Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:34
Zostawiłbym tak jak jest. Projektodawcy nie podali konkretnie co
stoi za, a co przeciw. Jedyna oszczędność około 2 mln brzmi dobrze,
ale jak to będzie sie w przyszłości sprawdzać i jak wpłynie na
funkcjonowanie tych dzielnic. Czy w konsekwencji nie będzie
kosztować więcej ? Jeśli juz miałoby do tego dojść to na pewno nie 4
dzielnice. Tak juz kiedyś było i właściwie możnaby wtedy powiedzieć
zamiast 4 dzielnic Jeden Kraków. Podgórze jako jedna dzielnica
obejmowałaby Bieżanów i Kostrze ze Skotnikami z Dębnikami po drodze.
Krowodrza Salwator i Bronowice. Czy te rejony mają ze sobą coś
wspólnego? Trzeba dokładnie rozpracować "za i przeciw" nowego
(jakiego) podziału na dzielnice.
    • Gość: gość Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:39
      - Państwo powinno być tanie. Mniej radnych, to mniej wydatków na
      diety. Dzięki reformie Kraków zyskałby dodatkowe, potrzebne mu w kryzysie
      oszczędności - mówi radna Marta Patena z PO, dodając, że finanse to tylko
      jedna z przesłanek. Inna to usprawnienie działalności dzielnic.


      Jestem za, jeśli radnymi którzy poleca będą Osmenda, Sularz i Stawowy!
      • Gość: były urzędas zlikwidować w p...zdu te dzielnice IP: *.chello.pl 10.11.09, 17:19
        banda kmiotów nie wiedzących gdzie się podpisać na dokumencie

        dyletanci nie mający pojęcia o niczym


        współpracowałem z tymi debilami

        paraliżuja tylko inwestycje, nic dobrego dla społeczności lokalnych

        jedynie użerać się potrafią, żeby obok ICH domu chodnik akurat naprawić



        optymalna liczba dzielnic to ZERO
        i rozj...ć te rade miasta w cholere dodatkowo
        na taki krakówek, w którym nic sensownego się nie dzieje wystarczy 15 osobowa rada miasta


        kolejny krok to wypi.....lenie 90% pociotów z urzędu miasta i miejskich jednostek włacznie z likwidacją kompetencji tych ostatnich
        większość służy tylko do wyprowadzania kasy z budżetu miasta

        polikwidować jeszcze pasożytów w stylu plastyk miasta, architekt i innych skorumpowanych matołów blokujących rozwój tego miasta

        • Gość: jojo Re: zlikwidować w p...zdu te dzielnice IP: 76.73.1.* 10.11.09, 18:03
          "Były urzędas" ma rację, trzeba jak najszybciej rozgonić tą
          zbieraninę niekompetentnych ludzi. Kiedyś w IV Dzielnicy
          potrzebowałam pomocy, dowiedziałam się od nich, że oni nic nie mogą,
          a później okazało się, że nie znają statutu dzielnicy i swoich
          kompetencji. Szkoda na nich publicznych pieniędzy.
        • Gość: opel Radni Dzielnicy IV przeciwko mieszkańcom Krakowa IP: 67.159.45.* 11.11.09, 10:36
          Radni Dzielnicy IV poprzedniej kadencji też mogą pochwalić się
          faktem, że również oni chcieli mieć istotny wpływ na usprawnienie
          ciągów komunikacyjnych w Krakowie. Rada ta z inicjatywy m.in.
          radnego miasta i dzielnicy Bolesława Kosiora, próbowała zablokować
          przygotowaną przez prezydenta propozycję przebudowy Ronda Ofiar
          Katynia. Zdaniem radnych niezasadna była budowa nowoczesnego i
          trzypoziomowego skrzyżowania, ich zdaniem wystarczająca była
          estakada taka jak nad ulicą 29-listopada. Radni stanęli w obronie
          kilku działkowców, interes całego miasta dla nich był nieistotny.
          Więc po co komu takie rady dzielnic. Rozgonić to całe towarzystwo
          wzajemnej adoracji.
        • judex50 Re: zlikwidować w p...zdu te dzielnice 13.12.09, 16:22
          TAK-TAK-TAK.....ŚWIĘTA PRAWDA, PRŁNE POPARCIE
      • Gość: gość Re: Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 20:16

        > Jestem za, jeśli radnymi którzy poleca będą Osmenda, Sularz i Stawowy!

