Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem

    • Gość: Poczta Precz! Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.tktelekom.pl 21.01.10, 22:57
      Jeszcze lepsza poczta na Miasteczku Studenckim (ul. Rostafińskiego). Moja żona
      z 1,5 rocznym dzieckiem czekała ostatnio 1,5 godziny. Może warto założyć tam
      muzeum PRL?
    • Gość: KroGór UP62 - Opolska w pawilonie koło kładki IP: 77.236.0.* 21.01.10, 23:34
      niedawno skrócono czas pracy poczty 8:00->10:00, która obsługuje duże osiedle
      Krowodrza Górka plus część Prądnika Białego Zachód. Tradycyjnie czynne są dwa
      okienka (lub czasami nawet jedno) zamiast trzech, kolejki permanentne, mnóstwo
      starszych osób z pęczkami książeczek i rachunków, i stojących często w celach
      towarzysko-zakupowych (tyle sklepów wokoło!), małe ciasne pomieszczenie,
      kolejka zwinięta w środku. Panie z obsługi na szczęście miłe (przynajmniej dla
      mnie, bo i ja staram się być miły), starają się jak mogą ale to za mało jak na
      takie warunki. Najbliższe poczty to albo na Zdrowej (tam też niezły sajgon),
      albo Azory (trochę lepiej). Prawdziwy skansen PRL-u.
    • Gość: stały bywalec Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 23:49
      Poczta na Węgierskiej zadziwia mnie jeszcze jednym. Wynajmuję mieszkanie w
      Podgórzu razem z mężem, mamy 2 różne nazwiska. Przychodzę na pocztę z awizem
      (oczywiście listonosz nie pofatygował się na górę, choć cały dzień ktoś był w
      domu) W ręku mam dowód osobisty swój, upoważnienie od męża na odbiór wszelkiej
      korespondencji. Stoję te minimum 40 min, wieczorem ponad godzinę. Pani wydaje
      mi list i mówi: 2zł.
      Jak to, list jest opłacony (nie dodaję od siebie, że opłata obejmuje
      doręczenie do domu). Na co Pani: tak ale odbiór listu za kogoś kosztuje 2 zł.
      To znaczy co, ktoś wysłał do męża list, zapłacił za niego, leniwy listonosz go
      nie dostarczył, ja stałam godzinę w kolejce, żeby odebrać ten list i mam Wam
      za to jeszcze zapłacić??!
      Pani odpowiada że tak jest od dawna. No właśnie nie jest bo często takie listy
      zawsze odbierałam... Zapłaciłam, bo zależało mi na otrzymaniu listu...a
      myślicie że dostałam jakieś pokwitowanie??? No jasne że nie. Coś mi tu
      śmierdzi naciągactwem i oszustwem. Jestem bardzo zmęczona pocztą na
      Węgierskiej. Mam nadzieję że opinie z tego forum trafią do jakiegoś dyr. albo
      innej instancji. Nie liczę na zmiany tylko na wstyd personelu, za całokształt.
      • Gość: moinka Re: Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 00:07
        ooo też stało sie nieraz na Węgirskiej, drugich takich bab w okienkach w życiu nie widziałam, Nie mogłam paczki większej wysłać w tych okienkach mniejszych bo im się na większą wagę isć zwazyć nie chciało...lenistwo !!

