Virtuoso

IP: *.ghnet.pl 28.11.09, 07:11
Co myślicie o nowej włoskiej restauracji Virtuoso otwartej niedawno na Rynku???
    • kissmygrass Re: Virtuoso 28.11.09, 12:48
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Co myślicie o nowej włoskiej restauracji Virtuoso otwartej niedawno na Rynku???

      Na razie nie myślicie nic, a wiecie tylko tyle:
      www.glebiasmaku.pl/krakow/631,Krakow_tez_ma_Pascala,tekst.html
    • Gość: Ola Re: Virtuoso IP: 91.196.215.* 23.12.09, 11:36
      bardzo nowoczesna, fajne wnętrze, inne niż wszystkie na rynku,
      wydaje się przez to, że drogo ale nie jest, ceny raczej niskie, aż
      dziwne, najważniejszy Pascal, który tam gotuje i rozmawia z ludźmi
      czy im smakowało :) jedzenie jest boskie, polecam carpacio, jak we
      Włoszech, w weekendy robią show cooking przed wejściem i rozdają
      małże, fajnie , że takie akcje zaczynają się dziać na rynku, ktoś
      wreszcie myśli. Idę tam na Sylwestra, tylko 100zł / osoba
      • Gość: :) Re: Virtuoso IP: 91.196.215.* 28.01.10, 11:36
        krakow.gazeta.pl/krakow/1,87945,7495338,Virtuoso__Mocarella_Pana_Kuleczki.html
        to co było wcześniej pisał specjalista od PR :) na etacie firmy właściciela
        Kuleczki Paskala :)
      • Gość: Stały_Czytelnik Re: Virtuoso IP: *.147.211.118.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.01.10, 15:25
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > bardzo nowoczesna, fajne wnętrze, inne niż wszystkie na rynku,
        > wydaje się przez to, że drogo ale nie jest, ceny raczej niskie, aż
        > dziwne, najważniejszy Pascal, który tam gotuje i rozmawia z ludźmi
        > czy im smakowało :) jedzenie jest boskie, polecam carpacio, jak we
        > Włoszech, w weekendy robią show cooking przed wejściem i rozdają
        > małże, fajnie , że takie akcje zaczynają się dziać na rynku, ktoś
        > wreszcie myśli. Idę tam na Sylwestra, tylko 100zł / osoba


        Pani Olu, pani już dziękujemy!
        Czytamy Nowickiego i wiemy, że ma Pani problemy z czytaniem.
        Dobranoc!

    • Gość: Aleksander Re: Virtuoso IP: *.ghnet.pl 03.02.10, 18:29
      jako tako bez rewelacji....
      • Gość: byłęm Re: Virtuoso IP: *.ists.pl 28.02.10, 19:20
        Jedzenie bardzo dobre i dobra prezentacja potraw na talerzu. Dla
        jedzenia bym wrócił. Katastrofą jest obsługa baru - napje
        przynoszone dopiero po skonczeniu jedzenia! dluuuuugie oczekiwanie
        na drinki .... Bar jest fatalny, jedzenie za to bardzo smaczne.
        • Gość: Szymon Re: Virtuoso IP: 77.236.0.* 03.05.10, 13:17
          Ja stanowczo odradzam wszystkim tę restauracje!!!
          1. Obsługa to katastrofa kelnerzy są ważniejsi od klientów, lepiej im nie
          zwracać uwagi, bo można usłyszeć coś niemiłego. W McDonald's obsługa jest na
          dużo wyższym poziomie.
          2. Na jedzenie czeka się bardzo długo i jest poniżej przeciętnej. Naprawdę
          trafiłem na wyjątkowo niesmaczne jedzenie!
          3. Próba załatwienia większej imprezy to katastrofa, właścicielka na każdy
          pomysł jest na nie - nie da się załatwić kompletnie niczego! Stosują filozofie,
          że to klienci są dla virtuoso a nie virtuoso dla klientów.
          Osobiście więcej się tam nie pojawię.

    • Gość: gość Re: Virtuoso IP: *.euro-net.pl 16.06.13, 15:37
      Witam. Na wstępie powiem, że nie jestem jakimś krytykiem kulinarnym, ale tej restauracji nie polecam. Obsługa była na przyzwoitym poziomie, nie mam zastrzeżeń. Natomiast co do dań wyglądało to tak: byłem tam z żoną, ja zamówiłem kurczaka z suszonymi pomidorami i serem gorgonzolą na warzywach, a żona ravioli z mięsem. Co do mojego dania to kurczak był ok, najadłem się, ale warzywa były mrożone, kupywane w supermarkecie, co uważam za duży błąd, szczególnie przy tej cenie za danie i moim złudnym pierwszym wrażeniu, że restauracja jest na wysokim poziomie. Żona dostała ravioli ale ze szpinakiem!!!! Porażka. Mówiłem, żeby to zgłosić (przy płaceniu rachunku kelnerka to proponowała jak jej powiedzieliśmy o tej sprawie) ale żona nie chciała czekać dwa razy dłużej na swoje danie bo była głodna. Dzieki takiej pomyłce i tym, że dania nie były obfite za taką cenę, wszyliśmy i wiecej tam nie wrócimy. Moim zdaniem kelnerka pomimo, że od razu nie upomnieliśmy się, iż dostalismy nie to co powinniśmy na końcu mogła dać jakiś rabat albo powiedzieć, że danie żony było na koszt firmy, ale w sumie to nie jej wina tylko polityka wielu polskich restrauracji, które nie potrafią z klasą wybrnąć z takich sytuacji i sprawić by klient chciał tam wrócić. Podsumowując, wole pójść do zwykłej sieciówki typu sphinx, w której wiem co dostaje, porcje są takie, że czasem wszystkiego nie da się zjeść, za zbliżoną lub nawet niższą (jak się trafi na jakąś promocje) cenę i zjeść do syta smaczne danie za rozsądne pieniądze. Pozdrawiam
Pełna wersja