        Radni, którzy polecą, to będą radni dzielnicowi, a Ci wymeinieni przez Ciebie są radnymi miejskimi.
    • Gość: lajkoniQlajlaj Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:52
      baju baj, baju baj moj Sularzu... pan radny laskawie przypomnial
      sobie o swoim postulacie zmniejszenia liczby dzielnic, bo znowu
      wybory sie zblizaja... kiedy poprzednio PO wygrala, a on zostal
      szefem klubu, to o zmianach mowic przestal, bo... woli politycznej
      nie bylo... teraz, gdy z gory wiadomo, ze taki projekt nie
      przejdzie - chocby dlatego, ze wybory sie zblizaja - pan Sularz
      probuje wrocic na tym samym koniku do aktywnej polityki... ale nie
      brzmi on juz teraz wiarygodnie i wyborcy sie raczej nie nabiora...
      wiec moze lepiej jakiejs innej pracy sobie poszukac?
      lajkoniQlajlaj
    • Gość: Hroblin Ile powinna być dzielnica złodziejska IP: *.2.20.195.pp.com.pl 10.11.09, 11:56
      Przecież to kolejny krok do podziału łupów przed pogromem wyborczym tej
      świętej ekypy od siedmiu boleści i nieustanego łamania prawa, gdzie się da dla
      kolesi.Jedyny podziemny parking to nowe archiwum i super szopa w piachu z
      wodą Wisły! Capi wyziewami i huczy silnikami a ludzie tona w płocie pod
      Wawelem. Jak lokomotywa pod górę idą nowe projekty i udoskonalenia! Asikmasik
      okradają detektywem prawiczkiem w biały dzień ludzi z mieszkań.Uprawia się
      łupienie kamienic i tu trzeba zatuszować sprawy i dokumenty kryminalnych
      przekrętów po raz setny powędrują do koszy na śmieci.Bo przecież już jutro
      będziemy w raju Unii. To gorsze niż czasy Stalina.
    • Gość: dzul Re: Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18 IP: *.184-82-b.business.telecomitalia.it 10.11.09, 12:03
      Oczywiscie, ze podzial na 4 dzielnice nie ma wiekszego sensu. W koncu chodzi o
      to, zeby radny dzielnicowy zajmowal sie problemami w mikroskali a nie dublowal
      rady miasta. Wg tego pomyslu powstaly by 4 calkiem spore (srednio 200 tys
      mieszkancow) "podmiasta" i jakos nie wierze, zeby naprawianie chodnikow bylo
      sprawniej realizowane w takiej skali. Za to bedzie wtedy kolejne pole do
      uprawiania polityki - wieksze dzielnice to wieksza kasa i mozliwosc publicznego
      pokazania sie (a cos mi sie zdaje, ze tylko o to chodzi w tym projekcie).
      A w kwestii oszczednosci: zeby zmniejszyc liczbe radnych nie trzeba zmieniac
      systemu dzielnic - wystarczy wybierac 1 radnego na 10 tys. mieszkancow
      proporcjonalnie do liczby mieszkancow dzielnicy z zachowaniem aktualnego
      podzialu i wyjdzie akurat okolo 85. I nie zapominajmy, ze kazda tego typu
      reorganizacja tez kosztuje - poczawszy od ekspertyz prawnych po zmiane tabliczek
      i pieczatek.
    • Gość: eeeee Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: *.chello.pl 10.11.09, 12:07
      zostawic dzielnic tyle ile jest, przekazac im wiecej uprawnien a
      zliwidowac rademiasta krakowa bo nie wiadomo po co w ogole mialaby
      istniec skoro rady dzielnicowe przejelyby jej kompetencje
    • Gość: radny Re: 18 to szaleństwo IP: *.chello.pl 10.11.09, 12:16
      4 to za mało, optowałbym pomiędzy 6 a 8.