        naprawdę wiem, ze trochę wysiłku i da się sprężyć
      • Gość: goscUSA Re: Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.itt.com 22.01.10, 00:17
        u mnie idiotyczne awizo dostawalem jak przychodzily urzedowe listy z
        Polski.Poniewz nie ma nikogo w domu jak przychodzi listonosz to
        zostawial awizo i musialem jechac na poczte(u nas czeka sie 5-10
        minut przed swietami , poza swietami nie ma ludzi) bo wszystko
        zlatwia sie on line (rachunki) lub zostawia w skrzynce dla
        listonosza, paczki przesylane sa UPS lub Fedex i zostawiane przed
        drzwiami.Jak wyjezdamy np na wakacje to robie online stop i pisze
        kiedy wracam to przywoza mi cala poczte w dniu powrotu. Dlaczego w
        polsce listonosze nie przywoza paczek do domu?
    • icc217 Ale palic nie wolno 22.01.10, 00:03
      Bo zakazy nic nie kosztuja. Poje...y kraj.
    • Gość: gość portalu Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 62.233.211.* 22.01.10, 00:29
      W urzędzie pocztowym w budynku Biprocmwapu - ul Morawskiego w
      Krakowie(budynek i biura to relikt sam w sobie) jest AUTOMAT do
      sprzedaży (opłaty - czyli zlikwidowania kolejej po znaczki!)
      znaczków. Od kiedy zawitałem do tego grodu kraka i dokładnie w to
      miejsce (okolica urzędu) ZAWSZE jest ZAKLEJONY
      INFORMACJĄ "NIECZYNNY"! (jak dobrze policze to już
      dziesęciolecie "ogłoszenia" minęło jakiś czas temu. Moje interwencje
      w tej sprawie u Pani "kierowniczki" (?) za drzwiami tuz przy wejścju
      zawsze - bo niejednokrotne - kwitowane były: "zgłaszałam, ale brak
      częsci" PRZEZ DZIESIĘCIOLECIE??!!! To jedno z tych "pocztowych
      jaskólek co anonsuja TOTALNĄ ABNEGACJĘ WALORU jakim jest PRACA
      DOBRZE WYKONANA. Taka jedst nasza MONOPOLISTYCZNA (chciało by się
      napisać "LUDOWO-SOCJALISTYCZNA" Poczta Polska... tradycje nawet te
      sanacyjno poprawne mająca głęboko w "szacunku do klienta" przeważnie
      pamiętajacego BŁYSZCZĄCY DASZEK czapki i świeżego MUNDURU
      FUNKCJONARIUSZA codziennie pukającego do drzwi z UŚMIECHEM. To
      KROPKA. czasy inne, listonoszo-doreczyciele inni a urzad nadal z lat
      pięcdziesiatych UBIEGŁEGO WIEKU.
    • Gość: beanik Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 07:47
      to panu Kierzkowskiemu trzeba ostrej krytyki w gazecie, zeby zaczal pracowac?
    • Gość: beanik Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 07:53
      korzystam z poczty ma Komorowskiego. Panie bardzo mile i uczynne, mimo kolejek
      i lekkich nerwow klientow. koszmar przy okienku z paczkami i listami, gdzie
      takowez nadaja zaklady pracy w ilosciach hurtowych. stalam (i nie wystalam)
      kilka razy za pracownikiem przynoszacym ponad 100 listow poleconych. to tak
      jakbt 100 osob stalo przede mna. czy nie mozna zrobic osobnej obslugi klientow
      grupowych????????
    • Gość: MarFi Re: Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 212.160.172.* 22.01.10, 07:55
      Buahaha! A dopiero co zamknęli pocztę na Limanowskiego. Zawsze był
      tam tłok. A teraz otworzą w okolicy Węgierskiej. Czyli na
      przykład... Na Limanowskiego?! Kogoś ładnie tam porąbało na tej
      poczcie.
    • Gość: gosc Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.ghnet.pl 22.01.10, 08:23
      Proponuje takze sprawdzic, jak wyglada sytuacja na Zdrowej. Prawie zawsze
      zamkniete jedno okienko, kolejka tak wielka, ze nie da sie wejsc do srodka.
      Koszmar!
    • jpl5 Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem 22.01.10, 08:34
      Miłość bliźniego )))) trudno stosować w kolejce która jest na więcej niż
      10 minut.
      Ciekawi mnie gdzie żyje p. rzecznik Poczty Polskiej w Krakowie !!!!
      To samo pytanie dotyczy "góry" tej instytucji.
      Następne pytanie dotyczy czasu wyszukiwania listów poleconych.
      Kiedyś miałem przyjemność odbierać je w UPT na Placu worcowym w Krakowie.
      Nie licząć kolejki której tam prawie nie było Pani wydawała list
      w "mgnieniu oka".
      Teraz skazano mnie na UPT przy ul Topolowej.
      W tym urzędzie znalezienie listu to średnio 5 minut.
      Odbieram średnio po 3 szt tygodniowo. Kiedy mam te 3 awiza jestem
      załatwiany nawet bez kolejki / trafiło się parę razy takie szczęście / ok
      15 minut.
      Zgodzę się z tezą p. rzecznika Poczty Polskiej w Krakowie, że średnio 10
      min potrzeba na załatwienie 1 osoby.
      Jest to jednak pokrętne tłumaczenie.
      Liczenie czasu do odstania jest proste ILE CZASU BĘDZIE STAŁA W KOLEJCE 6-
      ta osoba? To chyba zakres liczenia ze szkłoy podstawowej !!!!!
      Następne pytanie do p. rzecznika: dlaczego Poczta Polska dołączyła do
      tych co lasy wycinają !!!!
      Awizo w starym stylu to mała karteczka NOWE TO 1/2 A4
      To samo z potwierdzeniem odbioru listu poleconego i pkwitowaniem zapłaty
      ( różnica znacznie większa ).
      Nie wspomnę już, że pani z okienka biegnie po ten kwitek do drukarki.
      Ciekawi mnie jednakowe tłumaczenie czasu straconego przez nas w UPT przez
      p rzecznika oraz p. która nadzoruje Rejon Śródmieścia ( może źle
      określiłem to stanowisko ), ale dzwoniłem w tej kwestji parę razy.
    • Gość: mirek Re: Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 09:12
      Mnie już dawno przestały dziwić absurdy na poczcie.
      Przykład z poczty na Mackiewicza:
      - żeby wysłać list polecony, muszę przykleić znaczki. Po co? skoro i tak list
      jest zostawiany na poczcie?
      - ta sama poczta. Czytałem gdzieś, że poczta za 100 mln wprowadza system
      elektronicznej kontroli przesyłek. Wszystko pięknie, system jakiś już jest, przy
      odbiorze przesyłki pani w okienku nie wypełnia ręcznie tylko drukuje
      potwierdzenie ale problem w tym, że jedyna drukarka jest u kierownika, więc
      panie robią kilometry dziennie żeby odebrać wydruki. Szybciej już było z wypisaniem.
      - żeby wziąć fakturę ta sama historia. Trwa to średnio z 10 minut.

