Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obiady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 15:57
a co takiego ta "Sachara"?
może to od ruskiego sachara pochodzi?
    • Gość: Leccinum Re: Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 16:06
      Bełkotliwy ten tekst, może by ktoś streścił?
      • bierfreund Re: Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obi 17.01.10, 16:24
        MPK to debile, na Kazimierzu jednak da sie zjesc i autor to wybitny grafoman.
        Tak w jednym zdaniu.
        • Gość: maru Re: Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obi IP: *.ists.pl 17.01.10, 16:35
          co za czepialski koleś, niech jeździ taksówkami lub samochodem prywatnym,
          proponuje też rower w szczególności o tej porze roku, trzeba szare komórki
          odświeżyć, mam tylko nadzieje że nie zrobiłem błędu w tekście, bo na pewno autor
          tekstu zaraz mi go wytknie :)
        • Gość: anna Ciężko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 17:14
          byłoby wyrazić krócej to, co mam w tej sprawie do powiedzenia. Można się dopisać (c: ?
    • Gość: An Re: Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obi IP: *.ists.pl 17.01.10, 16:15
      Czy ktoś wie o czym ten gość pisze? :)
    • Gość: notak Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obiady IP: *.chello.pl 17.01.10, 16:20
      Miałem napisać, że bełkot, ale już mnie ktoś ubiegł :-)
    • Gość: gość Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obiady IP: *.ibd.gtsenergis.pl 17.01.10, 16:27
      szkoda, że przed opublikowaniem tego tekst nikt nie sprawdził, że Tanie Dranie
      od początku tygodnia stoją zamknięte...
    • Gość: kumin Uuuuu, uu! IP: *.zax.pl 17.01.10, 17:12
      Ale dno! przykre, Wyborcza strzela sobie w stopę puszczając takie
      gnioty. Czy to w ogóle czytał ktoś w redakcji?
    • Gość: m. inteligentny, blyskotliwy, ironiczny artykul IP: *.krj29.petroinform.com 17.01.10, 17:32
      prosze przeczytac jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem :).
      • Gość: notak Re: inteligentny, blyskotliwy, ironiczny artykul IP: *.chello.pl 17.01.10, 17:42
        Ale po co?
        • Gość: m. Re: inteligentny, blyskotliwy, ironiczny artykul IP: *.krj29.petroinform.com 17.01.10, 17:57
          ach, to pytanie oznacza ze nie ma nadziei... juz tylko umrzec zostaje... bo po
          co to wszystko?
          • Gość: An Re: inteligentny, blyskotliwy, ironiczny artykul IP: *.ists.pl 17.01.10, 19:22
            Tak, inteligentny, blyskotliwy i ironiczny artykul - niestety tylko dla autora
            :) Swoja droga, gdyby w tramwajach wyswietlaly sie teksty Nowickiego, tez byloby
            zabawnie. Ze zacytuje poczatek: "Wsiadłem do tramwaju. Był to tramwaj zwykły,
            choć nowy [...]; nosił numer osiem, w kierunku na Borek (lubię jeździć w tamtym
            kierunku, tyle ciekawych przystanków po drodze)."
      • Gość: góral Re: inteligentny, blyskotliwy, ironiczny artykul IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 08:15
        Mi też się (jak zwykle podoba) w 100% krakowskie w starym dobrym
        mieszczańsko-inteligentnym stylu.
    • Gość: kr E tam, Sachara ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.10, 17:50
      "Chiszpania - Pampeluna: pięć osób rannych ..."
      To oczywiście też z telewizji tramwajowej ...
      Po prostu masakra!
    • Gość: emily Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obiady IP: *.chello.pl 17.01.10, 18:43
      Pan Nowicki zdaje sie byc coraz bardziej znudzony tym, o czym pisze.
      Coraz wiecej miejsca - w przekonaniu, że jest autorem wybitnym -
      poswięca dygrysjom, nie mającym z kulinariami nic wspolnego, a coraz
      mniej (o ile w ogole) rzetelnej krytyce krakowskiej gastronomii.
      Zazwyczaj z informacji jedzeniowych dowiedziec sie z tekstu mozna, ze
      danie sie nazywało śmiesznie i kosztowało tyle a tyle, a pani
      kochanka/przyjaciółka/kumpel byli zaskoczeni i zażenowani, i
      rozmawiali o literaturze.

      Czyta sie te błahostki czasami nawet dobrze, choc oczekiwania od
      recenzenta kulinarnego pozostaja jednak diametralnie inne. Przede
      wszystkim domagam sie bowiem rzetelnosci - a tej coraz czesciej
      brakuje. Ostatnio Nowicki polecał np niedziałające Meze, dzis -
      niedziałających Drani. Podsumowujac wiec: ani to recenzja
      gastronomiczna, ani aktualny i na biezaco z zyciem miasta felieton.
      Szkoda.