      Najprostszy podział na duże dzielnicy jest przecież zupełnie klarowny, z wielkich dzielnic mamy:
      1.Krowodrza
      2.Stare Miasto
      3.Śródmieście (z Czyżynami i Mistrzejowicami)
      4.Pogórze (stara część i południe)
      5.Dębniki (razem z obecnym Borkiem Fałęckim i Łagiewnikami)
      6.Nowa Huta (stara część i wschód)

      w każdej nieco ponad 100 tys. mieszkańców, jasny podział
      • Gość: lajkoniQlajlaj Re: 18 to szaleństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 12:43
        srodmiescie swe widzisz... wielkie!!! ma siegac do czyzyn i
        mistrzejowic??? gratuluje fantazji, bo mi sie wydawalo, ze Huta na
        poziomie parku Lotnikow sie zaczynala od zawsze, ale moze mi sie
        zdaje i mieszkalem ladne pare lat w srodmiesciu, jakies 30 - bez
        wiekszych korkow - minut jazdy komunikacja miejska od Rynku
        Glownego - hehehe
        lajkoniQlajlaj
        • Gość: a Re: 18 to szaleństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:15
          Jeśli potraktować Kraków z Hutą jako całość, to środek miasta, czyli
          śródmieście , przypadnie gdzieś w Parku Lotników ;)
        • Gość: anna Witaj gościu z Mongolii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 07:44
          Z daleka nie widać tak dobrze.
          Bardzo ważną częścią Twojej wypowiedzi jest zwrot "bo mi się wydawało" i następująca po nim druga wątpliwość "może mi się zdaje".

          Rzeczywiście Ci się wydawało.
          Nowa Huta jako dzielnica przyłączona do Krakowa w 1951 r. zaczynała się - uwaga - na linii dzisiejszej ul. gen Mieczysława Boruty-Spiechowicza. Tereny późniejszego os. Kolorowego należały DO KRAKOWA. Dopiero w r. 1954 Huta dojechała do przedwojennych granic Krakowa, pożerając po drodze, z oczywistym pogwałceniem woli mieszkańców, takie jednostki jak np Czyżyny. Czyżynom, co widać po wypowiedziach radnych i po zdaniu obywateli, przynależność przymusowa do Nowej Huty tak jest(i była) potrzebna , jak gwóźdź w bucie.

          Jeżeli więc mamy poważnie myśleć o przesunięciu centrum miasta na wschód, to postulat o rozszerzeniu Śródmieścia w tym kierunku jest wybitnie rozsądny.

          Drugą opcją, której wielu (w tym np obecny prezydent miasta) boi się, jak diabeł święconej wody, jest postulat zrobienia z Huty oddzielnego miasta.
          Wielbiciele Nowej Huty i nowohuckich wartości (w rodzaju Pana Grzegorza Drzymały - znanego tutaj jako Gregry, czy też p. Krzysztofa Kwatery - niech sto lat żyje!!) mogą jednak nadziać się na rozczarowanie swojego życia, kiedy w drodze sondaży lub referendum okaże się, które z dzisiejszych dzielnic chciałyby przynależeć do Krakowa, - a które do NH.
          • Gość: lajkoniQlajlaj Re: Witaj gościu z Mongolii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 08:45
            prymat logiki nad administracja wyznaje, wiec przypisywanie Czyzyn
            do Srodmiescia, gdy znajduja sie tuz przy placu Centralnym, bedacym
            sercem Nowej Huty (zaprzeczysz?), wydaje mi sie kompletnym absurdem;
            nie wykonujmy wiec ruchow absurdalnych i nie nazywajmy srodmiesciem
            czegos, co nim nie jest po prostu; a w czasach przed Huta Czyzyny
            wsia po prostu byly, a nie miastem, w czym niczego zlego zreszta nie
            widze:) - ”wsi spokojna, wsi wesola”
            lajkoniQlajlaj
      • megas1 Re: 18 to szaleństwo 10.11.09, 12:56
        Ta Dzielnica Dębniki to jakiś lokalny patriotyzm, prawda? Podgórze to
        CAŁY prawy brzeg Wisły.
        podgorze.pl/art.php?id=93
        • Gość: sad Re: 18 to szaleństwo IP: *.chello.pl 10.11.09, 13:12
          Kraków to nie warszawa zeby rozrózniać prawy i lewy brzeg wisły. Może lepiej
          jakbyś napisał Północny i Południowy bo prawy to nic mi nie mówi
        • Gość: radny Re: 18 to szaleństwo IP: *.chello.pl 10.11.09, 15:25
          Może kiedyś tak było kiedy Borek i Dębniki to były niekończące się pola i troszkę lasu, teraz nieco się tam pozmieniało, wielkie, koszmarne blokowiska, Kampus, miejsca pracy.