      Dla mnie najgorszą pocztą jest poczta przy ulicy zdrowej. Średni czas
      oczekiwania to dla mnie w godzinach popołudniowych ok. 1,5h. Nawet jak jest 5 osób.

      Poczta to oczywiście jest to głęboki PRL. Problemem są i ludzie i durne
      procedury, niedopracowane pomysły itp, itd. A przede wszystkim problemem jest
      brak chęci zmian.
      • Gość: m Re: Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.zamek.net.pl 13.02.10, 15:35
        po co przyklejac znaczki???? hehehhe dobre.bo poczta ci sprzedaje
        znaczki a ty sobie je masz nakleic.nie ma takiej usługi jak
        naklejanie znaczków.moze jeszcze list za ciebie napisac.
    • Gość: Krakusik Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.chello.pl 22.01.10, 09:39
      Proponuję zmianę nazwy z "urząd pocztowy" na "nierząd pocztowy", a
      tego typu opisana działalność to "nierząd pocztowy" w Krakowie na
      os. 2 Pułku Lotniczego. Ostatnio rozbawiła mnie reklama Banku
      Pocztowego z informacją "na kazdej poczcie" - Gratuluję pomysłu ...
    • Gość: kla Wola Justowska - też dramet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 09:45
      Jedźcie na pocztę przy skręcie do ZOO na Królowej Jadwigi. Tam średnio stoi się też 45 minut. Malutka poczta, dwa stanowiska (z czego często działa tylko jedno po południu) i "niezbyt miła" kierowniczka, która ma już wszystko w nosie, a korona z głowy jej by nie spadła, jakby sama
      pomogła swoim biednym pracownicom. Powstało wiele firm w tej okolicy i jeden koleś który wysyła zbiorowo listy polecone to czasem godzina. Na Woli pobudowali apartamentowce, więc ludu co niemiara.

