenie oraz inne organizacje ekologiczne pomogą w pilotażach, jeżeli Pan, ZIKIT lub KHK wyrazicie chęć przyjęcia takiej pomocy.

Pzdr.
    • Gość: t Re: Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać IP: *.zone3.bethere.co.uk 04.11.09, 01:00
      jesli ktos jest w stanie zbierac przez miesiąc czasu (do najblizszej wywózki)
      segregowane smieci,gromadzic je i trzymac w jednym tylko worku to gratuluję
      wytrwałosci no i władzom krakowa poczucia chumoru.

      od 2 lat segreguję smieci i z mojej obserwacji wynika ze tych segregowanych jest
      dokładnie tyle samo co reszty odpadków (segregacja szkła metali papieru i
      plastiku typu 1 i 2 )

      dodatkowo segreguję jeszcze odpadki organiczne, tak wiec tych tradycyjnych
      smieci pozostaje około 25% starej objetosci

      na szczescie dzielnica w której zyję potrafi racjonalnie podejsc do segregacji (
      co w przypadku opisanego tutaj krakowa byłoby po prostu jej umozliwieniem)
      i udostepnia mi 2 jednakowej wielkosci kosze na odpady i segregowane smieci, a
      takze mniejszy na resztki organiczne
      no i oczywiscie odbiera je co tydzien
      jesli odbieraliby raz na miesiąc to po prostu nie byłoby sensu segregowac, bo
      musiałbym miec 4 razy tyle kubłów

      tak wiec nie wiem na czym ta segregacja w krakowie polega ale wydaje sie to po
      prostu smieszne

      londek zdrój
    • Gość: Olsza Oszczędzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 01:01
      Od ponad 10 lat segreguję śmieci. Mamy najmniejszy kubełek. Na tym polega
      istota akcji - oszczędzić pieniądze i miejsce na podwórku. Nie zadowala mnie
      akcja żółty worek - nie mam gdzie tych śmieci zbierać i... czekać aż cały
      miesiąc. Wolę iść do dzwonka i na bieżąco wyrzucać w drodze do pracy. I
      jeszcze jedno - nie będę myć śmieci. Słoik po dżemie jest do szybkiej
      utylizacji - a nie do pieczołowitego przechowywania i pucowania. Nigdy do
      dzwonków nie wyrzuciło się słoików ze starym dżemem... ale myć nie będę.
      • Gość: jowejek Re: Oszczędzam IP: *.146.119.26.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.09, 09:28
        Bardzo dobrze, ze segregujesz ale z tego co sama mowisz to ta twoja
        segregacja malo warta jest. Zrozum ze metalowe puszki, sloiki ktore
        maja zostac poddane przerobowi MUSZA byc czyste. Kiedy sa z zawartoscia
        i strasznie zatluszczone to sa NIEPRZYDATNE i laduja na baryczy jako
        zwykly smiec.
    • Gość: jr Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 02:56
      Pierwotnie ci, którzy chcą segregować śmieci, mieli płacić wyższą opłatę. Po
      głośnej awanturze MPO odstąpiło, ale władze Miasta najwyraźniej nie lubią
      działań, które oddalają perspektywę zamknięcia składowiska na Baryczy i
      przekierowania wielkiej masy śmieci do wymarzonej przez siebie spalarni...
    • anemonn Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać 04.11.09, 07:54
      Czy to sabotaż czy bezmyślność? Jak można tak psuć działania
      wymuszone nawet przez Unię Europejską, jak zniechęcimy mieszkańców
      to selekcjonowania odpadów to grożą Nam wysokie kary. Ale widać w
      Straży cyferki sie liczą a nie logika i zdrowy rozsądek. Jakoś w MPO
      nie mają problemów aby kierować się zdrowym rozsądkiem, smutne że w
      Straży Miejskiej, która ustawowo powinna pełnić służebną rolę wobec
      mieszkańców widać tylko wrogość wobec nich. Zamiast tłumaczyć i
      wspierać konieczne zmiany jeszcze dowalą tym co się chcą wychylic i
      działac ekologicznie.
    • Gość: Krakus Re: Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać IP: *.securepod.com 04.11.09, 08:45
      Brawo dla Pana Wiceprezydenta za szybką i profesjonalną reakcję na
      kompromitującą wypowiedź szefa Straży Miejskiej.
      Wobec tak rażącej niekompetencji i braku zdrowego rozsądku Pana
      Anioła, powinno się wobec niego wyciągnąć konsekwencje służbowe -
      tak robi się w każdej firmie, a biorąc pod uwagę skalę na jaką
      szkodzą tego typu wypowiedzi i fakt że Straż Miejska opłacana jest
      przez mieszkańców, którzy na temat jej szefa mają jednoznaczne
      zdanie...
      • kqesto Re: Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać 04.11.09, 18:38
        LUDZIE, CZY KTOŚ JESZCZE RZADZI W STRAZY MIEJSKIEJ? Za taką arogancje i niekompetencję trzeba natychmiast odwołac szefa Straży bo czarno na białym znów pokazał ze tylko potrafi się kompromitować!!Mieszkańcy liczą na Pana Prezydenta ze wreszcie podejmie męskie kroki i wreszcie zacznie ktoś tam rzadzić a nie udawać ze pracuje.
    • Gość: krakus Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 09:29
      Dwa lata temu próbowałem uzmysłowić władzą miasta że regulamin "karze" ludzi krórzy mają zamiar segregować śmieci. U nas na ulicy też posypały się mandaty za "za małe" pojemniki. Niestety SM nie przekonywało że dzwony stoją 100m od naszej posesji.
      Ma być papiór i tyle ...
      Pisałem w tej sprawie do UM, do KZK i jak grochem o ścianę
      Taką odpowiedź dostałem od KZK
      "Mieszkaniec Krakowa może strumień swoich odpadów komunalnych z gospodarstwa domowego rozdzielić na surowce wtórne umieścić do pojemników rozstawionych na mieście (dzwony), jednak wciąż będzie on rozliczany ze średniej ilości odpadów."