          Tworzenie jednej 250 tys. dzielnicy Podgórze mija się celem, to by było miasto w mieście. Wg mnie 100-120 tys. to powinien być limit.

          Dyskusja jest o "Dzielnicach" a nie tworzeniu nowych jednostek miejskich z ratuszami, czyli zabawa jak w Warszawie.

          Jeśli ktoś ma wątpliwości proszę spojrzeć na podział Gdańska albo Poznania.
    • Gość: bunio Ile dzielnic ma Warszawa? IP: *.chello.pl 10.11.09, 12:59
      Z tego co wiem to na pewno nie 18 tylko mniej mimo ze jest dwa razy
      większa.
      Dzielnica powinna mieć jakąś reprezentatywną liczbe mieszkańców tak
      około 80 do 100 tyś. Teraz są takie twory że nie wiadomo czy to
      osiedle czy dzielnica
    • Gość: centuś Należy zlikwidować rady dzielnic i radę miasta IP: 67.159.44.* 10.11.09, 13:03
      Radna Marta Patena stwierdzając: "Państwo powinno być tanie.
      Mniej radnych, to mniej wydatków na diety. Dzięki reformie Kraków
      zyskałby dodatkowe, potrzebne mu w kryzysie oszczędności"
      , ma
      rację, trzeba oszczędzać. Dlatego też należy zastanowić się czy nie
      zlikwidować dzielnic w ogóle. Należałoby też rozważyć czy nie
      zlikwidować rady miasta. Prezydent miasta jest wybierany w wyborach
      powszechnych, za wszystko – zdaniem radnych - odpowiada i
      wszystkiemu jest winien. Z wypowiedzi radnych wynika, że oni nic nie
      mogą, bo rządzi prezydent. A więc po co potrzebni są radni miasta?
      Jak widać tylko do brania diety.

      Zatem należy oczekiwać, że następną propozycją radnego Sularza i
      radnej Pateny, a także innych POparańców, będzie rezolucja do
      Parlamentu RP o zlikwidowanie rad gmin.
    • Gość: Piotr Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: 149.156.52.* 10.11.09, 13:08
      Proponuję, by te siurki zapłaciły za wymianę tabliczek na 350 tysiącach
      posesji. Wyleczy to ich z "genialnych" POmyrchanych pomysłów.
    • Gość: sad Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: *.chello.pl 10.11.09, 13:11
      Wole mieszkać na "Prądniku Czerwonym" niż jak to mówi wiekszosc krakowiaków po
      40-tce na Śródmiesciu. Jak widać niektorzy nadal nie rozumieją ze 15 lat temu
      dzielnice zmieniły nazwy a co dopiero znowu je zmieniać.
    • Gość: Stefan Tu trzeba rozwiązań systemowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:16
      Proponuję:

      Zostawić tyle dzielnic ile jest, albo nawet jeszcze podzielić
      niektóre.

      Oddać wiele kompetencji Prezydenta Miasta Burmistrzom (tak, tak)
      Dzielnic, a prezydentowi zostawić kompetencje starosty i
      koordynatora, tam gdzie działania dzielnic wymagają koordynacji
      (komunikacja miejska, media, itp.)

      Zmniejszyć liczbę radnych dzielnicowych do 7.

      UZASADNIENIE:

      W mieście powyżej 500 tysięcy mieszkańców prezydent nie ma zielonego
      pojęcia o prawdziwych potrzebach mieszkańców, bo nie jest w stanie.
      18 lub więcej dzielnic daje namiastkę miast o rozsądnej
      (kilkudziesięciotysięcznej) liczbie mieszkańców. Burmistrz takiej
      dzielnicy jest bliżej ludzi i ich problemów i wie lepiej co gdzie
      trzeba. Przy 7 radnych dyskusja na posiedzeniach rady może być
      merytoryczna. Na jednego radnego (koniecznie bezpośrednio
      związanego z okręgiem wyborczym) przypada wówczas najwyżej 10
      tysięcy mieszkańców.

      Decyzje radnych muszą być wiążące dla burmistrza.