      Jednym słowem - sajgon.
      • Gość: wiesiek Re: Wola Justowska - też dramet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:34
        Jest dokładnie jak Pan pisze. Ja raz czekałem godzinę i 20 minut, żeby
        odebrać awizowany list, mimo że w dniu w którym dotarło awizo byłem w
        domu, ale listonosz nawet nie raczył tego sprawdzić. Powinno być osobne
        okienko dla opłat, a osobne do odbioru awiz. I rzeczywiście mnóstwo
        jest osób, które wysyłają hurtowo po 50-100 listów poleconych na raz i
        blokują kolejkę. Jestem zawsze chory na samą myśl, gdy muszę udać się
        do tego Urzędu Pocztowego na Królowej Jadwigi
    • Gość: wsx skamielina z czasów komuny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 10:08
      ale za komuny jakoś ta poczta działała bo były w miarę normalne proporcje
      między liczbą personelu a "kierownictwem". Teraz zmniejszyli liczbę
      pracowników obsługujących klienta do minimum, ale za to kierownicy,
      dyrektorzy, prezesi i ich wice- mnożą się jak wszy na kożuchu ( i tyle samo z
      nich pozytku )
    • krakower Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem 22.01.10, 10:20
      Polczta Polska zamiast uzywilizować swoje usługi i pracowników
      finansowała papieskie pielgrzymki. List z Wawrszawy do Krakowa idzie
      tydzień. A w okienkach krakowskiech urzędów pocztowych urzędują
      aroganckie, leniwe idiotki. Nigdy nie zdarzyło mi się cokolwiek tam
      załatwić bez awantury.
    • Gość: marta Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 62.121.129.* 22.01.10, 10:22
      U mnie listonosz zostawia awizo nawet na listy zwykłe :) Ma od razu wypisane.
      A 40 minut na poczcie przy Kuźnicy Kołłatajowskiej to normalka. Swoją droga
      zadziwiające, że wszystkie listy z zagranicy przepadają bez sladu.... Do tej
      pory już cztery...
    • Gość: gosc Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.01.10, 10:29
      Same skargi i zale, ktore uderzaja w sciane.

      Dziwi mnie, bo przeciez Polacy to taki pomyslowy narod, ze jeszcze nikt nie
      stanal w godzinach szczytu przed poczta sprzedajac znaczki z pod palta o
      zlotowke drozej, za to bez kolejki ;-) Wybor nalezy do Pani i Pana, znaczek u
      mnie, albo godzina stania!

    • Gość: anulawi Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 109.243.172.* 22.01.10, 10:33
      Trzy tygodnie temu przeprowadziłam się z Krakowa do Poznania i tutaj
      sprawa wygląda równie beznadziejnie. Już zdążyła swoje odstać.
    • Gość: Krakus A ja nie narzekam.. IP: *.ists.pl 22.01.10, 10:52
      Sami malkontenci a ja nie narzekam.

      Nie zazdroszę pracownikom poczty pracy.

      To nie jest łatwa praca.

      Kraków rozbudowuje się w szybkim tempie. Powstają ciągle nowe
      budynki z nowymi mieszkańcami.

      A urzędów ubywa.

      Jesli narzekać, to nie na Bogu Ducha winne pracownice poczty, ale na
      BANDĘ PASOŚYTÓW, AGENTÓW, ZŁODZIEI I CZŁONKÓW MAFII - zwanych
      potocznie POLITYKAMI.

      To Oni tak rządzą, że jest jak jest.