    • Gość: Student Grafomania. IP: *.prusa10-pd.petroinform.com 17.01.10, 20:46
      Być może to moja ignorancja i nieznajomość współczesnych trendów literackich, ale ten artykuł przypomina mi wypociny człowieka, który nienaturalnie sili się na pisanie w ciekawym stylu.

      Osobiście wolę mniej szyku przestawnego i przedstawienie treści w sposób, który ułatwia przyswajanie zawartej w tekście informacji. Albo przynajmniej tego nie utrudnia.
      • Gość: emily Re: Grafomania. IP: *.chello.pl 17.01.10, 21:05
        no tak, tyle ze w tym tekscie nie ma praktycznie rzecz biorac zadnych
        informacji. Ktos to trafnie strescił pare postów wiecej: na Kazimierzu
        da sie gdzieniegdzie zjesc, tv tramwajowa robi orty, a panu Nowickiemu
        nie obca jest komunikacja miejska. Jak sie to ma do krytyki kulinarnej?
        • Gość: art czepiacie sie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 21:36
          Pan Jan jest ZNAKOMITYM aktorem ,[ ach jak pięknie w MAGNACIE robił patelnie...]
          i teraz zaczyna zajmować się gastronomią, ja i tak wole go od niejakiego
          Makłowicza, co to jak zrobił na ekranie jedzenie, to jego własne dzieci uciekały
          od tego, jak od trucizny [fakt!!!]
    • Gość: denton Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obiady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 22:05
      "Rząd Korei Południowej pomoże panną i kawalerom..." -powinno być kawalerą chyba :)) Może by tak w slownik ortograficzny zainwestować?
      • Gość: Czesiek No właśnie w tym rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 23:03
        że grafoman to ten z tej telewizji. Mam całą kolekcję zdjęć z potwornymi bykami
        ortograficznymi z tych "newsów" z bombardierów.
      • Gość: gosc Re: Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obi IP: *.ibd.gtsenergis.pl 22.01.10, 17:04
        pannom i kawalerom - liczba mnoga, końcówka -om
        1 panna odmienia się panną :/
    • h-mol Redaktorek potworek 17.01.10, 22:37
      Cóż za pretensjonalny bełkot! Żurnalista Nowicki to jak widać
      kolejny, obok niejakiego Wiatraka wynalazek Krakowskiego Dodatku do
      Reklam.
      • Gość: nuda_w_comarchu czyta go cała inteligencja gazetowo krakowska IP: *.chello.pl 17.01.10, 23:07
        gdyby pisał zwyczajne nudne recenzje kucharksie nikt by go nie
        czyatł i nie było by tu tylu komentarzy. wartość tych recenzji kryje
        się w tym, że są bardzo "krakowskie" nie bez kozery autor cytuje tu
        wypowiedzi żulczyka
        • Gość: jacuzzi warior Re: czyta go cała inteligencja gazetowo krakowska IP: *.82-134-23.bkkb.no 18.01.10, 08:02
          nie piszcie zle o panu znafcy bo znowu wątek skasują !
      • Gość: devo Przerost formy nad treścią. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 07:31
        Rozumiem pisanie nieszablonowych artykułów ale ten to delikatne
        przegięcie. Popapada momentami w bezsensowny bełkot.
        • Gość: imd więcej takich tekstów IP: 82.177.125.* 18.01.10, 07:55
          No i proszę: w recenzji kulinarnej jest wątek o poprawnej
          polszczyźnie - i jaka dyskusja od razu! A kto czyta te recenzje? no
          w pierwszej kolejności właściciele przybytków: "nam dokopał, to może
          dokopie i innym" he he. A ja bardzo lubię ten styl i te dygresje,
          choć jak widac większość woli styl "info z bombardiera" - krótko,
          treściwie, bez zdań złożonych.
    • Gość: Obserwator Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obiady IP: *.chello.pl 18.01.10, 09:16
      Po co panu Nowickiemu lektura jeżeli sam twierdzi, że przystanki ciekawe?
      • marinellla Re: Wielkie żarcie Nowickiego: Tłuste, zimowe obi 23.01.10, 19:40
        Obserwator, trafne spostrzeżenie:)
        Też ziewałam nad tym artykułem czekając na informacje o jedzeniu, ale
        faktem jest, że Telewizja M (MTV?:P) prezentuje niezgorszą żenadę.
        Ostatnio był jakiś pseudośmieszny filmik o dziecku, które pobazgrało
        książeczkę i dostało w tyłek od ojca, graficznie ohydny, podpisany
        wierszem częstochowskim.