      Wtedy będzie prawdziwa samorządność.
    • Gość: pol Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 13:28
      Z punktu widzenia urzędniczo-formalnego część życia spędziłem w dzielnicy XVI
      Bieńczyce,chociaż całe życie mieszkam właśnie w tym rejonie nigdy nie używam
      tej nazwy!Nie mówię,że mieszkam w Bieńczycach,czy XVI bo każdego miejscowego
      to myli, bo to nazwa sztuczna, tylko administracyjna.Chcę znowu mieszkać w
      dzielnicy Nowa Huta, bo właśnie się z nią identyfikuje, a nie jakimiś
      Bieńczycami, Czyżynami, czy innymi urzędniczymi wymysłami.Pan radny może niech
      nie mówi za wszystkich mieszkańców "dzielnicy" Czyżyny, bo znam wielu
      nowohuckich patriotów właśnie z tego rejonu Nowej Huty!!Prawda są tam też
      tacy, którzy mieszkają w tej części Nowej Huty od niedawna i nie czują
      klimatu,są nowi.Inni z tej grupy-zwolenników dzielnicy Czyżyny- uważają,że
      mieszkać w NH to wstyd i jeśli zapytać ,gdzie mieszkasz? zawsze
      mówią:Czyżyny!, a jak ktoś im na to odpowie:aha to w hucie mieszkasz wtedy
      mocno zaprzeczają, nie w Czyżynach, to nie huta tylko Kraków.Mnie to śmieszy,
      a radni dzielnicowi w takiej liczbie są niepotrzebni
    • Gość: cyrk Uzasadnienie propozycji radnych to wielka głupota IP: 208.53.138.* 10.11.09, 13:34
      Przeczytajcie sobie propozycję tych radnych:
      www.bip.krakow.pl/_inc/rada/posiedzenia/show_pdfdoc.php?
      id=48669 .
      Z treści projektu uchwały wynika, że pomysłodawcy nie posiadają
      elementarnej wiedzy na temat funkcjonowania rad dzielnic, albo
      wywołali całą tą burzę tylko po to, aby gazety miały o czym pisać.
      Jedna rzecz nie ulega najmniejszej wątpliwości, że uzasadnienie
      propozycji radnych to jedna wielka głupota. Tutaj nie ma nad czy
      dyskutować.
      • hawker111 Powierzchowna dyskusja 10.11.09, 13:49
        Dyskusja o ilości dzielnic i główna kwestia czy 4 , czy 7 czy 18 to
        jak dyskusja czy kupić samochód czarny , zielony czy czerwony. Ważne
        ale nie kluczowe . A tu najpierw trzeba wybrać markę i typ a potem
        dyskutować o kolorach. Najpierw trzeba określić czym mają być
        dzielnice po zmianie, jakie funkcje powinny spełniać , czy obecne
        funkcje i kompetencje są właściwe czy też trzeba zmian. I mając to
        możemy określić czy 4 czy 7 czy 18 . Tak to mamy pozorowaną dyskusję
        o podniecającej ale drugorzędnej sprawie .
    • Gość: KR Nie zmieniać ilości dzielnic tj. 18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:03
      Liczba mieszkańców Krakowa zwiększa się. Zmniejszyć tylko ilość Radnych.
    • Gość: Marek Szepski zostawić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:20
      Byłem niedawno na spotkaniu zorganizowanym przez radę dzielnicy z
      mieszkańcami. Było bardzo sensownie, po obu stronach. Dzielnice, które są
      obecnie, zostały określone w taki sposób, że mogą jednoczyć mieszkańców. Tych
      ludzi obchodzi coś wspólnego. Zwiększenie skali to anonimowość i pytanie co
      mnie obchodzi część miasta w której nigdy nie bywam. Obecne dzielnice mogą
      budować lokalną aktywność, której tak brakuje w naszym społeczeństwie.
    • Gość: fly Rady dzielnic to też zbiory ludzi niekompetentnych IP: 208.85.242.* 10.11.09, 14:59
      Rady dzielnic w Krakowie już dawno powinny zostać zlikwidowane.
      Praktycznie nikomu nie są potrzebne, gdyż nic nie mogą, bo tylko
      opiniują. Ich opinii nawet nikt nie czyta, no bo po co, chyba, że
      urzędnikom opinia w jakiejś sprawie akurat jest potrzebna, gdyż nie
      mają innych argumentów, aby powiedzieć „nie” dla jakiejś inwestycji.
      Inwestor bardzo często odstępuje od zamierzeń inwestycyjnych, gdyż
      nie jest nieświadomy faktu, że opinia rady dzielnicy ma wartość
      makulatury, a jej moc prawna jest taka sama jak moc prawna opinii
      babki klozetowej z Dworca Centralnego w Warszawie.

