grupa wsparcia

26.12.09, 13:32
Cześć,
Od 6 lat jestem w związku z człowiekiem którego bardzo kocham. Jest to jednak
związek bardzo trudny, często brakuje mi sił i wiary w to że będę w stanie w
nim wytrwać jednak bardzo tego chce. Dlatego szukam innych kobiet
pozostających w "trudnych" związkach, które miałby ochotę spotykać się w
nieformalnej grupie wsparcia. Nie mam pojęcia jak to zorganizować ale myślę,
że jeśli znajdzie się Was parę Wszechświat nam jakoś pomoże znaleźć miejsce i
czas na spotkanie.
    • rita100 Re: grupa wsparcia 26.12.09, 13:42
      Witam, jeżeli bardzo chcesz, to nie szukaj grupy wsparcia, tylko musisz sama
      uzbroić się w cierpliwość i iść ku dobremu. Wydaje mi się,że każdy z nas ma
      pewne problemy, bo przecież nikt nam nie obiecywał przychodząc na świat , że
      będzie i cudnie i wspaniale.

      Wesołych Świąt
      • adam.eu Re: grupa wsparcia 26.12.09, 22:42
        rita100 napisała:

        > Witam, jeżeli bardzo chcesz, to nie szukaj grupy wsparcia......

        Anonimowi alkoholicy to też rodzaj grupy wsparcia i dla niektórych osób zdaje egzamin, nie wiem czy nie ma również czegoś dla ofiar przemocy, dla uzależnionych od hazardu oraz dla rodzin.

        Można też zobaczyć, że inni mają większe lub mniejsze problemy i jak sobie z tym radzą bądź co ich przerosło, zobaczyć, że nie jest się samemu z problemami.

        > tylko musisz sama
        > uzbroić się w cierpliwość i iść ku dobremu. Wydaje mi się,że każdy z nas ma
        > pewne problemy, bo przecież nikt nam nie obiecywał przychodząc na świat , że
        > będzie i cudnie i wspaniale.

        Trudno się nie zgodzić
        • rita100 Re: grupa wsparcia 27.12.09, 10:33
          Adamie, czy przeczytałeś dokładnie ten anons ?

          "Cześć,Od 6 lat jestem w związku z człowiekiem którego bardzo kocham. Jest to
          jednak związek bardzo trudny, często brakuje mi sił i wiary w to że będę w
          stanie w nim wytrwać jednak bardzo tego chce. Dlatego szukam innych kobiet itd.."

          A Ty odpisujesz, że:
          > Anonimowi alkoholicy to też rodzaj grupy wsparcia

          To ja się Ciebie pytam, czy małżeństwo to jest nałóg, uzależnienie ?

          Nie jestem pewna, czy partner byłby zadowolony gdybym prała małżeńskie sprawy w
          jakiejś grupie wsparcia, zebranej przez przypadek. Prawda Adamie ? Czy Ty byś
          chciał, by Twoja żona przykładowo, założyła grupę wsparcia Twojego małżeństwa ?

          • observier Re: grupa wsparcia 27.12.09, 13:38
            rita100 napisała:

            > Adamie, czy przeczytałeś dokładnie ten anons ?
            >
            > "Cześć,Od 6 lat jestem w związku z człowiekiem którego bardzo kocham. Jest to
            > jednak związek bardzo trudny, często brakuje mi sił i wiary w to że będę w
            > stanie w nim wytrwać jednak bardzo tego chce. Dlatego szukam innych kobiet itd.
            > ."
            >
            > A Ty odpisujesz, że:
            > > Anonimowi alkoholicy to też rodzaj grupy wsparcia
            >
            > To ja się Ciebie pytam, czy małżeństwo to jest nałóg, uzależnienie ?

            Małżeństwo bazuje na tych samych podstawach co zwykłe uzależnienie, jakbyś nie
            wiedziała.


            > Nie jestem pewna, czy partner byłby zadowolony gdybym prała małżeńskie sprawy
            w jakiejś grupie wsparcia, zebranej przez przypadek. Prawda Adamie ? Czy Ty byś
            chciał, by Twoja żona przykładowo, założyła grupę wsparcia Twojego małżeństwa ?

