Zapiski na biletach. Na rympał

IP: 77.255.100.* 25.12.09, 20:08
Czytając artykuł mam mieszane uczucia. Uczę swoje dzieci
poszanowania środowiska, segregacji smieci, właściwych zachowań w
lesie itd. Ale z drugiej strony co jest złego w tym, że gminy chcą
się rozwijać? Co złego jest w tym, że inwestorzy chcą budować na
stokach wyciągi wpływając pozytywnie na lokalny rynek pracy i ruch
turystyczny? Oczywiście: powinni to robić z poszanowaniem prawa.
Tyle, że Polska to taki kraj, że legalnie czasami się nie da. Tu
ważniejsze jest "drzewo i zając" od mieszkańca i turysty. Nie
pochwalam działań inwestorów z Czarnego Gronia ale tez ich rozumiem.
Niestety
    • Gość: Grzegorz33 Zapiski na biletach. Na rympał IP: 77.255.99.* 27.12.09, 15:54
      Dziękuje autorowi tego artykułu. Nie należę do żadnej organizacji eko, ale mam
      na tyle świadomości ekologicznej, aby zauważyć, jak z dnia na dzień niszczymy
      ta nasza przyrodę i te wyzwiska, także są kierowane do mnie, jest to dla mnie
      bardzo przykre.
    • Gość: Piotrek Turbanov Zapiski na biletach. Na rympał IP: *.centertel.pl 29.12.09, 15:20
      Życzę wam ekolodzy z pracowni na Nowy Rok Perkoza Rdzawoszyjego
      wytrwałości w szukaniu nowych dróg nie tylko w bezsensownej walce
      o Czarny Groń.
    • Gość: mista Zapiski na biletach. Na rympał IP: *.ip.netia.com.pl 08.01.10, 06:55
      Panowie Ekolodzy!!
      Czy wiecie ile zimą świństwa palą mieszkańcy Andrychowa i nie tylko,
      w piecach, ogrzewając budynki..??
      Czy nie widzicie buchających dymem kominów..??
      Co panowie ekolodzy zrobiliście, aby usunąć z górskich szlaków Quady
      oraz motocykle i terenowe samochody - może nie słyszeliście ich ryku
      silników na beskidzkich szlakach...???
      Lasy beskidzkie wymierają na wskutek szkodników, grzybów - dlaczego z
      nimi nie walczycie..??
      Bo to nie jest godny dla was przeciwnik....!!
      Najlepiej abyśmy przekształcili Polskę w jeden wielki Rezerwat
      Przyrody, zlikwidowali przemysł i zakazali poruszania się wszelkich
      pojazdów z napędem silnikowym zaś ludzi przekwalifikować na
      bartników, pastuchów i zbieraczy runa ...



    • Gość: Antyeko Zapiski na biletach. Na rympał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 16:12
      Oczywiście Panowie Ekolodzy powiedzą, że znów brak zrozumienia i ciemnogrodzie.... Ale niestety moja opinia pokrywa się z odczuciami większości inwestorów: Protest bo kasy nie dostali! Darmozjady, lenie, obiboki! Nie mam ochoty żyć w średniowieczu tylko dla Waszego widzimisię. Proszę pomóc w kształtowaniu polityki przestrzennej Beskidu, pracą u podstaw a nie negując wszelkie próby rozwoju i harmonijnego współfunkcjonowania. Proszę pomóc przy odpadach, paleniu petami, przy rewitalizacji np. Bytomia a nie wyłudzać szantażem i donosami kasę na trawkę i inne kraki!!!!
    • Gość: Andrzej Zapiski na biletach. Na rympał IP: *.cdma.centertel.pl 15.03.10, 11:23
      Ten wpis jest już po umożeniu sprawy przez prokuraturę rejonową, ale
      wcześniej już to podejżewałem po analizie artykułu "pracowni..." o
      Czarnym Groniu. Ponieważ znam to miejsce, stwierdziłem mocną
      tendencyjność tego tekstu i próbę wciśnięcia ludziom nieprawdy. 1)
      nie weszli z inwestycją na teren rezerwatu. 2)zniszczenie polany
      cięzkim sprzętem - owszem, przez 3 miesiące sprzęt jakoś tam
      jeżdził. Czemu "pracownia..." nie zajmie się firmą LAS rozjeżdzającą
      te lasy cały rok? 3)drzew wycięto niewiele, jak na taką inwestycję -
      biegnie ona istniejącą polaną. 4)pokazywanie na zdjęciu ratraków
      jako ciężkiego sprzętu budowlanego to-śmiem twierdzić-
      próba "urobienia" opini publicznej nie wiedzącej, do czego służy
      ratrak. Bo nie uwierzę, że ekolodzy z "pracowni..." tego nie wiedzą.
      Przykra prawdza jest taka, że nie wierzę obecnie ani tzw inwestorom,
      że wszystko było "cacy" - bo w Polsce nigdy tak nie jest, ani
      tzw "ekologom", bo wielokrotnie udowadniali, że dla nich też
      najważniejsza jest kasa - nie mówię o małej grupie ludzi, którzy
      niestety zapomnieli, że ludzie to też część natury i choć trochę im
      się też należy. Ale w Polsce ekolog woli wysłać człowieka w Alpy,
      żeby po drodze "ekologicznie" spalić trochę paliwa w samochodzie i
      wydać gdzieś indziej pieniądze.
Pełna wersja