      Nie bez znaczenia przy podejmowaniu decyzji o likwidacji rad
      dzielnic powinien mieć fakt, że znajomość przepisów prawa przez
      radnych dzielnic jest żałosna. Na przykład radni Dzielnicy II
      Grzegórzki nie wiedzą, że w dzielnicy działają dwa niezależne
      organy: zarząd i rada. W Dzielnicy II rada jest podporządkowana
      zarządowi, bowiem funkcjonuje w tej dzielnicy ZARZĄD RADY DZIELNICY.
      Jeżeli zarząd - zdaniem tych radnych – byłby organem niezależnym od
      rady, to jego nazwa by brzmiała ZARZĄD DZIELNICY.

      Informację potwierdzającą ten zarzut można znaleźć na stronie
      internetowej Dzielnicy II Grzegórzki w zakładce „Zarząd”, czyli
      tutaj:
      www.dzielnica2.krakow.pl/index.php?
      option=com_content&view=article&id=3&Itemid=36 .
    • Gość: rew Popieram - kilkuset radnych to absurd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:14
      Mieszkam w obecnych Czyżynach i szczerze wisi mi czy to się administracyjnie
      nazywa Czyżyny, Nowa Huta czy Śródmieście natomiast interesuje mnie, żeby moja
      okolica wyglądała lepiej i było to tańszym kosztem. Opłacanie z moich podatków
      kilkuset radnych o niskiej decyzyjności to czysty absurd
      • Gość: głosująca Re: Popieram - kilkuset radnych to absurd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 20:34
        Gość portalu: rew napisał(a):

        > Mieszkam w obecnych Czyżynach i szczerze wisi mi czy to się administracyjnie
        > nazywa Czyżyny, Nowa Huta czy Śródmieście natomiast interesuje mnie, żeby moja
        > okolica wyglądała lepiej i było to tańszym kosztem. Opłacanie z moich podatków
        > kilkuset radnych o niskiej decyzyjności to czysty absurd


        No dobra tylko teraz się zastanów, czy w ogromnej dzielnicy jaką stworzyłaby cała Nowa Huta środki pieniężne byłyby alokowane lepiej? Nie wydaje mi się. Obecnie radni z poszczególnych dzielnic wiedzą najlepiej, co najpilniej na ich terenie wymaga nakładów. W większej dzielnicy pieniądze będą szłay tam skad pochodzi największe lobby. Tak samo dzieje się obecnych, mniejszych dzielnicach, przy czym jest to mniej widoczne, gdyż wiaodmo, że sąsiednie osiedla korzystają często z tej samej infrastruktury.