            Każde spotkanie kobiet przy kawie lub tzw. babski wieczór spełnia rolę grupy
            wsparcia.
            Jest to jak najbardziej normalne i społecznie zaaprobowane zachowanie.

            Zastanów się zanim po raz kolejny palniesz jakieś głupstwo, panno bez rozumu.
            • rita100 Re: grupa wsparcia 27.12.09, 16:03
              observier napisała:

              > Zastanów się zanim po raz kolejny palniesz jakieś głupstwo, panno bez rozumu.

              No cóż, do takiej grupy wsparcia jaki teraz zaprezentowałeś/aś na pewno nie
              chciałaby wstąpić nawet w czarnej swojej godzinie.
              Wybacz, że opuszczę Cię w tej dyskusji.

              • observier Re: grupa wsparcia 27.12.09, 16:18
                W tym wątku nie licytujemy się kto byłby lepszym prowodyrem grupy wsparcia.
                Sama więc rozumiesz, że twoje odejście nie złamie nikomu serca.
                :-)

                A autorkę wątku zachęcam do poszukania kobiet z podobnym co ona doświadczeniem
                wśród swoich znajomych.

                • rita100 Re: grupa wsparcia 27.12.09, 19:02
                  observier napisała:

                  > W tym wątku nie licytujemy się kto byłby lepszym prowodyrem grupy wsparcia.
                  > Sama więc rozumiesz, że twoje odejście nie złamie nikomu serca.
                  > :-)
                  >

                  Mówisz z zawziętą nienawiścią, która wsącza zjadliwość do pospolitych słów, jak
                  kropla potężnej trucizny, padająca do szklanki z wodą.
          • adam.eu Re: grupa wsparcia 27.12.09, 23:11
            Rito, przeczytałem anons. Pierwsze, co sprawdzam w kontrowersyjnych postach, to od kiedy nick jest w użyciu przed postem i czasem to pilotuję po poście.

            Tu przed postem pierwszy raz, więc duże prawdopodobieństwo, że ktoś może prowokować, robić sobie jaja, albo jakiś stary nick najzwyczajniej w świecie wstydzi się na forum swoich osobistych skrywanych spraw lub obawia się ujawnienia w środowisku, również żeby partner(ka) go nie nakrył (a).

            Wydaje mi się, że jeżeli ktoś szuka wsparcia (przeczytałem pomocy i zrozumienia w celu ratowania związku), to już próbował nie raz porozumienia z partnerem, nie udało się nie wiadomo z jakiego powodu i nie wierzy, że sami poradzą sobie.

            Nie czuję się dobry ani w kojarzeniu, ani w rozbijaniu związków, więc autorce postu nie odpowiedziałem, zresztą tu ona prosiła tylko o założenie grupy wsparcia.

            Sądzę, że część Twojej rady nie jest dobra dla każdej osoby na każdym etapie. Pisząc o AA chciałem pokazać, że są sytuacje, kiedy inni z zewnątrz mogą pomóc, czytałem o uzależnieniu, o hazardzie. A o ilu rzeczach nie wiem? O, jest jeszcze uzależnienie od seksu chociażby.