    • Gość: g Tanie Dranie, Bordo, Deli Bar. Tłuste, zimowe o... IP: 77.236.0.* 19.03.10, 17:00
      tak paskudnego obiadu jak w bordo nie jadłam chyba nigdzie. zestaw lunchowy
      składał się z: wersja a) zupy jarzynowej czyt. mrożonki z hortexu zalanej
      mlekiem i bryłą soli oraz kurczakiem z sosem kaparowym. Kurczak był
      niejadalny, nawet nie chcę myśleć z jakiej kategorii hodowli pochodził, zalany
      był, chyba wodą morską i szczątkami kaparów. zestaw numer 2 to zupa
      pomidorowa, koloru ledwo pomarańczowego czyli łyżeczka przecieru + bulion z
      kostki+ śmietana a na drugie, uwaga, wogeza. Jest to kromka najtańszego,
      słodkiego chleba tostowego z kawałem tłustej świnki, na to grubaśny plaster
      żółtego sera. wszsytko zalane wodą morską. To jest kpina a nie jedzenie, nawet
      za 15 pln. Natomiast w lokalu tłumy co wskazuje na to, że nadal w Krakwoie co
      tanie to dobre. Obok siedział pan prof z uj zachwalając swojemu zagranicznemu
      koledze "excellent soups". Bez komentarza.
      • Gość: Daro- student Re: Tanie Dranie, Bordo, Deli Bar. Tłuste, zimowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 23:52
        Witam.
        Jadam w Bordo od początku istnienia tej restauracji, i nie zdażyło
        się żeby cokolwiek choć w przybliżeniu przypominało powyższy opis
        (woda morska? Egzotyczny towar jak na małopolskę. Mysłi pani, że
        właściciele specjalnie go sprowadzają?). Jedzenie jest bardzo
        smaczne, jest go dużo a ponadto jest sprzedawane w bardzo
        przystępnej cenie (notabene nie 15 pln lecz 12,90 za zestaw). Nie
        spotkałem się też tam z żadną wogezą, lecz z walezą. Jak na moje
        męskie standardy kawał schabowego zapieczonego z serem i podany na
        grzance to idealny sposób na zaspokojenie apetytu. Jeszcze jedna
        sprawa - tam nikt nie numeruje zestawów, są trzy zupy i cztery
        drugie dania do wyboru do tego sórówki i ziemniaki lub frytki.
        Wszystkie składowe można dowolnie dobrać, co jest dość unikalne w
        swej różnorodności (jeżeli chodzi o zestaw dnia) na skale Krakowa.
        Zastanawia mnie czy zjadła pani wszystkie te drugie dania i zupy
        jednego dnia, żeby napisać tą jakże "przenikliwą" recenzję?
        Pozdrawiam pani g - ciekawy inicjał pewnie od pewnego przymiotnika
        określającego inteligencje lub jej brak.
        • Gość: g Re: Tanie Dranie, Bordo, Deli Bar. Tłuste, zimowe IP: 77.236.0.* 26.04.10, 20:51
          Wybacz, studencie drogi, że nie mam jakieś pomysłowej ksywki. G to inicjały
          mojego imienia. W przeciwieństwie do Ciebie, jem nie tylko żeby zaspokoić
          apetyt. Lubię dobre jedzenie, podróżuje a w moim mieście szukam miejsc gdzie w
          końcu będzie można dobrze zjeść za niewielkie pieniądze. Nie rozumiem, po co
          ludzie, którzy nie interesują się sztuką kulinarną, nowościami i tym co się w
          kuchni dzieje w ogóle zaglądają na strony z recenzjami kulinarnymi. Skoro jak
          widać, dla Ciebie najważniejsze to się najeść a nie smakować. to nas różni a
          nazywanie kogoś głupim za to,że napisał jak było i przy okazji trochę na
          gotowaniu i jedzeniu się zna, no cóż...
    • Gość: rafał Tanie Dranie, Bordo, Deli Bar. Tłuste, zimowe o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.10, 13:57
      Chyba od tej pory w Bordo wiele się zmieniło. Nadal może i jest ciemno, czasem
      tłoczno i nieco duszno, ale wcale nie zniechęca mnie to, kiedy jestem głodny.
      Szczerze, bardziej zniechęcają mnie bezdomni w barach mlecznych, choć i tych
      można ominąć, gdy po prostu idzie się zjeść. Bordo proponując obiady za 13,90
      chyba nie ma na celu sprowadzania do siebie zblazowanej i wybrednej nieco
      (niczym pan autor) klienteli. Natomiast proponuje wiele ciekawych i całkiem
      dobrych, a ostatnio także często zmieniających się dań. Filet w sosie
      kasztanowym oraz chłodnik litewski naprawdę bardzo dały radę! Przepraszam KOKO
      po przeciwnej stronie ulicy, ale bardziej zdecydowanie podoba mi się
      propozycja BORDO, chociażby ze względu na swoją oryginalność i wybór (mimo
      zestawu surówek, który tak bardzo odstrasza pana autora). Niestety nie wszyscy
      moga sobie pozwolić na ceny jakie oferują lokale na starym mieście. Bordo jest
      doskonałym miejscem dla osób, które chcą dobrze zjeść i nie zastanawiają się
      przy tym specjalnie nad tym, czy kolor ścian i diody będą pasowały
      kolorystycznie do jego kotleta.
Pełna wersja