        Njelpeiej byłoby po prostu ogrniczyć ilość radnych poprzez wyznaczenie, że na jednego radnego dzielnicowego powinno przypadać ok. 10 tys. osób. Wtedy będzie oszczędniej i jednocześnie nadal dostatecznie blisko obywatela.
    • Gość: BarbaraAW Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 15:52
      Ilość dzielnic nie jest tak istotna, jak chęć pracy na rzecz
      reprezentowanej społeczności. Mam wrażenie na przykładzie dzielnicy
      IV, iż problemy lokalnej społeczności nie interesują radnych. Nie
      wiem , domyślam się , iż z powodów materialnych (diety) pchają się
      do Rad w roku wyborczym, a później mają "gdzieś " sprawy lokalne.
      Szkoda zatem pieniędzy na takich radnych.
      • Gość: waga Rada Dzielnicy IV nie pomaga mieszkańcom IP: *.one.com 10.11.09, 17:07
        Przykładem działalności radnych Dzielnicy IV przeciwko interesom
        społeczności lokalnej jest sprawa Barbary Bratek, Dyrektora Szkoły
        Podstawowej Nr 51, która wbrew potrzebom i prośbom mieszkańców
        Bronowic Wielkich robi wszystko, aby prywatne, ale bezpłatne
        gimnazjum nie mogło funkcjonować w budynku SP 51.
        Radny z tamtego okręgu, Robert Skowronek bardzo skutecznie wspiera
        dyrektorkę Bratek w realizacji Jej zamierzeń. Przewodnicząca IV
        Dzielnicy, Teodozja Maliszewska zamiast stanąć po stronie
        mieszkańców, zachowuje bierność i tłumaczy, że Ona i rada dzielnicy
        w tej sprawie nic nie mają do powiedzenia. A zatem po co komu taka
        rada, która nic nie może?
        Jestem za likwidacją wszystkich dzielnic.
        • Gość: marcha Basia to człowiek POpaprańców IP: *.vectro.com 11.11.09, 12:12
          "waga" jak sobie to wyobrażasz?, jak przewodnicząca Dzielnicy IV,
          Teodozja Maliszewska należąca do drużyny POpaprańców i reszta
          POpapranców w tej radzie mogła wystąpić przeciwko popieranej przez
          POpaprańców dyrektorce SP nr 51, Barbarze Bratek. Przecież Basia to
          ich człowiek.
          Masz rację te rady dzielnic nie służą mieszkańcom, a więc nie są
          potrzebne zwykłym ludziom tylko politykom.
          Moja propozycja: ilości rad dzielnic to ZERO.
    • stasieczek5 Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18? 10.11.09, 15:54
      Grupa radnych z PO opracowała wariant czterech dzielnic ? Czy to nie
      powrót do przebrzydłej komuny kiedy były CZTERY dzielnice ?
      Historia jak idiotka powtarza się mechanicznie...
    • Gość: Krakus 366 radnych 18 dzielnic to jest jakaś paranoja!!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.11.09, 16:07
      Dokładnie - Rady Dzielnic maja głownie za zadanie opiniować, dostaja
      taka kasę że nawet nie starcza na remont dłuższej drogi a Radni sa z
      przypadku często emeryci którzy chca dorobić bo dostaną pare złotych
      diety na miesiąć i to jest chore żeby takie maisto liczące około
      miliona mieszkańców utrzymywało praiwe 400 osób którzy i tak
      niewiele migą zrobić dla własnej dzielnicy. Powinno byc 4 max 5
      dzielnic i konkretni Radni którzy będą rozliczani ze swojej pracy a
      taka rada powinna mieć przyzwoity budżet na inwestycjea teraz to
      wygląda tak że sie lepi chodniki bo na nic więćej nie ma pieniędzy a
      na utrzymanie wszytskich tych dzielnic i radnych wydaje się miliony
      to jest własnie polska....
      • Gość: Teodor Re: 366 radnych 18 dzielnic to jest jakaś paranoj IP: 77.236.0.* 10.11.09, 16:43
        Jacy emeryci, chyba życiowi. Radną w dzielnicy IV jest emerytka posłanka przed
        40 -tką Katarzyna Matusik - Lipiec dorabiająca do poselskiej diety. Podobnie,
        emeryt, senator Paweł Klimowicz, około 40- tki też dorabia do niskiej
        senatorskiej diety. Dziesięciu miejskich radnych z PO dorabia jeszcze jako radni
        dzielnicowi a Woźniakiewicz nawet jest przewodniczącym w Czyżynach i ma tam 3,3
        tys. plus 2,7 tys w mieście czyli razem ma 6 tys nieopodatkowanych dochodów.
        Moim zdaniem diety powinny być w całości zniesione. A teraz skandalem jest
        dorabianie w radach dzielnicy pracowników gminnych lub z firm miejskich, których
        właścicielem jest gminna. Teodozja Maliszewska ma dwie pensje z tego samego
        źródła, u Hawranka dorabia w radzie dzielnicy VII jeden z dyrektorów ZIiK,
        podobnie jak na Żabińcu przymierza się do dorabiania z tej samej firmy dyr.
        Marcinko. PO - partia obrotnych i dorabiających.
        • Gość: anita dokladnie!!! IP: 77.255.124.* 10.11.09, 22:57
          to jest dopiero skandal! jak np. taka poslanka Matusik-Lipiec moze
          jeszcze pobierac diety radnej dzielnicy????!!!