      Jaki pan taki kram.
      • Gość: m Re: A ja nie narzekam.. IP: *.zamek.net.pl 13.02.10, 15:38
        zgadzam sie z opinią. łątwo narzekac n a pracowników.zawsze sie
        mozna pofatygowac do dyrekcji z opiniami i krytyką a nie wzdychac w
        kolejce.
    • Gość: asik Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 95.178.34.* 22.01.10, 11:06
      Tak politycy do tego doprowadzili ,że jest jak jest.I ciagle strach przed zwolnieniami tych szarych biednych roboli.
    • Gość: krk listonosz nie chce doręczać.. IP: 77.79.229.* 22.01.10, 11:10
      Byłam tydzien chora i nie wychodziłam z domu. W tym czasie do
      skrzynki wrzucono mi 2 aviza na listy polecone. Czyli listonosze już
      na poczcie je wypisują, a przesyłki w ogóle nie biorą ze sobą. Nawet
      nie sprawdził czy jestem w domu. W cenie znaczka jest dostawa do
      domu!!!
      • Gość: kofi Re: listonosz nie chce doręczać.. IP: *.home.aster.pl 22.01.10, 17:03
        ja raz przy odbiorze niewielkiej paczki w okienku dostałem paczkę z wypełnionym
        awizem już na dzień następny. włącznie z godziną kiedy to listonosz nie zastał
        mnie w domu :)
        • Gość: pocztówka Re: listonosz nie chce doręczać.. IP: *.mynet.com.pl 30.01.10, 15:58
          cwaniaczku - zapomniałeś dodać którego dnia odbierałeś z urzędu swą
          paczuszkę :) W tym samym dniu co przyszła czy dopiero na szósty
          dzień kiedy to są drukowane lub pisane drugie awiza tak by
          przepisowo w siódmym dniu klient je dostał do skrzynki? :)
          • Gość: m Re: listonosz nie chce doręczać.. IP: *.zamek.net.pl 13.02.10, 15:42
            no własnie .listonosz po 7 dniach zanosi wam drugie awizo na list
            który lezy juz 7 dni w urzedzie i czeka na odbiór stad tylko awizo w
            skrzynce.ale lepiej jęczec niz pomyślec/a moze powinien chodzic z
            jednym listem do bólu do skutku
    • Gość: Nana Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.gryfwarszawa.pl 22.01.10, 11:27
      A propos przesyłek poleconych: w moim rejonie (PP - Warszawa, ul. Gołkowska 25) listonosze z założenia nie noszą przesyłek poleconych, tylko wrzucają awizo. I jeszcze od razu wystawiają awizo powtórne, które zazwyczaj przychodzi pomimo odbioru przesyłki. Pracownice poczty uważają to za normalne i na dodatek twierdzą, że listonosze nie są ich pracownikami, więc nic nie mogą z tym procederem zrobić (i w domyśle - nie należy się skarżyć)
    • Gość: chili Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 89.174.215.* 22.01.10, 11:45
      Poczta wprowadziła kody paskowe na blankietach opłat. Teraz w większości
      urzędów pocztowych Panie przejeżdżają czytnikiem przez blankiet wprowadzając
      dane do komputera, a potem wpisują to samo ręcznie!!! Przecież to ABSURD!!!
      I druga sprawa – segregacja przesyłek awizowanych. Za każdym razem Panie
      przeszukują wszystkie półki, koszyki i pudełka w poszukiwaniu listu. Jaka to
      strata czasu!!! Przecież można to chyba jakoś precyzyjnie oznaczać i sprawnie
      zorganizować!!!
    • Gość: BieS Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:45
      Moje doświadczenia z pocztą (warszawską, przy ul.Broniewskiego) są jeszcze fajniejsze. Poczta jest 500m od mojego miejsca pracy, na który to adres przychodzą moje przesyłki, m.in. z tego powodu, że pracujemy dłużej niż szanowny UP i zawsze ktoś tam jest. To, że niektóre przesyłki nie są dostarczane, a awizo zawsze jest drugie, to normal. Przywykłam. Czekam na przesyłkę z Allegro - dwa tygodnie , dwa i pół, ale OK, to się przecież zdarza. Ani listonosza, ani awiza. Dzwonię do nadawcy - trzy dni wcześniej wróciła jako "nieodebrana"! Bałagan na poczcie zawsze w konsekwencji uderza w klienta. Te "drugie" awiza - jak sądzę - wynikają z tego samego - przesyłki poczta ma obowiązek odesłać po dwóch tygodniach, jeśli klient ich nie odbierze. Jeśli z powodu bałaganu i zalegania paczek i listów w urzędzie termin zbliża się ku końcowi - awizo jest od razu drugie. Ty masz mniej czasu na odbiór, ale poczta jest "czysta". Moja paczka pewnie się zapodziała w jakimś kątku i listonosz nie miał już czasu na żadne podejścia - zwyczajnie ją odesłali. Wysłałam skargę, mailem - nawet nie raczyli odpowiedzieć. I jak tu nie dostać piany? Ale przyznaję - obsługa na pocztach warszawskich - przynajmniej ta "okienkowa" znacznie się poprawiła, jet szybciej, panie też są milsze.
    • Gość: maq Absurdy pocztowe: 40 minut przed okienkiem IP: 217.153.125.* 22.01.10, 12:49
      Za każdym razem gdy muszę iść na pocztę najpierw strzelam sobie mokrą szmatą w
      ryj, po tym jakoś lepiej znieść to, co się tam dzieje.
Pełna wersja