PRACA,praca...

IP: *.milc.com.pl / *.milc.com.pl 04.02.04, 15:01
mam pytanie-był ktoś w Angli na wakacyjny zarobek???jak to można zalatwić
żeby na granicy nie wrócili??trzebia mieć jakieś pozwolenia itp.chciałabym
przez miesiąc tam popracować ale nie wiem jak się zabrać za to,nie chcę
jechać w "ciemno"...studiuję,jeśli to jakieś
ułatwienie..odpowiedzcie,plizz!!!
    • Gość: zre Re: PRACA,praca... IP: *.milc.com.pl / *.milc.com.pl 06.02.04, 12:02
      nikt nie pomoże????
      • Gość: aston Re: PRACA,praca... IP: *.zab.citynet.pl 06.02.04, 22:07
        Byłem w Anglii, ale 4 lata temu, więc nie wiem jak jest teraz w tej
        organizacji przez którą tam byłem- w Concordii ( www.concordia-
        iye.org.uk/ ) aby dzięki nim wyjechać trzeba się liczyć najpierw z wydatkiem
        (wtedy było 100 GBP) na wpisowe, a wcześniej trzeba mieć tzw. aplikację -
        wszystko trwa długo - korespondencja itp. a na dodatek jest później losowanie,
        więc nie ma pewności że się pojedzie. No i takie sprawy ludzie załatwaiają już
        w listopadzie na nastepny rok (proszą o przysłanie aplikacji).
    • Gość: Teresa Re: PRACA,praca... IP: *.net-serwis.pl 08.02.04, 18:51
      nie bylam, ale wiem ze slyszenia: w wakacje jest ciezko z praca, bo jest najazd
      studentow z calego niemal swiata
      podobno gwarancje na wjazd i nawet legalna prace w wymiarze ok.20 godz
      tygodniowo daje wykupienie kursu jezykowego w jednej ze szkol w Wlk.Brytanii-
      (juz tu w Polsce trzeba wykupic), ale na min. 1/2 roku - inaczej czesto
      zawracaja
      kurs kosztuje, czy oplaca Ci sie na 1 miesiac, nie wiem
    • katarzynasophia Re: PRACA,praca... 08.02.04, 21:24
      to zalezy, czy chcesz wyjechac przed czy po maju 2004. jesli po, to pewnie beda
      wszystkich wpuszczac, GB otwiera granice i rynek pracy dla panstw, ktore wejda
      do UE (ale jak to bedzie w rzeczywistosci, to jeszcze nikt nie wie). jesli
      chcesz jechac przed majem, to moze byc problem. dzieki wizie studenckiej mozesz
      pracowac 20 godzin tygodniowo (ale w rzeczywistosci mozesz ile tylko sie da,
      pod warunkiem ze znajdziesz prace), ale musisz wykupic szkole minimum na pol
      roku. szkoly sa rozne - jedne tanie i tylko po to zeby dostac wize, ale nie
      licz, ze sie czegokolwiek tam nauczysz. te, ktore oferuja dobrych nauczycieli i
      gwarantuja nauczenie - sa dosyc kosztowne. wjazd to dopiero 1/4 sukcesu. jesli
      nie masz zadnych namiarow i jedziesz w ciemno - wszystko zalezy od szczescia i
      od tego jakie wrazenie zrobisz na pracownikach Homme Ofice, ktorzy z kamienna
      twarza pytaja na granicy o cele twojej podrozy. najwiekszym problemem w GB jest
      praca (szczegolnie w okresie wakacyjnym, a szczegolnie w Lodnynie). jesli nie
      znasz jezyka i chcesz jechac w ciemno, to, moim zdaniem, lepiej poszukaj czegos
      w Polsce. Srednio w wakacyjne tygodnie do GB przyjezdza 60 tysiecy Polakow (nie
      mam info, ilu wyjezdza, ale nie wiecej niz 50%) Nasycenie rodakami jest tak
      duze, ze nie zdziwilo mnie jak kilka razy zadzwonil telefon i ktos po polsku o
      cos spytal, musialam odpowiedziec w moim jezyku - to chyba pomylka;-)
      Stawki godzinne ze wzgledu na duzy popyt na prace sa coraz nizsze. kilka lat
      temu 5 funtow na godzine to byla najnizsza stawka, teraz Polacy pracują nawet
      za 1.7 na godzine parzac kawe w knajpach na Soho. wziawszy pod uwage, ze
      mieszkanie kosztuje srednio 50-80 funtow na tydzien, to raczej glodowa stawka.
      zastanawiam sie co bedzie w wakacje - jesli Polacy "uderzą" na GB to pewnie
      jezyk bedzie glownym wyznacznikiem zatrudnienia, no, chyba ze jestes fachowcem
      w jakiejs dziedzinie (na brak pracy nie narzekają - fryzjerzy, hydraulicy,
      elektrycy, itp.)
      jej, ale sie rozpisalam. zajrzyj na strone www.goniec.com (polonijny magazyn
      wydawany w Londynie)- moze tam znajdziesz interesujace cie informacje, a jesli
      masz jakies pytania, to napisz do mnie katarzynasophia@gazeta.pl - z
      przyjemnoscia odpowiem.
      acha, jeszcze jedno, odradzam wszelkie firmy oferujace wyjazdy do szkol, pracy
      itp, jesli nie maja referencji. znam osobiscie bardzo duzo przypadkow
      wykorzystywania Polakow przez samych Polakow. niektore historie nie maja
      konca...
Pełna wersja