      Pozdrawiam segregujących ;)
      • Gość: no_problem Re: Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać IP: 149.156.52.* 04.11.09, 12:45
        Mam to szczęście, że mogłam w mojej dzielnicy podpisać umowę z firmą MIKI. Mały
        pojemnik + aż 5 worków na odpady segregowane, odbierane bezpłatnie jak się
        zapełnią nawet co 2 tygodnie!
        Widać, że bez miejskich pasożytów ludzie potrafiliby się znacznie lepiej rządzić
        i gospodarować.
        No, ale pasożyty muszą na czymś żerować. Więc wymyślają durne przepisy i je
        potem równie bezsensownie egzekwują.
    • Gość: MOGILANY Gmina Mogilany jak strażnik miejski....... IP: 212.91.27.* 04.11.09, 17:03
      Wójt gminy Mogilany nie godzi się na zmianę regulaminu zachowania czystości w
      gminie w zakresie dotyczącym wielkości kubła na śmieci.Najmniejszy kubeł to
      120 litrów.Jeżeli na posesji mieszkają dwie lub jedna osoba które segregują
      śmieci ( szkło,złom, plastyk , papier)a odpadki organiczne kompostują , to
      niewiele jest do wrzucenia do kubła po upływie miesiąca. S K U T E K--
      mieszkańcy gminy nie segregują śmieci , bo nikt nie będzie płacił za
      "opróżnianie " prawie pustych kubłów.
    • Gość: EKO OBYWATEL Magistrat: Kto segreguje, ma prawo oszczędzać IP: 78.9.82.* 04.11.09, 21:32
      Terapię leczniczą - nie tylko dla krakowskiej gospodarki odpadami
      komunalnymi - trzeba zacząć od usuwania przyczyn systemowych które
      powodują patologie – w tym od opłaty za usuwanie odpadów domowych. -
      ---
      W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji
      gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i
      wyposażyć posesję w wystarczające i znormalizowane pojemniki. ----

      Gmina nie musi do obsługi usuwania i zagospodarowania odpadów
      tworzyć własnych firm – w Unii Europejskiej z reguły czynności
      związane z usuwaniem, przetwarzaniem i zagospodarowaniem odpadów
      wykonują firmy wybrane w drodze przetargów którym gmina – a nie
      obywatel płaci za te usługi.
      Śmieszny jest więc strach firm
      prywatnych, że stracą rynek dla swych usług... - kli
      k ---

      Zryczałtowana opłata musi też starczyć na opłacenie kosztów
      selektywnej zbiórki – KTÓRA WBREW PROPAGANDOWYM HASŁOM NIE JEST
      „CZYSTYM ZYSKIEM” – ALE OBYWATELSKIM I
      CYWILIZACYJNYM OBOWIĄZKIEM. -klik ---


      W Polsce na każde wydane 100 zł na organizację i obsługę systemu
      selektywnej zbiórki odpadów – sprzedaż wysegregowanych frakcji
      zwraca co najwyżej 25 zł. W Unii Europejskiej ten deficyt (a nie
      jakiś propagandowy „czysty zysk”) jest mniejszy bo efektywność
      selektywnej zbiórki jest wyższa, więc i przychody są wyższe – ale
      nigdy nie zysk… -
Pełna wersja