            Jestem też dość bliski sugestii gosi.43 w tym wątku.
            • rita100 Re: grupa wsparcia 29.12.09, 15:27
              Adam, nie ma sprawy. Takie sprawy to mały pikuś. Pan Pikuś ;)))
              Nie przejmuj się tak tym, że mamy różne zdania.
    • nononr1 Re: grupa wsparcia 27.12.09, 19:13
      dawaj na maila zaraz Ci się "rozjaśni"...
      • gosia.43 Re: grupa wsparcia 27.12.09, 19:42
        Myślę sobie , że w takiej sytuacji najskuteczniejsza byłaby terapia
        małżeńska , albo chociaż indywidualna a nie powielanie
        "cierpiętnictwa" wśród kobiet , które są w "trudnych" związkach - to
        może przynieść Ci tylko chwilowe zrozumienie , nic więcej.
        gosia
    • anika.edu Re: grupa wsparcia 28.12.09, 15:36
      Kochani,
      Bardzo Wam dziekuje za odpowiedzi. To fantastyczne, że jestescie tak silnymi,
      stabilnymi i cierpliwymi (jak np. Rita) osobami, radzącymi sobie z problemami. I
      mowie to zupełnie szczerze. Spośród wszystkich ludzi mądrych i pięknych
      najbardziej imponują mi zaradni. Ja jednak taka nie jestem, jestem pełna wad,
      słabości i wątpliwości. Szukałam różnych form pomocy od medytacji po fachową
      literaturę, teraz pomyślałam o grupie wsparcia -nie umiem tego trafniej nazwać.
      Czy jest w tym coś złego, że człowiek nie chce być sam, że potrzebuje drugiego
      człowieka do rozmowy? Nie mam rodziny, pracuję z samymi mężczyznami, czuje się
      osamotniona w swych problemach, czy jest coś złego w dzieleniu się z innymi
      swoimi doświadczeniami problemami ( i wcale nie chodzi o pranie brudów
      małżeńskich). Jeśli ktoś woli grać role Pani Dulskiej i udawać, że nie ma
      problemów to jego wybór. Ja "wołam o pomoc" bo sobie nie radze i czekam na odzew
      kogoś w podobnej sytuacji.
      • gosia.43 Re: grupa wsparcia 28.12.09, 18:37
        Twoje dwa posty są różnej treści. W pierwszym wołasz o pomoc - bo
        jest Ci bardzo trudno w Twoim związku i nie bardzo sobie z tym
        radzisz , w drugim piszesz , że jesteś bardzo samotna , ale nie
        chcesz "opowiadać" o swoich problemach małżeńskich . To potrzebujesz
        wsparcia i " wzmocnienia siebie " , czy towarzystwa ? - bo to dwie
        różne sprawy.
        Co do szukania kobiet i dzielenia się wzajemie opiniami w podobnej
        sytuacji - to przypuszczam , że trafniejsze byłoby jakieś forum
        tematyczne , nie regionalne.
        gosia


        trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
        posiada...

        <*>
        • an.majchrzak Re: grupa wsparcia 29.12.09, 17:11
          > Twoje dwa posty są różnej treści.....
          Ja nie widzę tu żadnej różnicy w treści. Z tego co zrozumiałam autorka wątku po
          prostu ma problemy i nie ma do kogo się wyżalić ani kogo poradzić.
          > To potrzebujesz
          > wsparcia i " wzmocnienia siebie " , czy towarzystwa ? - bo to dwie
          > różne sprawy.
          Żartujesz chyba. Najbardziej naturalną i skuteczną formą wsparcia jest kontakt
          ze znajomymi (bliższymi i dalszymi) - między innymi po to budujemy sięc
          kontaktów społecznych. A na terapię należy iść wtedy, kiedy naturalne wsparcie
          społeczne jest niemożliwe lub niewystarczające.
          > Co do szukania kobiet i dzielenia się wzajemie opiniami w podobnej
          > sytuacji - to przypuszczam , że trafniejsze byłoby jakieś forum
          > tematyczne , nie regionalne.
          Z tym się jak najbardziej zgadzam
      • rita100 Re: grupa wsparcia 29.12.09, 15:42
        anika.edu napisała:

        > Kochani,
        > Bardzo Wam dziekuje za odpowiedzi. To fantastyczne, że jestescie tak silnymi,
        > stabilnymi i cierpliwymi (jak np. Rita) osobami, radzącymi sobie z problemami.
        > I > mowie to zupełnie szczerze.

        **********************************************************
        Anika, co nas nie zabije to nas wzmocni - znasz to powiedzenie?
        Albo drugie: Umiesz liczyć, to licz na siebie!
        Nie licz na grupę wsparcia, bo możesz jeszcze w większe kłopoty wdepnąć. Sama
        widziałaś w tym wątku jak człowiek może niszczyć drugiego. Uważaj na siebie i na
        takie pochopne znajomości.
        Szczęśliwego Nowego Roku

        Tu jest Twoje miejsce i w każdej chwili możesz dzielić się swoimi wrażeniami na
        Krakforum. Pozdrawiam.
        • un.truck Re: grupa wsparcia 01.01.10, 00:15
          www.prapelnia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=10:czerwony-namiot-comiesiczne-spotkania-kobiet-w-krakowie&catid=11:strefa-kobiet&Itemid=13
          A moze tu znajdziesz wsparcie, wsrod kobiet, ja sie wybieram
Pełna wersja