          Za ten zlodziejski pysk ich wszystkich i won z Krakowa!
        • Gość: ja Re: 366 radnych 18 dzielnic to jest jakaś paranoj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 23:00
          Tyle tylko ze ten dyrektor w dz VII jest akurat z PiSu nie PO
        • Gość: pogromca smoków O bajkopisarzu smoku Teodorze IP: *.techentrance.com 11.11.09, 23:45
          Smoku Teodorze znowu piszesz bajki. Jeżeli radny miasta jest
          członkiem zarządu dzielnicy to otrzymuje tylko dietę radnego miasta.
          Takie są zasady przyznawania diet. Zatem Woźniakiewicz w związku z
          tym, że jest w zarządzie dzielnicy „traci” około 600 złotych.
          A tak a pro po Katarzyny Matusik-Lipiec, umów się z Nią na kawę i
          wyjaśnijcie sobie wszystkie wzajemne animozje. Nudne bowiem się
          robi, że prawie w każdym poście piszesz o Matusik-Lipiec. Śpieszmy
          się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.
      • aarvedui praca radnego powina być społeczna 10.11.09, 17:17
        z filtrem kontrolnym przeciw geszeftom na boku
    • Gość: 18 dzielnic Zmniejszyć ilość Radnych do 90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 16:25
      po 5 na dzielnicę. Koszty i efekty pracy radykalnie się poprawią, bo zbędni
      odejdą.
      • Gość: pogonić Re: Zmniejszyć ilość Radnych do 90 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 20:48
        sami nie odejdą, trzeba ich będzie pogonić...
    • aarvedui platfusy chcą kroić tort pod siebie 10.11.09, 17:15
      wiadomo, że przy mniejszych okręgach wygrywać będzie największa partia, z
      największą kasą. do takiej rady przecietny mieszkaniec będzie miał też trudny
      dostęp - bo im władza wieksza i wyzej, tym bardziej sie od wyborcy odcina.

      to inicjatywa reformatołów
      już mamy dość "reform" typu Buzek. typu podział PKP z 1 spółki z 1 zarządem, na
      prawie 200 z 200 zarządami, czy też reformy zdrowia z walnięciem udzielnych
      urzędasów na trasie przepływu kasy ministerstwo-szpitale, gdzie urzędasy
      przejadają 90% składek.

      dość reformatołów!
    • Gość: MC dzielnica jako mała ojczyzna? IP: 77.236.0.* 10.11.09, 18:07
      Witam
      moim osobistym zdaniem 18 dzielnic to znacząco za dużo. Należało by
      usiąść i spokojnie wyróżnić kilka (do 10) dzielnic z którymi
      mieszkańcy będą się utożsamiać.

      Nastepnym ruchem powinno być sciągnięcie patentu z Warszawy i
      wprowadzenie ujednoliconego wzoru tabliczek na budynkach ( jakiejs
      przyszlosci tez ulic z racji ze nie dawno wymieniano) gdzie napisany
      byłby numer, ulica i DZIELNICA.

      Na ta chwilę idąc ul. Zygmuntowską na Azorach na kolejnych domkach
      opisane są następujące dzielnice: Śródmieście, Kleparz, Krowodrza,
      Azory... Tutaj jest problem i to DUŻY!!
    • Gość: oczko Takie rady dzielnic Krakowianom nie są potrzebne IP: 208.53.130.* 10.11.09, 19:04
      Jeżeli chcecie się przekonać, czy potrzebne są rady dzielnic i co
      potrafią radni dzielnic, to przeczytajcie uchwały rad dzielnic,
      protokoły posiedzeń komisji rady i inne dokumenty tworzone przez
      dzielnicowych radnych. Roi się w nich od błędów prawnych, a nawet
      ortograficznych. Większość spraw, które rozpatrują dzielnicowi radni
      przekracza ich przygotowanie merytoryczne. Bardzo często swoimi
      wypowiedziami ośmieszają siebie i rady, które reprezentują. Bardzo
      często pracują w myśl zasady „byle jak i byle do przodu”.

      Takie rady dzielnic mieszkańcom Krakowa na pewno nie są potrzebne.
      Utrzymywanie ich, to marnowanie publicznych pieniędzy. Ewentualne
      zmniejszenie liczby dzielnic i przekazanie im większych kompetencji –
      w myśl projektu grupy radnych miasta – spowoduje, że gospodarne
      wydawanie publicznych pieniędzy będzie poważnie zagrożone.
Pełna wersja